Senjutsu - opinie na temat albumu

Wszystko na temat nowej płyty.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
11
9%
9
11
9%
8
19
15%
7
25
20%
6
11
9%
5
5
4%
4
20
16%
3
7
6%
2
7
6%
1
3
2%
0
5
4%
 
Liczba głosów: 124

pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21285
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: pz »

To takie strasznie wyrwane z jakiegoś wywiadu. I widać, że coś było wycinane w środku.

Co do Senjutsu, cały czas czeka na odwiedziny Moderatorów :D

Z całego albumu najlepiej starzeje się dla mnie Stratego. Mogą być jeszcze Days i Darkest Hour. Hell on Earth byłoby dobre, gdyby nie intro/outro. Nigdy nie mogłem się doczekać, aż ten numer się wreszcie zacznie.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
Steve Harris
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 117
Rejestracja: śr lip 13, 2022 11:11 am
Skąd: London

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Steve Harris »

witam Jak album sie podoba po czasie powinniśmy go zagrać za 2 lata jeszcze? pozdrawiam opinia polaków zawsze ma znaczenie
You walk through the subway
His eyes burn a hole in your back
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21285
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: pz »

Steve Harris pisze: pn maja 05, 2025 7:48 pm witam Jak album sie podoba po czasie powinniśmy go zagrać za 2 lata jeszcze? pozdrawiam opinia polaków zawsze ma znaczenie
Oczywiście, ale bez Celtów. Stratego możecie grać. Dobry numer na koncerty. I Darkest Hour można by pograć. A jak chcecie Hell on Earth, to w wersji bez intro, albo ze skróconym, bo można usnąć.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: gumbyy »

pz pisze: pn maja 05, 2025 7:49 pm
Steve Harris pisze: pn maja 05, 2025 7:48 pm witam Jak album sie podoba po czasie powinniśmy go zagrać za 2 lata jeszcze? pozdrawiam opinia polaków zawsze ma znaczenie
Oczywiście, ale bez Celtów. Stratego możecie grać. Dobry numer na koncerty. I Darkest Hour można by pograć. A jak chcecie Hell on Earth, to w wersji bez intro, albo ze skróconym, bo można usnąć.
Zgadzam się jak najabardziej ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7517
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: johnny_o »

Możecie grać wszystko poza tytułowym i Stratego, a intra po dwa razy ;)
Awatar użytkownika
remi
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2978
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: remi »

4te urodziny i nadal 9/10. TBoS i Final po tym czasie u mnie straciły … no i ten cały opakunek - wyborny :pijak:
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7517
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: johnny_o »

remi pisze: śr wrz 03, 2025 11:51 am 4te urodziny i nadal 9/10. TBoS i Final po tym czasie u mnie straciły … no i ten cały opakunek - wyborny :pijak:
Zgoda, z tym że u mnie niezmiennie 8/10, Final nie stracił zbyt wiele a TBoS nigdy nie zdążył zyskać.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9627
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: nugz »

U mnie stabilnie - żadnych planów na odsłuch całości ;)
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Siwy »

Muszę przyznać, że mam do tego albumu jakiś dziwny sentyment albo może po prostu słabość. Niby nie jestem zachwycony, ale jednak myślę o nim ciepło. Choć nie na tyle, żeby słuchać go częściej niż raz na kilkanaście miesięcy. :P

Z okazji urodzin postanowiłem jednak do niego wrócić i... oto moje wnioski:

Ocena bez zmian – zawyżone 5/10.

Produkcja to dramat. Chyba z wiekiem mój słuch się wyostrza (albo po prostu portfel zrobił się grubszy i słuchawki lepsze :lol:), bo zaczyna mnie to naprawdę męczyć. Utwór tytułowy to jakaś masakra – pod względem brzmienia najlepiej wypada Writing (i pod paroma innymi względami też). Pamiętam, że w chwili wydania produkcyjnie najgorzej oceniałem TFF. Dzisiaj TFF jest dla mnie lata świetlne od Senjutsu zarówno produkcyjnie jak i kompozycyjnie.

"Sratego" już na zawsze pozostanie w mojej głowie Srategiem (ach, ta piękna gównoburza na forum!). Litery w tytule same mi się przestawiają :B. Ale muszę przyznać – sam utwór jakby zyskał po latach.

Fajne pomysły zostały zamordowane – i to nie raz. Za dużo rozwlekania, pseudo-progresji, słaby performance studyjny, a do tego katastrofalna produkcja. Najlepszy (czy raczej najgorszy) przykład to tytułowy kawałek – intro kupuję, ale potem wszystko się sypie. Podobnie w Lost in a Lost World – fajny koncept na wejście, ale potem typowe harrisowe granie z powielającymi się motywami, dziwnymi zmianami tempa i refrenem z czapy.

Największe potworki? Zdecydowanie: Lost in a Lost World, The Time Machine i Celtowie. Aż mnie wzdryga na samo wspomnienie.

WOTW nadal uważam za najlepszy singiel od czasów BNW i największy plus Senjutsu. A solo Adriana kocham.

Zamknięcie albumu, czyli Harris w swojej starczej formie – Parchment i Hell on Earth mają potencjał na coś wybitnego, ale znowu: za dużo wszystkiego, a za mało pracy nad selekcją i optymalizacją.

Senjutsu to album, który mógł być dobry, może nawet bardzo dobry. Mimo wszystko coś mnie do niego ciągnie. Sam nie wiem, czy to sentyment, czy syndrom sztokholmski. Czy wrócę do Senjutsu za kolejne kilkanaście miesięcy? Prawdopodobnie tak. Czy coś się zmieni? Raczej nie. Ale przynajmniej znowu sobie ponarzekam :P

To, co się nie zmieniło od 2021 r., to zaszczytne drugie miejsce od końca w zestawieniu albumów IM (pierwsze zajmuje Book of Souls).
Z tej okazji poniżej moje NAJGORSZE pięć albumów zespołu:

1. TBOS
2. Senjutsu
3. NPFTD
4. Virtual XI
5. TFF
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9627
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: nugz »

Wow, Writing najlepszym singlem od BNW... dla mnie nie do pomyślenia...
To już Different World zdecydowanie wolę, a solówka Adriana również bardzo zacna.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11630
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Bon Dzosef »

Album bardzo niejednoznaczy, z jednej strony pokazujący, że w tym zespole dalej są muzycy wybitni i absolutnie najlepsi w swoim fachu, z drugiej że to muzycy (zwłaszcza Harris), którzy na stare lata zdziwaczeli i ogłuchli. Świetne melodie i pomysły z jednej strony, a z drugiej niepotrzebne intra, outra, wydłużenia, powtórzenia no i tragiczna produkcja...
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 10059
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Budziol »

Tak przesada z intro/outro na pewno
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4148
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Geri666 »

Bon Dzosef pisze: śr wrz 03, 2025 4:11 pm Album bardzo niejednoznaczy, z jednej strony pokazujący, że w tym zespole dalej są muzycy wybitni i absolutnie najlepsi w swoim fachu, z drugiej że to muzycy (zwłaszcza Harris), którzy na stare lata zdziwaczeli i ogłuchli. Świetne melodie i pomysły z jednej strony, a z drugiej niepotrzebne intra, outra, wydłużenia, powtórzenia no i tragiczna produkcja...
wszystko na temat tego albumu. Brakowało producenta, który ściął by ze 30% materiału i wydusił samo gęste.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12248
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Schizoid »

A mnie dziwi ta opinia, bo od strony wykonawczej ta płyta nie jest powalająca i nie świadczy o niczym poza trzymaniu się schematów, a już na pewno nie świadczy o jakimś znacznym kunszcie artystów.

Bruce nagrał sobie wokale na odpierdol - i zanim będzie hurr durr że daj mu spokój, stary jest, to przypomnę, że na żywo jest w stanie śpiewać lepiej. Tymczasem otrzymaliśmy wyjącego Dickinsona, który wesoło śpiewa sobie pod przaśne melodie.

Nicko - miesza się w swoich partiach, nie do końca ogarnia, co ma grać.

Dave i Janick z biegiem czasu stają się dla mnie personami anonimowymi, bo albo robią gówniane rzeczy (Murray), albo popadają w powtarzalność (Janick). Dodatkowo żaden z nich nie zrobił na tej płycie niczego, co by dało jakiś efekt "wow". Tutaj Adrian wypada znacznie lepiej, bo to solo we Writing jest faktycznie dobre, no i intro Days to nie jest rzecz, którą można usłyszeć w co drugim numerze Maiden. Harris jest Harrisem, nawet nie wiem, co można powiedzieć o jego wkładzie poza songwritingiem.

