Maiden Italia?Piotr Lange pisze: ↑sob mar 09, 2024 4:41 pm Tak, z wypowiedzi niektórych osób na forach to wynikało.
Bruce Solo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Solo
Re: Bruce Solo
Ralf?
To już mamy 3, jeżeli maiden Italia liczyć jako jedność
To już mamy 3, jeżeli maiden Italia liczyć jako jedność
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Bruce Solo
Co to za podśmieCHUJKI 
Re: Bruce Solo
Mnie również...Metalophil pisze: ↑pt mar 08, 2024 6:21 pm Wyciągnąć nośnik z koperty wydania deluxe, bez jej rozerwania, to nie lada wyczyn. Mnie się nie udało:(
Przedarcie zaklejone taśmą. Trzeba by chyba pęsetą chwytać dysk, ryzykując porysowanie, aby to to stamtąd wyjąć. Przedarcie zaklejone taśmą, a cd trza chować do koperty z książeczką. Co za shit...
Co do muzy - nie ma takiej radochy jak z Tyranny of Souls, ale na plus.
-
Deleted User 5490
Re: Bruce Solo
Ja płyty nie mam porysowanej, ani koperty naddartej, bo jakoś nie korciło mnie, żeby ją wyciągnąć. Do postawienia na półce w celu uzupełnienia kolekcji i tyle. Nie chce się słuchać. 
Re: Bruce Solo
Dobra, to już 4. Ja mam za sobą kilka odsłuchów i wiem, że nie będę do niej często wracał, jeżeli w ogóle.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Bruce Solo
Nie, nie, nie... tu musimy liczyć osobno. 3 to Iron Maiden z 80. BD to nowe liczenie
www.MetalSide.pl
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
Historia Iron Maiden dzieli się na dwa podstawowe okresy, uwzględniając albumy studyjne:
1. 1980 - 1992 czyli od Jedynki do Fear
2. 1995 - Obecnie. Zespół po The X-Factor komponuje i gra już inaczej.
Śmiem twierdzić iż KAŻDA z kolejnych płyt kompozycyjnie bardziej lub mniej obraca się wokół konceptu TXF, zespół rozwija tamte patenty. Niby BNW jest najbliższy temu, co Maideni robili w latach 80tych, niemniej tylko częściowo. Dla fanów rozkochanych w pierwszym okresie twórczym grupy, wszystkie (no prawie) kolejne płyty to "nudne kloce". Ja to rozumiem, bo sam kiedyś byłem absolutnym ultrasem tego etapu, można powiedzieć "szalikowcem klasycznego Maidena". Tak czy inaczej, TXF choć nie jest albumem doskonałym, to zainicjował stylistyczną przemianę w myśleniu o muzyce i redefiniował styl grupy. To ważna płyta i warto ją docenić.
Odnośnie Bruce'a - ostatni album mnie przekonuje, tyle że to w zasadzie nie jest płyta metalowa. Tylko czy w świecie muzyki na uwagę zasługują tylko i wyłącznie płyty metalowe?
-
Deleted User 5490
Re: Bruce Solo
Re: Bruce Solo
Ale co w zwiazku z tym?
Pierre - taki żarcik to był
www.MetalSide.pl
Re: Bruce Solo
Na razie za mną cztery pełne przesłuchania, trzy na dużym zestawie, jedno na słuchawkach. Wszystkie z jednego źródła - Qobuz.
Zacznę od tego co mi się nie podoba.
Produkcja - materiał niestety nie brzmi dobrze. Mam wrażenie, że realizacja różni się w poszczególnych kawałkach (coś co drażniło mnie już przy ToS), do tego jest mało selektywnie, dosyć płasko, wokal momentami bardzo schowany za instrumentami, a z kolei brzmienie gitary basowej nie do końca zgrane z gitarami (momentami ginie). Kartonowe brzmienie perkusji to też zupełnie nie moja bajka.
Mój syn nie bardzo wiedział o co mi chodzi z tym brzmieniem płyty, więc posadziłem go przed kolumnami - chwila TMP, a potem Freak z AoB. Bardzo szybko zrozumiał
Po podobnie kiepsko brzmiącym ToS, łudziłem się, że wróci trochę "mięcha" z AoB czy CHW. No cóż...
Połączenie na jednym albumie ścieżek wokalnych z tak bardzo odległych okresów, to moim zdaniem również średni pomysł. Oczywiście słuchanie młodszego Bruce'a to niemała przyjemność, ale trochę razi ta mieszanina wokali, nawet w ramach tych samych utworów.
ALE pod kątem muzycznym - podoba mi się i to nawet bardzo
Cieszy mnie, że facet ma tak różnorodne pomysły, nie leci na oklepanych motywach, odważnie sięga do różnych klimatów, potrafi zaskoczyć zmianą tempa czy tonacji. Mam tu zupełnie inne, ciekawsze kompozycje niż współczesne Maiden.
Nie będę przechodził przez każdy z kawałków, dość powiedzieć, że dosyć zaskakująco, najbardziej emocjonalnie zadziałał na mnie "Face in the MIrror" - ten ostatni refren, z wokalizą w tle...no pewnie starzeję się, ale miałem ciary
Nie wszystko "weszło" mi od razu, ale generalnie tak mam - jak coś szybko wpada w ucho, tak samo szybko wypada. W przypadku TMP za drugim podejściem wszystko zaczęło się "układać" i codziennie w głowie wybrzmiewa inny motyw
Płyta zdecydowanie na plus, o wiele lepsza (dla mnie) niż ToS, do której jako jedynej w całości nawet nie mam ochoty wracać.
Me gusta!
Zacznę od tego co mi się nie podoba.
Produkcja - materiał niestety nie brzmi dobrze. Mam wrażenie, że realizacja różni się w poszczególnych kawałkach (coś co drażniło mnie już przy ToS), do tego jest mało selektywnie, dosyć płasko, wokal momentami bardzo schowany za instrumentami, a z kolei brzmienie gitary basowej nie do końca zgrane z gitarami (momentami ginie). Kartonowe brzmienie perkusji to też zupełnie nie moja bajka.
Mój syn nie bardzo wiedział o co mi chodzi z tym brzmieniem płyty, więc posadziłem go przed kolumnami - chwila TMP, a potem Freak z AoB. Bardzo szybko zrozumiał
Po podobnie kiepsko brzmiącym ToS, łudziłem się, że wróci trochę "mięcha" z AoB czy CHW. No cóż...
Połączenie na jednym albumie ścieżek wokalnych z tak bardzo odległych okresów, to moim zdaniem również średni pomysł. Oczywiście słuchanie młodszego Bruce'a to niemała przyjemność, ale trochę razi ta mieszanina wokali, nawet w ramach tych samych utworów.
ALE pod kątem muzycznym - podoba mi się i to nawet bardzo
Cieszy mnie, że facet ma tak różnorodne pomysły, nie leci na oklepanych motywach, odważnie sięga do różnych klimatów, potrafi zaskoczyć zmianą tempa czy tonacji. Mam tu zupełnie inne, ciekawsze kompozycje niż współczesne Maiden.
Nie będę przechodził przez każdy z kawałków, dość powiedzieć, że dosyć zaskakująco, najbardziej emocjonalnie zadziałał na mnie "Face in the MIrror" - ten ostatni refren, z wokalizą w tle...no pewnie starzeję się, ale miałem ciary
Nie wszystko "weszło" mi od razu, ale generalnie tak mam - jak coś szybko wpada w ucho, tak samo szybko wypada. W przypadku TMP za drugim podejściem wszystko zaczęło się "układać" i codziennie w głowie wybrzmiewa inny motyw
Płyta zdecydowanie na plus, o wiele lepsza (dla mnie) niż ToS, do której jako jedynej w całości nawet nie mam ochoty wracać.
Me gusta!
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1915
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Bruce Solo
Dokładnie - u mnie też taśmaCold pisze: ↑sob mar 09, 2024 10:39 pmMnie również...Metalophil pisze: ↑pt mar 08, 2024 6:21 pm Wyciągnąć nośnik z koperty wydania deluxe, bez jej rozerwania, to nie lada wyczyn. Mnie się nie udało:(
Przedarcie zaklejone taśmą. Trzeba by chyba pęsetą chwytać dysk, ryzykując porysowanie, aby to to stamtąd wyjąć. Przedarcie zaklejone taśmą, a cd trza chować do koperty z książeczką. Co za shit...
Co do muzy - nie ma takiej radochy jak z Tyranny of Souls, ale na plus.
Pęsetą też by nie dało rady...Trzeba byłoby kombinerkami z takimi gumowymi nakładkami bardzo mocno ścisnąć i "rwać" jak zęba
A do meritum - dla mnie ten album łapie się na podium, za CW i AoB. Tym samym TOS spada na 4. miejsce. Słucham z przyjemnością. Dawno nie miałem takiej radochy z muzy jak teraz, gdy wyszło to i Judasi. I nie mogę się zdecydować, który album lepszy. I to jest piękne!
Re: Bruce Solo
Dzisiaj się złapałem na jednej rzeczy - puściłem se Afterglow na Apple Music na TV (jest ta opcja z tekstem na żywo a’la karaoke) i… przeleciał cały album a ja się wpatrywałem jak w jakiś film. Niesamowity album. A na deser te dwa teledyski się odpaliły … oby więcej Bruce! Mam nadzieję, źe ten sukces komercyjny krążka w tylu krajach to przedsmak kolejnego LP.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
Płyta nie ukazała się w Japonii, czekam na notowania z innych krajów. W Ameryce Południowej ciągle prowadzona jest przedsprzedaż. Mnie ciekawi jak album wypadnie we Francji, gdzie był bardzo mocno promowany. Tak, to świetny album, co z tego że mało metalowy, za to innej muzyki jest tu masa. Mam do Dickinsona szacunek, nie poszedł po linii najniższego oporu, nie nagrał sequelu ToS, zaproponował coś kompletnie innego. To kapitalne w wieku prawie 66 lat.remi pisze: ↑pn mar 11, 2024 2:49 pm Dzisiaj się złapałem na jednej rzeczy - puściłem se Afterglow na Apple Music na TV (jest ta opcja z tekstem na żywo a’la karaoke) i… przeleciał cały album a ja się wpatrywałem jak w jakiś film. Niesamowity album. A na deser te dwa teledyski się odpaliły … oby więcej Bruce! Mam nadzieję, źe ten sukces komercyjny krążka w tylu krajach to przedsmak kolejnego LP.
-
Deleted User 8434
Re: Bruce Solo
Jak wykupię spotify to posłucham tego solowego dicka za friko i wyrażę swoje zdanie.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Bruce Solo
Dalsze notowania, jest dobrze: https://blabbermouth.net/news/bruce-dic ... ke-project
Re: Bruce Solo
Zapowiedzieli drugi zeszyt komiksu na 20.03. Atom komiks mają za 40 zł.
Re: Bruce Solo
Po kolejnym odsłuchu (na słuchawkach) jest ciut lepiej. Wyróżniam dwa utwory - Many Doors to Hell i Face in the Mirror. Riff w Afterglow of Ragnarok jest świetny, ale cały utwór już nie nie do końca. Eternity Has Failed gorzej się słucha od wersji Maiden. Najsłabszy jest zamykacz - wieje nudą. Reszta to średniaki.


