nie czytalem, ale wydaje mi sie, ze po prostu sa to informacje zawarte w jednej kupie. I super, ze ktos sie za takie cos bierze i super , ze ktos kupuje. Dla mnie osobiscie wiekszym wyzwaniem jest jakies poszukiwanie przez samego siebie, korzystajac z metody prob i bledowklabut pisze:Książki zawierają potężną wiedzę, od najmniejszych szczegółów po najważniejsze wydarzenia..
Wielka Rock Encyklopedia
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Wielka Rock Encyklopedia
tą pierwszą Encyklopedie z 1991 r. najlepiej mi się przydało, nie znałem jeszcze wogóle żadnych płyt i była mi bardzo pomocna, teraz to mogę najwyżej poczytać z ciekawości
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Taka refleksja mnie naszła. Mam tą książkę (edycję z Whitesnake na okładce). Była u mnie na mieszkaniu w zasadzie odkąd pamiętam. Autorem jest naczelny Teraz Rocka więc ktoś by mógł pomyśleć : oho, no to pewnie dużo o Iron Maiden, Black Sabbath, Deep Purple czy Metallice. Nic bardziej mylnego. Książka jest z roku 1991 i nie wiem jakie wtedy były opinie, no ale o tych zespołach jest bardzo mało. No jedynie o Deep Purple jest tak półtora strony tekstu, ale już o trzech pozostałych to tak między pół strony a jedną. Muzyka opisana jest bardzo pobieżnie. O czym to może świadczyć? O tym, że legendarność niektórych grup przyszła z czasem? O tym, że w 1991 roku wydawało się, że ta muzyka jest bardziej sezonowa? Ciekawe. O takim Judas Priest jest dosłownie 5-6 zdań z dopiskiem "stereotypowa muzyka hard-rock/heavy-metal". O Accept, Saxon, Slayer czy Mercyful Fate bardzo podobnie. Co więcej! Bardzo mało jest o Queen, Scorpions czy Dire Straits.
O kim jest najwięcej? Led Zeppelin, The Doors, Pink Floyd, The Beatles, Bob Dylan i jeszcze kilku innych artystów. Tak jakby oni byli uważani za tych największych w rocku. To bardzo kontrastuje z opiniami, że Iron Maiden to zespół taki mega, mega popularny i zawsze tak było.
O kim jest najwięcej? Led Zeppelin, The Doors, Pink Floyd, The Beatles, Bob Dylan i jeszcze kilku innych artystów. Tak jakby oni byli uważani za tych największych w rocku. To bardzo kontrastuje z opiniami, że Iron Maiden to zespół taki mega, mega popularny i zawsze tak było.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Popularność a docenianie przez środowisko mediów muzycznych to dwie różne sprawy. Zgodzę się, że wówczas IM nie cieszyli się w środowisku dziennikarski aż tak wielką estymą jak w ostatnich 20 latach. No i kwestia kariery oraz dorobku - zobacz co mieli na koncie w tym 1991 a co mają obecnie. To są rzeczy nie do porównania. Pisałeś już o tym w kontekście statusu IM/Metallica. Trzeba jednak przyznać, iz w rzeczonym 1991 Meta dopiero wchodziła na ten mainstreamowy szczyt, IM to już wówczas byli weterani, choć najlepszy okres twórczy mieli za sobą. No i jeszcze jedno, każdy tekst piszą po prostu ludzie i tutaj osobiste sympatie/antypatie będą zawsze grały wysoką nutę. No i przykład takich LZ, PF, Beatlesów i Stonsów czy Hendrixa - o tych artystach zawsze i wszędzie będzie się pisać stosunkowo najwięcej. Spójrzmy w miarę obiektywnie na ich rolę w kształtowaniu muzyki popularnej (o rocku nie wspomnę) i szerzej - kultury XX w. Bez nich o rocku i jego pochodnych byśmy w ogóle nie mówili! Ja mam Wielką Encyklopedię Rocka z 2007 (ta ze zdjęciem IM) i tam o IM jest sporo na dodatek chlubnie. Dużo jest też o KISS, wychwalanych pod niebiosa. Ot, punkt widzenia.Southern Rock Knight pisze: ↑ndz lut 25, 2024 6:51 pm Taka refleksja mnie naszła. Mam tą książkę (edycję z Whitesnake na okładce). Była u mnie na mieszkaniu w zasadzie odkąd pamiętam. Autorem jest naczelny Teraz Rocka więc ktoś by mógł pomyśleć : oho, no to pewnie dużo o Iron Maiden, Black Sabbath, Deep Purple czy Metallice. Nic bardziej mylnego. Książka jest z roku 1991 i nie wiem jakie wtedy były opinie, no ale o tych zespołach jest bardzo mało. No jedynie o Deep Purple jest tak półtora strony tekstu, ale już o trzech pozostałych to tak między pół strony a jedną. Muzyka opisana jest bardzo pobieżnie. O czym to może świadczyć? O tym, że legendarność niektórych grup przyszła z czasem? O tym, że w 1991 roku wydawało się, że ta muzyka jest bardziej sezonowa? Ciekawe. O takim Judas Priest jest dosłownie 5-6 zdań z dopiskiem "stereotypowa muzyka hard-rock/heavy-metal". O Accept, Saxon, Slayer czy Mercyful Fate bardzo podobnie. Co więcej! Bardzo mało jest o Queen, Scorpions czy Dire Straits.
O kim jest najwięcej? Led Zeppelin, The Doors, Pink Floyd, The Beatles, Bob Dylan i jeszcze kilku innych artystów. Tak jakby oni byli uważani za tych największych w rocku. To bardzo kontrastuje z opiniami, że Iron Maiden to zespół taki mega, mega popularny i zawsze tak było.
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Szczerze? Nie widzę wielkiej różnicy. Do 1991 te największe płyty jednak już nagrali. Zaliczyli ponad 10 koncertów w Polsce. Byli jednak dużym zespołem. Tekst o nich jest bardzo zdawkowy. Pojawiają się takie informacje:Piotr Lange pisze: ↑ndz lut 25, 2024 7:16 pmNo i kwestia kariery oraz dorobku - zobacz co mieli na koncie w tym 1991 a co mają obecnie.Southern Rock Knight pisze: ↑ndz lut 25, 2024 6:51 pm Taka refleksja mnie naszła. Mam tą książkę (edycję z Whitesnake na okładce). Była u mnie na mieszkaniu w zasadzie odkąd pamiętam. Autorem jest naczelny Teraz Rocka więc ktoś by mógł pomyśleć : oho, no to pewnie dużo o Iron Maiden, Black Sabbath, Deep Purple czy Metallice. Nic bardziej mylnego. Książka jest z roku 1991 i nie wiem jakie wtedy były opinie, no ale o tych zespołach jest bardzo mało. No jedynie o Deep Purple jest tak półtora strony tekstu, ale już o trzech pozostałych to tak między pół strony a jedną. Muzyka opisana jest bardzo pobieżnie. O czym to może świadczyć? O tym, że legendarność niektórych grup przyszła z czasem? O tym, że w 1991 roku wydawało się, że ta muzyka jest bardziej sezonowa? Ciekawe. O takim Judas Priest jest dosłownie 5-6 zdań z dopiskiem "stereotypowa muzyka hard-rock/heavy-metal". O Accept, Saxon, Slayer czy Mercyful Fate bardzo podobnie. Co więcej! Bardzo mało jest o Queen, Scorpions czy Dire Straits.
O kim jest najwięcej? Led Zeppelin, The Doors, Pink Floyd, The Beatles, Bob Dylan i jeszcze kilku innych artystów. Tak jakby oni byli uważani za tych największych w rocku. To bardzo kontrastuje z opiniami, że Iron Maiden to zespół taki mega, mega popularny i zawsze tak było.
-inspirowanie się Deep Purple
-teksty dotyczące historii i literatury
-wymienienie kilku epików i kilku, jak to tam jest napisane "zwartych " utworów
-Eddie na okładkach
-widowiskowe koncerty
Dosłownie z 8-10 zdań. Troszkę więcej niż o Judas Priest. O Metallice o dziwo jest napisane, że jakąś wielką inspiracją dla nich był Ozzy. W temacie o Ozzym. O Black Sabbath jakoś bardziej opisane są tylko 2 pierwsze albumy. Potem banały, że bez Ozzego to już nie to samo i tak dalej.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Tak, ja sobie przypominam to wydanie, o którym piszesz. Wiesz ludzie piszący wówczas byli całkowicie zafascynowani grupami lat 70tych, w sumie nie dziwie im się. Niemniej fascynacja nie zwalnia profesjonalnego dziennikarza z OBIEKTYWIZMU. Pamiętam, że wówczas wszystkie grupy wywodzące się z NWOBHM i jej pochodnych traktowano z marszu jako "epigonów wielkich z minionej epoki". Moim zdaniem bardzo niesłusznie. Jak wiemy historia potoczyła się tak, jak się potoczyła. Oczywiście obiektywnie patrząc w 1991 roku IM byli dużym, czy w metalu ogromnym zespołem, dopiero później przyćmiła ich Metallica. Natomiast jak pokazują dane statystyczne, po powrocie Bruce'a i Adriana do składu popularność grupy zdecydowanie wzrosła a od 2005 przybierała na sile z trasy na trasę i wydawnictwa na wydawnictwo aż do stanu obecnego. Jak byśmy nie oceniali ich ostatnich płyt to trzeba przyznać, że karierę potężną zrobili. Nie wiem czy się orientujesz ale kilka ważnych rekordów wciąż należy do nich i nawet Metallica tego nie zmieniła. No i pamiętam doskonale jak po BNW i RiR zapanował istny szał na Maiden i ludzie zaczęli doceniać te klasyczne albumy, których nakłady sukcesywnie rosły. Tak Ci powiem wprost - IM mogliby już w tym momencie zakończyć karierę i przejść do historii muzyki jako klasycy i ikona metalu.
