19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Rzeczywiście, koniki się zleciały. Duzo biletów z H i S wrzucono na AleBilet: https://www.alebilet.pl/bilety/marilyn_ ... -under-god
Stówka przebitki względem nominału.
Stówka przebitki względem nominału.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
A już miałem pytać czy to na pewno konie... Że też im się chce w to bawić za stówę przebitki w erze biletów mobilnych. Od dawna nie czytałem o tych ludziach, myślałem ze zdążyli wymrzeć śmiercią naturalną. Cóż, zapewne kwestia czasu gdy do biletów imiennych dojdzie blockchain. Dawno temu przepłaciłem tylko raz za dobre miejsca siedzące, poza tym kilka razy skorzystałem z nadwyżki za grosze tuż przed gigiem.
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
To nawet nie jest stówka przebitki dla sprzedającego, bo AB nałożyło limit 500 zł na miejscówki na trybunę, więc maks. zysk na bilecie to 61 zł. Reszta to 15% prowizji dla AB, podobnie jak TM przy tym swoim resale.
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Bywają przed większymi koncertami z tekstem "potrzebny bilet?". Relikt przeszłości ciągle żywy. Przecież teraz ludzie sami się dogadują na odsprzedaż przez neta.johnny_o pisze: ↑pn lis 17, 2025 10:19 am A już miałem pytać czy to na pewno konie... Że też im się chce w to bawić za stówę przebitki w erze biletów mobilnych. Od dawna nie czytałem o tych ludziach, myślałem ze zdążyli wymrzeć śmiercią naturalną. Cóż, zapewne kwestia czasu gdy do biletów imiennych dojdzie blockchain. Dawno temu przepłaciłem tylko raz za dobre miejsca siedzące, poza tym kilka razy skorzystałem z nadwyżki za grosze tuż przed gigiem.
www.MetalSide.pl
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
No to tym bardziej się dziwię...
Zgadza się, czasem widzę ludzi z kartką lub bez i takimi tekstami, ale myślałem że to już analogowy margines i że w necie te wszystkie nowe technologie i platformy działają na ich niekorzyść.
Zgadza się, czasem widzę ludzi z kartką lub bez i takimi tekstami, ale myślałem że to już analogowy margines i że w necie te wszystkie nowe technologie i platformy działają na ich niekorzyść.
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
To jest żenujące, że taki śmieć chce zarobić ledwie 60 zł na bilecie. Ludzie nie mają wstydu.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
20:00 - Dead Posey
21:00 - Marilyn Manson
Czyli 22:25 będzie koniec. Sensownie.
21:00 - Marilyn Manson
Czyli 22:25 będzie koniec. Sensownie.
https://www.last.fm/user/kamooo
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3846
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Po 3h opóźnieniu flixa wróciłem z Berlina. Koncert okej, ale bez urywu dupy. Niby wszystko poprawne, ale drugi raz bym chyba nie poszedł. Set 1h 25 minut, stage show dość ubogie, na plus dobre nagłośnienie i MM w niezłej formie wokalnej.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Ja byłem w sobotę w Pradze i odczucia mam identyczne jak po koncercie w Brnie w lutym. Manson w dobrej formie wokalnej i scenicznej i widać, że mu się chciało, podobnie jak i zespołowi, który dobrze go uzupełnia. Scenografia delikatnie bardziej rozbudowana niż w lutym, ale bez szaleństw. To co mi się najbardziej utrwaliło z tego koncertu to fatalne (ponownie) nagłośnienie. Byłem z przodu hali z lewej strony sceny i jak wchodził bas to zagłuszał doszczętnie gitary tworząc ścianę dźwięku przez którą próbował przebijać się wokal (ten akurat wyraźnie lepiej nagłośniony). W Brnie to łyknąłem bo to był mój pierwszy koncert Mansona, ale żeby drugi raz musieć przez 3/4 koncertu rozpoznawać grane utwory jedynie po linii wokalnej to jednak było dość słabe. Może taka specyfika tej hali, może takie miejsce mi się trafiło, nie wiem. Dam im jeszcze jedną szansę, w innym miejscu, może będzie jak to mówią "do trzech razy sztuka", zwłaszcza, że na koncerty Mansona w takiej formie warto się wybrać.
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3846
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Na płycie w Berlinie dobry dzwięk, ale już na trybunach podobno kakofonia, znajoma była i właśnie na sektorach i twierdzi, ze było fatalnie.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Co jest, kurwa? Kolejka do wejścia ogromna, zawija na parking aż pod wiadukt.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
A nie. Jednak luz, ludzie stoją bez sensu do jednego wejścia, pozostałe z krótką kolejką na 2 min.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
10 zł za szatnie. Kurwy jebane
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Koncert 1h 25 min z setem na 15 utworów. Tym razem bez ewakuacji chociaż dymu bylo sporo.
