Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Steve Harris jest

Genialnym basistą
42
65%
dobrym, ale bez przesady
21
32%
slaby...
2
3%
 
Liczba głosów: 65

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3011
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Mr.Hankey » sob lis 18, 2006 8:41 pm

No dobra przyznaje się do błędu. Steve zdecydowanie jest basistą wybitnym. Chodziło mi raczej o to, że moim zdaniem nie jest najlepszy. Jest genialny, ale wydaje mi się, że lepszy jest np. Steve Digiorgio.

miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: miki » sob lis 18, 2006 9:10 pm

stwożenie
jako, że się czepiam, żeby stereotyp nie umarł.

co do tematu to ja jestem ciekaw jakby się harris sprawdził w innej kapeli. maiden to mają bardzo pod bas numery robione, więc tez niezłe ma pole popisu. ale tego pewnie się nigdy nie dowie nikt, bo on poza maiden raczej nic nie zrobi.
Bliska lokalizacja hipermarketu jakim jest Carrefour to niewątpliwy atut bemowskiej areny ciężkich brzmień.

Obrazek

Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Artur » sob lis 18, 2006 9:11 pm

No Di Giorgio wiadomo - PaN 8)
Ale Harris też ładnie popierdziela :P
Zaznaczam jednak, że nie poświęcam mojego narządu słuchu do dokładnego wsłuchiwania się w grę basistów. I właśnie szacun dla Steve'a, że on jednak potrafi, bo te jego linie są dość charakterystyczne.
A tak ogólnie to się nie znam i kłócić o to się absolutnie nie zamierzam, bo w temacie techniki instrumentalistów to ja w zasadzie laik jestem :mrgreen:

Hallowed
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Hallowed » sob lis 18, 2006 9:13 pm

ale tego pewnie się nigdy nie dowie nikt, bo on poza maiden raczej nic nie zrobi.
Nie no raz zagrał ze swoją córką, z tego co pamiętam. :wink: Tylko Ty mówisz zapewne o kapeli heavy. No ciekawe w sumie co by z tego było.

Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Artur » sob lis 18, 2006 9:13 pm

co do tematu to ja jestem ciekaw jakby się harris sprawdził w innej kapeli.
No właśnie, generalnie to jest chyba problem z każdym muzykiem... jakiś gość nie robi na nas wrażenia, my dokonujemy jego oceny, ale też nie mamy pojęcia jak by się sprawdził w repertuarze, który wymagałby od niego więcej, a nóż widelec okazałoby się, że nas bardzo zaskoczy...

Awatar użytkownika
M@ti
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6397
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:51 pm
Skąd: z Norwegii

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: M@ti » sob lis 18, 2006 9:15 pm

No Di Giorgio wiadomo - PaN
... nad PaNami. :wink:
ZACZAROWANY PIERNICZEK

Obrazek

miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: miki » sob lis 18, 2006 9:19 pm

Nie no raz zagrał ze swoją córką, z tego co pamiętam. Tylko Ty mówisz zapewne o kapeli heavy. No ciekawe w sumie co by z tego było.
a to nie wiedziałem nawet. no tak, raczej w stylistyce podobnej, jakkolwiek zbliżonej. totalnie ciekawie mogłoby być jakby jakiś death zrobił, to by był dopiero wybryk.

No właśnie, generalnie to jest chyba problem z każdym muzykiem... jakiś gość nie robi na nas wrażenia, my dokonujemy jego oceny, ale też nie mamy pojęcia jak by się sprawdził w repertuarze, który wymagałby od niego więcej, a nóż widelec okazałoby się, że nas bardzo zaskoczy...
bardzo możliwe, że dobrze by wypadł, bo akurat gra na basie jego to wysoki poziom jest. darrel był takim muzykiem, który mam wrażenie, a nawet w sumie bardzo jakoś, i nie sam, czuje, że dobry byłby w każdym gatunku, po prostu nadtalent. harris w maiden ma naprawdę ogromne pole do popisu, jego zespół w końcu.
Bliska lokalizacja hipermarketu jakim jest Carrefour to niewątpliwy atut bemowskiej areny ciężkich brzmień.

Obrazek

Jack87
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: pt lis 17, 2006 2:50 am

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Jack87 » wt gru 05, 2006 6:03 am

do mnie jest genialny , dlaczego? głównie za to co robi(większość materiału) i jego charakterystyczną gre od której cięzko uszy oderwać
jeśli chcesz poczytać największe głupoty musisz odwiedzić https://maiden.superhost.pl/forum/ !

Vol 7
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 269
Rejestracja: pn gru 04, 2006 10:19 pm
Skąd: Kraków

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Vol 7 » wt gru 05, 2006 9:00 am

jego nie można nie wielbić - zwłasza za For the Greater Good of God !!!!!

Stormshield
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1908
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
Skąd: Tychy/Katowice

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Stormshield » wt gru 05, 2006 12:55 pm

Bardzo dobry, ale bogiem to on nie jest.

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4747
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: blackmailer » ndz wrz 06, 2020 11:41 pm

Bóg jak jasny ciasny, szczególnie solówka TRATB, której wy byki jeszzcze nie znaliście :D
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5928
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Schizoid » pn wrz 07, 2020 12:14 am

Nigdy więcej nie chciałbym żyć w świecie sprzed The Book Of Souls
Obrazek

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4747
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: blackmailer » pn wrz 07, 2020 12:15 am

ja też nie muwionc o swiecie sprzed 1975 kiedy iron maideni powstali :D
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
Michał
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3562
Rejestracja: sob lis 02, 2013 10:19 pm
Skąd: Ruda Śląska

Re: Steve Harris - czy serio jest "bogiem" ?

Postautor: Michał » pn wrz 07, 2020 7:45 pm

Tak, Steve Harris jest bogiem
Ty też jesteś bogiem tylko wyobraź to sobie sobie
All Hail Kat & Piotr Luczyk
________________________________
Maiden England Tour
2013: Gdańsk
2014: Poznań
The Book Of Souls World Tour
2016: Kowno, Wrocław
Legacy of the Beast World Tour
2018: Praga, Kraków, Kraków
2020: xD
2021: xDD
2022: Berlin,??????


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości