Schizoid pisze: ↑wt cze 16, 2026 4:29 pm
- Dave - od Nicko wiemy, że gdzieś tam te kwestie rodzinne są dla niego ważne - zakładam, że faktycznie głosowałby za przerwą
Zawsze można odpuścić granie 100 koncertów jak niegdyś czy 60 jak dziś i poprzestać na 40-50 rocznie, to nawet licząc dni w podróży i pomiezy wychodzi mniej dni w robocie niż w wypadku większosci ludzi
No tak trochę bardziej chyba teraz są nastawieni na życie po 2028. Chociaż każdy chyba wie z życia ze plany planami a życie może mieć inne (no oby nie). Myśle że tutaj to tak trochę doszli do konsensusu ale w połowie trasy doszło ze no dobra ale w sumei to robimy to od 50 lat jak tu żyć inaczej. Więc myślę że odpoczną jeśli nic sie nie wydarzy to wrócą.
ALE..
marekkraw pisze: ↑wt cze 16, 2026 5:06 pm
No ale to nie ten temat na fantazje.
RACJA!
Co do samego koncertu w Czechach.
RFP samo w sobie na plus, myśle że w końcu trzeba się wybrać na cały fest ( o ile będzie coś ciekawego). Jedynie zamieszanie z NFC tronem na minus (za to ceny na fescie spoko). No i fakt trzeba było wrzucić Saxona przed IM.
Co mi się podobało z niecozywistych to to że po tym jak ludzie zaczynali wstawać z podłogi to nagle cały tłum zrobił 3-4 x ruch w kierunku sceny. jakie synchro
co nie- obok młodzierz która robiłą młyny, no jeszcze ich rozumiem na Trooperrze, ale na SS albo Rime? Sam nie raz ugrzęzłem w pogo ale to na całkiem innych zespołach. Niech się bawią jak chcą, ale spowodowało to ściśniecie reszty publiki i uniemożliwienie im bawienia się jak chcieli, tj machania rękami, skakania. No i ludzie z fajkami. Jesteś w tłumie, jakim trzeba być durnym egoistą
Forma zespołu:
Bruce: Szczerze, zrobiłem 3 - 20-30 sekundowe filmiki - z ID, Rime i IM. Dopiero je ( w sensie ten z Rime i IM) i znalezione w necie ogladać zauważyłem ze Bruce rzeczywiscie miejscami nie był do końca w formie wokalnej. Chyba za dobrze sie bawiłem na koncercie że nie przeszkadzało mi to w trakcie

Ale no tak, myśle że jakaś infekcja go dopadała coś w tym stylu i tyle, no co miał nie wyjśc na scene?
Natomiast spodziewałem sie połozenie AH ale jak na aktualne możłiwosci nie było trragicznie. Moim zdaniem rok temu w Pradze AH wyszło gorzej. Fakt byłem tydzień temu na Gunsach, wiec może moje oczekiwania co do wokalistów nie są zbyt wysokie. Ogólnei myśle że Bruce całkowicie bez zębów, bez żadnych prób i po tygodniowym picu brzmiałby lepiej niż obecny Axel
Gitary: tak Adrian jak zawsze MVP, ale tak od Seventh Sona albo w sumie ID, na początku miałem wrażenie ze jest jakiś wycofoany, ale może tak sie z Davem podzielili obowiązkami. Wspomniany Dave też klasa
Jan to sie zgadzam z przedmówcami juz nie wiem co on odpierdala.....
Harris: boss to boss
Simon, nie wiem kwestia przywyczajenia/ osłuchania do jego gry czy nagłośnienia ale miałem wrażenie że brzmi nieco mniej twardo (w sensie na plus)
Set: nie ma co komentować, jak rok temu, ale wiadomo z jedną zmianą- powiem wam chyba tak bardzo czekałem na to ID że mi przeleciało strasznie szybko, tak jakbym nie mógl się tym "najeść". Tyle emocji było we mnie jak zagrali ze starczyłoby gdyby grali to nawet pół godziny.
Prywata: No drugi raz byłem z moim siostrzeńcem (17l), chłopak znal każdy tekst. Gadaliśmy większosć czasu o muzyce, wpadły nam głupie pomysły jak wyklejenie zrobionego z taśmy izolacyjnej loga IM na moim starym Oplu, cieszy mnie to że mam z nim jakąs wspólną zajawkę a ta muzyka trwa, na prawdę !
Szkoda tyhlko że nie pasowała mi datowo Bratysława, chociaż 2 gigi by człowiek zrobił