Schizoid pisze: ↑ndz kwie 28, 2019 10:09 pm
Ode mnie na pierwszy strzał leci ostatni Crockett, który jest chyba jednym z najlepszych synthowych krążków, jakie słyszałem. No tutaj gra mi wszystko, cudownie się tego słucha. Jest na Spotify, gdyby ktoś gardził Bandcampem. https://crockett.bandcamp.com/album/the-revenant
Oraz ze starej topki
Schizoid pisze: ↑sob lis 07, 2020 10:07 pm
Rok temu The Revenant trafiło się miejsce w honorable mentions, gdyż uznałem, że moja znajomość z tym wydawnictwem jest zbyt krótka na umieszczanie go we właściwym zestawieniu. Teraz mogę go tu wrzucić z czystym sercem. Jest to dla mnie idealna płyta synthwave'owa, świetnie oddająca klimat soundtracków z filmów oraz seriali z lat 80-tych. Synthwave często udaje, stara się brzmieć jak muzyka z tamtego czasu, ale bardzo rzadko słyszę w tym autentyzm, to często raczej nieudolne próby nagrania czegoś, co mogłoby ukazać się te 35 lat temu. Tymczasem The Revenant jest perfekcyjnym 80's worshipem, tu nie słychać próby, tylko zdecydowanie. Dodatkowo tytuły wskazują na pewien scenariuszowy koncept, dzięki czemu słuchając tego materiału, ma się wrażenie poznawania jakieś historii, której bohaterem mogłaby być postać grana przez Davida Hasselhoffa, Dona Johnsona, czy inną gwiazdę neonowej dekady. Tę już należy sobie wyobrazić, ale z taką ścieżką dźwiękową, każdy wytwór wyobraźni słuchacza musi być co najmniej ciekawy.
Ulubione numery: Masks On, Break For The Border, Assembling A Crew
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Być może lata temu, ale nic nie pamiętam. Ja wracam głównie do The Revenant i The Heist.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller