Jeszcze niskie siedzenie, napięta noga. Może techniką swivel byłoby łatwiej, ale Nick jej nie stosował
Sardi, wbijasz rozgrzany CSiT godnie?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
bo niewiele na tej płycie zachęcało do wracania do niej
Dlatego od 30 lat brzmi to live tak jak brzmi. Chociaż nie, jeszcze na 'Cunning stunts' jest w jego bębnach miecho.nugz pisze: ↑ndz sty 26, 2025 1:28 pm Dla mnie Lars przeszedł ciekawą drogę - od floor toma jako 4 power tom w 80s, po stopniowe zdejmowanie żelastwa i blach do zestawu, który faktycznie zrobi wszystko, będąc znacznie mniejszym. W zasadzie od 30 lat gra prawie na identycznym setupie, bez nerdowych szczegółów
![]()
Jak nie ma, jak jestjohnny_o pisze: Jak już się czepiać to braku podwójnego o w temacie![]()
Dlatego tak zawinął ten zestaw wokół siebie, żeby wszystko mieć pod rękąmarian_Fe pisze: Ciekawie odnośnie rozmiaru i zabudowy. W gruncie rzeczy, to zestaw Burra dość podobny do wieloletniego zestawu Nicko. Natomiast ten z trzeciej foty, to już total odjazd. Przy długim przejściu, to chyba trzeba by biegać od lewa do prawa![]()
Podobno pierwotnie próbował go jednak zagrać jedną stopą, nawet to wstępnie nagrywali, ale że nagranie odsłania wszystko, musiał zaprząc dwa pedały. No weź utrzymaj 16stki, równiutko przez kilka min. Refren w The Wicker Man trwa w sumie chwilę, a i tak nie jest to taka bardzo prosta sprawa.MaidenFan pisze:Face in the Sand, swoją drogą, najlepszy utwór tam.
Chyba nie wypada się nabijać, brzmiało jak brzmiało, ale facet 3 mce wcześniej nie mógł w ręku utrzymać widelca.MaidenFan pisze: [Nicko uważa CSIT za szczyt swoich osiągnięć perkusyjnych, więc fajnie, że na koniec kariery mógł go pokaleczyć trochę.![]()
Do tego siedząc tak nisko jak siadywał.nugz pisze: Wbić takie triplety konsekwentnie i w punkt, to też nie jest oczywiste, szczególnie jedną kończyną.
Teraz jest, ale wcześniej długo nie było, co widać po powyższych odpowiedziach.nurni pisze: Jak nie ma, jak jest![]()
Moderator poprawił
Dokładnie! Wczoraj właśnie słuchałem Face in the Sand i jakoś nienaturalnie brzmi ten rowerek u Maidenów