Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1539
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: hipcio_stg » pn lip 11, 2016 1:49 pm

Dlaczego chcecie się pozbywać jakichkolwiek osób z koncertu? Przecież to właśnie dla tej masy ludzi Maiden gra tyle lat i w takiej formie. Mogliby zostać zamkniętą grupą dla zagorzałych fanów i grać w pubach East endu do dzisiaj. Tylko czy wtedy poznalibyście Maiden? Im więcej ludzi na koncercie, tym więcej zarobi organizator. Jeżeli organizator wyczuje zysk zrobi wszystko, by go powtórzyć/pomnożyć. To może bezpośrednio przełożyć się na kolejny koncert/ty w kraju. Wolę ludzi skaczących niż palących. Dlaczego w Szwecji czy Niemczech potrafią grać pięć koncertów rocznie? Bo jeździ sporo fanów. Gdyby było pięć koncertów PL w przyszłym roku to zaliczyłbym je wszystkie. Ile zaliczyli by niezainteresowani? Jeden - ten najbliżej miejsca zamieszkania.

Awatar użytkownika
mila
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 410
Rejestracja: pt maja 28, 2010 10:08 pm
Skąd: wlkp

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: mila » pn lip 11, 2016 1:57 pm

A ja miałem chwilową zachciankę, żeby po koncercie wpaść do tego "Liverpoolu" i ludziom się poprzyglądać. :) Rozsądek jednak zwyciężył. Późno już było, człowiek coraz starszy i nie chce mu się poniewierać po barach. W 2014 przyczepiła się jakaś babska wywłoka i nie można było jej spławić, żeby sobie poszła do diabła. :D Za stary jestem na takie klimaty i na mękę z nieokrzesanymi przypadkowymi osobami.
Teraz było spokojnie. Spotkałem się ze znajomą ekipą z Krakowa zaraz po koncercie pod stadionem, potem w budkach zeżarliśmy z kumplem po kiełbasze i wsiedliśmy w tramwaj do centrum a potem piechotką do hotelu. Piwka napiliśmy się pod parasolami na dziedzińcu hotelowym.
może się zakochała? :lol:
2005: Chorzow
2010: Budapest
2011: Berlin, Warsaw, Prague, 2x London
2012: Philadelphia, Washington, Newark
2013: Stockholm, Paris, Berlin, Hamburg, Łódź, Gdańsk
2014: Brno, Poznań
2016: Berlin, Wrocław, Prague, Zilina
2017: Hamburg
2018: Tallin, Helsinki, Prague, Kraków...to be continued...

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 656
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Pierre Dolinski » pn lip 11, 2016 2:44 pm

W starym pierdzielu ze złomowiska historii nieistotnej? Raczej chciała, żeby jej piwo stawiać. :D :D :D

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Schizoid » pn lip 11, 2016 4:05 pm

Myślę, że gdyby Maiden było kapelą, która na koncerty przyciąga tyle ludzi, ile przyciągało Motorhead czy nawet trochę mniej, wyszłoby jej to na dobre. Formę musieliby trzymać, bo pieniędzy byłoby mniej i na każdym z koncertów po prostu dawaliby z siebie wszystko. Byłby to zespół bardziej otwarty na fanów i nie byłoby problemu by np. strzelić sobie z nimi fotkę po koncercie. Koncertów byłoby mniej? Niekoniecznie. Przyjmijmy, że mamy jeden koncert na trasę, podczas której Europę odwiedzają tylko raz. Jeżeli nie byłoby zbytniej rotacji fanów (a nie byłoby jej, bo kapela nie należałaby do tych czołowych, co za tym idzie, "niedzielnych" odbiorców miałaby znacznie mniej), a ludzie na koncertach zaliczaliby jeden co dwa-trzy lata, Maiden gościłoby u nas przy każdej okazji. Na Machine Head nigdy nie przyjdzie 38 tysięcy ludzi, ale zespół zagrał ostatnio kilka sporych koncertów w Polsce i raczej na pewno powtórzą takie odwiedziny.
Dla takiej liczby fanów ten zespół gra tyle lat? Dziwnym trafem, jak ta liczba znacznie wzrosła, to nastąpił spadek formy ;)

Bardzo trudno określić, jak wyglądałoby Maiden, gdyby odnosiło sukcesy zbliżone do Saxonu, ale niewątpliwie jest szansa na to, że byłoby lepiej, niż jest.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Nomad.1985
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Nomad.1985 » pn lip 11, 2016 4:34 pm

Machine Head? Mi ten zespół kojarzy się wręcz z encyklopedycznym przykładem kapeli dla niedzielnych fanów. Nie wiem, może to tylko moje skojarzenia. Z resztą tego co napisałeś się zgadzam.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Schizoid » pn lip 11, 2016 4:42 pm

Flynna uważam za pozera, który idzie za trendami, ale całościowo ten zespół jest na tyle ciężki i mało przyjemny dla uszu słuchaczy AC/DC i U2, że ma raczej mało przypadkowych "fanów". Na pewno to nie jest underground, ale nawet ja mam problem z odbiorem niektórych rzeczy od nich, jak np. The Blackening. A dwie pierwsze płyty to granie bardzo podobne do późnej Pantery, co na pewno odstrasza niedzielnych słuchaczy nieco cięższych rzeczy.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Nomad.1985
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Nomad.1985 » pn lip 11, 2016 4:44 pm

W drugiej połowie lat '90 dwie najbardziej niedzielne kapele to była właśnie późna Pantera i Metallica. Modne było wtedy granie amerykańskie, a klasyczne heavy z Wysp czy z Niemiec było w głębokim odwrocie. Wtedy słuchać Iron Maiden to było coś, nie mówiąc o Judas Priest czy Saxon.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Schizoid » pn lip 11, 2016 6:07 pm

Modne w jakich kręgach? Bo na pewno nie ogólnomuzycznych, wtedy światem rządził grunge. Pantery słuchali zapaleńcy starego thrashu, którym przyśpiewki Cobaina nie podchodziły. Więc nie powiedziałbym, że miała przypadkową publikę, wręcz przeciwnie. To byli ludzie, którzy chcieli konkretnego rodzaju muzyki. Że Metallica była niedzielną kapelką, to zgoda. Do dziś jest. A na Machine Head nie można patrzeć tylko przez pryzmat lat 90, bo kapela gra do dziś i powinno się ją oceniać za całokształt.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Nomad.1985
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Nomad.1985 » pn lip 11, 2016 6:19 pm

Piszę tylko co pamiętam. Pantera była wtedy dużo popularniejszym zespołem niż Iron Maiden. Na moim podwórku Ironów nie słuchał nikt pod koniec lat '90. Popularne były: Metallica, Vader, Sepultura, Pantera, Manson, Rammstein, Korn. To była sama końcóweczka lat '90. Potem poszedłem do liceum to tam kilka osób Iron Maiden słuchało, ale też bardzo mało. Może tak było tylko w moim mieście, tego Ci nie powiem, ale piszę to co widziałem. Gdzieś do 20 roku życia żyłem w przeświadczeniu, że Iron Maiden nie jest specjalnie popularne. Dopiero jak zobaczyłem prawie 30 tysięcy ludzi w Chorzowie w 2005 r. zmieniłem zdanie. Myślę, że Ironom bardzo pomogły te trasy historyczne, a także popularność jaką zdobyło Rock in Rio kilka lat wcześniej. To był jeden z bardziej profesjonalnych występów na DVD w tamtym czasie i jeden z pierwszych, tak głośnych. Internet też swoje zrobił. W mediach tradycyjnych typu telewizja Ironów nigdy specjalnie dużo nie było. Nie mieli kontrowersyjnych teledysków i tak charakterystycznych muzyków jak np. Ozzy czy Angus Young. To jest tylko moje wrażenie, może się mylę, ale myślę, że popularność Iron Maiden 10-15 lat temu była duża, dużo mniejsza w Polsce niż teraz. Na pierwszym swoim koncercie w Polsce, którym byłem było 6 tysięcy ludzi.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Schizoid » pn lip 11, 2016 6:57 pm

Na słabą popularność Żelaznej Dziewicy w latach 90 złożyło się kilka czynników, ale główne oczywiście to spadek formy i rozłam w zespole. A że Pantera była na topie, to nie ulega wątpliwości. Ale popularność nie oznacza tego, że kapela ma dużo niedzielnych fanów. Bo że paru się trafi, to wiadomo. Tak jest zawsze. Anselmo i przyjaciele nigdy nie grali muzyki do radia. Sam przyznam, że przy pierwszym odsłuchu płyty Far Beyond Driven padłem. Miałem za sobą klasyki, w tym legendy thrashu, czyli Slayera albo Metallikę, ale to po prostu było za ciężkie. Dlatego trudno mi o tej kapeli myśleć w kategoriach "niedzielności" ;) Niewątpliwie zrobiła ogromny sukces, ale poza te bardziej ortodoksyjne metalowe kręgi nie wyszła. Machine Head próbowało, a owoc tych prób, płyta The Burning Red, jest do dziś traktowana jako pomyłka w dyskografii zespołu, zaraz obok Supercharger. A ostatnim singlem pokazali, że jednak wciąż lubią klimaty nowoczesnego metalu.

Żeby nie robić offtopu napiszę jeszcze o tym, jak grają te mniej znane zespoły. Otóż grają dla fanów. Jeśli fanom nie spodoba się ostatni album, to z automatu przychód jest mniejszy i zainteresowanie zespołem również. A jako, że frekwencja na takim klubowym koncercie to dajmy na to, 1,5k osób, to nie mogą sobie pozwolić na spadek popularności, bo to by miało duży negatywny wpływ na stan ich kont bankowych. Dlatego starają się wypuszczać płyty na poziomie, dzięki którym przekonają do siebie nowe osoby, a dzięki którym starzy słuchacze ruszą się na koncert jeszcze raz. Chyba Metallica jest najlepszym przykładem tego, co zbyt duża popularność robi z zespołem.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Awatar użytkownika
Dejavu
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3805
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Dejavu » pn lip 11, 2016 8:34 pm

Żeby nie robić offtopu napiszę jeszcze o tym, jak grają te mniej znane zespoły. Otóż grają dla fanów. Jeśli fanom nie spodoba się ostatni album, to z automatu przychód jest mniejszy i zainteresowanie zespołem również. A jako, że frekwencja na takim klubowym koncercie to dajmy na to, 1,5k osób, to nie mogą sobie pozwolić na spadek popularności, bo to by miało duży negatywny wpływ na stan ich kont bankowych. Dlatego starają się wypuszczać płyty na poziomie, dzięki którym przekonają do siebie nowe osoby, a dzięki którym starzy słuchacze ruszą się na koncert jeszcze raz. Chyba Metallica jest najlepszym przykładem tego, co zbyt duża popularność robi z zespołem.
Akurat fakt, że zespół nie robi wszystkiego pod zadowolenie jak największej liczby słuchaczy zdecydowanie uznałbym za dobry. Inna sprawa, że nie wszystkie te próby zrobienia czegoś czego niekoniecznie oczekiwaliby fani wyszły Metallice dobrze (np. płyta St Anger będąca wg mnie straszną pomyłką). Chociaż ja nie jestem fanem ani jednej płyty tego zespołu, więc zapewne jestem nieobiektywny. Ale to zawsze plus dla nich, że spróbowali zrobić coś co może chcieli, a nie coś czego oczekują fani. Np. wypuścili takie coś jak Lulu, album który ja osobiście uważam za niesłuchalny, ale mam do nich pewien szacunek i sympatię za to, że przecież mogli się spodziewać jak podejdzie do tego większość słuchaczy, a już szczególnie większość metalowych słuchaczy, a jednak zrobili to. Zawsze będę miał większy szacunek do takiego podejścia, niż do grania równo pod dyktando fanów.

Nomad.1985
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 352
Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Nomad.1985 » pn lip 11, 2016 8:43 pm

Niekoniecznie pod dyktando. Czasami oczekiwania fanów są akurat zbieżne z tym co chce nagrać zespół.

Jeśli chodzi o odejście Dickinsona to myślę, że jeśli wtedy by nie odszedł, Iron Maiden po Fear of the Dark nagrałby 1-2 albumy, pewnie miałyby lepsze przyjęcie niż płyty z Blazem, ale w końcu Bruce i tak by odszedł. Myślę, że on chciał koniecznie spróbować kariery solowej, a maratońskie trasy z Iron Maiden by mu to uniemożliwiały. Gdyby tak odszedł w roku dajmy na to 1996/1997 to myślę, że już nigdy by nie wrócił i Iron Maiden by wtedy zakończył działalność.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1308
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Schizoid » pn lip 11, 2016 8:58 pm

Jego odejście było najlepszym, co wtedy mogło spotkać Maiden. Płyty z BB uważam za bardzo udane, a Bruce solo nagrał albumy, spośród których przynajmniej jeden jest lepszy od wszystkiego, co nagrano po reunion.

