Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Archiwalny dział o koncertach, imprezach, zlotach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Tomek(JMM) pisze:
oficjalna strona Believe pisze:Zespół Believe będzie specjalnym gościem na koncertach Fish-a w Polsce.
18.10 - Warszawa, Klub Stodoła
19.10 - Łódź, Dekompresja
23.10 - Lublin, Graffiti
26.10 - Kraków, Studio
Zapraszamy.
Czyli nie we wszystkich, ale przynajmniej ekipa łódzka i Herki zobaczymy znowu Mirka Gila w akcji. ; )
No i słusznie! :)
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Tak się składa, że 26.10 będę w Krakowie więc może wybiorę się i na ten koncert :)
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Tomek(JMM) »

A ja zamiast jechania na jeszcze jeden koncert- Bydgoszcz odpada bo nie grają tam moi przyjaciele, we Wrocławiu podobnie, a reszta jest w środku tygodnia- kupię sobie ta super-limitowaną edycje jego nowej płyty, która w sklepach będzie dopiero w styczniu.
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Ale ja wtedy w Krakowie będę przez przypadek na wycieczce szkolnej. Mam nadzieję, że chociaż uda mi się wyrwać na spotkanie w Empiku tam jeszcze jedno ;)
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Wygrałem 2 bilety!!!!!!!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4424
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Abstract »

ej, Herki jak Ty to robisz ,że zawsze wygrywasz bilety ? :P
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Żeby wygrać, trzeba grać! Ot co!
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Obrazek
Fota nie taka fajna jak zeszłoroczna, bo wyglądam jak jakiś grubas i jest nieostra ale mniejsza z tym.

Koncert super. Fish ma świetne gadki między utworami :D Setlista bardzo fajna, nagłośnienie rewelacyjne, ale najlepsza była i tak publika. Ludzi może z niecały 1000 a śpiewali, krzyczeli między utworami, non stop klaskali, że aż musiało się podobać! Cudo. Fish grał jakieś 2h10min. Po koncercie pogadałem chwilę z ich technicznym i dał mi setlistę ze sceny i 4 kostki (po 2 każdego gitarzysty :D).

Believe bardzo spoko, chociaż słyszałem potem komentarze ludzi, że grał niszowy zespół... Spóźniłem się na nich 10 minut niestety. No i już kończę, bo spać mi się chce...
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Tomek(JMM) »

A nie masz zdjęć z samego koncertu?

Za jakieś półtorej godziny idę na podpisywanie płyt, i zaraz potem na koncert, to potem postaram się o jakąś dokładniejszą relację, niż ta powyżej.
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Tomek(JMM) »

A zatem oto moja obiecana relacja. W empiku o dziwo było sporo ludzi, którzy zapełnili prawie cały parter salonu, co niezmiernie zdziwiło organizatorów, którzy spodziewali kilku osób na krzyż. No bo kto by słuchał takich niemodnych wokalistów jak Fish? Inną sprawą, że o ile prowadzący spotkanie Sławomir Macias mniej więcej orientował się z kim rozmawia (pytał o nową płytę, o niedawny koncert zagrany z Marillion), o tyle pani tłumaczka nie zabłysnęła, i już dużo lepiej wspominam tamtą dziewczynę, którą Bono wybrał do tłumaczenia przed „Miracle Drug” dwa lata temu na Śląskim... ponadto ochrona zażyczyła sobie, że można dać tylko jedną płytę do podpisania, więc ci wszyscy którzy przywieźli cała górę winyli byli nieco zawiedzeni, a ja musiałem oddzielnie podchodzić w siedmiocalowym „State of Mind”, i z książeczką od „Vigil”. Potem jeszcze udało się zrobić zdjęcia z Fishem, chociaż początkowo był do tego niechętny, ale potem nawet kilkunastu osobom udało się mieć zdjęcie z idolem... Po spotkaniu pojechaliśmy z Mirdarohem od razu pod Dekompresje, gdzie się nieco rozpadało, ale na szczęście przed gmachem jest dach. Wpuszczać zaczęli regularnie, i tutaj jestem dumny z mojego miasta- sprawna kontrola, żadnego przeszukiwania plecaków, dbanie o to, żeby wszystko było zrobione sprawnie, a przede wszystkim punktualnie, no i żadnych karków z ochrony pod sceną, nikomu nie przeszkadzało robienie zdjęć... Nigdzie czegoś takiego nie ma, a z pewnością nie w takiej Warszawie, czy Katowicach... bo przecież wszyscy wiedzą, że najlepsze koncerty są w Łodzi. Zanim jeszcze otwarto wejścia do sceny, można było przyjrzeć się sklepikowi, i były świetne koszulki po 50 złotych, ale niestety nie mogłem sobie pozwolić na taki zakup, po tym jak stałem się właścicielem biletu na The Cure... Ale trudno, i tak szpanowałem swoją koszulką z „Somewhere Else” i z dumą stwierdzam, że nie byłem jedynym z czymś takim. Była też do kupienia specjalna edycja nowej płyty Szkota- trzynastej gwiazdy, ale 95 złotych to dla mnie zdecydowanie cena zaporowa. Poczekam aż będzie dostępna w normalnej sprzedaży.

