Iron Maiden kona...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
mad
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1264
Rejestracja: sob sty 10, 2015 8:46 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: mad » czw gru 03, 2020 10:38 pm

Chciałbym, aby Maiden nagrał jeszcze chociaż jedną płytę na poziomie AMOLAD. Albo nawet o pół gwiazdki gorszą...

Awatar użytkownika
Invader
-#Emperor of the Clouds
-#Emperor of the Clouds
Posty: 20386
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Invader » pn lip 26, 2021 4:55 am

Czy kona, to się okaże już we wrześniu, albo troszeczkę wcześniej :>
LISEK #1 FAN
DREAM THEATER DIE-HARD
Fan rudych, blondynek i papierosów

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2993
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Pierre Dolinski » pn lip 26, 2021 9:54 am

Biorąc pod uwagę, że ciało martwego człowieka nadal żyje swoim życiem, to tak właściwie można by powiedzieć, że oni twórczo są martwi już od dłuższego czasu. Ich ostatnie płyty to taki muzyczny black breath. :)
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Awatar użytkownika
sajki
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 973
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: sajki » pn lip 26, 2021 10:03 am

Ciekawe, że Nomad zakładając ten temat w 2006r. doszedł do takich samych wniosków jak ja, tyle że zrobił to wcześniej. Patrząc z perspektywy czasu, uważam, że właśnie od 2006r. w Maiden zaczęły zachodzić zmiany, z którymi mi nie po drodze.

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2993
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Pierre Dolinski » pn lip 26, 2021 10:09 am

Nomad to dziwny człowiek, ale na muzyce to on się dobrze zna.
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Awatar użytkownika
sajki
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 973
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: sajki » pn lip 26, 2021 10:15 am

Coś w tym jest. W 2006r. aż tak bardzo nie byłem zawiedziony z Amolad, bo sądziłem, że to jednarozowy wyskok, coś innego chcieli nagrać, inaczej zabrzmieć i tyle. Myślałem, że od następnej płyty wrócą do heavy metalu z BNW/DoD, ewentualnie pójdą w jeszcze inną stronę. A okazało się, że Amolad to drogowskaz na resztę kariery. Dlatego do dzisiaj go nie lubię, pewnie bardziej niż na to zasługuje.

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2993
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Pierre Dolinski » pn lip 26, 2021 10:17 am

Ja wiedziałem, że już tak zostanie. Przypomnij sobie, jak bardzo byli z tej płyty dumni. Przecież grali ją w całości na trasie.
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Cold
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm
Skąd: Fraiburg

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Cold » pn lip 26, 2021 5:45 pm

Coś w tym jest. W 2006r. aż tak bardzo nie byłem zawiedziony z Amolad, bo sądziłem, że to jednarozowy wyskok, coś innego chcieli nagrać, inaczej zabrzmieć i tyle. Myślałem, że od następnej płyty wrócą do heavy metalu z BNW/DoD, ewentualnie pójdą w jeszcze inną stronę. A okazało się, że Amolad to drogowskaz na resztę kariery.

AMOLAD - genialny album, bardzo dobry drogowskaz. Wolę by grali kawałki w stylu Kolorków, Księgi dusz czy For the Greater... niż Holy Smoke czy 2 Minutes to Midnight :wink:

Awatar użytkownika
pinio
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: pn cze 20, 2011 9:46 pm
Skąd: Warszawa/Gdańsk

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: pinio » pn lip 26, 2021 8:51 pm

^
+1 z zastrzeżeniem, że 2MtM jest ok. 8)
Nawet jeśli tej muzyki nie napisał Mozart, to ten kto ją napisał - był Mozartem

Awatar użytkownika
sajki
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 973
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: sajki » pn lip 26, 2021 9:17 pm

Coś w tym jest. W 2006r. aż tak bardzo nie byłem zawiedziony z Amolad, bo sądziłem, że to jednarozowy wyskok, coś innego chcieli nagrać, inaczej zabrzmieć i tyle. Myślałem, że od następnej płyty wrócą do heavy metalu z BNW/DoD, ewentualnie pójdą w jeszcze inną stronę. A okazało się, że Amolad to drogowskaz na resztę kariery.

AMOLAD - genialny album, bardzo dobry drogowskaz. Wolę by grali kawałki w stylu Kolorków, Księgi dusz czy For the Greater... niż Holy Smoke czy 2 Minutes to Midnight :wink:
A ja bym wolał żeby grali kawałki w stylu Wicker Mana, Ghost of the Navigator, Fallen Angel, Rainmaker, Montsegur, Paschandale. Czyli heavy metalowe.

pz
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9680
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: pz » pn lip 26, 2021 9:19 pm

No, ale wymieniłeś dwa mocno oklepane i przeciętne (zwłaszcza Holy Smoke) numery. No i pytanie czy mówimy o graniu na nowych albumach czy na żywo. Z ostatnich płyt jasno wychodzi, że rockera w stylu DejaVu czy TETMD (ja wymienię takie, które uważam za topowe :)) nie nagrają, a dłuższe rozbudowane numery im jeszcze czasem wychodzą. Nie wszystkie, ale FGGOG czy BoS to świetne numery. A na żywo - niech grają stare rockery i np. takie BoS, ale nie Speed of Light czy Death or Glory.
Plany: chwilowo brak

Cold
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1568
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm
Skąd: Fraiburg

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Cold » pn lip 26, 2021 9:23 pm

Ghost of the Navigator czy Paschandale to kawałki w stylu tych wymienionych przeze mnie. Co do Wicker Mana i pozostałych wymienionych - zgadzam się.

Awatar użytkownika
Invader
-#Emperor of the Clouds
-#Emperor of the Clouds
Posty: 20386
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Invader » wt lip 27, 2021 10:38 pm

Mogliby wydać jakiś box od Numbera do Synka, coś jak Metallica robi, to bym nawet 600 stów mógł dac. A tak to zrobili jakieś słabe te remasterki, jeszcze tekturki :facepalm:
LISEK #1 FAN
DREAM THEATER DIE-HARD
Fan rudych, blondynek i papierosów

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2993
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Pierre Dolinski » wt lip 27, 2021 10:40 pm

Mogliby wydać box CD z najlepszymi koncertami z każdej trasy od początku kariery.
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Awatar użytkownika
Invader
-#Emperor of the Clouds
-#Emperor of the Clouds
Posty: 20386
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Invader » wt lip 27, 2021 10:41 pm

Mogliby wydać box CD z najlepszymi koncertami z każdej trasy od początku kariery.
A nie wolałbyś gigantycznego dysku Somewhere on Tour ze wszystkim koncertami? cena 2-3 tys i tak z każdą trasą, miałbyś co sluchać :lol: :wink:
LISEK #1 FAN
DREAM THEATER DIE-HARD
Fan rudych, blondynek i papierosów

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2993
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Pierre Dolinski » wt lip 27, 2021 10:42 pm

Sądzę, że oni kiszą jakieś prehistoryczne soundbordy, które nigdy nie wypłynęły.
Ja już mam czego słuchać po pachy, ale chciałbym, żeby wydali kiedyś oficjalnie najlepsze nagrania live jakie mają z czasów, które nie są reprezentowane w dyskografii przez oficjalne wydawnictwa.
Ostatnio zmieniony wt lip 27, 2021 10:44 pm przez Pierre Dolinski, łącznie zmieniany 1 raz.
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Awatar użytkownika
Invader
-#Emperor of the Clouds
-#Emperor of the Clouds
Posty: 20386
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Invader » wt lip 27, 2021 10:44 pm

Podobno Steve ma tylko wszystkie koncerty, pytanie ile pokoi mu to zajmuje, bo jak ma zgrane na cd, to dramat.

Mike Portnoy słuchał każdego koncertu w DT z konsolety i miał nagrane na cd :)
LISEK #1 FAN
DREAM THEATER DIE-HARD
Fan rudych, blondynek i papierosów

Siwy
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2755
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Siwy » wt lip 27, 2021 11:31 pm

Właśnie słucham AMOLAD. Pamiętam, że w momencie wydania nie byłem w stanie określić jednoznacznych uczuć co do tej płyty, nawet się zastanawiałem czy to jest na tyle inne, że wyszedł kompletny szit, czy jednak zrobili coś nowego wokół oklepanych schematów i wyszło im to bardzo dobrze. Dosyć szybko doszedłem do wniosku, że jednak to drugie i dzisiaj mogę tylko to potwierdzić. Szkoda tylko, że w nowo obranym kursie wystarczyło im pary na tę jedną, tak świetną płytę i pozostałe dwie, pozostawiają wiele do życzenia. Jak dla mnie nawet Out of the Shadows, hejtowane przez 99% fanów, jest fantastycznym utworem.
W każdym razie, z całą pewnością po tej płycie nie zgadzałem się z tezą, że Iron Maiden kona. Z pewnością przy TFF i być może przy TBOS bym się przychylił do tego twierdzenia, ale jako wierny fan mam nadzieję, że najnowszy album będzie na poziomie AMOLAD. Jeśli tak się stanie, to będziemy mieli naprawdę dobrą płytę i jakieś widoki na przyszłość :)
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5928
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Schizoid » wt lip 27, 2021 11:41 pm

Przecież na 2006 rok ta teza była totalnie wyjęta z dupy. Nomad był/jest mocno związany z lubianą przez siebie muzyką, ale w dość specyficzny sposób, stąd tego typu olśnienia.

Teraz Iron Maiden też nie kona, po prostu jest zespołem grającym tatusiowy heavy metal i tyle.
Obrazek

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2993
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Pierre Dolinski » wt lip 27, 2021 11:49 pm

Przecież na 2006 rok ta teza była totalnie wyjęta z dupy. Nomad był/jest mocno związany z lubianą przez siebie muzyką, ale w dość specyficzny sposób, stąd tego typu olśnienia.

Teraz Iron Maiden też nie kona, po prostu jest zespołem grającym tatusiowy heavy metal i tyle.
Z jednym się nie zgodzę. Prędzej dziaderski. Tatusiowy metal, był w latach 80tych i był zajebisty, bo tatusiowie heavy metalu byli młodzi a muzyka też była młodzieńcza i porywiście porywająca. Teraz przez wielu młodszych fanów jest kompletnie nie zrozumiała, bo wychowali się na kwadratowej muzyce z późniejszych czasów. Mniej finezji, więcej słoniny. Muzycy obrośli tłuszczem dobrobytu i słychać to na najnowszych płytach. ;)
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości