Strona 18 z 19

Re: Steve Harris - British Lion

: czw gru 01, 2016 10:08 pm
autor: wydra77
Dostał ktoś fotki od rogala z Krakowa?
Bo cos nie mogę się z nim dogadać

Re: Steve Harris - British Lion

: pt gru 02, 2016 1:41 pm
autor: RALF

Re: Steve Harris - British Lion

: pt gru 02, 2016 3:43 pm
autor: pinio
Właściwi ludzie na właściwym miejscu :D

Re: Steve Harris - British Lion

: ndz gru 04, 2016 2:49 pm
autor: Budziol
Dostał ktoś fotki od rogala z Krakowa?
Bo cos nie mogę się z nim dogadać

z Rogalem jest ciezko sie dogadac :wink:

Re: Steve Harris - British Lion

: wt gru 13, 2016 7:37 pm
autor: RALF

Re: Steve Harris - British Lion

: śr gru 14, 2016 9:56 am
autor: The_Alchemist
ja do Rogala pisałem, zobaczymy czy odp

Re: Steve Harris - British Lion

: pn gru 19, 2016 10:12 pm
autor: gumbyy
British Lion zagra na Wacken.

Re: Steve Harris - British Lion

: śr gru 21, 2016 7:48 pm
autor: Budziol
czym sobie na to zasluzyli? ;-)

Re: Steve Harris - British Lion

: śr gru 21, 2016 8:58 pm
autor: gumbyy
czym sobie na to zasluzyli? ;-)
Nie mam pojęcia :lol:

Re: Steve Harris - British Lion

: czw lut 09, 2017 7:04 pm
autor: Pati
British Lion will be playing 'More Than Festival' in Slovakia this summer!
Pre-sale - https://goo.gl/wu90cF
More information to follow - http://mtfest.sk/


Ktoś się wybiera? :)

Re: Steve Harris - British Lion

: czw lut 09, 2017 10:31 pm
autor: beaviso
W tych samych dniach mają pojawić się na festiwalu w Szwecji, więc tym razem pewnie skorzystają z samolotu. Z całym szacunkiem, ale jakoś nie czuję klimatu British Lion w wydaniu wysokiej sceny gdzieś na polu, za jasności. To jest band klubowy. Ja poczekam na inne daty. Marzy mi się lot do portugalskiego Faro na 4 dni (RYR z Modlina lata 2x w tygodniu). Bilety lotnicze RYR wyjdą taniej niż paliwo do Insi PL->SK->PL, miła Pati :P A Harris lubi tam zaczynać tournée Liona w niewielkim klubie. Maybe some day. Poczekam aż się ta trasa skrystalizuje. No i po wizycie w Sopron wiem, że nawet ukochany band nie robi należytego wrażenia gdy ogląda się go z perspektywy narkomańskiego spędu niemytych łachmytów ;)

M.

Re: Steve Harris - British Lion

: czw lut 09, 2017 10:32 pm
autor: Invader
A w secie coś zmienią ?

Re: Steve Harris - British Lion

: czw lut 09, 2017 10:34 pm
autor: beaviso
Raczej na pewno utrzymają kawałki jeszcze nieopublikowane na LP, a może coś premierowo dodadzą, bo mieli coś 7 nowych, brakowało ze 3 do LP. Plus kilka "żelaznych" z debiutanckiego krążka. Ja bym się raczej martwił, czy setu nie skrócą - w końcu to festiwale, a raczej nie przypadnie im rola headlinera.

btw. Spitfire, Bible Black i These Are The Hands słucham od pamiętnego dnia niemal codziennie... Kurczę, Book of Souls poszło w odstawkę :D

M.

