Jeżeli stawiasz kiku podstarzałych anglików wyżej niż trzy miliardy przedstawicielek płci pięknej to chyba jednak tak. ;]Nomad pisze:nie do końca ,ale to temat na inną dyskusję
Wiersz o Iron Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Wiersz o Iron Maiden
Re: Wiersz o Iron Maiden
przecież nie chodzi mi o ludzi tylko o muzykę ,którą tworzą, no ale wiesz jakbym miał napisać coś o każdym utworze który lubię to by było ok.100 wersów
- real_alien
- -#Long distance runner

- Posty: 835
- Rejestracja: sob lis 27, 2004 7:33 pm
- Skąd: Rapture
Re: Wiersz o Iron Maiden
Wiesz, dla mnie jest zupełnie odwrotnie. Owszem IM to mój ulubiony zespół ale za cholerę nie stawiam go (i w ogóle muzyki) ponad kobietę. To zupełnie inna płaszczyzna, uwielbienie do zespołu a miłość do kobiety (czy też tam faceta, jak kto woli). Stawiasz IM na pierwszym miejscu - OK, ale to Twój wybór i staraj się nie objawiać tego tak ostentacyjnie jak w zacytowanym przeze mnie fragmencie, bo forma w jakiej to podałeś jest wg. mnie ciut obraźliwa.Nomad pisze:że niby jakaś kobieta jest ważniejsza od Iron Maiden?
A wiersz jak dla mnie bomba.
Re: Wiersz o Iron Maiden
poprostu stawiam IM na miejscu na którym powinno być ,a obrażanie innych to ostatnia rzecz którą mam na celu
ostentacyjnie? ja koszulkę IM noszę raz na ruski rok
ostentacyjnie? ja koszulkę IM noszę raz na ruski rok
- real_alien
- -#Long distance runner

- Posty: 835
- Rejestracja: sob lis 27, 2004 7:33 pm
- Skąd: Rapture
Re: Wiersz o Iron Maiden
Według Ciebie. Jak już pisałem, dla mnie IM jest muzycznie numerem 1. Ale dla mnie życie codzienne (relacje z dziewczyną, przyjaciółmi, praca, szkoła) są przed ważniejsze.Nomad pisze:poprostu stawiam IM na miejscu na którym powinno być
Pisząc 'ostentacyjnie' miałem na myśli Twój stosunek do kobiet/IM a nie IM ogólnie.
Re: Wiersz o Iron Maiden
tylko ,że ja 3/4 przyjaciół poznałem dzięki Iron Maiden
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6613
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Wiersz o Iron Maiden
Mysle, ze dyskusja o kobietach i ich roli w zyciu mezczyzn bylaby bardzo ciekawa, ale proponuja rozpoczac ja w "kawiarni", a nie kontynuowac w tym, jakze poetyckim temacie.Nomad pisze:nie do końca ,ale to temat na inną dyskusję
Re: Wiersz o Iron Maiden
o kurde, ale teraz to mnie zatkałeś... nie sądzę, aby chodziło tutaj o jakiekolwiek obrażanie, no ale szokuje mnie taka hierarchia wartości i światopogląd... nie wiem co do tego może mieć cokolwiek związanego z feminizmem, ale przecież kobieta jest chyba najcudowniejszą istotą stwórcy. a nawet jeśli ktoś tak nie uważa, i nie przykłada do takich relacji dużej wagi, to i tak ciężko zrozumieć jak można zdecydowanie wyżej stawiać muzykę niż żywego człowieka...
no może trochę tu się galopujemy z teoriami i próbujemy za dużo wyciągnąc z jednego zdania. Nomad, a byłeś kiedyś zakochany?
no może trochę tu się galopujemy z teoriami i próbujemy za dużo wyciągnąc z jednego zdania. Nomad, a byłeś kiedyś zakochany?
- real_alien
- -#Long distance runner

