Megadeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najlepszy album MegadetH to:

Killing Is My Business... And Business Is Good
16
9%
Peace Sells... But Who's Buying?
20
11%
So Far, So Good... So What!
7
4%
Rust In Peace
81
46%
Countdown to Extinction
24
13%
Youthanasia
18
10%
Hidden Treasures
0
Brak głosów
Cryptic Writings
4
2%
Risk
2
1%
The World Needs a Hero
2
1%
The System Has Failed
1
1%
United Abominations
3
2%
 
Liczba głosów: 178

nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10020
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Ciekawe masz rozkminy, zdecydowanie za dużo forum :) W zeszycie zapisz :)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7880
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: Megadeth

Post autor: johnny_o »

Co Ty z tym zeszytem ostatnio? XD
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16171
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Megadeth

Post autor: gumbyy »

johnny_o pisze: czw gru 11, 2025 11:03 pm Co Ty z tym zeszytem ostatnio? XD
Nowe, do bingo :lol:
www.MetalSide.pl
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10020
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Doprawdy, ze śmiechu można PĘC😆
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7880
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: Megadeth

Post autor: johnny_o »

Zakrztusić się, niczym wódką ;)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10020
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Albo kebabem, mega-dojebanym ;)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7880
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: Megadeth

Post autor: johnny_o »

Akurat pisałem o sobie - w życiu nie zakrztusiłem się kebabem, wódką się zdarzało i m.in. dlatego za wszelką cenę unikam. Całe szczęście na weselach nie bywam więc się udaje. Inna sprawa że ostatni raz kebaba jadłem ponad miesiąc temu i zrzuciłem w tym czasie 10 kg, so there.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10020
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

A ja odebrałem to jako złośliwość, na co odpisałem złośliwością, u r welcome :)
Graty zrzucenia naddatku, keep it up :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Widzę spore steżenie głupot w tym watku, taki miks czytania nagłówków z jakiegoś blabbermouth i schematów myślowych.

Zarzucanie Rudemu, że ogłoszenie zblizajacego sie konca kariery ze strony Rudego to jakiś skok na kase jest naprawdę idiotyczne. Po pierwsze, on od razu powiedział, że bedzie to długa trasa. Po drugie i najważniejsze, kto ogłasza farewell mając na rok do przodu pobookowane koncerty jako special guest? Trasa taka jak z Maiden nie jest podpisywana miesiąc przed ogłoszeniem. Rudy mając w perspektywie skromniejsze koncertowo lata 2025 i 2026 - żadnej dużej trasy headlinerskiej, dwie niezbyt długie trasy jako gość specjalny i dosłownie parę festiwali nie miał tu nic do zyskania. Mustaine co by o nim nie mówić nie kalkuluje i decyzja, tak jak podejrzewałem, była dosyć spontnaiczna, wynikająca z jego pogarszającego się zdrowia. Odkąd stracił czucie w ręce w 2002 i musiał się rehabilitować, gra na gitarze sprawia mu sporo bólu. Skoro poczuł, że nadchodzi koniec to to ogłosił - Rudy nie kisi takich rzeczy. O wiele logiczniej byłoby wydać ten nadchodzący album jako nie wiem, "Let There Be Shred" (skoro już był gotowy), pocisnąć te koncerty, które były zabookowane a w 2027 i 2028 zrobić ogromny world tour, z halami w europie z mocnym supportem i duzymi gigami w USA. Do tego jakies wystepy w Azji i Australii, runda po europejskich festiwalach, z szydlem Farewell/Final Show mysle ze poza Hellfestem i Graspopem wszedzie byłby headlinerem a to wszystko podlać np. kolejną płytą właśnie "Megadeth." jako pożegnaniem ze sceną.

Osobną sprawą jest cover mety, siłą rzeczy ta zapowiedź skłoniła mnie do posłuchania sporo bootlegów i demówek z tamtych czasów, a przy okazji wywiadów. Przede wszystkim wbrew temu co myślą nugzy, Mustaine wcale nie był w wielkim konflikcie po tym jak wyleciał z zespołu. Oczywiście miał duży żal i urazę, ale po założeniu i ruszeniu Megadeth Dave i Lars regularnei się widywali, odwiedzali w domach i balowali na mieście. Według samego Larsa mieli dobre relacje i pierwszą rysą był ogromny sukces komercyjny black albumu, co zresztą sam Mustaine też opisywał. Zresztą Lars twierdzi, że to wbicie się mety a potem Deth do ekstraklasy (platyny, MTV, stadiony) sprawiło, że media nakręcały konflikt. Największa uraza to ten film, którego nie oglądałem, ale wg. Mustaine'a poczuł się tam źle przedstawiony, montaż miał rzekomo manipulować, a oni sami jakoś okłamali go w kwestii tego występu i to (ponownie wg. Larsa) było coś co na wiele lat pogrzebało ich relacje, które wznowiły dopiero koncerty Big 4.

