SanktuariuM - Polski Fan Klub Iron Maiden


ED HUNTER

IRON MAIDEN - ED HUNTER Utwory:
1. Iron Maiden - Live
2. The Trooper

3. The Number Of The Beast# 4. Wrathchild#~!
5. Futureal*^
6. Fear Of The Dark*
7. Be Quick Or Be Dead*
8. 2 Minutes To Midnight
9. Man On The Edge*^
10. Aces High
11. The Evil That Men Do
12. Wasted Years
13. Powerslave
14. Hallowed Be Thy Name#
15. Run To The Hills#
16. The Clansman*^
17. Phantom Of The Opera#~
18. Killers#~
19. Stranger In A Strange Land
20. Tail Gunner*
Tutaj mozesz kupić płytę
Recenzja

Skład zespołu:
Steve Harris: Bass
Dave Murray: Guitar
Janick Gers: Guitar (tylko *)
Nicko McBrain: Drums
Clive Burr: Drums (tylko #)
Blaze Bayley: Vocals (tylko ^)
Bruce Dickinson: Vocals
Paul Di'anno: Vocals (tylko ~)
! - na amerykańskiej wersji płyty utwór Wrathchild śpiewa: Bruce Dickinson

Producent: Różni
Manager: Rod Smallwood, Andy Taylor, Merck Mercuriadis
Autor okładki: Synthetic Dimensions

3CD EMI 724352052004

Ed Hunter to gra, która miała być ściśle związana z promocją albumu "Virtual XI". W roku 1998 nawet ją promowaną we wkładce do tejże płyty, umieszczając sporo grafiki. Jednak jak to bywa w świecie komputerów, nastąpiła pewną obsuwa terminów. Spora obsuwa....Wydanie gry przekładano z miesiąca na miesiąc i wszyscy zaczynali się obawiać, iż z Ed Hunter'em będzie podobnie jak z grą Melt, która miała wyjść w '96r. Miała wyjść i nigdy nie wyszła a pomysł wykorzystano przy Ed Hunter. Nad grą dużo pracował Blaze i to on wpadł na pomysł aby w trakcie oczekiwania na wypociny Synthetic Dimensions, każdy fan mógł zagłosować na swój ulubiony numer Iron Maiden. Na internetowej stronie www.edhunter.com powstała ankieta, gdzie każdy internauta mógł zagłosować na swój No.1 Żelaznej Dziewicy. Wynik, czyli 20 najlepszych kawałków posłużyło jako soundtrack do gry. W międzyczasie Steve Harris zawiesił działalność zespołu a manager Rod Smallwood używając swoich niebywałych umiejętności namówił do powrotu do zespołu Bruce'a Dickinsona. Ex-frontman Dziewicy występował wówczas także z byłym członkiem Maiden Adrianem Smith'em, tworząc w latach 1997-1998 dwa studyjne albumy. Rod nie wahając się długo, do powrotu namówił także Smith'a. Harris postawiony przed możliwością reaktywacji kapeli w składzie z lat '80, choć z obawami zgodził się. I tak oto w roku 1999 metalowemu światu ukazała się wręcz niesamowita wiadomość. W Iron Maiden znowu śpiewa Bruce a na gitarę powrócił Adrian Smith. Mało tego, jako iż nikomu nie przeszło nawet przez myśl aby wykopać Janicka Gers'a to od tej pory człon zespołu będzie tworzyło aż 6 muzyków. Fani zaniemówili a Steve oraz Smallwood nie chcieli czekać aby zaprezentować nowy-stary Iron Maiden w akcji. Jako pretekst do wyjścia dla fanów posłużyła gra "Ed Hunter", która wreszcie była ukończona. Choć gra nie była ani hiper "miodna", ani też "super-grywalna" i wśród graczy nie-fanów sukcesu nie odniosła to faktów ukryć się nie da. Niejeden maniak zarwał noc próbując przejść kolejny poziom a niejeden sąsiad stukał w ściany słysząc ścieżkę dźwiękową do tejże gry. Rod, Harris, Murray, McBrain, Gers, Dickinson i Smith działali. Na szybko zarezerwowano kilkanaście koncertów w USA oraz w Europie, zebrano scenografię z poprzednich lat, poćwiczono kilka starych numerów na trzy gitary i oto rok 1999 stał się początkiem nowej ery Żelaznej Dziewicy. Trasa mająca promować "Ed Hunter" była pierwszą taką trasą w karierze Maiden. Soundtrack do gry, składający się z 20 ulubionych utworów fanów stał się podstawą do utworzenia setlisty na tournee. Nie grano żadnych nowych kawałków bo takich nie było ale podczas prawie każdego występu Dickinson informował i ostrzegał - The Ed Hunter Tour to nie jest żaden reunion w stylu Black Sabbath czy Kiss. Ed Hunter to nie jest skok na kase. Ed Hunter to po prostu podziękowanie od zespołu dla fanów za bycie z kapelą od ponad 20 lat. Ed Hunter to rozgrzewka przed czymś wielkim, przed nowym studyjnym albumem. Fani byli w ekstazie. Pomimo faktu, iż nikt z kapeli młodzieniaszkiem już nie był to jednak usłyszenie na żywo Aces High, Powerslave, Stranger In A Strange Land oraz zapowiedzi nowej płyty stanowiło naprawdę nową erę dla tego zespołu. Nagle pojawili się fani, którzy zapomnieli o Iron Maiden wraz z odejściem Bruce'a. Nagle w prasie zaczęły pojawiać się wywiady z muzykami. Nagle zamiast w dużych klubach, Żelazna Dziewica zaczęła grać w dużych halach i co niespodziewane zaczęła je zapełniać po brzegi. Prasowe tytuły mówiły jasno: Iron Maiden is back. Fani krzyczeli: Iron Maiden is back. Dickinson krzyczał : Iron Maiden is back. Dzięki Bogu, Iron Maiden powróciło i to od razu na sam szczyt. Teraz pora na obiecywany, nowy album.

© Sanktuarium - Polski Fan Klub Iron Maiden & Iron Maiden Holdings Ltd. 1999-2010