Maiden after 2027

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12155
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Bon Dzosef »

Pati pisze: śr lut 25, 2026 10:03 pm Fajna zapowiedź Australii wpadła. I RPA(?) :D Ale to ciągle 2026, więc sorry za offtop. ;)
Nie bedzie RPA xd
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Pati
***** ***
***** ***
Posty: 474
Rejestracja: ndz sty 11, 2004 8:57 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Maiden after 2027

Post autor: Pati »

Czapki ze zdjęcia zmyliły, bo bardzo podobne do tych, które nosili zawodnicy drużyny rugby RPA. xD
I Nowa Zelandia... :D
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12945
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Schizoid »

Przenoszę rozmowę tutaj, bo to chyba najbardziej odpowiedni temat na tego typu zagadnienia:
gumbyy pisze: wt cze 16, 2026 5:24 pm Zawsze mogą sobie zrobić coś w stylu: dupniemy z 6 numerów z "BNW"/"DoD", wyciągną jakieś "To Tame a Land", dołożą "Clansmana", uzupełnią kotletami i gra muzyka :D Teraz było sporo starego, to dla odmiany coś nowszego :)
Tak, według mnie to jest jakaś opcja. Wydaje mi się, że RfYL "musiało" się wydarzyć, bo to trasa rocznicowa i jako, że była pewniakiem, to Maideni chcieli tym samym zaprezentować publiczności hajlajty swojej kariery. Ale to jednocześnie ostateczne pożegnanie z numerami pokroju Rime, Seventh Son i innymi.

Nie wierzę, że dostaniemy sequel z repertuarem od TXF w górę, ale numery z tych albumów jak najbardziej mogą wrócić do łask. Bez szumnych zapowiedzi itp., ale spokojnie mogą wygrzebać Futureal, Man on the Edge czy Paschendale. Utwory pokroju The Wicker Man i Blood Brothers wracają do seta z jakąś tam regularnością. Piosenki od Frontiera wzwyż to chyba temat raczej zamknięty, bo pomimo kilku okazji, nie odświeżono tych numerów, ale gdyby znowu wrócić do AMOLAD i przykładowego Benka albo Kolorków? Dlaczego nie? Mają też plejadę kotletów, które nie gościły na ostatnich trasach w secie: Revelations, The Evil That Men Do, Running Free. A jeżeli będą chęci, to wyskoczą z jakimiś Akacjami i zachęta będzie wystarczająca. Jak pozbierasz to wszystko do kupy, to na luzie wyjdzie program na 1h45. Dodatkowo przy umiejętnym planowaniu taki, który nie jest szczególnie wymagający dla Dickinsona. Jest the best of? Ano jest. Normiki zadowolone, fani zadowoleni, kasa płynie, a Adrian liczy nowe szaliczki kupione za ten hajs ;)

Myślę, że zespół może zrobić z imprezy w Knebworth rzecz obwoźną, choć pewnie dopiero zobaczą, jak ten Eddfest wyjdzie w praniu. Na pewno do czegoś takiego potrzebowaliby lepszej obstawy niż ta przewidziana na UK, bo impreza jedzie głównie na łatce ostatniego (na cholera wie jak długo) koncertu Maiden w tej części świata i ta reklama chyba nie jest do końca wystarczająca. Ale skoro biorą w trasy kapele pokroju Anthrax czy Megadeth, to na pewno byłoby to do załatwienia.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
marekkraw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 482
Rejestracja: wt wrz 28, 2021 5:10 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: marekkraw »

Ciężko się nie zgodzić z tym że kolejna przekrojówka z dodatkiem nowszego materiału ma jedyną rację bytu, bo na nowy album nie ma co liczyć. Zresztą chyba nie jest specjalnie pożądany.
Jeśli będzie im się chciało ruszyć dupska za te prawie 2 lata i zdrowie im pozwoli to nie pogardzę i z radością się wybiorę.

Pomysł Eddfesta kozacki ale raczej mało realny bo jednak festiwali jest mnóstwo i ciężko by było się wstrzelić.


P.S A może trasa 90-98 jest w planach stąd celowe pominięcie tego materiału na obecnej 8)
Ostatnio zmieniony wt cze 16, 2026 10:17 pm przez marekkraw, łącznie zmieniany 1 raz.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4271
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Maiden after 2027

Post autor: Geri666 »

Ja nie czekam na nowy album, zupełnie nic on nie wniesie. Dla mnie mogłoby już nie być nawet Senjutsu.

Natomiast trasę z kawałkami reunion + klasyki łyknąłbym jak zły.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12155
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Bon Dzosef »

2028 farewell tour kotlety + jakieś rzeczy typu cross clansman blood brothers dod bregg żeby dać cos diehardom.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1828
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Kevin18 »

Bon Dzosef pisze: wt cze 16, 2026 11:46 pm 2028 farewell tour kotlety + jakieś rzeczy typu cross clansman blood brothers dod bregg żeby dać cos diehardom.

Na Blood Brothers to Die Hard by rzygnął xD


Ogólnie przyjmę wszystko w 2028 ale mam jakąś taką ogromną chęć na coś z okresu po reunion. Usłyszałbym sobie ten ostatni raz kolorki, Paschendale, DoD, Brave New World czy jakiś zaskakujący strzał w stylu Rainmaker, Dream of Mirrors albo Brighter Than A Thousand Suns.

