Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

FanMaiden
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 251
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 11:21 pm

Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: FanMaiden » ndz gru 26, 2010 9:59 pm

Jedna z najfantastyczniejszych płyt zespołu w trakcie wydania nie została doceniona. Niestety...

1995 rok. Maideni nagrywają płytę bez Bruce'a Dickinsona, który był z nimi 12 lat i odszedł z zespołu, by poświęcić się solowej karierze. Na jego miejsce został zatrudniony Blaze Bayley, co wywołało niemałe kontrowersje w światku muzycznym. A radykalna zmiana zespołu wyszła mu tylko na dobre. Zamiast galopad i melodyjnych utworów (jedyną taką piosenką jest rozpędzony "Man on the Edge"), dostaliśmy mroczne, raczej powolne utwory z genialnymi tekstami na temat mrocznych tajemnic osobowości człowieka. Tak naprawdę uważa, że TA płyta ma ze wszystkich płyt Maidenów najdojrzalszą warstwę tekstową. Sam Bayley zaśpiewał znakomicie, nie rozumiem za co został tak skrytykowany; jego głos pasuje idealnie do atmosfery płyty. Może i Dickinson jest lepszym wokalistą, ale Bayley stanął na wysokości zadania. Murray i Gers również w wysokiej formie, radzą sobie doskonale zwłaszcza z solówkami. Co do perkusji - po prostu poprawna robota. Poza tym mam wielki szacunek dla Steve'a, że po tak ciężkim dla niego okresie potrafił wyjść z dołka i skomponować tak fantastyczne utwory. Bo czego tu nie ma? Jest wcześniej wspomniany motoryczny "Man on the Edge", mroczne "Look for the Truth" (fantastyczny wstęp), "2 A.M." czy "Lord of the Files", a także bardziej melodyjny "Judgement of Heaven". A już absolutnym geniuszem kompozycyjnym są: rozpoczynający płytę rozbudowany 11-minutowy "Sign of the Cross", "Fortunes of War" (ze świetną partią gitar) czy "The Edge of Darkness" (znakomite przyspieszenie w środku; poza tym Bayley wznosi się tu na wyżyny swoich umiejętności wokalnych). Nieźle wypadają też inne utwory z płyty: "The Atermath" oraz "Blood on the World's Hands". Jedynym utworem, który nie do końca mi się podoba jest kończący "The X Factor" utwór "The Umbeliever" - jakiś taki dziwny, chaotyczny, nie do końca mnie przekonuje. Jedyne co mi się w nim podoba to niezła część środkowa, ale to niestety za mało. Jeszcze jedna sprawa: produkcja taka przez wielu krytykowana nie jest zła, wręcz przeciwnie, mimo że producentem nie był już Martin Birch.

Płyta ma u mnie 9+/10. Jest jedną z najlepszych płyt Maidenów, jej ocenę obniża jedynie nieszczęsny "The Umbeliever". Początkowo niedoceniona zyskała jednak wielu fanów na przestrzeni lat. Niestety, następny "Virtual XI" był już gorszy, ale również bardzo dobry.

IgorW
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1253
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: IgorW » ndz gru 26, 2010 10:56 pm

Czemu Blaze został niemiło przyjęty? To akurat proste - nie był Dickinsonem, to raz. Dwa - ludzie z natury z niepokojem patrzą na wszelkie zmiany heh. Duża część fanów, ale przede wszystkim dziennikarzy w UK, w d***e miało wtedy to, że Blaze też jest ciekawą osobowością z przyzwoitym głosem. Był inny niż oczekiwania a więc zły, stąd ta histeria i irracjonalne ględzenie. Teraz więcej fanów pozytywnie ocenia erę Blaze, nawet tych, którzy w 1995 roku narzekali.

Osobiście uważam, że to jedna z najlepszych płyt IM a pod względem tekstów zdecydowanie najlepsza. Zaryzykuję stwierdzenie, że podoba mi się bardziej, niż jakakolwiek późniejsza płyta IM (które też bardzo lubię :)). Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć o VXI.

