Zwierzenia Ironholika

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6433
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: WICKER MAN » sob sty 29, 2005 11:34 pm

Chodził on po różnych klubach u Angoli i nagrywał mojemu koledze różne ciekawostki zza "żelaznej kurtyny". Uwrażliwiony był na zespoły z dobrym warsztatem perkusyjnym. I jednego razu przysłał kasete. Kumpla zafascynowała gra na bębnach, i arytmika jednego zespołu. Cudowne zmiany tempa, solówki i niesamowity klimat wykonywanych utworów. Jak zwykle poszedłem z moim nieśmiertelnym MK232 (patrz Grundol) i nagrywałem to na nasze cudowne kasety Stilon Gorzów. I to właśnie jak się później dowiedziałem był właśnie zespół Steve'a Harrisa.
Czyli to był jego "bootleg"? :)
Masz to jeszcze? Byłby niezły rarytasik! :D
Dzięki za wspomnienia - naprawdę super się to czyta! Czekamy na więcej! Jak chcesz możemy wrzucić to kiedyś na stronę główną. :rocx
Legacy of the WICKER MAN Tour 2019:
18/07/2019 - Sunrise, FL/USA @ BB&T Center
09/08/2019 - Toronto, ON/CAN @ Budweiser Stage
10/08/2019 - Toronto, ON/CAN @ Budweiser Stage
09/09/2019 - Sacramento, CA/USA @ Golden 1 Center
10/09/2019 - Oakland, CA/USA @ Oracle Arena
14/09/2019 - Los Angeles, CA/USA @ Banc of California Stadium

miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: miki » ndz sty 30, 2005 1:07 am

super sprawa, gdzie indziej możnaby przeczytać takie niesamowite wspomnienia :wink:
Sanktuarium roolz :D
Bliska lokalizacja hipermarketu jakim jest Carrefour to niewątpliwy atut bemowskiej areny ciężkich brzmień.

Obrazek

Awatar użytkownika
Premus
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 449
Rejestracja: pt lip 30, 2004 10:29 am

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: Premus » ndz sty 30, 2005 12:48 pm

Na początek :beer odja .
Mój 1wszy koncert Maiden to Arena Poznań Somewhere....86 .Arena jak na tamte czasy to był duzy obiekt przed którym czekało ok 3000 moze troche wiecej .W tamtych czasach była moda na Venom wiec duzo fanów nosiło skóry z kamizelami tego zespolu .Wtedy przed i w czasie koncertu dochodziło do walki z fanami Szczecin -bez sensu Koncert zaliczałem blisko sceny najbardziej utkwiło mi w głowie wielka postać Eddiego oko z celownikiem i nadmuchiwane 2e potęzne łapy z lewej i prawej strony wyciągnięte przy scenie Bogdan-Bruce szybko nawiązał z fanami kontakt ,szał był naprawde wielki .Koncert zaczął sie od intro później tytułowy Caught Somewhere In Time -bardzo duzo kolorowch swiateł nastepnie 2 minuty przed 00.00 później Morze brzydoty nastepnie chyba byla zmiana scenerii i Children Of The Damned pamietam tez ,że
sceneria sie zmieniła gdy zagrali utwór z Powerslave na scenie widniała wtedy wielka piramida-okladka z płyty P.- ale sie działo..

Nastepny koncert to The X Factour -nie podobało mi sie wejscie na Torwar -wąskie wejscia a ludzi na wózkach góra na rękach brali w środku miejsca jak w cyrku ale koncert był ok choć bez Bogdana to nie było to ale Blaze dawał z siebie co mógł
później były zaliczone nastepne koncerty aż do trasy DoD. A teraz oczekiwanie na Chorzow To tyle :solo

kiske
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 57
Rejestracja: pn lis 24, 2003 5:22 pm
Skąd: wrocław

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: kiske » pt lut 25, 2005 12:15 pm

A kiedy zaczynałeś słuchać Maiden, to był już Di' Anno :wink: ??

Awatar użytkownika
journeyman
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 57
Rejestracja: śr lut 16, 2005 10:01 pm
Skąd: moving in circles

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: journeyman » sob mar 05, 2005 5:43 pm