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Tak właśnie. Tam była obsesja ze słowem epigon. W tamtym środowisku chyba. Epigon tu, epigon tam. Troszkę jakby się nauczyli jednego słowa. Bardzo mi się tam w tej encyklopedii nie podoba nacisk na teksty. Teksty polityczne były strasznie premiowane. To w ogóle u nas zawsze był odpał. Szkoda, że u nas tak było. Dlatego mieliśmy pseudo-rockowe zespoły z "zaangażowanymi" tekstami. W każdej epoce praktycznie.
Tak, Rock in Rio było ogromnym punktem zwrotnym. Ciśnienie na to DVD w Polsce było bardzo duże. Dla wielu osób to był długo, jedyny znany koncert. Setlista tam jest wręcz idealnie zrobiona pod masową publiczność. Do tego oczywiście późniejsze trasy koncertowe.
Myślę, że to jest troszkę taki koniunkturalizm. Środowisko Teraz Rock zaczęło traktować Iron Maiden jako poważny, rockowy band dopiero gdy wszyscy ich zaczęli tak traktować. Wcześniej, jako jakąś taką głupotkę, że gdzie im do Led Zeppelin, Pink Floyd czy Deep Purple. No z czym do ludzi w ogóle. Dlatego właśnie Tylko Rock/Teraz Rock nigdy nie traktowałem poważnie.
Tak, Rock in Rio było ogromnym punktem zwrotnym. Ciśnienie na to DVD w Polsce było bardzo duże. Dla wielu osób to był długo, jedyny znany koncert. Setlista tam jest wręcz idealnie zrobiona pod masową publiczność. Do tego oczywiście późniejsze trasy koncertowe.
Myślę, że to jest troszkę taki koniunkturalizm. Środowisko Teraz Rock zaczęło traktować Iron Maiden jako poważny, rockowy band dopiero gdy wszyscy ich zaczęli tak traktować. Wcześniej, jako jakąś taką głupotkę, że gdzie im do Led Zeppelin, Pink Floyd czy Deep Purple. No z czym do ludzi w ogóle. Dlatego właśnie Tylko Rock/Teraz Rock nigdy nie traktowałem poważnie.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Ależ wówczas na całym świecie popularność grupy wzrosła do poziomy z lat 80tych a potem zdecydowanie go przeskoczyła. Co ciekawe Weiss i Królikowski - założyciele TR i autorzy wspomnianych tekstów encyklopedycznych od kilkunastu lat wychwalają IM pod niebiosa. Może zespół musiał się zestarzeć aby zyskać ich szacunek i pozbyć się łatki "epigonów" 
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Dla mnie to jest koniunkturalizm.Typowy dla polskiego środowiska dziennikarskiego.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Na zachodzie i w Stanach też tak jest. Jesteśmy wszyscy tylko ludźmi, mamy swoje słabości.
-
Deleted User 5490
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Ja nie wiem jak epigonami można było nazywać prekursorów gatunku. Przed Iron Maiden nikt nie grał jak Iron Maiden. Ja wiem, że Maideni też używali podobnych, albo tych samych progresji co Black Sabbath i ogólnie rock jest do urzygania ograniczony, ale oni wykuli swoją własną niszę i nie byli niczyją bezmyślną kalką. Bez przesady.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Otóż to, ale wiesz przypiąć komuś/czemuś łatkę jest zwyczajnie prościejPierre Dolinski pisze: ↑ndz lut 25, 2024 8:05 pm Ja nie wiem jak epigonami można było nazywać prekursorów gatunku. Przed Iron Maiden nikt nie grał jak Iron Maiden. Ja wiem, że Maideni też używali podobnych, albo tych samych progresji co Black Sabbath i ogólnie rock jest do urzygania ograniczony, ale oni wykuli swoją własną niszę i nie byli niczyją bezmyślną kalką. Bez przesady.
