Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Artur » sob kwie 26, 2008 5:28 pm

Dziś już nie słucham w zasadzie ale nadal bardzo szanuje i mam ogromny sentyment.

Tak więc nie uważam bym z tego 'wyrósł', ani też, tym bardziej, nie wstydze sie tego że kiedyś oni stanowili 90% słuchanej przeze mnie muzyki.

Na koncert zawsze chętnie pójde (w tym roku nawet 2 razy, co mnie cieszy), a nową płyte w sumie zawsze kupie :P

Tyle w temacie.

The Burczax
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1699
Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: The Burczax » sob kwie 26, 2008 7:45 pm

Wy, w większości, zaczynaliście od Ironów, ja natomiast swoją przygodę z muzyką cięższą zacząłem z AC/DC i ten zespół, to jakby moje dźwięki. Czasem lubię coś ambitniejszego, ale jednak AC to AC i DC to DC :B Chodzi mi o to, że Maiden jest dobre na początek, a później przechodzi się na coś innego. ja ich poznałem dużo później i mnie nie porwali. Wydaje mi się, że Żelazna Dziewica jest dobra tylko na początek, co Wy o tym sądzicie?

Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3333
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: panzerschreck » sob kwie 26, 2008 8:21 pm

Ja muzy na poważnie zacząłem słuchać tak naprawdę od The Offspring :mrgreen: Ale Maiden był niewiele później i to była dłuższa przygoda. Na dzień dzisiejszy na pewno chętnie będę wracał do niewielkiej części ich dysko- debiut, SiT, SSOASS, BNW, bo te po prostu się wybroniły z młodzieńczej fascynacji ;) Z Maiden mam problem taki, że kiedyś słuchałem do zarzygania i nie chce mi się już ich odpalać, bo nic nowego tam nie odkryję ;) IM to dobra baza do tego żeby odkrywać muzę dalej, tylko mi jakoś z heavy metalem jako gatunkiem było niespecjalnie po drodze ;) Więc nie powiedziałbym, że wyrosłem ale nabrałem dystansu i pewnymi rzeczami się nie podniecam jak kiedyś. Fascynację ponadczasową to mam jedną, IM już jest ważne tylko jako "to pierwsze" ;)
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol

RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10223
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: RALF » sob kwie 26, 2008 9:08 pm

Moje fascynacje: Maiden, Sabbaci, Ozzy, Doors, Slayer, Depeche Mode, Floydzi czy Rush.. Maiden piękne rzeczy zrobili, rzadko który metalowy band nagrywa coś tak wspaniałego jak "Hallowed Be..." czy "Rime Of The Ancient Mariner", można by tak wymieniać i wymieniać... Żadna inna grupa heavy tak mną nie ruszyła. Ja sądzę, iż problem leży w wizerunku. Image Maiden jaki jest - Każdy wie. Jednych to fascynuje innych śmieszy, przez ten pryzmat wielu postrzega też muzykę, takie uogólnienie jest krzywdzące. Maiden w kreowaniu komiksowego wizerumku ,w latch 80tych posunęli się tak daleko jak nigdy. To im pomagało ale po czasie stało się trudne do zniesienia i podtrzymania. Z drugiej strony miliony fanów pokochało ten cyrk, w Maiden było i jest trochę z lunaparku i operetki. Długo bym mógł pisać, Up The Irons :solo

The Burczax
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1699
Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: The Burczax » sob kwie 26, 2008 9:18 pm

Z ajronami jest też tak, że mało skandali wokół nich było, żaden członek nie zginął, żaden nie ćpa - nuda ;-) . Zachowanie sceniczne członków zespołu moim zdaniem też pozostawia wiele do życzenia. Nie mają takiego Angusa :razz:

Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3333
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: panzerschreck » sob kwie 26, 2008 9:32 pm

Z ajronami jest też tak, że mało skandali wokół nich było, żaden członek nie zginął, żaden nie ćpa - nuda ;-) . Zachowanie sceniczne członków zespołu moim zdaniem też pozostawia wiele do życzenia. Nie mają takiego Angusa :razz:
Mało to chyba ważne jest, tak sądzę ;) I ktoś kto lubi IM nie przerzuci się nagle na AC/DC bo Angus skacze na jednej nodze i kładzie się na scenie.
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol

iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4001
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: iEvE » ndz kwie 27, 2008 7:44 am

Największym chyba obecnie zarzutem wobec Maiden jest to że to firma bardziej niż zespół, że każdy koncert taki sam jest, te same gadki, żeby towar przypadkiem sie nie różnił w jednym i drugim kraju. Ja nie do końca rozumiem co w tym złego, może nie mają do siebie już takiego dystansu, trochę zesztywnieli przez to, ale nie wiem czy to koniecznie musi być taki zarzut. A dużo osób ich z tego wyśmiewa. I tak samo z wydawnictwami po każdym koncercie, że to niby zespół na kase leci, dla mnie to bzdura. Wg mnie to po pprostu jest coś dla fanów, żeby mogli pocieszyć japki że z koncertu na którym byli jest DVD, bo skoro teraz są takie możliwości, których nie było aż tak kiedyś, bo to się wiązało z dużo większa kasa, to dlaczego by z tego nie krozystać? Komuś sie na pewno sprawi radość.

Awatar użytkownika
IM_Power
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: IM_Power » ndz kwie 27, 2008 8:48 am

znam ludzi któzy w młodym wieku IM nie cierpieli, pogardzali, a teraz ? prawie, fanatycy ,to wszystko zależy od człowieka, a teraz to słuchanie metalu zaczyna się od Ozzego czy Metallici, IM to jednak coś innego, nie tyle metal co rock koncertowy jak dla mnie, albo nawet stadionowy ,tak bym to nazwał ,kapela ze Wsi na dzisiejsze czasy i o to chodzi...a znacie Boston ,More than Feeling ,właśnie takie mi skojarzenie naszło

Siwy
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2755
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Siwy » pn maja 26, 2008 9:14 am

heh. Boston, Kansas i inne tego typu amerykanskie zespoly, to jest dopiero muza :rocx

a co do tematu. Powiedzmy, ze slusznej muzyki zaczalem sluchac juz jako 7-latek. Pamietam jak z kolegami przy Metallice skakalismy. i wlasnie ja raczej zaczynalem od Mety, bo wydaje mi sie, ze na pewno w tamtych czasach to byl zespol od ktorego wszyscy zaczynali swoja przygode z brudem [ ;-) ]. Pozniej po drodze byla nawet przygoda z Britney Spears i Spice Girls, ale rownoczesnie nadal sluchalem Mety, jakiegos Offspringa, Korna czy tez troche klasyki jak Deep Purple, Led Zeppelin itd. Ale na zupelnego brudasa zaczalem sie robic w wieku 13-14 lat. Po Maidenow siegnalem w maju 2001 roku, takze to juz bedzie jakies 7 lat. Oczywiscie zaczalem od BNW i sie zakochalem. Zaczalem zbierac wszelkie inne plyty, poznawac ich tworczosc, zachwycac sie, inspirowac [pare wypracowan z polskiego napisalem opierajac sie na tworczosci IM]. W okresie gimnazjum i liceum Maideni byli na okraglo w moim odtwarzaczu. W gim. kilka kaset zajechalem sluchajac w drodze do szkoly, w czasie lekcji, w drodze do domu, wszedzie praktycznie.
Ale pod koniec liceum jakos tak coraz mniej Maidenow, wiecej jakiegos satrianiego, vaia, beckera, malmsteena, jakis slayer, pantera i na calkiem serio Republika. czyli to co wczesniej zajmowalo jakies pare % czasu przeznaczonego na muzyke. Nie wiem czy mi sie znudzili Ironi, ale teraz slucham ich na prawde rzadko. Czesciej juz slucahm solowych dokonan Dickinsona. Nawet nie kupilem sobie teraz Live After Death, bo jakos szkoda mi kasy bylo. Ale na koncert ide. Bilet kupilem sobie kiedy tylko wszedl do sprzedazy.
Dlatego mysle, ze pod pewnym wzgledem z Maidenow sie wyrasta, ale fanem sie pozostaje i lata na koncerty, jak sa jakies informacje o nowej plycie, czy trasie, to serce zawsze mocniej zabije. I mysle, ze fanem Maidenow zostane do konca i bede starac sie byc na przynajmniej jednym koncercie na kazdej przyszlej trasie. A jak juz zawiesza swoja dzialalnosc, to od czasu do czasu bede sluchac ich plyt, ogladac koncerty na dvd i mysle, ze moze wtedy tez bede ich czesciej sluchac, bo nostalgia i inne takie bzdury
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: mimski » wt maja 27, 2008 2:23 am

