Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
sajki
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 973
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: sajki » czw maja 20, 2021 8:02 am

Ha, ja też zacząłem słuchać w 2001r. Leciała wtedy pierwsza edycja Big Brothera i jednemu z uczestników puścili Run to the Hills, a ja pomyślałem "CO TO JEST??" i potem poszło, przez pierwsze lata myślałem o Maiden 24h na dobę. Biografię przeczytałem z 50. razy.
Wciąż jestem fanem, wciąż to mój ulubiony zespół, ale wiadomo, że entuzjazm daleki od tego, co było kiedyś. Niestety, duży wpływ na to ma ostatnie kilkanaście lat działalności, gdzie w zasadzie nie robią nic, co by mnie zaciekawiło. Ale stare płyty wciąż sztos.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5928
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Schizoid » czw maja 20, 2021 11:52 am

Wydaje mi się, że raczej ciężko porzucić zespół, który słuchało się kilka lat, zwłaszcza jeśli ten okres przypadał na wiek dojrzewania. Muzyka to są wspomnienia. Ostatnio sobie wróciłem do części płyt IM, których nie słuchałem już jakiś czas. Te utwory kojarzą mi się z latami gimnazjum, wtedy wszystko było dużo łatwiejsze i bardziej beztroskie. Żadnego pieprzenia o uprawnieniach Trybunału Sprawiedliwości, czy innych radach gminy, a wypracowania z lektury, kebaby po lekcjach, chodzenie spać późno i pobudki po 11 :mryellow: Teraz jest inaczej, do tego cały ten Covid...A muzyka pomaga mi się przenieść w czasie. Chyba w dużej mierze ta relacja słuchacza z twórcą i jego dziełem polega właśnie na skojarzeniach i nostalgii, tego trudno się pozbyć. Oczywiście po latach rodzi się większy dystans, łatwiej o krytykę, gust tez w jakiś sposób ewoluuje, ale więź nabyta poprzez przeżywanie z muzyką istotnych chwil młodości jest trwała. Pewnie, że obecnie mam dużo inne oczekiwania od kapel, których słuchałem lata temu, ale nawet jeśli nie pasuje mi to, co obecnie robią, to wciąż mogę odpalić starsze krążki.
Obrazek

Awatar użytkownika
Geri666
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2073
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Geri666 » czw maja 20, 2021 1:41 pm

U mnie to trochę inaczej działa :) Oczywiście Maiden zacząłem słuchać dużo później, niż większość forumowiczów, bo było to gdzieś w okolicach roku 2009, więc może nie jestem jeszcze tak "wypalony" tą muzyką.

Ja tak naprawde poważniej zacząłęm muzyką interesować się właśnie od Ironów. Wtedy też rozpocząłem naukę gry na instrumentach, co zresztą trwa do dziś. Później bardziej poszedłem w progresy, jazz, ostatnio mocniejszy black i death metal. Nie słucham już Ironów tak nałogowo jak w latach np 2009-2011.

Nadal jednak traktuję mój gust muzyczny jako swoiste drzewo, które rozwija się w górę i rozgałęzia. Dzięki temu nie zamykam się na różne gatunki muzyczne, pomimo, że mam swoje ulubione. Ironi są w tym drzewie bardzo grubym korzeniem. Od nich zacząłem i nadal są najważniejsi, ponieważ spajają cały mój gust muzyczny. Są punktem wyjścia. Gdyby zacząć to drzewo przycinać od góry, to na samym końcu najtwardszym, najgrubszym elementem, który mnie ukształtował muzycznie jest właśnie Iron Maiden.

Nie znaczy to oczywiście, że muszę teraz non stop ich słuchać. Natomiast nigdy się ich nie wyprę i jest to nadal najważniejszy dla mnie zespół spajający cały mój muzyczny gust i muzyczną edukację - od heavy metalu, do jazzu.

___________________________________________________

Co innego koszulki metalowe, ubieranie się jak trv metal, epatowanie swoim gustem muzycznym wszędzie i uważanie swojego gustu muzycznego za jedyny słuszny - z tego się powinno wyrosnąć :D
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos

Siwy
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2755
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Siwy » czw maja 20, 2021 1:47 pm

Ha, ja też zacząłem słuchać w 2001r. Leciała wtedy pierwsza edycja Big Brothera i jednemu z uczestników puścili Run to the Hills, a ja pomyślałem "CO TO JEST??"
Rzeczywiście kojarzę ten moment, absolutnie nie pamiętałem jaki utwór leciał, ale nie wykluczam, że to właśnie mnie popchnęło żeby pójść do tego Empiku i zakupić jakąś płytę. :B
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
Sadek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1037
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Sadek » czw maja 20, 2021 3:26 pm

Czy z Maiden się wyrasta? Co to za pytanie w ogóle? Wyrastać to można np. z ubrań, a nie z muzyki.

Awatar użytkownika
Geri666
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2073
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Geri666 » czw maja 20, 2021 8:07 pm

Oczywiście, że można wyrosnąć z muzyki. Jak miałem 5 lat to słuchałem smerfnych hitów.
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos

Siwy
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2755
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Siwy » czw maja 20, 2021 10:39 pm

Oczywiście, że można wyrosnąć z muzyki. Jak miałem 5 lat to słuchałem smerfnych hitów.
Jak miałem 5 lat, to słuchałem Fasolek i Krzyśka Antkowiaka. Wciąż niektóre piosenki zdarza mi się podśpiewywać. A smerfne hity były oparte o euro disco lat 90 i jak oryginalne hity lecą na imprezie to aż chce się tańczyć. Więc jednak nie, nie wyrasta się :P
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Sara
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 9
Rejestracja: pn maja 24, 2021 6:29 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Sara » pn maja 24, 2021 6:59 pm

Z muzyki się nie wyrasta. Chyba, że jest się pozerem i słucha się tego, co akurat jest na topie albo modne w kręgu, w którym się obracamy, żeby się komuś przypodobać, wtedy może i "wyrastamy", a tak naprawdę to nigdy nie dorośliśmy. O wyrastaniu z muzyki można mówić w kontekście jakiegoś disco polo albo innego chłamu, który się słuchało, bo wszyscy to puszczali i nie mieliśmy jeszcze wyrobionego gustu muzycznego, bo znaliśmy tylko to. Iron Maiden ani nie jest bezwartościową muzyczką dla dzieciaków, ani pustymi hitami na pięć minut, więc ciężko z niej wyrosnąć, bo to zespół kierowany do każdej grupy wiekowej, gdzie fanami są i bardzo młode osoby, nastolatkowie, dorośli i starsi ludzie.

Ironów słucham od 10 lat, to od nich naprawdę pokochałam metal, oni byli pierwszym zespołem, który mnie tak zauroczył i spodobał mi się. Może i nie są idealni ani szczególnie górnolotni, żeby nazywać ich mianem sztuki dla wytrawnego słuchacza, krytyka i geniusza muzycznego w garniturze i pod krawatem, ze szklanką najdroższej brandy w ręku, ale dla mnie ciągle są świetni. Byli dla mnie zaje**stym zespołem, gdy zaczynałam ich słuchać jako nastolatka rozpoczynająca szkołę średnią i są teraz, gdy jestem już dawno dorosła. Zmieniło się może tyle, że coraz bardziej ich doceniam, lubię i znajduję więcej smaczków i więcej odniesień do mojego życia i coraz większym szacunkiem darzę członków zespołu.

Ta muzyka dojrzewa razem ze mną. Pięknie wyżej napisaliście, że z czasem tworzy się więź pomiędzy utworami/zespołem a słuchaczem i muzyka jest nośnikiem naszych emocji, wspomnień i uczuć. Mam dokładnie to samo. Włączam dawno niesłychany utwór i mam przed oczami pewne wydarzenia sprzed lat, przy których mi towarzyszył. Dlatego muzyka znaczy z czasem dla mnie tylko coraz więcej, bo pod każdą piosenką kryje się coraz więcej doświadczeń, sytuacji i emocji, więc dojrzewa razem ze mną. Na wiele tekstów czy spraw jako dorosła osoba mogę spojrzeć też zupełnie inaczej niż jako nastolatka. W moim życiu mało jest rzeczy stałych, ale muzyka jest jedną z nich, czymś do czego zawsze mogę wrócić, a jednocześnie razem z nią wracają wspomnienia. Mogę Ironów nie słuchać kilka tygodni czy może nawet miesięcy, ale i tak zawsze do nich wrócę z przyjemnością i zatracę się w słuchaniu, każdorazowo odkrywając coś nowego. Aktualnie akurat od kilku miesięcy ciągle gdzieś tam ich muzyka się u mnie przewija, ale były momenty, że słuchałam ich bardzo mało, na zasadzie że puszczałam może jeden-dwa kawałki, które akurat pasowały mi do danej sytuacji. Ich twórczość jest dla mnie szczególna, bo to nie tylko muzyka, ale też integralna część mojego życia. Emocje, sytuacje, marzenia, wspomnienia i refleksje zapisane na płytach. Sam zespół również jest dla mnie ważny, szanuję ich i podziwiam także jako ludzi, a nie tylko twórców muzyki, którą lubię.