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Po mojemu to nie chodziło o łatkę. Chodziło o to, że zespoły z lat 70 to było przeżycie pokoleniowe dla pokolenia lat 50.Wielki wyż powojenny. Jak rozmawiałem z ludźmi z tamtych roczników, dla nich nie do pomyślenia było stawianie Iron Maiden obok Deep Purple i Led Zeppelin. Tamte zespoły były WIELKIE, Iron Maiden już nie. Wielu dziennikarzy nie mogło przyjąć do wiadomości, że Iron Maiden to też wielki zespół, tylko, że dekadę młodszy. Dzisiaj dekada to jest nic, wtedy to była wieczność. To też świadczy o tym jakie zmiany zaszły w muzyce rockowej.
Dla mnie to w sumie nawet fajne. Myślę, że nie bym był takim fanem Iron Maiden jakby w 2001 roku oni byli aż tak popularni jak dziś. Przeszkadzało by mi to .
Dla mnie to w sumie nawet fajne. Myślę, że nie bym był takim fanem Iron Maiden jakby w 2001 roku oni byli aż tak popularni jak dziś. Przeszkadzało by mi to .
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Wielka Rock Encyklopedia
To ja wiem, jak mój wujek fan Purpli, w latach 80tych reagował na Maiden i heavy metal. A dziś kompletnie o nich zmienił zdanie, na pewno stało się tak, bo IM stali się tak potężnym bandem, iż nie sposób ich ignorować. Na koncercie w Warszawie (Narodowy) widziałem masę młodzieży, ludzi w średnim wieku i osoby w wieku senioralnym, jak mój 72 letni stryj. Dużo osób wśród widowni na fanów metalu jako takiego, raczej nie wyglądało 
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Na ostatnim Maiden w Krakowie była chyba najstarsza publiczność jaką widziałem w Polsce. Nieporównywalnie z Łodzią 2013 czy Wrocławiem 2016. Stałem dość długo przed Tauronem więc raczej mam pełny obraz. Bardzo dużo ludzi w wieku 50+. Dość mały udział młodzieży. Nawet to na tym forum widać. W ostatnich 2-3 latach tu nie pisał chyba nikt, kto miałby 16 czy 17 lat. Z 20 lat temu takie osoby tu były w większości.
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Dobrze pamiętam końcówkę lat 80. i przełom 80/90, bo wtedy zacząłem świadomie słuchać metalu i rocka, gromadzić kasety (pirackie), chodzić do przegrywalni płyt CD. Szczególnie na początku lat 90. bycie big-true fanem Maiden było wśród metali trochę przaśne i passe. Królował thrash i death. I mega strzał Judasów - Painkiller. A później przez dwa lata z górką - grunge, dopóki „nie zastrzelił” go Cobain.
Pierwsza wkładka o Iron Maiden ukazała się w Tylko Rocku w październiku 1995 roku (jeszcze nie znalazł się tam opis The X Factor). To był aż 50. numer tego pisma. Płyty oceniał red. Igor Stefanowicz. Somewhere In Time i Seventh Son ocenił na 3,5 gwiazdki. Więcej przyznał zarówno No Prayer, jak i Fear Of The Dark. Oceniając SIT, stwierdził, że piosenki są wtórne i muzycznie album nie wnosi nic nowego. A lubi go dlatego, że dostał w prezencie od swojej dziewczyny. SSOASS - mój numer 1 Maidenów, to w ogóle zglanował. Zacytuję pana Igora, bo tak mi się to kiedyś spodobało, że aż zapisałem na kompie:
„Ponieważ dominującą cyfrą na tej płycie jest siódemka, z miejsca mi się przypomina określenie grać o siedmiu zbójach ukute w Polsce południowej. Niestety nie skończyło się na siedmiu utworach i rzecz trwa dłużej niż siedem minut. Słuchać chrupanie. To Iron Maiden wgryza się we własną pupę." Koniec cytatu.
O zjadaniu własnego ogona wspomniał przy recenzji Powerslave.