Awatar użytkownika
gumbyy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3023
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » ndz gru 26, 2010 11:24 pm

Cóż... pamiętam jak dzisiaj, kiedy kupiłem oryginalną kasetę tuż po premierze i z wielkimi emocjami jechałem do domu. W domu odsłuch i totalne rozczarowanie. Ta muzyka zupełnie do mnie nie trafiła. Siedziałem, słuchałem kolejne razy i jedyne co mi przychodziło do głowy, to myśl: "to ma być nowy Maiden?". Po kilkunastu odsłuchach odłożyłem kasetę i nie słuchałem jej ze 2-3 lata. Po tym okresie któregoś dnia wrzuciłem tą taśmę do magnetofonu i BUM! Zostałem zaczarowany tymi dźwiękami. Pokochałem "The X-Factor" od początku do (prawie) końca. Jedynie wspomniany już ostatni kawałek mnie odrzuca. Reszta to kawał kapitalnego grania. Mroczne, posępne i niesamowite Maiden. Do dzisiaj jest to mój ulubiony album tego zespołu. Bez dwóch zdań.Zupełnie nie mam pojęcia dlaczego na początku ta muza nie potrafiła do mnie trafić.

Natomiast co do "Virtual XI" to już sobie tego grania tak mocno nie cenię. Przeciętna płyta, za mało dobrych kawałków i ogólnie jakaś taka słaba jak herbata 4 raz parzona z tej samej torebki ;)

Awatar użytkownika
Emilio
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2844
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Emilio » ndz gru 26, 2010 11:27 pm

A mnie X Factor chwycił od pierwszego odsłuchania :twisted: Cały czas jest w moim top5 płyt Iron Maiden.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."

Ludwig Wittgenstein

Awatar użytkownika
gumbyy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3023
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » pn gru 27, 2010 12:26 am

A mnie X Factor chwycił od pierwszego odsłuchania :twisted: Cały czas jest w moim top5 płyt Iron Maiden.
Ale tutaj chodzi o to, że nie została doceniona w okolicy premiery...

Awatar użytkownika
Lando
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1488
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 11:44 am
Skąd: Łódź

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Lando » pn gru 27, 2010 1:07 am

Dla mnie X-Factor to ulubiona pyta Ironów. Dlaczego nie doceniona? Bo ludzie patrzyli wtedy na Ironów pod kątem Dickinsona, tzn. - bez niego to już nie Ci sami Ironi. Co z tego, że kompozycje są naprawdę są niezłe - Blaze nie spełniał pewnych warunków, patrz, nie był "syreną alarmową". To moje zdanie... a, choć uwielbiam Dickinsona, ba, dla mnie to najlepszy wokalista metalowy, to top3 Iron Maiden to: X-Factor, Virtual XL oraz Iron Maiden... czyli płyty bez Bruce`a na wokalu...
"Zostawcie Tupoleva, nie oddawajcie go. Tam ciągle gra muzyka i wino piją wciąż."

niyol
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 48
Rejestracja: śr lut 03, 2010 10:47 pm
Skąd: Poznań

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: niyol » pn gru 27, 2010 1:31 am

Moim zdaniem, album The X Factor został niedoceniony ze względu na zmianę wokalisty. Dla większości fanów wokal Dickinsona stał się czymś nierozłącznym z wizerunkiem Maiden, a tu nagle pojawia się nowy, zupełnie inny Bayley.
Po latach, kiedy Bruce wrócił do zespołu, ludzie inaczej spoglądają na tą płytę i zaczynają ją doceniać. Nie ma już zniechęcenia do Bayley'a, bo Bruce jest na swoim miejscu. Tak sobie to tłumaczę.
A co do samej płyty to na pierwszym miejscu u mnie Look for the Truth.
Teksty rzeczywiście niesamowite, świetnie oddają uczucia jakie kłębią się w głowie człowieka postawionego w trudnej sytuacji życiowej - jego wątpliwości, lęki, rozczarowania. Bardzo lubię ten album i sięgam po niego zwłaszcza wtedy kiedy coś tam idzie nie do końca tak, jakbym tego chciała :)
po godzinach w wolnych chwilach kojarzę fakty

Awatar użytkownika
gumbyy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3023
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » pn gru 27, 2010 9:12 am

Moim zdaniem, album The X Factor został niedoceniony ze względu na zmianę wokalisty. Dla większości fanów wokal Dickinsona stał się czymś nierozłącznym z wizerunkiem Maiden, a tu nagle pojawia się nowy, zupełnie inny Bayley.
Po latach, kiedy Bruce wrócił do zespołu, ludzie inaczej spoglądają na tą płytę i zaczynają ją doceniać. Nie ma już zniechęcenia do Bayley'a, bo Bruce jest na swoim miejscu. Tak sobie to tłumaczę.
W moim przypadku tak nie było...

- nowy głos w zespole zupełnie mi nie przeszkadzał
- dla mnie Dickinson nie równa się IM
- płytę doceniłem zanim BD wrócił do zespołu
- nigdy nie byłem zniechęcony do Blaze.

Mike Stanley
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 609
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Mike Stanley » pn gru 27, 2010 9:56 am

Moim zdaniem to przede wszystkim poprzez zmianę wokalisty... I myślę, że muzyka z tej płyty nie trafiła w swój czas... Gdyby wydali tą płytę parę lat później, może zostałaby zupełnie inaczej przyjęta..
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley

Awatar użytkownika
erosinho
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 683
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: erosinho » pn gru 27, 2010 10:08 am

The x factor nie został zbytnio doceniony ani w czasie premiery, ani teraz. I nie bezpodstawnie, po prostu ta płyta ma masę mankamentów. Owszem, jest na niej wiele świetnej muzy, ale chyba na żadnej innej płycie zespołu nie dokonałbym tylu zmian co na x factor.
1. Wokalista. Z całym szacunkiem dla Blaze'a, ale na x factor radzi sobie średnio, momentami wręcz bardzo słabo (przykładowo: początek Sign of the cross, fragmenty Judgement of heaven).
2. Brzmienie. Zbyt "przytłumione", gitary za bardzo z tyłu. Z resztą to nie tylko moje zdanie, podobnie wypowiadał się w jednym z wywiadów Steve.
3. Utwory. Wiele świetnym, ale takie gnioty jak Look For The Truth albo 2 A.M. był wywalił.

Poza tym płyta po pewnym czasie zaczyna nużyć, wszystkie kawałki mają ten sam schemat: wolne intro na początku i na końcu niemal każdego utworu.

Szczerze: nie przepadam za tą płytą, tak samo jak i za virtualem. Może gdyby wywalić ze 2-3 kawałki, zmienić brzmienie na bardziej heavy i dać Bruce'a na wokal to byłaby to płyta znacznie lepsza i wyżej ceniona przez fanów.

Awatar użytkownika
wojteq
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1674
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: wojteq » pn gru 27, 2010 11:17 am

Kiedy zakupiłem X-Factor i Virtual XI, obie przesłuchałem po razie i od tamtej pory nic...... Niestety Blaze nie pasował do Maiden. Nie czuł klimatu, można powiedzieć. To nie ten typ głosu, więc nie za dobrze radził sobie z klasykami Ironów. Na pewno to jest częściowo powodem, dla którego tamto Maiden AD 1995 zostało odrzucone przez sporą rzeszę fanów i krytyków. X-Factor owszem może i tekstowo był dobry (w końcu teksty wciąż pisał Steve, był tam i Dave i Janick, a i Blaze też zdaje się dokładał coś od siebie), ale muzycznie za ciężki dla mnie. Lubię ciężkie Maiden - ale w połączeniu z Bruce'm. Nikt tak jak on nie tworzy magii w utworach. Nawet jeśli już teraz nie daje rady z jakimś utworem, nie wyciąga górek, to tak zmienia sposób śpiewu itd. żeby nadal brzmiało to dobrze i żeby wciąż było to "maiden-like". Bruce po prostu zmiata Blaze'a swoim talentem, stąd, gdyby X-Factor został nagrany z nim to być może dziś patrzono by na niego jak na wczesny przejaw pomysłów które Panowie przekuli w AMOLAD i TFF.
After the daylight
The night of pain.
That is not dead,
Which can rise again.

05/07/2008 London @ Twickenham Rugby Stadium, UK
07/08/2008 Warszawa @ Stadion Gwardii, POL !!!
03/06/2011 Berlin @ O2 World, GER
10/06/2011 Warszawa @ Bemowo, POL !!!
18/06/2013 Berlin @ O2 World, GER
04/07/2013 Gdańsk @ Ergo Arena, POL !!!
24/06/2014 Poznań @ Inea Stadion, POL !!!
31/05/2016 Berlin @ Waldbuhne, GER
03/07/2016 Wrocław @ Stadion Wrocław, POL !!!

CoB: 26/04/2011 Warszawa @ Stodoła, POL
Judas Priest: 28/06/2011 Praga @ O2, CZ
Sabaton: 18/05/2013 Szczecin @ DK Słowianin, POL
Saxon: 12/08/2011 Dolina Charlotty, POL
AC/DC: 25/06/2015 Berlin @ Olympiastadion, GER

Awatar użytkownika
RALF
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8850
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: RALF » pn gru 27, 2010 11:52 am

Według mnie "The X - Factor" to otwarta deklaracja "uprogresywnienia" stylu Iron Maiden. W dniu premiery mnie nie przekonywała,, dziś - przekonuje w 85%. Cóż, do wszystkiego należy dorosnąć. Brzmienie, rzeczywiście przedziwne, jak na Maiden. Blaze, cóż - do klasycznych kompozycji nie pasował za Chiny Ludowe. Natomiast jest na tej płycie klimat wręcz katastroficzny, jak z dramatu psychologicznego. W przyszłości próbowali tego na "AMOLAD". Z różnym skutkiem. "The X Factor" jest płytą, którą trzeba poczuć, wczuć się w rolę podmiotu lirycznego. Są tu utwory, które mnie niszczą: "Sign Of The Cross", "Aftermath", "Edge Of Darkness", "Blood On the World's Hands" czy świetna ballada "2 A.M.", no i "Man..." był swego czasu dużym hitem. Szkoda, że w programie krążka zabrakło miejsca dla kapitalnych "Judgement Day" i "Justice Of The Peace". Właśnie takie killery nadałyby płycie większej dramaturgii, no i Blaze wypadł w nich znakomicie. Niestety - trafiły na B-Side'y!

Płyta zyskuje z czasem :pijak:
Witness Beast On The Road:
1995 X 23 Polska, Warszawa, Torwar Arena
2000 VI 20 Polska, Katowice, Spodek Arena
2005 V 29 Polska, Chorzów, Stadion Ślaski
2007 VI 06 Czechy, Ostrava, Bazaly Stadion
2008 VIII 07 Polska, Warszawa, Stadion Gwardii
2008 VII 31 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2008
2010 VIII 05 Niemcy, Wacken u. Hamburg, Wacken Open Air 2011
2011 VI 10 Polska, Warszawa, Lotnisko Bemowo
2013 VII 03 Polska, Łódź, Atlas Arena
2016 VII 03 Polska, Wrocław, Stadion Wrocław
2016 VII 05 Czechy, Praga, Stadion Eden

niyol
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 48
Rejestracja: śr lut 03, 2010 10:47 pm
Skąd: Poznań

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: niyol » pn gru 27, 2010 12:29 pm

W moim przypadku tak nie było...

- nowy głos w zespole zupełnie mi nie przeszkadzał
- dla mnie Dickinson nie równa się IM
- płytę doceniłem zanim BD wrócił do zespołu
- nigdy nie byłem zniechęcony do Blaze.
Wiadomo, są różne przypadki. No ale w takim razie co jest przyczyną zmiany Twojego nastawienia do tej płyty?
po godzinach w wolnych chwilach kojarzę fakty

PanPrezes
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1363
Rejestracja: czw paź 21, 2010 5:06 pm
Skąd: Żywiec/Gleiwitz

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: PanPrezes » pn gru 27, 2010 1:17 pm

Ta płyta jest po prostu trochę muzycznie niezgrabna i kwadratowa, ale nie jest to jakaś straszna wada. Właśnie taki pomysł na muzykę przyszedł im wtedy do głowy i myślę, że wyszło całkiem dobrze, choć mogło być lepiej.
Największą bolączką X Factora jest strasznie puszkowate brzmienie perki i ostatni utwór, który jest koszmarny (ale na szczęście już nigdy później niczym się nawet nie zbliżyli do jego poziomu ;-) ).
Ogólnie to jest tam dużo świetnej i klimatycznej muzyki, która osobiście bardzo kojarzy mi się z wytworami panów z wychwalanego przez krytyków Toola...

Jak dla mnie cała płyta na 8/10 - jest bardzo dobra, ale na pewno nie należy do czołówki.

Awatar użytkownika
erosinho
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 683
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: erosinho » pn gru 27, 2010 1:23 pm

Jak dla mnie cała płyta na 8/10

raczej tak max na 7/10 ;-) To co trzeba płytce przyznać to to, że ma fajny i niepowtarzalny klimacik. Słuchając jej w deszczowy listopadowy wieczór można zapaść na jakąś deprechę ;-) Minusy opisałem wcześniej i tak jak napisałem - żadna płyta Maiden w moim odczuciu nie ma tylu mankamentów co ta.

Blase
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 99
Rejestracja: śr cze 13, 2007 9:24 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Blase » pn gru 27, 2010 1:28 pm

zanim jeszcze przesłuchałem TXF wiele się naczytałem o jej ciężkości i mroczności, totalnej zmianie muzycznej itd. wydawało mi się, że to musi być co najmniej doom metal :lol:
z początku również nie mogłem się przekonać do płyt z Blazem, wydawało mi się, że gość nie umie śpiewać. na szczęście z czasem je doceniłem, a TXF to wg mnie bardzo dobra płyta. te utwory nie były pisane pod Bruce'a i bardzo dobrze, wydaje mi się, że Bruce by się na nich nie odnalazł, albo raczej nie brzmiałyby one tak, jak powinny. Moi absolutni faworyci to oczywiście Sign of the Cross (najlepszy epik od czasów siódmego syna), Look for the Truth, Fortunes of War i The Edge of Darkness (ogromny plus za nawiązanie do Czasu Apokalipsy). Płyta jest idealna na jesienne wieczory :D. TXF nie doceniono w 1995 i dzisiaj również jest nie doceniany, ale jak napisał RALF "do wszystkiego trzeba dorosnąć".

Son after sin
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 132
Rejestracja: sob wrz 18, 2010 2:56 pm

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: Son after sin » pn gru 27, 2010 4:35 pm

Cyz ja wiem czy to kwestia dorosłości ? Nie przesadzałbym z takim gloryfikowaniem tej płyty.

To także jedna z moich ulubionych i co ciekawe od razu przypadła mi do gustu, a jak ją pierwszy raz przesłuchałem to miałem z 15-16 lat, więc o dorosłości mówić tu nie można (jakby coś się zmieniło ;)).

Czemu jej nie lubiano ?

Bo to nie było typowe Maiden, bo to nie były czasy dla metalu, bo to Bruce nie śpiewał, bo ... nie !

I pewnie wszystko tutaj jest prawdą, a najbardziej ostatnie.

Tak samo "Jugulator" Priest jest niedoceniany, a to naprawdę dobra płyta. Później jednak zarówno "Demolition" jak i "Virtual XI" ponad przeciętną się nawet nie wybiły i musiały nadejść zmiany, bo to co "wybacza" się oryginalnemu skąłdowi, trudno wybaczyć następcom. Co jest dość krzywdzące, ale niestety skoro sprzedaż siadła, to trzeba było szukać zmian.
I don't give a fuck

Awatar użytkownika
gumbyy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3023
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: gumbyy » pn gru 27, 2010 4:45 pm

W moim przypadku tak nie było...

- nowy głos w zespole zupełnie mi nie przeszkadzał
- dla mnie Dickinson nie równa się IM
- płytę doceniłem zanim BD wrócił do zespołu
- nigdy nie byłem zniechęcony do Blaze.
Wiadomo, są różne przypadki. No ale w takim razie co jest przyczyną zmiany Twojego nastawienia do tej płyty?
Nie mam zielonego pojęcia... odpaliłem po długiej przerwie i chwyciło za serducho... i trzyma do dzisiaj :)

ZłapanyWCzasie
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1419
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: ZłapanyWCzasie » pn gru 27, 2010 4:55 pm

Płytę poznałem dużo później niż klasyki z lat 80 czy Brave New World,miałem już bardziej uporządkowany gust i spodobała mi się za pierwszym razem,co wcale nie zdarzało się zawsze jeśli chodzi o płyty Iron Maiden .
Płyta miała wtedy fatalne recenzje a ja otrzymałem naprawdę świetną rzecz, brzmieniowo ostrą( zmiana w proch i w pył to co pan Shirley robi na ostatnich dwóch albumach) , mocną, wokalnie bardzo poukładaną a gitarowo dużo bardziej klasyczną niż taki Fear of the Dark,który pamięam bardzo długo u mnie leżał na półce zanim się do tej płyty przekonałem.
Cieszę się,że X Factor poznałem już wtedy kiedy miałem poważniejszy stosunek do muzyki i ten album smakowałem.
To kwestie osobiste.
A sama płyta...jest absolutnie świetna, teksty,klimat,twardy ,"męski" charakter płyty i wbrew temu co niektórzy mówią jej 100% Ironowski charakter. Nie dostrzegam tu żadnej dołującej muzyki,może trochę posępnej, ale na pewno nie pesymistycznej ,to jest Ironowski heavy-metal, starczy posłuchać takich utworów jak Fortunes of War czy Lord of the Flies, dużo bardziej klasyczne granie niż połowa repertuaru Fear of the Dark.
Świetnych utworów jest bardzo dużo, co oczywiste Sign of the Cross ,ale też i rewelacyjnie zaśpiewany Aftermath czy wielowątkowy Edge of Darkness.
Są też utwory troszkę słabsze jak Look for the Truth czy 2 am,ale całościowo płyty słucha się świetnie.
Wg.mnie tak jak Mother Russia jest dodane na siłę na NPFTD tak tutaj trochę na siłę dodano hiciorskie Man on the Edge, nie pasuję do charakteru płyty,zresztą ogólnie jest niedopracowany i wg.mnie przeciętny.

Podsumowując świetna i ważna płyta, druga taka ważna płyta heavy lat 90 to Dehumanizer Black Sabbath.

A czemu nie został doceniony w dniu premiery? , odpowiedź znajdziemy w tekście Virus !

ps. dopiero teraz zauważyłem,że nie napisałem nic o Blazie, bo nie ma się do niczego przyczepić, jego głos jest taki jak powinien być, jego partie na tym albumie są albo poprostu dobre,albo wrecz świetne (Sign of the Cross,Aftermath,Edge of Darkness)

niyol
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 48
Rejestracja: śr lut 03, 2010 10:47 pm
Skąd: Poznań

Re: Czemu The X Factor w czasie premiery nie doceniono

Postautor: niyol » pn gru 27, 2010 11:38 pm

odpowiedź znajdziemy w tekście Virus !
Ja chyba trochę inaczej odbieram ten tekst. Mógłbyś dokładniej sprecyzować co masz na myśli? Chodzi Ci o "społeczny upadek"?
po godzinach w wolnych chwilach kojarzę fakty


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 10 gości

cron