SanktuariuM - Polski Fan Klub Iron Maiden


SOMEWHERE IN TIME

IRON MAIDEN - SOMEWHERE IN TIME Utwory:
1.Caught Somewhere In Time
2.Wasted Years
3.Sea Of Madness
4.Heaven Can Wait
5.The Loneliness Of The Long Distance Runner
6.Stranger In A Strange Land
7.Deja Vu
8.Alexander The Great
Tutaj mozesz kupić płytę
Recenzja

Skład zespołu:
Steve Harris: Bass
Dave Murray: Guitar
Nicko McBrain: Drums
Bruce Dickinson: Vocals

Miejsce nagrania: Compass Point Studios, Nassau, Bahamas (bas, perkusja) Wisseloord Studios, Hilversum, Holland (gitary, wokal) Miejsce obróbki: Electric Ladyland Studios, New York Mastering: George Marino w Sterling Sound, New York Manager: Rod Smallwood, Andy Taylor Autor okładki: Derek Riggs

LP EMI EMC 3512
CD EMI 77774634120

Po zakończeniu trasy "World Slavery Tour", Iron Maiden zmieniło swoje oblicze. Okazało się, iż 12 miesięczna trasa to zbyt duże obciążenie dla muzyków. Po raz pierwszy zespół zrobił sobie przerwę. Steve zajął się swoją rodziną, Dave ożenił się i przeniósł na Hawaje, Bruce rozpoczął intensywne treningi fechtunku. Nicko wyrobił licencję pilota a w wolnej chwili pogrywał w zespole razem z Adrianem,( w różnych pubach pod różnymi nazwami.) Pierwotnie odpoczynek miał trwać około roku ale już po pięciu miesiącach, muzycy spragnieni grania zebrali się w studio aby opracować utwory na nowy studyjny album. Okazało się, iż przerwa pomogła Steve'owi i Adrianowi, to podczas niej napisali kolejne genialne utwory. Takie perły jak "Alexander The Great" Harris'a czy też Wasted Years - Adriana najdobitniej o tym świadczą.

Równocześnie na czystym metalu jakim było wtedy Iron Maiden pojawiła się pierwsza rysa....Bruce. Po latach Steve wspomina, iż nie spodziewał się takiego twórczego wypalenia jakiego doświadczył Dickinson po "niewolniczej" trasie promującej Powerslave. Okazało się, iż wokalista przyniósł ze sobą do studia nagrania w stylu folk, akustyczne, bezpłciowe utwory, nie idące w parze ze stylem Iron Maiden. Zespół a właściwie "główno dowodzący" 'Arry odrzucił wszystkie te pomysły Bruce'a. I nie chodziło o to, iż były to numery akustyczne, kawałki te brzmiały po prostu bardzo słabo, nie nadając się nawet na strony B singli (Dickinson mimo wszystko wykorzystał kilka z tych pomysłów umieszczając je na swoim solowym albumie "Tattooed Millionaire"). Efekt tych działań? Somewhere In Time jest jedynym albumem, na którym nie było żadnego twórczego wkładu Bruce'a Dickinson'a. Bruce poczuł się wówczas bardzo urażony, iż nie doceniono jego pracy ale przełknął tę pigułkę goryczy, ponieważ kawałki, które napisał Adrian oraz Harris bardzo mu się spodobały.

Zespół, który w roku 1986 był już bardzo dochodowym przedsięwzięciem, postanowił wykorzystać swoją finansową pozycję, robiąc coś o czym wcześniej można było tylko śnić. Postanowiono, iż album zostanie nagrany nie w jednym miejscu ale aż w 3 (Nassau, Amsterdam, Nowy Jork). To nie wszystko - muzycy chcieli przeskoczyć wysoką poprzeczkę jaką była scenografia trasy "World Slavery Tour". Tym razem zamiast 4 ciężarówek, wszystko wożono aż w 6-ciu, pojawiły się hydrauliczne podnośniki, neony, broń rodem z Gwiezdych Wojen, specjalne ubrania....Jednym słowem szykowało się show, jakiego jeszcze nie było ani w Europie, ani w USA. Kiedy do premiery płyty pozostawało jeszcze kilka tygodni, Iron Maiden chcąc powtórzyć dobry wzorzec z lat wcześniejszych, zdecydował się na rozpoczęcie tournee jeszcze przed wydaniem studyjnego krążka.

W polskiej muzycznej prasie znowu pojawiły się nagłówki - Iron Maiden w POLSCE! Sześć koncertów! Steve i spółka docenili nasz kraj, oddanych fanów i niesamowicie gorące przyjęcie jaki zgotowaliśmy im w 1984r. Teraz przyszła pora na powtórkę.... Po 3 występach w Jugosławii, dwóch w Austrii i jednym na Węgrzech, we wrześniowy chłodny ranek na lotnisku w Katowicach wylądował samolot z największym heavy-metalowym band'em wszechczasów.

Rozpoczęła się nowa przygoda, w której prawie dane mi było uczestniczyć. Tych emocji, tych dźwięków i tego szału na ulicach nie zapomnę do końca życia.

Tymczasem 29 września na sklepowych półkach pojawił się długo wyczekiwany, studyjny album zatytułowany "Somewhere In Time". Nagrania zawarte na płycie zaskoczyły wielu fanów. Pojawiły się głosy, iż w muzyce Iron Maiden nastąpiły duże zmiany. Pomijając produkcje na krążku usłyszymy syntezatory i rozbudowane kompozycje zawierające dużo "przestrzeni". Zakończyła się złota era i rozpoczęła nowa - eksperymentalna.

© Sanktuarium - Polski Fan Klub Iron Maiden & Iron Maiden Holdings Ltd. 1999-2010