Może nie jest to najlepszy zespół na świecie, może inni tworzą lepszą muzykę, są przystojniejsi ;-), piszą lepsze teksty, lepiej grają, są młodsi, częściej wydają płyty, lepiej się prezentują na scenie, ale z pewnością jest najważniejszy dla mnie, mogę nawet stwierdzić, że po części mnie ukształtował. Dzięki IM poznałam też solowe dokonania Bruce'a Dickinsona (kocham, uwielbiam, ubóstwiam, sytuacja taka sama co z Ironami), Adriana Smitha i Paula Di'Anno (tu było mało, może niezbyt górnolotnie, ale lubię jego muzykę i wracam do niej od lat).
I am the man who walks alone.

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4748
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: blackmailer » pn maja 24, 2021 7:20 pm

Chyba, że jest się pozerem
Ale zapachniało kucopedią XD
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2994
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Pierre Dolinski » pn maja 24, 2021 7:30 pm

Z wiekiem to można wyrosnąć z t-shirtów Iron Maiden. Najpierw nosi się XS, S, M, L a później wszystko zależy od diety i genów.
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8399
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Bon Dzosef » pn maja 24, 2021 7:44 pm

Słuchanie Maidenów daje mi tyle samo frajdy co jak miałem 5, 10, 15 i 20 lat. Jedyna różnica, to w ostatnich latach bardzo lubię Final Frontier i najczęściej słucham, ale wszystko inne daje radę i praktycznie codziennie polecą 2-3 wałki.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
2021: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Sara
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 9
Rejestracja: pn maja 24, 2021 6:29 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Sara » wt maja 25, 2021 4:25 am

Ja pieprzę, napisałam sobie słówko, które przyszło mi na myśl i już docinki :evil: Typowe w internecie :roll:

DOBRA, NAPISZĘ TO JESZCZE RAZ.

Ludzie, którzy słuchają danej muzyki (nie tylko metalu, wstawcie sobie tutaj dowolny gatunek muzyczny) lub wykonawcy tylko dlatego, że słucha tego otoczenie i oni starają się dopasować, żeby być bardziej lubianymi lub się nie wyróżniać. Albo słuchają tego, bo to popularne w ich środowisku, ale nie mają żadnych głębszych refleksji nad tym, a jak się zmienią trendy, to idą za nimi i słuchają czegoś innego.

Już lepiej, czy dalej będziecie wyśmiewać od kuców? Nawet tego nigdy nie czytałam :roll: Litości... :facepalm: Ledwo coś napisałam, a już się wkurzyłam i mi się odechciało udzielać :roll:

Czekam aż ktoś doczepi się do podpisu, bo przecież ahahah Fear of the dark, hahaha, tego to tylko małolaty słuchajo przecież. Nie ważne, że piosenkę uważam co najwyżej za przeciętną i rzadko jej słucham, a cytat po prostu lubię.
I am the man who walks alone.

Zakkahletz
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4935
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Zakkahletz » wt maja 25, 2021 9:25 am

Witam Cię serdecznie, Sara. Nie przejmuj się docinkami, Sanatorium ma załogę trochę jak w "Piratach z Karaibów", trzeba przywyknąć do tego klimatu, potem jest już lepiej.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5928
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Schizoid » wt maja 25, 2021 10:20 am

Witamy na pokładzie :) Tak jak przedmówca napisał, forum jest raczej zastałe z uwagi na niewielką rotację użytkowników, przez co specyficzne. Dopiero co mieliśmy tu pasjonujące dyskusje o Bon Jovi i Faster Pussycat :mryellow: Ale w gruncie rzeczy nikt nie jest tu sobie wrogi, a na pewno nie względem nowych użytkowników.
Obrazek

Awatar użytkownika
Geri666
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2073
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Geri666 » wt maja 25, 2021 10:28 am

No nie wiem, ja cały czas twierdzę, że z muzyki da się wyrosnąć. I to nie znaczy, że ta muzyka była słaba, bo się z niej wyrosło.

Jak mialem 14 lat to słuchałem gangsta rapu Siedziałem dużo na forach, czytałem i tłumaczyłem teksty. Nikt mi tego nie narzucił, środowisko wręcz błagało, żebym nie chodził z za dużych o 2-3 rozmiary spodniach. No, a później mi się zmieniło i z tego wyrosłem.

