johnny_o pisze: ↑wt cze 18, 2024 6:22 pm
Pokoncertowe? A na co to komu? Zamęczyć chcesz swoich ulubionych grajków?
Nie, ale chce graf Rudego na fladze.
Dzisiaj szef mnie sam przywital jak podchodzilem, sporo pogadal i nawet dal się namówić na fote pokazując na palcach "30" - bo dziś wbija mi 30 koncert. Reszta też mega miła, trochę pogadaliśmy.
johnny_o pisze: ↑wt cze 18, 2024 6:22 pm
Pokoncertowe? A na co to komu? Zamęczyć chcesz swoich ulubionych grajków?
Nie, ale chce graf Rudego na fladze.
Dzisiaj szef mnie sam przywital jak podchodzilem, sporo pogadal i nawet dal się namówić na fote pokazując na palcach "30" - bo dziś wbija mi 30 koncert. Reszta też mega miła, trochę pogadaliśmy.
Dawaj potem fotę
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
johnny_o pisze: ↑wt cze 18, 2024 6:22 pm
Pokoncertowe? A na co to komu? Zamęczyć chcesz swoich ulubionych grajków?
Nie, ale chce graf Rudego na fladze.
Dzisiaj szef mnie sam przywital jak podchodzilem, sporo pogadal i nawet dal się namówić na fote pokazując na palcach "30" - bo dziś wbija mi 30 koncert. Reszta też mega miła, trochę pogadaliśmy.
Dawaj potem fotę
Muszę poczekać pare dni bo to fotograf Mega robił.
Nie wiem co napisać o tym gigu. Był po prostu dobry.
Scena ta co w Buenos i mam wrażenie, że bardzo nie chcieli dziś używać wybiegu. James sporo wychodził poza schemat spiewajac chorki na jeden mikrofon z Teemu, ale tak to trochę wygladali jakby po prostu chcieli zagrac i tyle. Z setu wylecialo coś i Mechanix, publika trochę pchała i była dosyć cicho... ale to może być efekt Mediolanu
Bo Medio to był top5 moich MD i jeden z naprawdę lepszych gigow na jakich byłem. Bardzo dobry thrashowy support, bardzo niska scena, zespol na ogromnej energii, Teemu to tam maraton zrobil. Ogólnie na mniejszej scenie lepiej się ten zespol odbiera niż na wielkiej, pustej.
Set w Mediolanie wymarzony - Hook i This Was, 19 numerow w sumie - najdluzszy od wielu lat. Byłem duża ekipą, więc też fajnie było to przeżywać w towarzystwie znajomych Włochów.
Szkoda, że trasa już bliżej do końca niż dalej bo w tym roku Megadeth jest najlepsze od lat.
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
Wszystko co dobre szybko się kończy i tak jest z trasa 2024. W Oberhausen zaczęło się nieprzyjemnie, od naziola z ochrony, który stwierdzil że flagi sa zabronione. Mimo, że na wejsciu było okej, ten chuj po prostu podbiegl, zaczął się szarpać i drzec ryja. Po koncercie zresztą dostal zjebe od promotorow, bo użyłem passa żeby tam pójść po gigu i z nim jechać do spodu, kurwim synem ssmana.
No ale sam gig - zloto. Niska scena, blisko do zespolu, sporo interakcji, Mustaine nawet zrobil do nas gest aparatu po Hangarze. No i Kick the Chair, nie wyobrażacie sobie jak się tam wydarłem. Od razu nagrałem i wyslalem sardowi, żeby wrzucił na swojego bloga (setlist.fm). Wykon bardzo dobry, chociaż to nie jest łatwy wokalnie numer. Były też Hook i Conjuring, gdzie w zwrotach już szef nawet w tej formie ledwo nadąża. Sztuka swietna, jeszcze na koniec Teemu sprezentował froty.
No i Tilburg. 013 Popodium, 2017, mlody Dzosef dopiero od roku jezdzi po Europie i właśnie przyjechał na swoje pierwsze klubowe, headlinerskie MD. Tamten koncert to nawet dziś, po setkach gigow na całym swiecie jeden z najlepszych dni mojego zycia, więc powrot do tego miejsca był bardzo sentymentalny.
No i Dave może i nie pocisnal 20 wałkow jak wtedy, a set niemal identyczny co w Oberhausen, to jednak 013 to niezmiennie idealny dzwiek i scena tak blisko barierki jak to możliwe. Stanalem tam gdzie wtedy, w 17 i fajnie się teraz porownuje fotki. Dużo się zmieniło, łącznie ze składem MD xD
Reasumujac, w 2022 marudzilem, że Megadeth zwija zagle, ale w tym roku to absolutna maszyna. Szkoda, że koniec na ten rok.... a może nie?
No i jak tu nie kochać Dzosefa za tak sentymentalne i szczegółowe relacje? Mnie się to świetnie czyta za każdym razem, mimo że nie jestem nawet fanem Megadeth. A może właśnie dlatego?