W tamtym czasie prasy ekipa Stefana zbyt przychylnej nie miała. Jak wiemy, dziś Teraz Rock odpokutowuje dawne winy. Co by chłopcy nie wydali, chwalone jest pod niebiosa, vide: Senjutsu – gwiazdek 5
Pierwsza wkładka o Iron Maiden ukazała się w Tylko Rocku w październiku 1995 roku (jeszcze nie znalazł się tam opis The X Factor). To był aż 50. numer tego pisma. Płyty oceniał red. Igor Stefanowicz. Somewhere In Time i Seventh Son ocenił na 3,5 gwiazdki. Więcej przyznał zarówno No Prayer, jak i Fear Of The Dark. Oceniając SIT, stwierdził, że piosenki są wtórne i muzycznie album nie wnosi nic nowego. A lubi go dlatego, że dostał w prezencie od swojej dziewczyny. SSOASS - mój numer 1 Maidenów, to w ogóle zglanował. Zacytuję pana Igora, bo tak mi się to kiedyś spodobało, że aż zapisałem na kompie:
„Ponieważ dominującą cyfrą na tej płycie jest siódemka, z miejsca mi się przypomina określenie grać o siedmiu zbójach ukute w Polsce południowej. Niestety nie skończyło się na siedmiu utworach i rzecz trwa dłużej niż siedem minut. Słuchać chrupanie. To Iron Maiden wgryza się we własną pupę." Koniec cytatu.
O zjadaniu własnego ogona wspomniał przy recenzji Powerslave.
W tamtym czasie prasy ekipa Stefana zbyt przychylnej nie miała. Jak wiemy, dziś Teraz Rock odpokutowuje dawne winy. Co by chłopcy nie wydali, chwalone jest pod niebiosa, vide: Senjutsu – gwiazdek 5
Ostatnio zmieniony ndz lut 25, 2024 8:58 pm przez Cold, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Chyba też Depeche Mode było w tamtych czasach bardzo popularne. Tak mi się wydaje.
Co do tego co pisano o Iron Maiden. W ogóle mnie to nie dziwi. Cały heavy-metal ze swoją apolitycznością, dla ówczesnych dziennikarzy w Polsce to musiało być takie "bele co" .
Odpokutowanie? Raczej bym powiedział przegięcie w drugą stronę. Wtedy nie wypadało pochwalić, dziś nie wypada skrytykować. No ale jeśli uważasz, że to odpokutowanie no to szanuję Twoją opinię.
Co do tego co pisano o Iron Maiden. W ogóle mnie to nie dziwi. Cały heavy-metal ze swoją apolitycznością, dla ówczesnych dziennikarzy w Polsce to musiało być takie "bele co" .
Odpokutowanie? Raczej bym powiedział przegięcie w drugą stronę. Wtedy nie wypadało pochwalić, dziś nie wypada skrytykować. No ale jeśli uważasz, że to odpokutowanie no to szanuję Twoją opinię.
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Nie uważam, stąd ten LOL. Z całym szacunkiem, ale Senjutsu nie zasługuje na maxa.
Tak, rok 1990 to depeszomania, po Violatorze. I CUREmania, po Disintegration.
Rok 1991 - to U2 z Achtung Baby i trabantami i "ulubieńcy" Dzosefa z Czarną i wężem
Tak, rok 1990 to depeszomania, po Violatorze. I CUREmania, po Disintegration.
Rok 1991 - to U2 z Achtung Baby i trabantami i "ulubieńcy" Dzosefa z Czarną i wężem
Ostatnio zmieniony ndz lut 25, 2024 9:06 pm przez Cold, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Southern Rock Knight
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: sob lut 24, 2024 6:06 pm
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Tak, ale dziś Iron Maiden to zespół, który wypada chwalić. Dostali się do tego grona zespołów, o których albo dobrze albo wcale. Jak się tam ktoś dostaje to już nie wypada z tego grona nigdy. Należą tam Metallica, AC/DC, Rolling Stones, Rammstein, Red Hot Chilli Peppers, Radiohead, Depeche Mode, U2, System of a Down może nawet....wg. szanownych znawców z TR. Z nieistniejących już zespołów oczywiście Led Zeppelin i Pink Floyd. Nie ważna jest muzyka, jej wartość. Ważne są wskaźniki popularności. No i oczywiście to, że nie jest się obciachowym. Tak jak Iron Maiden w tamtych, dawnych czasach dla tych "znaffcuf".
Re: Wielka Rock Encyklopedia
Jeszcze jak ich niebawem wprowadzą do Rock and Roll Hall of Fame, to już nic tylko klękać