@Dejavu, fajnie powiedział kiedyś Phil Anselmo na temat wydawania takich rzeczy, jak Lulu czy Load. Jeśli zespół chce wydać taki twór, to niech powołany zostanie poboczny projekt. Inne logo, image. Wtedy będzie to oceniane jako coś innego, za co odpowiada inny zespół (pomimo tego, że skład jest zbliżony do kapeli, która decyduje się na coś takiego). Ludzie inaczej odbierają takie wybryki. A weźmy takie Mercyful Fate. To jedna z moich ulubionych kapel, więc mogę być nieco stronniczy, ale ten zespół nagrał różne płyty, w tym żadnej słabej. Niektóre bardzo się od siebie różniły, chociażby debiutancka Melissa od późniejszego Into The Uknown. Ale w każdej jest ten pierwiastek Mercyful Fate, praktycznie każda z nich została dobrze przyjęta. Każda inna, ale słychać, że nagrał ją ten sam zespół. Bo tego chcieli fani. Ale jednocześnie pozwolili zespołowi na rozwinięcie skrzydeł.
It's too bad she won't live! But then again, who does?

Awatar użytkownika
Dejavu
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3805
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: Dejavu » pn lip 11, 2016 9:03 pm

Niekoniecznie pod dyktando. Czasami oczekiwania fanów są akurat zbieżne z tym co chce nagrać zespół.
I wtedy wszystko jest ok :)

Chociaż nigdy nie będzie zespołu, który zadowoli wszystkich fanów.
fajnie powiedział kiedyś Phil Anselmo na temat wydawania takich rzeczy, jak Lulu czy Load. Jeśli zespół chce wydać taki twór, to niech powołany zostanie poboczny projekt. Inne logo, image. Wtedy będzie to oceniane jako coś innego, za co odpowiada inny zespół (pomimo tego, że skład jest zbliżony do kapeli, która decyduje się na coś takiego). Ludzie inaczej odbierają takie wybryki.
Nie wiem czy się orientuję dobrze, ale Lulu raczej jest traktowane jako poboczny projekt, na pewno nie jako pełnoprawny album.
Ale w sumie to nie widzę powodu dla których mieliby nagrywać pod inną nazwą jeśli daną rzecz będą nagrywały te same osoby. Raczej niektórzy fani mający problem z przyjęciem pewnych nowości mogą mieć z tym problem, ale to z kolei nie problem zespołu... Nie wiem. Mnie tam obchodzi tylko to, żeby muzyka była dobra. Dlatego idąc za tym przykładem Metalliki w miarę lubię Load (chociaż żaden świetny album to nie jest, zresztą ja sam Metallikę uważam za nieco przereklamowany zespół) i zupełnie nie lubię St Anger czy Lulu. Do tych płyt nie mam problemu typu "to jest inne" tylko "to jest słabe".

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#nomad
-#nomad
Posty: 5313
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: LukaSieka » śr lip 13, 2016 12:47 pm