Bo po obecnej trasie wyzbyłem się jakichkolwiek nadziei na jakieś wspaniałe strzały z lat 90. A wiele bym dał za Be Quick czy tytułowy z No Prayer ( dlaczego tego cudownego utworu nie odkopano ?! )
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12155
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Bon Dzosef »

Ja bym się mega jaral na trase postreunion ale to nie sprzeda stadionów :(
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3042
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Maiden after 2027

Post autor: remi »

Dokładnie. To nie jest moment na schodzenie do mniejszych obiektów. Jedyna szansa to przemycenie hidden gem z tego okresu. Jakbym miał wybrać jaki kawałek z post reunion ma realne szanse na 2028 to - Brave New World (zespół go lubi, dobrze wychodzi Live, ma status rozpoznawalnego poza bańką), Dance of Death, może Benjamin. Z ballad nie wykluczyłbym … Wasting Love lub Coming Home ale pewnie skończy się na Blood Brothers.
Obstawiam też, że kolejna trasa będzie przedłużana „beyond 2029” i zespół lekko zasugeruje, że to ostatnia, objazdowa, światowa trasa w formacie, jakim znamy.
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 214
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: Maiden after 2027

Post autor: jacob1 »

Dobra ale dla połowy nie die hardow i tak maja znaczenie tylko 4 utwory, ktore i tak zawsze beda na kazdej trasie, wiec moga grać reunion + "najlepsze klasyki lat 80" (a mysle ze wiekszosc publiki nawet nie ogarnie ze Fotd to lata 90')
Moim zdaniem jesli wejdzie reunion to 5 kawalków post reunion (realnie Wicker, BB, Paschendale i cos jeszcze) + Clansman , do tego 5 ze zlotej ery + reszte zapychamy kotletami i mamy lotb part 3

Nie wiem tylko jak to ma sie do tego ze ktoś tu jeczy zeby wolal jednak nagrac plyte hak ruszac w trasie z tym samym (w przeciwienestwie do kogos innego kto nie chce nic nagrywac)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 8806
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Maiden after 2027

Post autor: johnny_o »

witam kuba bruce woli album a ja koncerty wyjdzie na moje pozdrawiam
Awatar użytkownika
pinio
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1642
Rejestracja: pn sty 01, 2024 6:40 pm
Skąd: Warszawa/Torrevieja

Re: Maiden after 2027

Post autor: pinio »

Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem

Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy

Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 214
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: Maiden after 2027

Post autor: jacob1 »

johnny_o pisze: czw cze 18, 2026 7:58 pm witam kuba bruce woli album a ja koncerty wyjdzie na moje pozdrawiam
Dzieki Steve, juz sie bałem że pozwoliłes decydować ha tfu komukolwiek innemu jak sobie
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 8806
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Maiden after 2027

Post autor: johnny_o »

witam ponownie kuba nie ma takiej opcji nawet rod a co dopiero bruce pozdrawiam
Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6601
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Maiden after 2027

Post autor: WICKER MAN »

https://www.kerrang.com/iron-maiden-ste ... over-story
And if the next move is more touring, that in itself gets to be a creative endeavour of sorts.

“That will involve, I would say, 90 per cent of this set going in the bin. There’s so much to do, so many possibilities. It's really quite exciting.”
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12155
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Bon Dzosef »

pinio pisze: czw cze 18, 2026 8:08 pm Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że do części numerow się nie wraca, ale HoE to absolutnie wybitny numer.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1828
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Maiden after 2027

Post autor: Kevin18 »

Bon Dzosef pisze: czw cze 18, 2026 11:14 pm
pinio pisze: czw cze 18, 2026 8:08 pm Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że do części numerow się nie wraca, ale HoE to absolutnie wybitny numer.
Dla mnie HoE to najlepszy utwór post Reunion. Ile tam jest emocji. Co Bruce wyprawia wokalnie… Łzy w oczach.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 8806
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Maiden after 2027

Post autor: johnny_o »

Kevin18 pisze: pt cze 19, 2026 12:24 am
Bon Dzosef pisze: czw cze 18, 2026 11:14 pm
pinio pisze: czw cze 18, 2026 8:08 pm Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że do części numerow się nie wraca, ale HoE to absolutnie wybitny numer.
Dla mnie HoE to najlepszy utwór post Reunion. Ile tam jest emocji. Co Bruce wyprawia wokalnie… Łzy w oczach.
Pełna zgoda chłopaki! Hell to jebany masterpiece i cudne zakończenie Senjutsu, które zresztą będąc w zdecydowanej mniejszości bardzo lubię. Chyba jako jedyny na świecie wielbię Celts, Parchment też zajebiste. Cała reszta słabsza, ale do tych trzech numerów wracam regularnie. I z jednej strony trudno sobie wyobrazić lepsze pożegnanie zarówno Nicko, jak i całego zespołu niż HoE, ale jeśli mają w sobie jeszcze choć jeden numer podobnej klasy to warto czekać na kolejny album.
Awatar użytkownika
Madback
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 575
Rejestracja: śr gru 24, 2025 5:12 pm
Skąd: Wielkopolska

Re: Maiden after 2027

Post autor: Madback »

Plus jeden. Nawet Celtów polubiłem. Ale trochę ;) Natomiast 2 ostatnie na Senjutsu to dla mnie emocjonalne szczyty. Wdrapuję się z mozołem najpierw na pierwszy, potem na drugi. A gdy się kończy, spadam w dół. Bo dalej już nic nie ma. I chyba nie będzie...
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16586
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Maiden after 2027

Post autor: gumbyy »

johnny_o pisze: pt cze 19, 2026 12:51 am Pełna zgoda chłopaki! Hell to jebany masterpiece i cudne zakończenie Senjutsu, które zresztą będąc w zdecydowanej mniejszości bardzo lubię. Chyba jako jedyny na świecie wielbię Celts, Parchment też zajebiste
Plus "Darkest Hour". CD 2 co jakiś czas sobie odpalam :)
www.MetalSide.pl
ODPOWIEDZ