I wreszcie sam koncert: Believe- panowie w świetnych humorach, Mirek Gil zaczął od „witam Łódź, miło u was wystąpić, ale- Legia Mistrzem!” (z czego potem się musiał tłumaczyć), zagrali pięc utworów- „Liar”, „Needless In My Brain”, „Pain” i „Hope To See Another Day”, ale w ich przypadku to wyszło jakieś czterdzieści minut grania- już w wersji studyjnej to nie są krótkie utwory, a jeszcze do tego rozimprowizowane z fenomenalnymi partiami Mirka, który potwierdził swoją klasę. Riverside? Quidam? Do takiego poziomu jaki zaprezentował Mirek, Tomek Różycki i reszta ekipy jednak im brakuje... No i wreszcie gwiazda wieczoru. Zaczęło się od krótkiego filmiku, który bardzo zabawnie pokazał rolę Fisha z najważniejszych wydarzeniach historycznych ostatnich dwudziestu lat (oberwało się przy tym Bushowi i pani Thatcher), i wreszcie przy dźwiękach „Sgt. Pepper’s Lonely Heart’s Club Band”oraz „Sroki Złodziejki” Rossiniego zespół wyszedł zaczynają od „Slainte Mhath”. Może teraz krótko o setliście- przeważały utwory Marillion- wiem, że to był taki zamysł, ale mam nadzieję, że to był ostatni raz, i potem już nie będzie wracał do takich staroci, tylko przypomni nam repertuar z „Suits” czy „Raingods With Zippos”. Poza „Slainte Mhath” był tryptyk „Hottel Hobbies/Warm Wet Circles/The Time of The Night”, było „White Russian”, „Sugar Mice” oraz zagrane na bis „Incommunicado” i „The Last Straw”. Z solowych płyt było- „Vigil” (gdy Foss Paterson zaczął grąc intro, Fish wyszedł do publiczności przedzierając się przez stojący tłum śpiewając początek utworu...), „Cliche”- pod koniec którego zostawił swój zespół który mocno to rozimprowizował, pokazując swój kunszt- szczególnie prym wiedli Frank Usher który na swojej gitarze po prostu czarował, no i Foss Paterson- on nie musi szaleć i grac jakiś ultra szybkich dźwięków, żeby potwierdzić swój kunszt. Było jeszcze „The Peception of Johny Punter”, jak zwykle rewelacyjny, bijący na głowę wersje studyjną (w końcu w studyjnej na gitarze był Steven Wilson, więc nie pokazał nic niezwykłego), „So Fellini”, no i zaledwie kilka utworów z nowej płyty- „Square Go”, „Circle Line”, „Dark Star” oraz „Manchmal” poprzedzony opowieścią o tym dlaczego mamy nie jechać do Egiptu... i tym przekonał mnie całkowicie, i nie mam zamiaru się tam wybrać. A w ogóle w porównaniu do zeszłorocznego koncertu w Bydgoszczy był bardzo rozgadany- opowiadał o tym jak sobie Steve Vantsis, basista po pijaku nie mógł poradzić z obsługą schodów (na potwierdzenie tenże pokazał na ramionach mocne obicie). No i przede wszystkim była:

SCHOOOOBROOOOOFFFKA!