Tak na poczatek: mam 35 lat. Bylem na 2 koncertach IM w Lodzi w Hali sportowej: SlaveTour oraz Somwhere In Time. Zrezygnowalem jak przyjechali z Blazem ( sorki ale nie odpowiadal mi ten gostek). Pojechalem na Torwar na Brave New World. Aktualnie mam juz bilety do Chorzowa. Jade tam z 6- scio letnim synem. Chlopak tej muzyki slucha juz od 3 lat. Tak dokladnie Ironi zaczeli juz Go rajcowac jak mial 3 latka. Ja slucham ich od 78 roku. Mialem ten komfort, ze moglem nabywac Ich plyty. Jak sie dowiedzial, ze bylem bez Niego na Torwarze na trasie BNW to nikt nie chcial by takiej awantury przezyc. Z szacunku do chlopakow zIM nigdy nie kupilem i nie kupie zadnego pirata. Wszstko co mam i co bede mial jest oryginalne. W latach 80-tych analogi sciagalem z Deutchlandu. Pozniej te same plyty kupowalem na CD. Aktualnie zbieram wersje rozszerzone. To taki nie zobowiazujacy post, dajacy znac, ze stara gwardia Iron'ow jeszcze nie wymarla. UP THE IRONS!!!
wielkie gratulacje! 3mać tak dalej!! Up the Irons!!!!
Moments wasted, isolated, time escaping, endless sacrifice.

CubeX
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 270
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 1:44 pm
Skąd: już nie Częstochowa

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: CubeX » ndz mar 06, 2005 8:57 am

Na początek pozdrowionka dla kolesia o nicku "odja"!. Fajnie, że jakieś dinozaury co jakiś czas na tym forum dadzą znać o sobie. Ja sam należę do generacji, która parę latek temu wiele godzin odstała pod księgarniami, by zakupić sobie winylowe, polskie wydanie "Live after death". U mnie w Częstochowie np. sprzedawali maksymalnie po dwie sztuki, by dla większej grupy ludzi starczyło, taki był popyt. Takich ogonków, jak w tamtych latach to dzisiaj ze świecą szukać. A już na pewno nie za płytami...
A jako ciekawostkę powiem Wam jeszcze, że do Chorzowa jadę z moimi odrobinkę starszymi kolesiami. Jeden z nich ma dwie córki w wieku zaawansowanym i jest belfrem od paru lat uczącym polskiego w zawodówce. Drugi jest dominikaninem i tydzień przed koncertem będzie miał bardzo ważne dla niego święcenia. Ja sam też mam synka, który lubi konretne "DUDU", jak nazywa to, co każdego dnia lansują głośniki mojej wieży. A na koncerty jeżdżę też z ekipą, której członkowie mają o połowę mniej lat niż ja.

Awatar użytkownika
SAPER
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: śr gru 17, 2003 4:56 pm
Skąd: Kruszwica

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: SAPER » ndz mar 06, 2005 9:15 am

[quote="Premus"]
Mój 1wszy koncert Maiden to Arena Poznań Somewhere....86 .Arena jak na tamte czasy to był duzy obiekt przed którym czekało ok 3000 moze troche wiecej .

No Premus zaczynaliśmy przygodę z Maidenami na tym samym koncercie.Wspomnienia mam podobne , bezsensowne bitwy przed Areną i wspaniala atmosfera na koncercie.
:rocx :rocx :rocx

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4747
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: blackmailer » ndz wrz 06, 2020 11:54 pm

Tak na poczatek: mam 35 lat. Bylem na 2 koncertach IM w Lodzi w Hali sportowej: SlaveTour oraz Somwhere In Time. Zrezygnowalem jak przyjechali z Blazem ( sorki ale nie odpowiadal mi ten gostek). Pojechalem na Torwar na Brave New World. Aktualnie mam juz bilety do Chorzowa. Jade tam z 6- scio letnim synem. Chlopak tej muzyki slucha juz od 3 lat. Tak dokladnie Ironi zaczeli juz Go rajcowac jak mial 3 latka. Ja slucham ich od 78 roku. Mialem ten komfort, ze moglem nabywac Ich plyty. Jak sie dowiedzial, ze bylem bez Niego na Torwarze na trasie BNW to nikt nie chcial by takiej awantury przezyc. Z szacunku do chlopakow zIM nigdy nie kupilem i nie kupie zadnego pirata. Wszstko co mam i co bede mial jest oryginalne. W latach 80-tych analogi sciagalem z Deutchlandu. Pozniej te same plyty kupowalem na CD. Aktualnie zbieram wersje rozszerzone. To taki nie zobowiazujacy post, dajacy znac, ze stara gwardia Iron'ow jeszcze nie wymarla. UP THE IRONS!!!
To dobrze byku, AVE \m/
PS. Naucz się pisać po polsku
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4747
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: blackmailer » ndz wrz 06, 2020 11:55 pm

to w 78 roku ktoś słyszał w Polsce o Iron Maiden ? :P
A wiesz, że jak ktoś prowadził zina to korespondował z nimi? Weź się doucz i potem dyskutuj
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8399
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Zwierzenia Ironholika

Postautor: Bon Dzosef » pt wrz 18, 2020 1:52 am

Akurat to zajebiscie ciekawy odkop, że ktoś w Polsce znal Maiden w 1978 jako zespol grajacy po barach, nagrany przez jakiegoś Angola. Fajna sprawa
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
2021: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 4 gości