A moim zdaniem z Maidenów się nie wyrasta. Najzwyczajniej w świecie się po prostu nudzą. Ileż można tłuc jedno i to samo, szczególnie jeśli się słucha tylko IM? Albo w skutek rozszerzeania horyzontów poznaje się inne zespoły i ich albumy, które bardziej do nas przemawiają, a IM był tylko pomostem. Nie mogę powiedzieć, że ja wyrosłem z IM. Bo co to w ogóle znaczy? Wyrosnąć to można ze smerfnych hitów, a nie muzyki której słuchają osoby nawet w wieku lat 60. Po prostu, po pięciu latach słuchania niemal tylko Maiden pojawił się przesyt, jak z jedzeniem. Co za dużo to nie zdrowo. A poza tym poznałem kilka innych zespołów, które wciągnęły mnie w swą muzykę. Pewnym jest natomiast, że do Maiden zawsze będę czuł sentyment, od tego się wszystko zaczęło i zawsze przesłuchanie FOTD, 7 SYNA, POM, będzie miłą wycieczką w przeszłość do korzeni. No i koncerty... szczególnie ten z Golden Years. No i każda nowa płyta zawsze będzie obowiązkowa do zapozniania się. Ze zwykłej ciekawości, cóż to Harris i reszta wymyślili tym razem. Dlatego też nie nazwałbym tego wyrastaniem, choć bardzo często łączy się to z dorastaniem, bo IM obok Mety jest najbardziej znaną kapelą metalową na świecie, więc logicznym jest że większość młodzieży właśnie od nich zaczyna swą muzyczną przygodę. Ponieważ jednak tłuką Maiden w kółko, to w momencie kiedy dorosną, mając te 20 lat, odczuwają już przesyt Ironami. I stąd bierze się to wrażenie, że z Ironów się wyrasta. Zbieg po prostu kilku czynników, zarówno po stronie słuchaczy(bunt, poszukiwanie własnej tożsamości), jak i zespołu(ikona metalu obok Mety i po prostu kawału dobrej muzyki).
jeszcze jedna ważna sprawa. z iron maiden się nie wyrasta. iron maiden staje się passe

Powiedział Matek, który w temacie 10 ulubionych artystów wymienił następujące zespoły:
1. Deftones
2. Myslovitz
3. A Perfect Circle
4. Led Zeppelin
5. Marylin Manson
6. Metallica
7. Red Hot Chili Peppers (chociaż jestem na nich obrażony po koncercie chorzowskim )
8. Tori Amos
9. Coldplay
10. Pink Floyd
:B

Albom ślepy, albo IM jednak tu nie ma. :B A co mamy na ich miejsce? A perfect circle... ALTERNATYWNY ROCK. Jak to możliwe>?
Deftones... ROCK ALTERNATYWNY, EKSPERYMENTALNY.

Nie powiem... Twoje żarciki w połączeniu z Twoimi ulubionym zespołami są dość kuriozalne. :)
Ostatnio zmieniony wt maja 27, 2008 9:51 am przez mimski, łącznie zmieniany 1 raz.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

salvis
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 295
Rejestracja: wt wrz 12, 2006 6:16 pm
Skąd: LV 426

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: salvis » wt maja 27, 2008 7:58 am

A moim zdaniem z Maidenów się nie wyrasta. Najzwyczajniej w świecie się po prostu nudzą. Ileż można tłuc jedno i to samo, szczególnie jeśli się słucha tylko IM? Albo w skutek rozszerzeania horyzontów poznaje się inne zespoły i ich albumy, które bardziej do nas przemawiają, a IM był tylko pomostem
a ja zaczynałem od Mety i Maiden właśnie, potem odkryłem sporo innych, świetnych zespołów, ale Maiden pozostaje moim numerem jeden. zresztą temat jest sformuowany tak jakby chodziło o jakąś ogólną prawdę, a to zawsze jest subiektywne. jeden powie, że się wyrasta inny, że to ewolucja. lepiej więc nie uogólniać. poza tym z Maiden się nie wyrasta ;-)
"Każdego dnia rodzi się jakiś głupiec i wy się nie spóźniliście"

Siwy
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2755
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Siwy » śr maja 28, 2008 5:21 pm

Maideni beda wiecznie grac, tylko my sie bedziemy starzec i jako takie juz wlasnie staruszki, spotykac na kolejnych koncertach, podczas ktorych zdzierac bedziemy sobie gardlo i cieszyc sie jak male dzieci na kazde kolejne "Scream for me... !!!"
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4748
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: blackmailer » ndz wrz 06, 2020 11:42 pm

nie można być kiedyś fanem a potem nie, jeśli się z czegoś wyrasta to znaczy że się nigdy tym fanem nie było, tylko poprostu to lubiło, tym interesowało ,zresztą myślę że powiedzieć o sobie że jest się fanem ,można w wieku większym niż 18 lat, kiedy człowiek interesuje się dosłownie wszystkim i sam nie wie co tak naprawdę lubi
XDDDDDD
Tak, wyrasta się.
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
Geri666
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2073
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Geri666 » ndz wrz 06, 2020 11:48 pm


