SanktuariuM - Polski Fan Klub Iron Maiden


IRON MAIDEN - FEAR OF THE DARK Utwory:
1.Be Quick Or Be Dead
2.From Here To Eternity
3.Afraid To Shoot Strangers
4.Fear Is The Key
5.Childhood's End
6.Wasting Love
7.The Fugitive
8.Chains of Misery
9.The Apparition
10.Judas Be My Guide
11.Weekend Warrior
12.Fear Of The Dark
Tutaj mozesz kupić płytę
Recenzja

Skład zespołu:
Steve Harris: Bass
Dave Murray: Guitar
Nicko McBrain: Drums
Bruce Dickinson: Vocals
Janick Gers: Guitar

Producent: Martin Birch i Steve Harris
Miejsce nagrania: Barnyard Studios, Essex, England
Mastering: George Marino w Sterling Sound, New York
Manager: Rod Smallwood, Merck Mercuriadis, Andy Taylor
Autor okładki: Melvyn Grant

MC EMI TCEMD 1032
DLP EMI EMD 1032
CD EMI CDP 7991612

Fear Of The Dark ukazał się na rynku 11 maja 1992r., nowy album fani określili jednoznacznie - muzyczna kontynuacja "No Prayer For The Dying". Nie wszystko było jednak takie same jak na albumie sprzed 2 lat. Nowością, która rzucała się w oczy jeszcze przed wrzuceniem płyty do czytnika była okładka. Zespół starając się zaznaczyć nowy etap w swojej twórczości wybrał rysunek Melvyn'a Grant'a, chwilowo odstawiając prace Dereka Riggs'a do szuflady. Nowy etap? Wówczas wydawało się to możliwe gdyż tak jak muzycznie nie było rewolucyjnych zmian tak mentalnie na pewno. Bruce wyrażnie podkreślał, iż muzyka, image oraz lityki lat '80 to już zakmnięty okres, tak dla niego jak i dla reszty kapeli. Wczytując się w teksty nie da się tego nie zauważyć. Na Fear Of The Dark nie znajdziemy mitów o Ikarze czy muzycznej opowieści o antycznym marynarzu. Lata '90 ze swą techniką cyfrową (Fear Of The Dark był pierwszym albumem Maiden, gdzie zespół w całości podporządkował się nośnikowi CD - zamieszczając ponad 60 minut muzyki), preżnym biznesem wchodzącym na rynki dawnego bloku komunistycznego oraz nową definicją sztuki na dobre wkroczyły w posŧepowanie zespołu. Kapele, które chciały grać tzw. old school metal były z miejsca odrzucane przez wytwórnie muzyczne, które dzięki powstającym nowym stacjom muzycznym, definiywnie zakończyły stawianie na heavy-metal.

Chociaż Harris i s-ka nie miał takich rozterek to jednak nie chciano zostawać w tyle aby stać się kolejnym muzycznym dinozaurem. Bez wątpienia styl śpiewania Bruce'a Dickinsona, teksty utworów oraz kolejna trasa bez typowych fajerwerków charakterystycznych dla wystepów z lat' 80 stanowiły o nowej jakości zespołu.

Nie można pominąć jeszcze jednej nowości, mianowicie udziału Steve'a Harrisa przy produkcji płyty. Martin Birch jest bez wątpienia geniuszem w swej pracy i Steve nie mógł znaleźć sobie lepszego nauczyciela.

Zawartość albumu niestety nie porażała i choć bezdyskusyjnymi plusami było to, iż Janick Gers okazał się być całkiem sprawnym kompozytorem a i Dave przypomniał sobie jak piszę się nowe utwory to jednak całościowo "Fear Of The Dark" nie wyłożył krytyki na kolana. Iron Maiden jakoś nie pasowało do stylu lat 90, politycznie zaangażowane teksty co prawda nie były złe lecz brak muzycznych pomysłów, które mogłyby je uzupełniać zdecydowanie obniżało ocenę tej płyty. Gdyby nie takie klasyki jak tytułowy "Fear Of The Dark" czy też bezdyskusyjnie jeden z najlepszych openerów "Be Quick Or Be Dead" o całym krążku cięzko byłoby coś powiedzieć bo najzwyczajniej w świecie brakowało jakichś charakterystycznych dla zespółu killerów, o których z miejsca możnaby powiedzieć - typowy numer Maiden.

Zamiast tego dostaliśmy dosyć bezbarwne muzycznie jak i lirycznie utwory typu "The Apparition", "Weekend Warrior" czy "Chains Of Misery". Kawałki, o których sam zespół pewnie zapomniał zaraz po ich nagraniu a i w rankingach fanów na najlepszy numer kapeli, chyba ciężko by je znaleźć. Zaopatrując się w dosyć skromny dobór utworów z nowej płyty, Iron Maiden wraz z początkiem czerwca 1992r. ruszyło na trasę Fear Of The Dark Tour , która pierwotnie miała trwać 2 lata z kilkumiesieczną przerwą przeznaczoną na nagranie i zmiksowanie kolejnego albumu koncertowego.

© Sanktuarium - Polski Fan Klub Iron Maiden & Iron Maiden Holdings Ltd. 1999-2010