Ja naprawdę nie znajduję żadnych powodów, by sięgać po ten album. To jest jakieś połączenie heavy metalu z dad rockiem, wykonane w sposób chałupniczy i bez polotu. Hell on Earth to jeden z najlepszych utworów IM po reunion, ale poza tym Senjutsu to nuuudaaaaa. Nie wiem, czy targetem tej płyty były zapatrzone w zespół kindermetale, czy boomerzy, którym żyłka w dupie pęka na jakąkolwiek krytykę zespołu, ale na pewno nie byłem nim ja xD

EDIT:
Jeszcze co do introdukcji wszelkiego rodzaju, Lost in a Lost World mogło być jednym z najbardziej nastrojowych i oryginalnych utworów Maiden. Ten wstęp jest świetny, gdzieś w tle faktycznie słychać to ukochane Uriah Heep Steve'a, no mocno się zaskoczyłem, gdy pierwszy raz słuchałem tej kompozycji. Potem wjeżdża Casio i melodyjki i wszystko inne i mamy to, co mamy. Szkoda, bo tutaj potencjał był ogromny.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9627
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: nugz »

No właśnie, jak mam być zachęcony do odsłuchu w 2025 po powyższym, szczególnie po "rekomendacji" od faceta, którego mocno uważam? ;)

Sam mam podobny odbiór, na bazie tych 2, 3 numerów - boomer-dad-rock z naklejką Maiden.

Więcej charyzmy niż ta muza miał dywan, na którym stała perkusja Nicko podczas nagrywek.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: gumbyy »

U mnie stabilnie. Raz na rok CD 2 odpalę. I tyle.

Schizoid - co do solówek to ta w Darkest Hour też niczego sobie (dla mnie najlepsza na płycie).
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12248
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Schizoid »

W ogóle Darkest Hour to całkiem zgrabny kawałek. Problem w tym, że cała płyta jest złożona z niezłych pomysłów, które:

1. Zasługiwały na lepsze elementy towarzyszące
2. Zasługiwały na lepszą produkcję
3. Są trapione wykonaniem odbiegającym od pożądanych standardów

Nie rozumiem silenia się na podwójne CD. Ja w ogóle nie lubię długich płyt. Jeśli album jest długi, to już nie ma uproś, musi być serio dobry, żebym do niego wracał. No ale jeśli modus operandi prezentuje się tak, a nie inaczej, to kolejne wydawnictwo może być równie dobrze potrójne, bo nikt tam nie panuje nad selekcją materiału. Często podnosi się, że gdyby poobcinać No Prayer i Fear, a potem scalić je w jedno, to otrzymalibyśmy bardzo dobry krążek. Taka myśl jest uzasadniona dość podobnym charakterem tych płyt - i sądzę, że można to przełożyć także na The Book of Souls i Senjutsu.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9627
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: nugz »

To kolejna kwestia, która nie zachęca - czasówka. W tym czasie mogę oblecieć 2,5 wczesnego Slayera ;)
Nie wiem, dlaczego zespoły uparcie przeciągają albumy o 30%. To nie czyni je progresywnymi.

A w czym tak kuleje ta produkcja? Chciałbym otrzymać bardziej nerdowską odpowiedź ;)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: gumbyy »

nugz pisze: czw wrz 04, 2025 6:39 am A w czym tak kuleje ta produkcja? Chciałbym otrzymać bardziej nerdowską odpowiedź ;)
Brzmienie jest zamulone, nie ma za bardzo przestrzeni. Całość jest taka jakby "ściśnięta" i "blisko" siebie jesli chodzi o instrumenty. Sekcja nie robi głębi, wokal nie jest nad "tym wszystkim" mocno wyciągnięty. Całość zbija się w taką trochę "kluchę" :lol:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: śr wrz 03, 2025 11:47 pm W ogóle Darkest Hour to całkiem zgrabny kawałek. Problem w tym, że cała płyta jest złożona z niezłych pomysłów, które:

1. Zasługiwały na lepsze elementy towarzyszące
2. Zasługiwały na lepszą produkcję
3. Są trapione wykonaniem odbiegającym od pożądanych standardów

Nie rozumiem silenia się na podwójne CD. Ja w ogóle nie lubię długich płyt. Jeśli album jest długi, to już nie ma uproś, musi być serio dobry, żebym do niego wracał. No ale jeśli modus operandi prezentuje się tak, a nie inaczej, to kolejne wydawnictwo może być równie dobrze potrójne, bo nikt tam nie panuje nad selekcją materiału. Często podnosi się, że gdyby poobcinać No Prayer i Fear, a potem scalić je w jedno, to otrzymalibyśmy bardzo dobry krążek. Taka myśl jest uzasadniona dość podobnym charakterem tych płyt - i sądzę, że można to przełożyć także na The Book of Souls i Senjutsu.
To jest przypadłość ostatnich płyt IM. Po prostu nikomu tam się nie chce posiedzieć nad tym i dopracować tego w studio. Zaczynając od muzyków (odwalanie solówek w improwizacji), po klejenie utworów z różnych, często niepasujacych do siebie fragmentów. Plus oczywiste mnożenie powtórzeń, oraz zbytecznych intro/outro.

Te podwójne płyty mają materiału spokojnie na 1 CD, no ale jest jak jest.
www.MetalSide.pl
ODPOWIEDZ