Powiedział Matek, który w temacie 10 ulubionych artystów wymienił następujące zespoły:
1. Deftones
2. Myslovitz
3. A Perfect Circle
4. Led Zeppelin
5. Marylin Manson
6. Metallica
7. Red Hot Chili Peppers (chociaż jestem na nich obrażony po koncercie chorzowskim )
8. Tori Amos
9. Coldplay
10. Pink Floyd
:B

Albom ślepy, albo IM jednak tu nie ma. :B A co mamy na ich miejsce? A perfect circle... ALTERNATYWNY ROCK. Jak to możliwe>?
Deftones... ROCK ALTERNATYWNY, EKSPERYMENTALNY.
Na stos gnoja! Tylko METAL i szatan!
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4748
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: blackmailer » pn wrz 07, 2020 12:02 am

jakis flet z rhcp tfu
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5928
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Schizoid » pn wrz 07, 2020 12:07 am

na METALOWYM forum
Obrazek

Awatar użytkownika
Marcioch
-#Invader
-#Invader
Posty: 153
Rejestracja: śr kwie 08, 2020 8:18 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Marcioch » wt wrz 15, 2020 9:00 pm

Jaki wy macie panowie rigcz z tym odkopaniem starych postów, dawno sie tak nie uśmiałem
Ulubione albumy IM:
1. Seventh Son of a Seventh Son
2. Somewhere in time
3. The X Factor

Z niemetalowych ulubionych:
Molchat Doma- Etażi
Kino- Czornyj Album
N.W.A- Straight Outta Compton
Pink Floyd- Atom Heart Mother

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8399
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Bon Dzosef » wt wrz 15, 2020 10:02 pm

Wyrastaja pozerzy

Ale dystansu się nabiera, wiadomo
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
2021: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Awatar użytkownika
mad
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1264
Rejestracja: sob sty 10, 2015 8:46 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: mad » czw wrz 17, 2020 1:37 am

Mam 51 lat i nadal lubię, słucham, zbieram płyty, oczekuję nowej. Co prawda moje główne zainteresowania muzyczne dotyczą innych gatunków, ale teraz - w trakcie mozolnego dochodzenia do siebie po masakrującej operacji - chętniej słucham Maiden i okolic niż mojego ukochanego free jazzu. Jedna rzecz: już nie ciągnie mnie na koncerty. Ostatnio widziałem Maiden na żywo w Poznaniu w 2014... pierwszy raz też w Poznaniu w 1986. Może jeszcze kiedyś, kto wie?

Siwy
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2755
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Siwy » wt maja 18, 2021 6:33 pm

Trochę odświeżę temat, bo właśnie sobie zdałem sprawę z tego, że stuknęło mi 20 lat w tym związku :shock: Przy okazji różnych gier, wizyt u kolegów czy telewizji, słyszałem kilka wałków, kojarzyłem wizerunek Eddiego, ale świadomie zacząłem słuchać tego zespołu właśnie w maju 2001 r., po wyprawie do Empiku i zakupieniu w ciemno kasety Brave New World.
Doskonale pamiętam, jak z każdym dźwiękiem wsiąkałem coraz bardziej i jak później katowałem tę kasetę do momentu, jak w wakacje, w Gdańsku na wycieczce, zajebali mi walkmana z tymże albumem w środku (Dresy, które mnie okradały, myślały, że to jakaś techniaweczka, bo jakiś tam festiwal się niby podobnie nazywał :lol: ).
Po tych 20 latach mogę śmiało napisać, że się nie wyrasta z Iron Maiden. Co jakiś czas, wracając do tej muzyki po naturalnych przerwach, odkrywa się ją na nowo, rzeczywiście nabiera się dystansu, ale w dalszym ciągu uważam, że jest to najlepsze, co mogło się przytrafić w hejwi metalu.
Jedyne co, to życie zweryfikowało możliwości koncertowe. Nie dałem rady pojechać w 2014 r. do Poznania oraz w 2019 r. do Krakowa. Wciąż nie mam biletu na Narodowy, bo w 2020 r. absolutnie nie wiedziałem czy dam radę i planowałem ew. kupić bliżej terminu, a teraz tym bardziej nie wiem gdzie będę w 2022 r. Może jednak zaliczę drugi po Ostravie 2007, koncert nie w PL?
Up The Irons zawsze i wszędzie <3
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości