Virtual XI

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Invader
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8713
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Virtual XI

Postautor: Invader » wt maja 30, 2017 8:28 pm

Wyobraźcie sobie, ze nie ma tematu o tym zacnym krążku :o :)

To oceny :


1. Futureal 8/10
2. The Angel and the Gambler 5,5/10
3. Lightning Strikes Twice 7/10
4. The Clansman 7,5/10 tylko wersja live z Brucem.
5. When Two Worlds Collide 8/10
6. The Educated Fool 7,5/10
7. Don't Look to the Eyes of a Stranger 8/10
8. Como Estais Amigos 8/10

Ocena końcowa : 7,43/10
Like reflections on the page. The world's what you create.
Obrazek

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Schizoid » wt maja 30, 2017 8:32 pm

Futureal 8,5/10
The Angel And The Gambler 7/10
Lightning Strikers Twice 9/10
The Clansman 10/10 - tylko wersja z BB ;) Nie no, nie tylko, ale wolę
When Two Worlds Collide 8,5/10
The Educated Fool 9/10
Don't Look To The Eyes Of A Stranger 7/10
Como Estais Amigos 9/10

Ze średniej wychodzi pewnie coś koło 8, ale ja od dawna daję 9. Za dużo mnie z nią wiąże i 10 to nie jest odpowiednia ocena dla Clansmana. Wyższej w skali po prostu nie ma.

Album sporo traci przez produkcję, a szkoda. Nie wiem, jak brzmią te nowe remastery, może lepiej.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1033
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Virtual XI

Postautor: MaidenFan » wt maja 30, 2017 8:38 pm

Futureal 9/10
The Angel And The Gambler - krótka wersja 8/10, długa 3/10
Lightning Strikers Twice 8/10
The Clansman 10/10 - też wolę z Brucem.
When Two Worlds Collide 7/10
The Educated Fool 10/10
Don't Look To The Eyes Of A Stranger 5/10
Como Estais Amigos 10/10

W sumie to na produkcji traci wszystko co nie jest wyprodukowane przez Bircha...

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 332
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Sardi » wt maja 30, 2017 8:45 pm

Dziwi mnie fakt, że duży odsetek fanów IM stawia jedenastkę najniżej. Brzmi kiepsko, ale warstwa muzyczna poza Angelem to naprawdę dużo lepsze rzeczy od takiego The Book of Souls, czy nawet Brave New World imho.

Awatar użytkownika
RALF
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8850
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Virtual XI

Postautor: RALF » wt maja 30, 2017 9:07 pm

Futureal 7/10
The Angel And The Gambler 3/10
Lightning Strikers Twice 6/10
The Clansman 8/10
When Two Worlds Collide 6/10
The Educated Fool 5/10
Don't Look To The Eyes Of A Stranger 3/10
Como Estais Amigos 6/10

Dla mnie od 20 lat to ich najsłabszy album, niezmiennie.
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden

Dzosef
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1230
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Dzosef » wt maja 30, 2017 10:16 pm

Futureal 8/10
Angel Gambler 5/10
Lightning Strikes Twice 7/10
Clansman 8/10 z Brusem 9/10
When Two Worlds Collide 7/10
Educated Fool 9/10
Don't Look To The Eyes Of A Stranger 7/10
Como Estais Amigos 7/10

Zaznaczam przy tym, że dla mnie 7/10 to dużo, a 10tki daje ekstremalnie rzadko.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel, Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham

Awatar użytkownika
widman
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3032
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Virtual XI

Postautor: widman » wt maja 30, 2017 10:53 pm

Flaki z olejem ta płyta. Trywialne melodyjki, kilka momentów zwyczajnie słabiutkich. Dużo życia te utwory dostały na żywo, warto posłuchać, chociażby z Virtual Insanity '98 z Japonii. Ogień.

Futureal 9/10
Angel Gambler 3/10
Lightning Strikes Twice 6/10
Clansman 7,5/10
When Two Worlds Collide 8/10
Educated Fool 6/10
Don't Look To The Eyes Of A Stranger 6/10
Como Estais Amigos 6/10
FOR THOSE ABOUT TO ROCK - WE SALUTE YOU !

Awatar użytkownika
Mr. M
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2504
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Mr. M » wt maja 30, 2017 11:34 pm

Nie dziwię się, że tyle ludzi stawia ją najniżej, bo w momencie premiery była to najsłabsza płyta Maiden :wink: Natomiast zależy jaki niektórzy mają stosunek do czasów po reunion, ja taki AMoLaD stawiam jeszcze niżej, ale to nieczęsta opinia :B
Mam rozumieć, że fani Killers i Number of the Beast codziennie walą 0,7 do obiadu albo wręcz jabola czy tam dwa czteropaki Tatry. Natomiast fani Somewhere in Time i Seventh Sona to wykształceni i zamożni właściciele mieszkań z ogródkiem za miastem?
Bruce Dickinson-Kmicic bo tak jak on zdradził Polskę to Bruce Iron Maiden w 1993 r. ale w porę się opamiętał!
Gdybym kochał w jednej setnej jakąś dziewczynę tak jak kocham pojedynek gitarowy Adriana i Dave'a w Infinite Dreams to była by traktowana tak ,że Julia przy niej była traktowana przez Romea jak głupia dziwka