To o czym rozni niezbyt mądrzy komentujacy w necie zapominaja, to taki miedzyludzki akcept rozpadu Mety, gdzie Mustaine nie majacy zbyt wielu przyjaciol (trudno budowac przyjaznie, kiedy co kilka miesiecy zmieniasz miejsce zamieszkania) i rodziny (brak ojca, matka opusciła Rudego jak miał 15 lat) to twoj pierwszy zespół staje sie dla Ciebie bardzo bliski. Zreszta wystarczy posłuchac, jak emocjonalny Rudy sie robi kiedy mowi o Hetfieldzie i Burtonie. Rudy ma w sobie duzy samokrytyki w kwestii tego, dlaczego został wyrzucony, a jego najwiekszy żal to brak przyznania mu należnego szacunku za zbudowanie sukcesu mety, bo jak posłuchałem demówek, taśm z jammowania - przecież Mustaine tam już był na niesamowicie wysokim poziomie i w 1983 grał rzeczy, które trafiały potem na KIMB, Peace, So Far!

Reasumując, w przypadku Megadeth wiadomo ze Deth=Rudy, więc wrzucenei coveru Mety nie traktowałbym jako jakiegoś bólu dupy, zwłaszcza ze o muzykach mety wypowiedział sie w kilku wywiadach bardzo pozytywnie i sam stwierdził, że jest to tribute dla byłych kolegów, jak i spojrzenie wstecz na swoje własne dokonania (bo to jego muzyka i creditsy).

Pozostaje liczyć, że w 2027 zobaczymy wielką halową trasę Megadeth, z mocnymi gośćmi specjalnymi (w Kanadzie Anthrax i Exodus!), mocną produkcją i w 2028 gdzieś w Kalifornii pożegnamy godnie Rudego.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4334
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Megadeth

Post autor: Max323 »

Bon Dzosef pisze: ndz gru 14, 2025 11:03 pm Pozostaje liczyć, że w 2027 zobaczymy wielką halową trasę Megadeth, z mocnymi gośćmi specjalnymi (w Kanadzie Anthrax i Exodus!), mocną produkcją i w 2028 gdzieś w Kalifornii pożegnamy godnie Rudego.
Oby, bo ten Mystic to mi pasuje jak pięść do nosa.
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Max323 pisze: ndz gru 14, 2025 11:10 pm
Bon Dzosef pisze: ndz gru 14, 2025 11:03 pm Pozostaje liczyć, że w 2027 zobaczymy wielką halową trasę Megadeth, z mocnymi gośćmi specjalnymi (w Kanadzie Anthrax i Exodus!), mocną produkcją i w 2028 gdzieś w Kalifornii pożegnamy godnie Rudego.
Oby, bo ten Mystic to mi pasuje jak pięść do nosa.
Co ciekawe koncerty na 2026 poza Ameryką Południową w ogóle nie są reklamowane jako farewell. Europejskie to po prostu "European Tour", kanadyjskie to "Canadian winter tour" a USA to ofc "Run for your Lives". Jedynie Ameryka Południowa ma szyld "This Was Our Life" i dedykowany branding, plus wiem zakulisowo, że te koncerty wstępnie planowane były na 2027 i to decyzja o pożegnaniu przesunęła je na 2026, pewnie żeby zrobić miejsce na wiosenną trasę po USA.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4334
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Megadeth

Post autor: Max323 »

A ogłosili już wszystkie europejskie daty na przyszły rok?
A
B
C
D
E
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Max323 pisze: ndz gru 14, 2025 11:22 pm A ogłosili już wszystkie europejskie daty na przyszły rok?
Dobre pytanie, moim zdaniem tak. Co jest dla mnie mega dziwne, że Megadeth odpuszcza sobie lipcowe festiwale. Byłaby przestrzen zeby posiedzieć dłużej w EU. No ale moze czuja ze trasa z żydsturbed wyczerpała popyt np. w UK.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Max323
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 4334
Rejestracja: sob maja 26, 2018 8:58 pm