No i potrafię sobie wyobrazić, że tak samo ktoś w wieku nastoletnim słuchał Maidenów, a później całkowicie zmienił mu się gust muzyczny.
Ani ja, ani ten ktoś nie jesteśmy pozerami. Po prostu z wiekiem zmienia się smak i gust. :D
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos

Awatar użytkownika
Schizoid
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5928
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: Schizoid » wt maja 25, 2021 10:36 am

Bo to kwestia indywidualnych potrzeb estetycznych. Tak samo nie wierzę w słynne "dorastanie" do muzyki kapel pokroju Maiden, bo można ich słuchać bez większego obycia z innymi dziełami kultury, które umożliwiają odbiór muzyki. Przede wszystkim to jest rozrywka.
Obrazek

Awatar użytkownika
gumbyy
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6693
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: gumbyy » wt maja 25, 2021 10:45 am

Tak samo nie wierzę w słynne "dorastanie" do muzyki kapel pokroju Maiden
Jeny... to mnie zawsze rozwalało i rozwala, że do muzyki trzeba "dorosnąć" :lol:

Metalu słucham już ponad 3 dekady. Maiden nie było moim pierwszym kontaktem (tu był Running Wild, później Accept), ale dosyć szybko trafiłem i na IM. Od tego czasu słucham ich, ale to nic wyjątkowego, bo podobnie wciąż słucham i Running Wild i Accept, czy mnóstwa innych zespołów, które poznałem przez te lata.

Wiadomo - Maiden urosło do ulubionego zespołu i tutaj mam największego hopla. A przez lata gust się zmieniał, były różne fazy, bo było bardziej gotycko, thrash metalowo, czy odjazdy w black/death. Ogólnie słucham przeróżnych gatunków metalu i zupełnie nie wiem na czym miałoby polegać "wyrastanie". Przecież to rozrywka, przyjemność... podobnie jak film, czy teatr. Zupełnie nie mam problemu, że ktoś dzisiaj słucha metalu, a jutro rapu. Jego życie, jego bajka. Ja swój światek mam i jest mi w nim dobrze.
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
krusejder
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6797
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: krusejder » wt maja 25, 2021 10:47 am

Jest taki moment w życiu człowieka, w którym powinien mieć ukształtowane gusta estetyczne. W ramach tych gustów już z niczego nie powinien wyrastać. Po prostu, dziś słucha Iron Maiden, za pół roku odkłada IM na półkę na 2 lata i sięga po Uriah Heep.

Muzyka Iron Maiden ma wszelkie cechy SZTUKI przez duże SZ, z której się nie wyrasta. To nie jest jakieś Modern Talking, z którego kiedyś człek powinien wyróść
ambitne plany na rok Pański 2021: Kult 11 VI, Nocny Kochanek 19 VI, Axel Rudi Pell 26 IX (Budapeszt), Primal Fear 27 IX (Budapeszt), Turbo 9 X (Lublin), Hellhaim 30 X, Kipiełow 27 XI (Mińsk Lt), U.D.O 30 XI (Wilno)

Awatar użytkownika
blackmailer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4748
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: blackmailer » wt maja 25, 2021 11:15 am

Ja pieprzę, napisałam sobie słówko, które przyszło mi na myśl i już docinki :evil: Typowe w internecie :roll:
Witamy na Sanatorium :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Awatar użytkownika
johnny_o
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 303
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: Czy z Iron Maiden się wyrasta?

Postautor: johnny_o » wt maja 25, 2021 1:18 pm

Przyłączam się do powitań i próśb o zbytnie nie przejmowanie się. Zawsze miło poczytać opinie kogoś nowego, zwłaszcza w tak cieszącej oko formie. Tym bardziej że w tym wypadku zgadzam się w stu procentach i sam bym lepiej tego nie ujął :)
johnny_o on the road...
2005: Chorzów
2008: Warszawa
2011: Warszawa
2013: Łódź
2014: Poznań

2019
09.03 Strachy Na Lachy, Warszawa
17.03 John Mayall, Warszawa
17.06 Suzanne Vega, Warszawa
24.06 Halestorm, Warszawa
10.07 Mark Knopfler, Kraków
12.07 Bon Jovi, Warszawa
21.08 Metallica, Warszawa
26.10 Pidżama Porno, Warszawa
07.12 Pidżama Porno, Warszawa

2020
05.02 Editors, Warszawa
04.03 Ash, Warszawa
05.03 Bruce Dickinson, Warszawa


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 10 gości