Stanęło na tych trzech (politics, Dead Heart i Godless)... tak jakoś nie ciągnie mnie na razie, żeby resztę poznać, ale kiedyś to nadrobię, obiecujęArtur pisze:Kuba----> jak tam poznawanie płyt Nevermore??
Artur pisze:coś tam o ostatnio poznanych płytach Brusia coś skrobnąłem
Dead Heart In The Dead World uwielbiam. Tak jak kiedyś pisałeś jest dość łątwa w odbiorze wobec reszty albumów. Podobają mi się praktycznie wszytkie kawałki, wyrózniłbym może Insignificant oraz The River Dragon Has Come- mam nadzieje, że ten drugi będzie na DVD, bo na Insignificant liczyć chyba za bardzo nie mogę
Godless Endeavor jest jak dla mnie a (może była
Polityków lubię najmniej z tych trzech..ale album miał mocną konkurencje
no dobra, to tak na szybko