Re: Steve Harris - British Lion

: pt lut 10, 2017 8:45 am
autor: krusejder
British Lion zamiast BoS ?? To brzmi jak żart ;)

A do Faro i regionu Algarve polecam polecieć na minimum tydzień. Oczywiście w letniej połowie roku. Niezależnie od tego, czy gra tam BL, czy nie :)

Re: Steve Harris - British Lion

: pt lut 10, 2017 11:41 am
autor: Pati
W tych samych dniach mają pojawić się na festiwalu w Szwecji, więc tym razem pewnie skorzystają z samolotu. Z całym szacunkiem, ale jakoś nie czuję klimatu British Lion w wydaniu wysokiej sceny gdzieś na polu, za jasności. To jest band klubowy. Ja poczekam na inne daty. Marzy mi się lot do portugalskiego Faro na 4 dni (RYR z Modlina lata 2x w tygodniu). Bilety lotnicze RYR wyjdą taniej niż paliwo do Insi PL->SK->PL, miła Pati :P A Harris lubi tam zaczynać tournée Liona w niewielkim klubie. Maybe some day. Poczekam aż się ta trasa skrystalizuje. No i po wizycie w Sopron wiem, że nawet ukochany band nie robi należytego wrażenia gdy ogląda się go z perspektywy narkomańskiego spędu niemytych łachmytów ;)

M.
Faro byłoby super, ale póki co nie nastawiam się na trasę po klubach. Poczekamy, zobaczymy. Wiesz, że można też polówką pojechać, nie trzeba od razu "krową" ;) Biorąc pod uwagę małą ilość koncertów IM, na którą w tym roku się wybiermy to szkoda byłoby nie pojechać na BL... To jest tylko "trochę" dalej niż Sanok... :D :D

Re: Steve Harris - British Lion

: pt lut 10, 2017 5:26 pm
autor: beaviso
BL owszem, ale w innym otoczeniu... Klub, klub, tylko klub. A w przypadku wyjazdu na Słowację słabo wygląda relacja koszt:efekt, zero atrakcji poza BL, czas i $$$ nadmierne w stosunku do uzyskania celu. No tak to określę ;)
British Lion zamiast BoS ?? To brzmi jak żart ;)
Też mnie to dziwi. Ale chyba ktoś mnie zaraził przekonaniem do tej muzyki, nawet wiem kiedy infekował ;)
Ja już tak mam, że słucham do urzygu w kółko tego samego przez jakiś czas, zwykle kilka miesięcy, potem to wypada z obiegu i wchodzi inne, i tak w kółko, czasem nawet na dłużej coś wypada. Od listopada wpadło BL - i to w jakości YouTube, bo nowych kawałków inaczej nie posłuchasz - i wyparło BoS. Aktualnie w odbiorze plasuje się pomiędzy ulubionymi kawałkami z BoS (tzn. BL jest oczywiście niżej), ale wyżej niż te kawałki BoS, których nie polubiłem (np. WTRRD, SOTV, TMOS - nawet musiałem sprawdzić tytuły, bo 2 nie pamiętałem... hehehe). W muzyce muszę usłyszeć to coś, co daje mi energię, a wykonanie nie może razić (jakość odsłuchu już może, nie jestem melomanem). Niektóre kawałki czy momenty BL idealnie do mnie trafiają, no cóż, mimo już 23 lat noszenia długich włosów nigdy nie byłem metalowcem:D Zresztą co do Maiden, to od zawsze, jak tylko zacząłem pewne smaki i smaczki rozróżniać, identyfikowałem się z "opcją harrisianą".

M.

Re: Steve Harris - British Lion

: śr sie 02, 2017 8:13 am
autor: Iron_Black
jest gdzies z gdańska jakis zoorganizowany wyjaz na harrisa do berlina ? :)

Re: Steve Harris - British Lion

: śr sie 02, 2017 10:18 pm
autor: Budziol
Plbus ;)

Re: Steve Harris - British Lion

: pn sie 07, 2017 7:44 am
autor: Pati
Albo pkp, przynajmniej my nim wracamy. ;) a koncert zajebisty! :) :)

Re: Steve Harris - British Lion

: pn sie 07, 2017 10:16 pm
autor: beaviso
a koncert zajebisty! :) :)
Serio :?:

Trudno mi jednoznacznie podzielić tę opinię. W uchu mi jeszcze dzwoni, a przez połowę koncertu jakiś szaleniec z gitarą zasłaniał mi widok na scenę, pot z niego kapał i w ogóle po palcach deptał, rękami nie mogłem machać, bo gryf mi przeszkadzał, albo noga owłosiona jakaś... Zdjęcia nawet nie dało się zrobić, bo facet co chwila stawał na przeszkodzie. Zero zoomu, a i tak nic nie widać. No jak tak można było, panie Stefanie?!? :P :twisted:

M.