A ja napisze coś co odbiega troche od waszej dyskusji o Iron Maiden i Metallice, ale za to pasuje do tematu i tego o czym była mowa wcześniej...
Mianowicie - Jarocin...... Co prawda byłem tylko w sobote, ale było widać co się dzisiaj z Jarocinem stało. Nie różni się prawie niczym od dzisiejszego Woodstocku, gdzie odnosi się wrażenie jakby pojawiało się tam więcej przypadkowych osób, ludzi zgarniętych jakby spod sklepu albo spod kościoła niż faktycznych fanów muzyki rockowej, metalowej. I tak potem można zobaczyć takie obrazki gdzie w trakcie utworów Slayer takich jak. "Angel Of Death" czy "God Hates Us All" podskakują, kręcą się w koło dobrani w pary jak na weselu roześmiane chłopczyki w arafatkach, machające przy tym ulizanymi na bok grzywkami na lewo i prawo. Jak dla mnie widok przekomiczny.....
Pewnie większość z tej publiki po wakacjach wróci do normalności, tj. obetnie włoski i wywali wszystkie te gadżety (arafatkę, pieszczochę, glany), bo idą zaraz do liceum, więc nie wypada :). Wspominać pewnie za to będą, ze kiedyś to się dopiero odwalało szopki i tańcowało niegrzecznie po piwku w Jarocinie i na Woodstocku :wink:.
Rozwalił mnie też widok kolesia, "punkowca", takiego widać do szpiku kości - ok. 20 lat, pozdzierane, rozwalone glany, poszarpane czarne jeansy, na ramonesce czerwoną farbą namalowana na całych plecach "anarchia", irokez postawiony na 30cm i łaził taki i trzaskał sobie selfie z jakimiś laskami w arafatkach najnowszym smartfonem Xperia Z3 za dwa tysiące złotych :D :D :D.
Widać zmieniła sie publiczność w Jarocinie z lekka :).
Ostatnio zmieniony śr lip 13, 2016 12:57 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
RALF
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8850
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: RALF » śr lip 13, 2016 12:53 pm

Czasy są inne - mamy dziś obieg informacji, dyfuzję kultur, subkultury (o ile istnieją jeszcze w sensie pierwotnym) stały się zdecydowanie bardziej inkluzywne, otwarte. Ludzie na koncerty przychodzą się bawić, nie zawsze tylko 'czcić kapele'. Taki znak czasów...
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden

Awatar użytkownika
widman
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3032
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: widman » wt lut 28, 2017 4:18 pm

Przywrócić METAL MILITIA !!!
FOR THOSE ABOUT TO ROCK - WE SALUTE YOU !

Awatar użytkownika
mila
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 410
Rejestracja: pt maja 28, 2010 10:08 pm
Skąd: wlkp

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: mila » śr mar 01, 2017 11:22 am

Rozwalił mnie też widok kolesia, "punkowca", takiego widać do szpiku kości - ok. 20 lat, pozdzierane, rozwalone glany, poszarpane czarne jeansy, na ramonesce czerwoną farbą namalowana na całych plecach "anarchia", irokez postawiony na 30cm i łaził taki i trzaskał sobie selfie z jakimiś laskami w arafatkach najnowszym smartfonem Xperia Z3 za dwa tysiące złotych :D :D :D.
Widać zmieniła sie publiczność w Jarocinie z lekka :).
Świetne :D
W Jarocinie jest klimat takiego pikniku rodzinnego. Jakby zamiast Slayera wyszedł Zenek to pewnie wiele osób by nie zwróciło uwagi.
Swoją drogą w tym roku zapowiada się kiepsko:

Jarocin, jak tłumaczą nam zorientowani w pomyśle, ma odejść od grania w stylu Luxtorpedy - na rzecz mniej znanych zespołów(...)Zaangażowanie Fish Emade ma z kolei pozwolić na otwarcie sceny w kierunku muzyki hip-hopowej.
- To mają być klimaty dla odbiorcy wysmakowanego, takie powiedzmy hipsterskie, trudno powiedzieć, czy ta droga jest dobra. Ma być totalnie inaczej, obrót o 180 stopni - mówi osoba znająca kuchnię przygotowań. Kaźmierczak już wcześniej mówił publicznie, że liczy się z krytyką i spadkiem frekwencyjnym.


http://www.jarocinska.pl/artykuly/jaroc ... ,65910.htm
2005: Chorzow
2010: Budapest
2011: Berlin, Warsaw, Prague, 2x London
2012: Philadelphia, Washington, Newark
2013: Stockholm, Paris, Berlin, Hamburg, Łódź, Gdańsk
2014: Brno, Poznań
2016: Berlin, Wrocław, Prague, Zilina
2017: Hamburg
2018: Tallin, Helsinki, Prague, Kraków...to be continued...

Awatar użytkownika
widman
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3032
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Utopijna wizja pozbycia się pozerów na koncertach Maiden

Postautor: widman » czw mar 02, 2017 10:57 am

Może nie, że kiepsko, bo będzie dość ciekawie muzycznie, tylko, że NIE NA TEN FESTIWAL.
Ktoś nie rozumie tradycji i legendy pewnych miejsc i potem robią się kwasy.
FOR THOSE ABOUT TO ROCK - WE SALUTE YOU !


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

cron