Maiden after 2027
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Shedao Shai
- -#Nomad

- Posty: 5877
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Maiden after 2027
No wiem, wiem. To pomyłka. Nie obrażaj się, Prometherion!
Re: Maiden after 2027
Nasz Prometeusz niosący nam niczym ogień krytyczne oceny managementu IM i dane o sprzedaży 
Re: Maiden after 2027
Za ten spam, dzosef zaraz wyśle Was do współdzielenia tych kilku metrów kwadratowych w getcie z tamtą "dziwką" Eyelash 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Maiden after 2027
Te dane to Frank z Maiden Italia ktory akurat wrzucil o tym posta na forum imfc xd
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
No dobra, I'm back! Liczę na aplauz i fajerwerki. Co do tego liczenia, to trochę była taka moja zajawka, natomiast zupełnie obiektywnie - od lat management IM to jakiś cyrk. Trzech typów, w tym jeden kompletny żółtodziób - nepot, zramolały tatuś nepota i przemądrzały kumpel taty - Shacky. Każdy, kto trochę głąbiej siedzi w temacie i obserwuje ich postępowanie, musi to przyznać. Moim zdaniem winę ponosi zespół, który zdaje się na ślepy los i kompletnie nie monitoruje sytuacji. Oby to się na IM nie zemściło, oby.
Re: Maiden after 2027
Zanim pierdolnie konfetti
, to jeszcze napisz w Offtopic, dla pełnej transparentności, jak w końcu było w tej Argentynie 
Re: Maiden after 2027
A może im już nie zależy. Mają dużo kasy. Interes i tak się kręci bez większego kombinowania. Wiedzą, że to końcówka, a i tak są ustawieni.Prometherion pisze: ↑wt lut 17, 2026 9:03 pmNo dobra, I'm back! Liczę na aplauz i fajerwerki. Co do tego liczenia, to trochę była taka moja zajawka, natomiast zupełnie obiektywnie - od lat management IM to jakiś cyrk. Trzech typów, w tym jeden kompletny żółtodziób - nepot, zramolały tatuś nepota i przemądrzały kumpel taty - Shacky. Każdy, kto trochę głąbiej siedzi w temacie i obserwuje ich postępowanie, musi to przyznać. Moim zdaniem winę ponosi zespół, który zdaje się na ślepy los i kompletnie nie monitoruje sytuacji. Oby to się na IM nie zemściło, oby.
Edit: "nie zależy" w sensie na jeszcze większej forsie.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Maiden after 2027
Na pewno managementowi i Bruce'owi zależy. A ponoc Dave'a tez do kolejnych tras przekonuja tlyko coraz grubsze przelewy.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
Ja to rozumiem, ale to nie znaczy, żeby odpieprzać taką manianę. Tu nie chodzi tylko o kasę. Wiesz, ważne jest, aby zejść ze sceny z honorem i "niepokonanym". Gdyby mieli w kierownictwie osoby dobrze ustosunkowane w świecie show biznesu, to rozmaite wyróżnienia, nagrody i splendor spływałyby na nich wartkimi strumieniami. Praktycznie IM mimo niezaprzeczalnego wkładu w muzykę i ogromnych sukcesów, dla tego wielkiego muzycznego świata pozostają jakby niewidoczni. Rolą managera jest budowanie pozycji i legendy artysty w mainstreamowym świecie muzycznym. Zauważ, iż większość nagród i wyróżnień przyznanych Maidenom, była wynikiem udziału fanów w rozmaitych głosowaniach. Świat establishmentu pozostawał na nich w (najlepszym wypadku) obojętny. O taką atencję zawsze zabiega management. Gdzie byłby splendor Osbourne'a bez przebiegłej Sharon? Tutaj Rod nie potrafił/nie mógł/nie chciał nic specjalnego zrobić. Tak to jest, jeśli dobiera się kluczowych współpracowników z klucza koleżeńskiego, nie patrząc na to, co ten człowiek rzeczywiście może zdziałać dla zespołu. Metallica bez wsparcia Q Prime też nie byłaby tam, gdzie jest. Maideni mogli liczyć tylko na wsparcie lojalnych fanów, bo mediów raczej nie. Ale dziś wiadomo, że inaczej być nie mogło.pz pisze: ↑wt lut 17, 2026 9:18 pmA może im już nie zależy. Mają dużo kasy. Interes i tak się kręci bez większego kombinowania. Wiedzą, że to końcówka, a i tak są ustawieni.Prometherion pisze: ↑wt lut 17, 2026 9:03 pmNo dobra, I'm back! Liczę na aplauz i fajerwerki. Co do tego liczenia, to trochę była taka moja zajawka, natomiast zupełnie obiektywnie - od lat management IM to jakiś cyrk. Trzech typów, w tym jeden kompletny żółtodziób - nepot, zramolały tatuś nepota i przemądrzały kumpel taty - Shacky. Każdy, kto trochę głąbiej siedzi w temacie i obserwuje ich postępowanie, musi to przyznać. Moim zdaniem winę ponosi zespół, który zdaje się na ślepy los i kompletnie nie monitoruje sytuacji. Oby to się na IM nie zemściło, oby.
Edit: "nie zależy" w sensie na jeszcze większej forsie.
Re: Maiden after 2027
Dobra, Rod i reszta managementu nie są pierwszej świeżości, ale to też nie jest tak, że zespół już się nie liczy, wręcz przeciwnie.
Ponad rok później, ponownie zachęcam Ciebie to olania tych rozkmin na taką skalę i ponownie zachęcam do cieszenia się tym, że band nadal jest na chodzie
' Poza tym, jeszcze pewnie nigdy się tutaj nie zdarzyło, żeby Twoje czarne przepowiednie się sprawdziły 
Ponad rok później, ponownie zachęcam Ciebie to olania tych rozkmin na taką skalę i ponownie zachęcam do cieszenia się tym, że band nadal jest na chodzie
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
Ha, ha - trochę krytycyzmu nigdy nie zaszkodzi.Niemniej, masz sporo racji.nugz pisze: ↑śr lut 18, 2026 7:31 am Dobra, Rod i reszta managementu nie są pierwszej świeżości, ale to też nie jest tak, że zespół już się nie liczy, wręcz przeciwnie.
Ponad rok później, ponownie zachęcam Ciebie to olania tych rozkmin na taką skalę i ponownie zachęcam do cieszenia się tym, że band nadal jest na chodzie' Poza tym, jeszcze pewnie nigdy się tutaj nie zdarzyło, żeby Twoje czarne przepowiednie się sprawdziły
![]()
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Maiden after 2027
Press release tego tzw. "Eddfestu" (czyli zwykłego koncertu Maiden + kiepskich supportów w Knebworth) wspomina, że to ostatni koncert Maiden na ojczystej ziemi przynajmniej do 2028 - myślę, że te słowa można interpretować jako fakt, że europejska trasa w 2028 to pewniak.
I teraz pytanie czy będzie to trasa promująca nowy album, czy raczej przekrojówka przez całą twórczość a'la Legacy - ja zdecydowanie obstawiam to drugie.
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
Wicker, a te koncerty w Azji i Oceanii to są w ogóle realistyczne, czy to tylko wishful thinking? Ostatnio ogłoszono stadionową trasę Foo Fighters po Oceanii, koncerty w listopadzie. Słabo to widzę, aby na ten sam czas ogłoszono tam Maiden, chyba że zostaliby headlinerami Good Things Festival na początku grudnia?WICKER MAN pisze: ↑czw lut 19, 2026 11:43 am Press release tego tzw. "Eddfestu" (czyli zwykłego koncertu Maiden + kiepskich supportów w Knebworth) wspomina, że to ostatni koncert Maiden na ojczystej ziemi przynajmniej do 2028 - myślę, że te słowa można interpretować jako fakt, że europejska trasa w 2028 to pewniak.I teraz pytanie czy będzie to trasa promująca nowy album, czy raczej przekrojówka przez całą twórczość a'la Legacy - ja zdecydowanie obstawiam to drugie.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Maiden after 2027
Ja słyszałem, że coś tam się wysypało z Australią (pewnie budżet się nie spinał plus wizyta po 2 latach to trochę za wcześnie na ten rynek, co dowodzi gorsza sprzedaż w Chile czy Sao Paulo w tym roku) - pewnie jeśli do końca marca nie ogłoszą to trasa zakończy się w Santiago.
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
Też mi się tak wydaje, trochę za szybko, choć zespół w ostatnim komunikacie koncertowym (grudzień) mówił o kolejnych koncertach, które ogłosi w 2026. Pożyjemy, zobaczymy.WICKER MAN pisze: ↑czw lut 19, 2026 5:55 pm Ja słyszałem, że coś tam się wysypało z Australią (pewnie budżet się nie spinał plus wizyta po 2 latach to trochę za wcześnie na ten rynek, co dowodzi gorsza sprzedaż w Chile czy Sao Paulo w tym roku) - pewnie jeśli do końca marca nie ogłoszą to trasa zakończy się w Santiago.
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
No i miał być film dokumentalny o IM. Jest luty 2026 i ciągle nic. Czyżby wycofali się z tego projektu?WICKER MAN pisze: ↑czw lut 19, 2026 5:55 pm Ja słyszałem, że coś tam się wysypało z Australią (pewnie budżet się nie spinał plus wizyta po 2 latach to trochę za wcześnie na ten rynek, co dowodzi gorsza sprzedaż w Chile czy Sao Paulo w tym roku) - pewnie jeśli do końca marca nie ogłoszą to trasa zakończy się w Santiago.
Re: Maiden after 2027
A to nie był fake news przypadkiem? 
-
Prometherion
- -#Charlotte

- Posty: 24
- Rejestracja: wt lut 17, 2026 3:58 pm
- Skąd: Nibylandia
Re: Maiden after 2027
Ty mówisz o tej "zapowiedzi" Netflix. Ja mam na myśli film oficjalnie zapowiedziany przez Maiden w marcu 2025.
https://www.ironmaiden.com/maiden-featu ... -for-2025/
Re: Maiden after 2027
Może uznali, że wystarczy zajebista książkaPrometherion pisze: ↑czw lut 19, 2026 7:23 pmNo i miał być film dokumentalny o IM. Jest luty 2026 i ciągle nic. Czyżby wycofali się z tego projektu?WICKER MAN pisze: ↑czw lut 19, 2026 5:55 pm Ja słyszałem, że coś tam się wysypało z Australią (pewnie budżet się nie spinał plus wizyta po 2 latach to trochę za wcześnie na ten rynek, co dowodzi gorsza sprzedaż w Chile czy Sao Paulo w tym roku) - pewnie jeśli do końca marca nie ogłoszą to trasa zakończy się w Santiago.
