Opeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6365
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Opeth
U ła, dopiero teraz przeczytałem, fajna relacja, czuć było te emocje z tekstu, elegancko Ci wyszło 
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Nie no, mimo mojego delikatnie podkoloryzowanego, fanatycznego tonu, trzeba zachowywać rozsądek
siedzę w moim korpo i robie kapuchę na kolejne wojaże 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
Może kogoś to zainteresi
https://www.vivaticket.com/it/ticket/opeth/287803
OPETH - THE LAST AND WILL TESTAMENT
ANFITEATRO DEGLI SCAVI DEL PARCO ARCHEOLOGICO DI POMPEI - POMPEI (NA)
Friday, 10 July 2026 at 21:00
https://www.vivaticket.com/it/ticket/opeth/287803
OPETH - THE LAST AND WILL TESTAMENT
ANFITEATRO DEGLI SCAVI DEL PARCO ARCHEOLOGICO DI POMPEI - POMPEI (NA)
Friday, 10 July 2026 at 21:00
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Koncert w legendarnym Amfiteatrze przeszedł do historii. Wykonawczo - genialnie. Brzmienie - złoto. Set - zaskakująco, ale nie wybitnie.
Co do najważniejszego, czyli seta to nie mam co narzekać przesadnie. To mój chyba 7-my koncert na trasie promującej ostatni album i udało się usłyszeć 2 wcześniej nie słyszane kawałki (Hex Omega i Godhead's Lament), więc tragedii nie ma. Dodatkowo do seta wleciał Heart in Hand (w wersji szwedzkiej oczywiście) co mnie meeeeega zaskoczyło. Oczywiście chciałoby się żeby zamiast Drapery/Lepera wleciał np. Bleak, nie mówiąc o tytułowym z BP. Oczywiście, że z Heritage wolałbym usłyszeć Slither i Folklor, a nie po raz kolejny Devil's Orchard. Zamiast Demona... Zamiast Grand Conjuration/Ghost of Perdition... itd
ale no wiem na co się piszę. To są mega setlistowe lenie i obawiam się, że wynika to z ich (szefa?) perfekcjonizmu. Na jesieni na sounchcecku grali §6 i wypadł genialnie. Pytałem ich na lotnisku w Krakowie czy można się spodziewać, że wpadnie do seta, na co Joakim powiedział, że jeszcze jest niedoszlifowane i to cholernie trudny utwór, a nie chcą pokazywać publice czegoś z czym nie są do końca okej 
Dodatkowo venue. Chyba ciężko wyobrazić sobie bardziej ikoniczne miejsce. Wiadomo, że powoli to się robi normalne i zakładam, że za 5 lat to ciężko będzie znaleźć zespół, który w Pompejach nie zagrał
ale robi to wrażenie, tym bardziej po blisko 7 godzinnym zwiedzaniu ruin starożytnego miasta - pychota!
Blood Incantation to jest arcyzespół, jeśli ktoś nie do końca jest kontent z setlistami Opeth to na tej trasie supporty to jest absolutne złoto - Blood Incantation, Katatonia, Paradise Lost (kolejne orły setlistowe), Candlemass, Hallas...
Szef odjebał jeden z lepszych standupów, które widziałem w jego wykonaniu. Bardzo rozgadany był i widać, że jara się, że grają w tym miejscu.
Co by nie mówić, koncert genialny od wykonastwa, przez brzmienie aż po samo venue. Teraz w pociągu do Bolonii na powtórkę, ale set nie jest aż tak dobry, żebym robił więcej. Kuszą supporty, szczególnie w Halifaxie, ale chyba rozsądek finansowy wygra z chłopięcymi chciejstwami
Edit. Oczywiście pozdrawiam kolegę manicheana, którego udało się spotkać w losowym sklepie w Neapolu, a także zamienić kilka słów przed i po big rock show
Co do najważniejszego, czyli seta to nie mam co narzekać przesadnie. To mój chyba 7-my koncert na trasie promującej ostatni album i udało się usłyszeć 2 wcześniej nie słyszane kawałki (Hex Omega i Godhead's Lament), więc tragedii nie ma. Dodatkowo do seta wleciał Heart in Hand (w wersji szwedzkiej oczywiście) co mnie meeeeega zaskoczyło. Oczywiście chciałoby się żeby zamiast Drapery/Lepera wleciał np. Bleak, nie mówiąc o tytułowym z BP. Oczywiście, że z Heritage wolałbym usłyszeć Slither i Folklor, a nie po raz kolejny Devil's Orchard. Zamiast Demona... Zamiast Grand Conjuration/Ghost of Perdition... itd
Dodatkowo venue. Chyba ciężko wyobrazić sobie bardziej ikoniczne miejsce. Wiadomo, że powoli to się robi normalne i zakładam, że za 5 lat to ciężko będzie znaleźć zespół, który w Pompejach nie zagrał
Blood Incantation to jest arcyzespół, jeśli ktoś nie do końca jest kontent z setlistami Opeth to na tej trasie supporty to jest absolutne złoto - Blood Incantation, Katatonia, Paradise Lost (kolejne orły setlistowe), Candlemass, Hallas...
Szef odjebał jeden z lepszych standupów, które widziałem w jego wykonaniu. Bardzo rozgadany był i widać, że jara się, że grają w tym miejscu.
Co by nie mówić, koncert genialny od wykonastwa, przez brzmienie aż po samo venue. Teraz w pociągu do Bolonii na powtórkę, ale set nie jest aż tak dobry, żebym robił więcej. Kuszą supporty, szczególnie w Halifaxie, ale chyba rozsądek finansowy wygra z chłopięcymi chciejstwami
Edit. Oczywiście pozdrawiam kolegę manicheana, którego udało się spotkać w losowym sklepie w Neapolu, a także zamienić kilka słów przed i po big rock show
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
Ja również się wczoraj zameldowałem w Pompejach na Opeth/Blood Incantation.
Po bardzo spontanicznym zakupie biletu ponad pół roku temu, w końcu nadszedł dzień wizyty w Pompejach. I to w zasadzie mojej drugiej, bo kilka dni wcześniej byłem tam na prawie całodniowym zwiedzaniu słynnych ruin u stóp Wezuwiusza. Po wystaniu swojego w zadziwiająco długiej kolejce, można było dostać się do pradawnego amfiteatru. Udało się też w końcu zobaczyć mini wystawę poświęconą Floydom, która w normalny dzień zwiedzania była zamknięta - pewnie to wina tego, że cały amfiteatr jest w stanie gotowości pod koncerty w ramach Beats of Pompeii, gdzie tunele z wystawą prowadzą na trybuny u góry. Niewątpliwie decyzja o mojej wizycie (oraz towarzyszącego mi seniora
) w tym miejscu była podyktowana sentymentem do tej lokacji - plus, głównie w moim przypadku, ciągle trwającym nakręceniem na zespół Szwedów 
Wieczór otworzyło Blood Incantation, którego dotąd nie było mi dane zobaczyć. Zagrali w ramach swojej trasy calutkie Absolute Elsewhere, po czym dość skrzętnie oczyścili scenę pod Opeth. Trochę szkoda, że dostali tylko 45 min slota :/ Zgadzam się z zachwytami innych na temat grupy z Kolorado. Są przemocarni live, a całe AE zagrane za jednym pociągnięciem wgniata w fotel.
Pół godziny poźniej na scenę wkroczyły gwiazdy wieczoru, otwierając występ paragrafem 1. Pierwszym plusem koncertu jest fakt, że jednak zafundowali na Pompeje jakieś zmiany w secie, chociaż pod tym względem bardziej podobało mi się sumarycznie w Krakowie (no umówmy się, Ghost of Perdition w secie ustawia po kątach). Natomiast z pewnością wczorajszy wieczór w Pompejach (rownież w przypadku BI) absolutnie namaścił nagłośnieniem. Piękne, wywarzone, z elegancko rozchodzącym się dźwiękiem. Słuchało się tego z uśmiechem na twarzy. Do tego praca świateł za sceną była całkiem fajnym urozmaiceniem.
Panowie byli autentycznie podjarani faktem grania w tym miejscu, przez co dało się czuć, jak mega ich cieszyło branie w tym udziału. Valteri to w ogóle na twarzy dawał znać, że właśnie ma dzień dziecka XD Gadki Mikele topowe
Na Deliverence udało mi się podbić coś bliżej, ale za wielu fantów na prawo przed sceną nie rzucali.
Po koncercie rozejrzałem się po amfiteatrze, mając odczucie, że pewne sacrum właśnie pękło. W tym sensie, że kiedyś takie Pompeje oglądane na słynnym filmie PF z lat 70 czy u solowego Gilmoura sprzed dekady, wydawały się czymś nie do sięgnięcia. A teraz, tak jak wspomniał blackcocker, przez to venue przewinie się tona muzyków w najbliższych latach i będzie to zwyczajnie droższy spot koncertowy. Ale jak najbardziej obstawiony, zamiast świecić pustkami. Nie mniej, marzenie udało się spełnić, a najbardziej podjarany tym był chyba mój senior
A na marginesie - kolejny koncert, gdzie dało się zauważyć jak działa januszera z kupowaniem biletów na handel. Lewy przedni rząd ode mnie miał 8 wolnych miejsc. Więcej, chyba cały pierwszy rząd w tej samej sekcji co siedziałem był wolny XDD Ktoś powinien pogonić te przekupy internetowe.
Pozdro dla @blackcocker z małżonką, których udało się spotkać w Neapolu i na koncercie, dziena raz jeszcze za bilety
Po bardzo spontanicznym zakupie biletu ponad pół roku temu, w końcu nadszedł dzień wizyty w Pompejach. I to w zasadzie mojej drugiej, bo kilka dni wcześniej byłem tam na prawie całodniowym zwiedzaniu słynnych ruin u stóp Wezuwiusza. Po wystaniu swojego w zadziwiająco długiej kolejce, można było dostać się do pradawnego amfiteatru. Udało się też w końcu zobaczyć mini wystawę poświęconą Floydom, która w normalny dzień zwiedzania była zamknięta - pewnie to wina tego, że cały amfiteatr jest w stanie gotowości pod koncerty w ramach Beats of Pompeii, gdzie tunele z wystawą prowadzą na trybuny u góry. Niewątpliwie decyzja o mojej wizycie (oraz towarzyszącego mi seniora
Wieczór otworzyło Blood Incantation, którego dotąd nie było mi dane zobaczyć. Zagrali w ramach swojej trasy calutkie Absolute Elsewhere, po czym dość skrzętnie oczyścili scenę pod Opeth. Trochę szkoda, że dostali tylko 45 min slota :/ Zgadzam się z zachwytami innych na temat grupy z Kolorado. Są przemocarni live, a całe AE zagrane za jednym pociągnięciem wgniata w fotel.
Pół godziny poźniej na scenę wkroczyły gwiazdy wieczoru, otwierając występ paragrafem 1. Pierwszym plusem koncertu jest fakt, że jednak zafundowali na Pompeje jakieś zmiany w secie, chociaż pod tym względem bardziej podobało mi się sumarycznie w Krakowie (no umówmy się, Ghost of Perdition w secie ustawia po kątach). Natomiast z pewnością wczorajszy wieczór w Pompejach (rownież w przypadku BI) absolutnie namaścił nagłośnieniem. Piękne, wywarzone, z elegancko rozchodzącym się dźwiękiem. Słuchało się tego z uśmiechem na twarzy. Do tego praca świateł za sceną była całkiem fajnym urozmaiceniem.
Panowie byli autentycznie podjarani faktem grania w tym miejscu, przez co dało się czuć, jak mega ich cieszyło branie w tym udziału. Valteri to w ogóle na twarzy dawał znać, że właśnie ma dzień dziecka XD Gadki Mikele topowe
Po koncercie rozejrzałem się po amfiteatrze, mając odczucie, że pewne sacrum właśnie pękło. W tym sensie, że kiedyś takie Pompeje oglądane na słynnym filmie PF z lat 70 czy u solowego Gilmoura sprzed dekady, wydawały się czymś nie do sięgnięcia. A teraz, tak jak wspomniał blackcocker, przez to venue przewinie się tona muzyków w najbliższych latach i będzie to zwyczajnie droższy spot koncertowy. Ale jak najbardziej obstawiony, zamiast świecić pustkami. Nie mniej, marzenie udało się spełnić, a najbardziej podjarany tym był chyba mój senior
A na marginesie - kolejny koncert, gdzie dało się zauważyć jak działa januszera z kupowaniem biletów na handel. Lewy przedni rząd ode mnie miał 8 wolnych miejsc. Więcej, chyba cały pierwszy rząd w tej samej sekcji co siedziałem był wolny XDD Ktoś powinien pogonić te przekupy internetowe.