Ogólnie koncert rewelacyjny, nawet przy fakcie, że Fish ma już mocno zjechany głos, i przy starszych utworach już nie daję rady- choćby dlatego powinien z nich zrezygnować. Ale nadrabiał charyzmą, opowieściami no i miał pierwszorzędny zespół.
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: herki »

Tomek(JMM) pisze:Wpuszczać zaczęli regularnie, i tutaj jestem dumny z mojego miasta- sprawna kontrola, żadnego przeszukiwania plecaków, dbanie o to, żeby wszystko było zrobione sprawnie, a przede wszystkim punktualnie, no i żadnych karków z ochrony pod sceną, nikomu nie przeszkadzało robienie zdjęć... Nigdzie czegoś takiego nie ma, a z pewnością nie w takiej Warszawie, czy Katowicach...
No to byś się zdziwił, bo w Warszawie było identycznie :)
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Tomek(JMM) »

Wyjątek potwierdzający regułę ; )
Awatar użytkownika
wowarz
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 65
Rejestracja: pn lip 11, 2005 12:14 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: wowarz »

Panowie, nie posiadacie przypadkiem jakiś zdjęć, czy to z Empiku, czy to z Deko?:)
Mirdaroh
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1430
Rejestracja: czw lis 18, 2004 4:37 pm
Skąd: Bełchatów / Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Mirdaroh »

Pytasz i masz :)
Awatar użytkownika
wowarz
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 65
Rejestracja: pn lip 11, 2005 12:14 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: wowarz »

Ano mam, dzięki! :D
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Artur »

Kupiłem dziś bilet to będę :)

Sie doczekać już nie moge, "Clutching At Straws" leci co chwile ;]
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Artur »

Koncert rewelacja, z rozdziawioną japą oglądałem :D

Na w zasadzie każdym utworze Marillion miałem ciarki na plecach, nawet pomimo tego że faktycznie już nie śpiewa ich tak świetnie jak kiedyś. A solowe utwory, których w ogóle nie znałem, były również bardzo ok i jak będzie czas to chętnie po nie sięgne. Swoją drogą zaskoczony byłem że były tak bardzo rózne od tego co robił w Marillion (a przynajmniej tak brzmiały na koncercie), część bardzo rockowa a część taka dość nowoczesna, hipnotyczna. No świetne były.

A Fish to mistrz ceremonii, charyzma bijąca od niego jest niezwykła.

Więcej później skrobnę ale zdecydowanie miałbym czego żałować gdybym nie poszedł :D Tym większy ze mnie głupek że zeszłoroczną trase z całem "Misplaced Childhood" odpuściłem :mad: a zupełnie nie pamiętam czemu :/
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Tomek(JMM) »

Artur pisze:Swoją drogą zaskoczony byłem że były tak bardzo rózne od tego co robił w Marillion (a przynajmniej tak brzmiały na koncercie), część bardzo rockowa a część taka dość nowoczesna, hipnotyczna. No świetne były.
A skąd to zaskoczenie? Nie wierzyłeś mi, jak pisałem, że to zupełnie inna muzyka?
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Fish w Polsce - 17-27.10.2007

Post autor: Artur »

Tomek(JMM) pisze:A skąd to zaskoczenie? Nie wierzyłeś mi, jak pisałem, że to zupełnie inna muzyka?
Nie pamiętam że mi to pisałeś xD to dlatego ;]]]]]]

pewnie bym uwierzył, ale po prostu nie pamiętam tego ;) a pisałeś to w tym temacie na którejś z wcześniejszych stron ?


A co do tych opowieści między utworami to faktycznie super były :D Ta o dwarfie (KARZEU :D :D), o Egipcie (kiedy to dialog nawiązał z nim nasz forumowy Marynarz zdaje sie ;) tylko nie wiem czy tu jeszcze bywa, coby potwierdzić moje przypuszczenia ;]]] ) no i o Schoobroofce :D Młody pijaczyna :lol:
ODPOWIEDZ