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 332
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Sardi » śr maja 31, 2017 11:16 am

Osobiście AMoLaD stawiam chyba wyżej niż VXI

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#nomad
-#nomad
Posty: 5313
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Virtual XI

Postautor: LukaSieka » śr maja 31, 2017 2:25 pm

"A Matter Of Life And Death" dla mnie dużo niżej niż "Virtual XI". No i w momencie premiery raczej nie była to najsłabsza płyta Iron Maiden. W tym 1998 wydawała mi się dużo lepsza niż "The X Factor". Więcej w niej było życia i żwawej muzyki znanej z wcześniejszych płyt. Tak mi się wydawało wtedy, w 1998 roku....
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Dzosef
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1230
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Dzosef » śr maja 31, 2017 9:03 pm

Gdyby VXI nagrane zostało z Brusem to byłoby dziś uznawane za jedną z najlepszych płyt Maiden, jestem pewien.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel, Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Schizoid » śr maja 31, 2017 9:09 pm

To samo wiele osób pisze na temat The X Factor.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

pz
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Virtual XI

Postautor: pz » śr maja 31, 2017 9:15 pm

Nie słyszałem zbyt wielu utworów z tych płyt w wykonaniu Dickinsona, ale szczerze powiedziawszy wolę je z Blazem :)
Najbliższe plany:
11: W.A.S.P. (Hluk), Helloween (Praga, Warszawa), NK
12: Scorpions (Gdańsk?, Ostrawa?), NK, MZR (Bydgoszcz), Hetman (Warszawa)

2018:
01: Leash Eye (Warszawa)
02: NK
03: NK, Saxon (Drezno?), Rhapsody (Warszawa)
04: Rainbow (Praga), Steel Velvet
05: Bryan Adams (Warszawa), Blaze (Lublin), Iron Maiden (Tallin)
06: Judas Priest (Katowice), Graspop
...

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Schizoid » śr maja 31, 2017 9:21 pm

Man On The Edge akurat faktycznie najlepiej zaśpiewał z tych blejzowych, ale nie umiem sobie wyobrazić takiego Fortunes Of War w jego wersji. Ta płyta dużo zyskuje przez właśnie wokal.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 332
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Sardi » śr maja 31, 2017 9:57 pm

X Factor ciężko mi sobie wyobrazić w wersji Bruce'a, VXI prędzej. Ta płyta jest dość wesoła i skoczna w porównaniu do poprzednika.

Szkoda, że wykonywali z niej potem tylko Clansmana i Futureal.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Schizoid » śr maja 31, 2017 9:59 pm

Z drugiej strony nagrali mroczną i ciężką płytę z Dickinsonem - wspomniany wcześniej AMOLAD.

Bruce spokojnie dałby radę wypromować Como Estais Amigos na jeden z większych stadionowych hitów IM.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Awatar użytkownika
Sardi
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 332
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Sardi » śr maja 31, 2017 10:02 pm

tak jak to zrobił z Clansmanem swego czasu

usunięcie tego kawałka z setlisty to jeden z największych idiotyzmów w ich karierze (a trochę ich mieli :P)

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Schizoid » śr maja 31, 2017 10:21 pm

Usuwać sobie mogą, bo nie może być tak, że pula utworów granych na każdym gigu jest coraz większa. Ale fakt, powinni go czasami odświeżać.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Awatar użytkownika
widman
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3032
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Virtual XI

Postautor: widman » śr maja 31, 2017 10:46 pm

Przecież jakby Bruce nie odszedł (a Harris może i się nie rozwiódł...) to byłyby inne płyty! Co Wy gadacie w ogóle heheh :)
Na bank powstałby inny materiał, nigdy nie mielibyśmy takich tematów jak Brave New World itp.
Zostaliby w tematach LP "Fear of The Dark" myślę, nawet pokusiłbym się o to, że ich akcje by spadły, bo sam "Fear" nie był już mocną płytą (jak i cały heavy metal wtedy) więc mogłoby być tak, że Iron Maiden zaliczyłby nawet kilka słabych płyt a potem może nagrałby coś dobrego i elektryzującego.

W 1998 roku "Virtual" na pewno wydawał się lepszy i żwawszy niż "Factor" jednak czas pokazał, że "Factor" był bardziej ambitny jednak, co mu wyszło na dobre. Więcej ciekawego materiału. "Virtual" razi banalnością, a już zwłaszcza Nicko się nie popisuje.
FOR THOSE ABOUT TO ROCK - WE SALUTE YOU !

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Virtual XI

Postautor: Schizoid » śr maja 31, 2017 10:53 pm

Jakby wyglądały płyty, gdyby Bruce nie odszedł, to możemy sobie tylko gdybać. Wątpię, by IM dalej chciało ciągnąć tematy z NPFTD i FOTD, bo to po prostu na 3 płycie byłoby nie do przyjęcia. Ambicje kompozytorów raczej nie pozwoliłyby na nagrywanie kolejnego krążka na wzór poprzednich.

I myślę, że bez znaczenia, czy Bruce by został czy nie, ojciec Harrisa i tak by umarł. A przecież to (i rozwód) jest właśnie wydarzenie będące przyczyną klimatu TXF.
It's too bad she won't live! But then again, who does?


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości

cron