To co mogę przede wszystkim powiedzieć to naprawdę szacunek za to w jakiej formie jest Manson. Widziałem go tylko raz i to dawno, bo w 2018. Nie pamietam, żeby wtedy tak latał po scenie i był tak zadowolony jak dziś. Też wtedy chyba nawet nie przedstawił zespołu - pierdoła, ale nie kojarze, żeby tak było. No i wówczas nie było tez zabaw z publiką w postaci wywoływania krzyków i tekstów, że to jest "the loudest crowd on tour" (tu akurat zakładam, że codziennie mówi to samo - koledzy co byli w Berlinie i Pradze mogą zweryfikować). Ogolnie to mój odbiór tego wszystko jest taki, że Manson sie bardzo cieszy z powrotu do grania. I to jest wg mnie szczere, a nie wyaktorzone na potrzeby show.
Nagłosnienie na płycie w porządku, nei miałem problemu z rozpoznaniem utworów. Nawet też nie było żadnego bydła polskiego i incydentów chamówy na płycie, gdzie jest stałem. Na minus kurwa ten las telefonów, bo przecież te lemingi uzależnione od instagrama i facebuka nie mogą przeżyć koncertu bez nagrywania. Support bardzo fajny chociaż Dead Posey nie dorobili się basisty jeszcze. Nie mają pewnie na to piniendzy, ale sam występ przyzwoity. To zespół jednej płyty, więc zupełnie inny kaliber supportu niż to było w 2018. Wtedy Stone Sour byli przed Mansonem. A wokalistka tego Dead Posey to zdrowa amerykańska lala. Konkretna córka szatana chowana na dobrej wołowinie z Texasu. Nie jak ta laska z Pretty Reckless, którzy grali przed AC/DC. Byłem wtedy zmuszony oglądać jej wypiętą kościstą srakę, bo pani nie wiedzieć czemu miała silną potrzebę to pokazywać. I ten widok mi się pojawia przed oczyma niestety za każdym razem kiedy pomyslę o tamtym koncercie. Umenczon jestem jak Jezus pod ponckim piłatem przez takie "atrakcje". Na szczęscie dziś było inaczej.
Manson jakoś na początku koncertu powiedział coś w tylu "the more they hate, they stronger I am". I to prawda. Oby jeszcze ktoś go ściągnął do PL na kolejnym legu trasy latem 2026, bo szkoda z tego nie skorzystać.
To co mogę przede wszystkim powiedzieć to naprawdę szacunek za to w jakiej formie jest Manson. Widziałem go tylko raz i to dawno, bo w 2018. Nie pamietam, żeby wtedy tak latał po scenie i był tak zadowolony jak dziś. Też wtedy chyba nawet nie przedstawił zespołu - pierdoła, ale nie kojarze, żeby tak było. No i wówczas nie było tez zabaw z publiką w postaci wywoływania krzyków i tekstów, że to jest "the loudest crowd on tour" (tu akurat zakładam, że codziennie mówi to samo - koledzy co byli w Berlinie i Pradze mogą zweryfikować). Ogolnie to mój odbiór tego wszystko jest taki, że Manson sie bardzo cieszy z powrotu do grania. I to jest wg mnie szczere, a nie wyaktorzone na potrzeby show.
Nagłosnienie na płycie w porządku, nei miałem problemu z rozpoznaniem utworów. Nawet też nie było żadnego bydła polskiego i incydentów chamówy na płycie, gdzie jest stałem. Na minus kurwa ten las telefonów, bo przecież te lemingi uzależnione od instagrama i facebuka nie mogą przeżyć koncertu bez nagrywania. Support bardzo fajny chociaż Dead Posey nie dorobili się basisty jeszcze. Nie mają pewnie na to piniendzy, ale sam występ przyzwoity. To zespół jednej płyty, więc zupełnie inny kaliber supportu niż to było w 2018. Wtedy Stone Sour byli przed Mansonem. A wokalistka tego Dead Posey to zdrowa amerykańska lala. Konkretna córka szatana chowana na dobrej wołowinie z Texasu. Nie jak ta laska z Pretty Reckless, którzy grali przed AC/DC. Byłem wtedy zmuszony oglądać jej wypiętą kościstą srakę, bo pani nie wiedzieć czemu miała silną potrzebę to pokazywać. I ten widok mi się pojawia przed oczyma niestety za każdym razem kiedy pomyslę o tamtym koncercie. Umenczon jestem jak Jezus pod ponckim piłatem przez takie "atrakcje". Na szczęscie dziś było inaczej.
Manson jakoś na początku koncertu powiedział coś w tylu "the more they hate, they stronger I am". I to prawda. Oby jeszcze ktoś go ściągnął do PL na kolejnym legu trasy latem 2026, bo szkoda z tego nie skorzystać.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Manson zrobił taki powrót, że do teraz zbieram szczękę z podłogi. Co ma chłop za energię, jakby mu kilka lat odjęło. Uczciwy soldout, chociaż pewnie trochę na płytę by się jeszcze zmieściło ludzi.
Oby ktoś go zabukował na 2026, bo naprawdę warto.
Oby ktoś go zabukował na 2026, bo naprawdę warto.
Re: 19/11/2025 - Marilyn Manson - Warszawa
Widziałem fragmenty od zacnego lokalnego operatora urządzenia rejestrującego i szokuje mnie forma MM. Facet wszystko wyciąga, w punkt.