Pozdro dla @blackcocker z małżonką, których udało się spotkać w Neapolu i na koncercie, dziena raz jeszcze za bilety
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
Dziękuję
po Neapolu Bolonia wygląda jak centrum wszechświata - naprawdę ładne miasto, a przynajmniej centrum, ale poprzeczka zawieszona naprawdę nisko 
Co do koncertu - petarda. Ja wiem, że powinienem na tego seta narzekać (tak, zgodnie z oczekiwaniami była powtórka pompejańskiego), ale ten zespół tak na mnie działa, że to pierdole XD tym bardziej, że te dwa włoskie koncerty nagłośnione WYBITNIE. Wczoraj nawet Devil's Orchard mi siadł jak zły. Mikael (a raczej Mikele, bo tak go nazywają we Włoszech) w mega formie, jak cały zespół. Aż mi trochę żal, że to mój ostatni na tej trasie i kto wie na jak długo? Mój bilet do Dublina sprzedałem, bo plany zrobienia Halifax+Dublin musiałem przedzielić przez jakikolwiek rozsądek ekonomiczny, więc na ten moment flagę odwieszam na kołek. Wspaniała była to dla mnie trasa. Od mroźnego początku w Helsinkach po włoską spiekotę, chyba 8 koncertów pękło. Aż nadto, ale miałem długą przerwę od 22 do 25 i tęsknotę musiałem zwalczyć poważnymi środkami
Co do koncertu - petarda. Ja wiem, że powinienem na tego seta narzekać (tak, zgodnie z oczekiwaniami była powtórka pompejańskiego), ale ten zespół tak na mnie działa, że to pierdole XD tym bardziej, że te dwa włoskie koncerty nagłośnione WYBITNIE. Wczoraj nawet Devil's Orchard mi siadł jak zły. Mikael (a raczej Mikele, bo tak go nazywają we Włoszech) w mega formie, jak cały zespół. Aż mi trochę żal, że to mój ostatni na tej trasie i kto wie na jak długo? Mój bilet do Dublina sprzedałem, bo plany zrobienia Halifax+Dublin musiałem przedzielić przez jakikolwiek rozsądek ekonomiczny, więc na ten moment flagę odwieszam na kołek. Wspaniała była to dla mnie trasa. Od mroźnego początku w Helsinkach po włoską spiekotę, chyba 8 koncertów pękło. Aż nadto, ale miałem długą przerwę od 22 do 25 i tęsknotę musiałem zwalczyć poważnymi środkami
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
Ano potwierdzam, mega udany koncert i świetna miejscówka. Dostałem się do sektora pod sceną, ale widoczność była bdb właściwie z każdego miejsca. Biorąc pod uwagę temperatury, powinny być zapewnione jakieś miejsca z darmową wodą z sieci, to jedyny minus, że nie było. Bolonii wczoraj widziałem tylko kawałek w centrum, ale zostaję tu do wtorku.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
W przednich rzędach rozdawali sporo butelek wody. Powinny wędrować do tyłu, ale sam stałem obok Włochów, którzy zostawiali sobie na później...
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12447
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12632
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Opeth
No strasznie paskudztwo. Syf, mnóstwo, mnóstwo śmieci, bezdomnych, wszędzie suszarki na pranie. Wspominałem o śmieciach? Na ten moment najlepsze atrakcje Neapolu dla mnie to pociąg do Pompejów i pociąg do Bolonii, która mnie bardzo urzekła i wrócę tu na pewno kiedyś.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Opeth
Amalfi jest przy Positano w sumie nudne i kiepskie w nawigowaniu. Positano za to robi wrażenie, szczególnie po wyjściu do góry. Do Casserty miałem jechać na Duran Duran, ale ceny biletów z drugiej ręki i brak powrotu po zakończeniu koncertu popsuły szyki. Szkoda, ten pałac z ogrodami gdzie odbył się koncert wyglądał jak coś sensownego do zwiedzenia.Bon Dzosef pisze: ↑ndz lip 12, 2026 2:31 pm Ogólnie do Neapolu jedzie sie po to, żeby nie byc w Neapolu. Amalfi, Positano, Salerno, Casserta... Kampania jest piękna, tylko Neapol akurat nie![]()
A o neapolitańskich fawelach walnę osobny post, dawno mnie nic tak nie obrzydziło.