Re: Megadeth

Post autor: Max323 »

Ale chujnia.
A
B
C
D
E
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10020
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Nigdzie nie pisałem, że ich beef był na dekady. Wypadł za bycie agresywnym ćpunem, nie za obrażanie reszty zespołu i ich rodzin, chociaż Rona jawnie gnębił. Często mówił ciepło o Jamesie, ale ogólnie coś ostatnio zmiękła faja pod promocję płyty i wjechała cukierkowa narracja pod Metallikę, trochę to nie klika w kontekście regularnej gadki i thrash-talku. Możesz jadać z nim obiadki, i fajnie, ale przypomnijmy, że nadal to o typie, który ma opinię (w pełni zasłużoną) pewnie Największego Kutafona Metalu. Pewnie nie chciałby akurat w tym być poza konkurencją, ale taką wyrobił sobie markę.

Ta "jego muza" to tylko kawałek tortu, nic nie wylaziło bez stempla Heta i Larsa, bo to ICH KURWA ZESPÓŁ. Ostatnio propsowal song-writing LU, co brzmi kuriozalne na tle jego innych wypowiedzi o nim :) Może niedługo wpadną na Insta zdjęcia ze wspólnych świąt, kto wie :D
Ostatnio zmieniony pn gru 15, 2025 7:22 am przez nugz, łącznie zmieniany 2 razy.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21469
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Megadeth

Post autor: pz »

Nawet z opowieści/opisów Dzosefa wynika, że Mustaine jest (delikatnie mówiąc) szorstki w obyciu: "coś odburknął", "opierdolił kilka osób", itp. Taki charakter. Może na starość i koniec kariery łagodnieje trochę :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Oczywiscie nugz bredzisz, na demie mety sa numery w całosci pisane przez Mustaine'a. Lars nie jest gitarzysta, Hetfield nie jest gitarzysta ktory wymyslilby takie rzeczy, jakie wymyślał Mustaine. I tyle
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10020
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Przecież gówno wiesz o Metallice, otwarcie się tym szczyciłeś. Byłeś podczas sesji tworzenia i nagrywania dema, czy rudy naopowiadał ostatnio przy stole? :)
Nie przyjmujesz do wiadomości, jak funkcjonuje Metallica i że nawet pierd nie zostanie nagrany bez zgody JH i LU. Nawet w sieci są creditsy i według nich Lights i Seek to numery Jamesa i Larsa, Motorbreath głównie Jamesa, a reszta to Hetfield/Mustaine/Ulrich, za które DM dostaje zasłużone monety.
Nawet nie wiem, po co to piszę :)

Hetfield nie wymyśliłby... Rudy był zszokowany graniem JH. Dziś wymieni go od razu w gronie najlepszych, no-brainer. Zapytaj przy okazji kolejnego posiłku z szefem. Zobaczysz, że mam rację :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Bo się dopisali do tych numerów po wywaleniu Mustaine'a. Argument o sesji nagraniowej jest oczywiscie z pizdy, skoro tez cie tam nie bylo.

Hetfield to sprawny riffmajster, ale Mustaine jak na lata 1983-1986 to grał rzeczy kosmiczne, My Last Words, Looking Down the Cross, Into The Lungs (!) to co on tam wymyślił na tej gitarze rozwala głowę i było daleko bardziej kreatywne niż thrashowe riffowanie.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7271
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Megadeth

Post autor: Cold »

Przecież wiadomo wszem i wobec, że gdy Rdzawy pojawił się w Mecie, to imponował umiejętnościami zarówno Jamesowi jak i Larsowi. Raz, że był od nich dwa lata straszy. Dwa - wymiatał już na wiośle tak dobrze, że wzięli go z pocałowaniem ręki. A że ego miał wielkie, w kaszę sobie nie dał dmuchać, do tego umiejętności niemałe, to go wypieprzyli po niespełna dwóch latach. No bo akurat powód się znalazł - alko i aggression po alko. Pozbyli się konkurencji, przyjmując grzeczniutkiego, i trzeba przyznać, zdolnego kędzierzawego Kirka. A później wydali 5 genialnych płyt pod rząd.
ODPOWIEDZ