- Posty: 835
- Rejestracja: sob lis 27, 2004 7:33 pm
- Skąd: Rapture
Re: Wiersz o Iron Maiden
Dobra, chodzi mi o to abyś mniej kontrowersyjny dawał do zrozumienia, że kobiety są u Ciebie na n-tym miejscu, bo jak już pisałem tekst w stylu 'że niby jakaś kobieta jest ważniejsza od Iron Maiden' jest dosyć kontrowersyjny. Twoje zdanie, ale w zbyt dosadnie je IMO przedstawiłeś.Nomad pisze:tylko ,że ja 3/4 przyjaciół poznałem dzięki Iron Maiden
Re: Wiersz o Iron Maiden
Wygląda na to, że Nomad ma godnego naśladowcę na swoim forum:
http://www.clansmanwfim.fora.pl/iron-ma ... html#13443
http://www.clansmanwfim.fora.pl/iron-ma ... html#13443
Leśny Onanista pisze: Mój Bohater
Jest ktoś kto Ziemię przemierzył wszerz
Mężnie na Słońce porwał się
Lata na codzień wielkim samolotem
A w domu czule opiekuje się kotem
Za młodu historię studiował zawzięcie
W wojsku wypalił czasem po skręcie
W zespole Samson spiewać bardzo chciał
Chlał często na umór i rzygał bez miar
W roku 1981-szym
Stała się rzecz której nie pomniejszym!
Iron Maiden, zespół znany
Zaprosił Bruce'a do swojej sztamy!
Steve, Adrian, Dave, Clive i spółka
Otworzyła się przed Bruce'm złota furtka
Eddie, potwór, polubił nawet go
W zespole, w którym żyło samo wredne zło
Nagrali album mroczny o tym świecie
The Number of The Beast zwie on się przecie!
Diabły, szatany na okładce tańcowały
Wszechwładny Eddie był przy nich tak mały
Trzy szóstki symbolem szatana są
Śmierć dzielnie wywijała ostrę kosą
Eddie potwornie wygladał wręcz
Lecz Bruce złe moce przegonił precz!
W tournee wielkie Maiden wyruszyło
Seks, dragi i rock - polało się wino
Clive presji długo biedak nie wytrzymał
Bruce chlał do rana, a potem pokimał
W roku kolejnym bębniarza zabrakło
Jednak przyszedł Maiden ktoś w pomoc gładko
Nos mial złamany i był nieco garbaty
Nicko McBrain zwał się ten zuch swaty!
Razem cudowny album stworzyli
Piece of Mind, tacy mądrzy byli
Kolejne tournee to World Piece Tour
Skończyli je Panowie ze stosem nowych fur
Do Egiptu wtenczas zawitali
I album Powerslave wtedy nagrali
O faraonach Bruce spiewał bardzo pięknie
Ale i o wielu innych tematach równie, kurwa, chętnie
Olbrzymia niewolnicza trasa się wtedy zaczęła
W ziemii mlekiem i miodem płynącej, której nikt nie zdziera
Do Polski przyjechali ze swoim sprzętem
Wyjechali z wódką i z kiełbasy pętem
W Long Beach Arena koncerty zagrali
I jako Live After Death album wydali
Kultowe wideo to dzisiaj klasyka
Nie jeden chłopak pannę przy nim pyka!
Do roku 86 przenieśmy się w czasie
I album Somewhere In Time przed sobą macie
To piękne dzieło naszej Dziewicy
Niektórych omal nie doprowadziło do kostnicy
Panowie użyli tam syntezatorów
Nie poszli na kompromis bez żadnych oporów
Płyta jednak piękna nam się ukazała
O Aleksandrze Wielkim podniośle śpiewała
Kolejny album zwie się Seventh Son
O siódmym synie opowieść i podniosły ton
Po tym dziele Adrian odszedł przecie
I dalsze plyty chuj strzelił jak wszyscy już wiecie...
No Prayer i Fear to gówno marne
Nie ma co sie rozwodzić - to zbrodnie karalne!
Bruce solową karierę namiętnie tworzył
Ale gówno mu wyszło; sukcesów nie pomnożył
Mimo to próbował i odszedł z Maiden
Mroczny Blaze Bayley zastąpił go dzielnie
Jednak nie umiał śpiewać przed tłumem na hali
Więc nic dziwnego, że go wyjebali.
Marnotrawny syn wrocił na Dziewicze łono
W roku 99-tym jak nam tu wiadomo
Nagrali nowy albuml; to było niczym mord!
Dzieło więc nazwali - Brave New fucking World!
Zagrali wiele koncertów, w tym ten jeden w Rio
Co na DVD wyszedł, wszyscy na nim piją
Jednak Bruce'owi mocno odjebało
Sciął włosy na krótko choć postąpił śmiało
Kolejne albumy pomieniemy, bo wiecie
Że Dance of Death ssie paukę wszystkim na tym świecie
A następny album to wszak jest puch marny
A Matter of Life And Death, to jest tytuł sralny!
Bruce jednak na koncertach zawsze dawał radę
I dumnie z flagą walczył o brytyjską sprawę!
Śpiewając bitewne pieśni takie jak The Trooper
Sprawia, że każdy czuje się tak nieziemsko super!
Bruce to wspaniały frontman zawsze jest
Uległy jego gestom nawet zły pies!
Biega, skacze i śpiewa - cóż to za brawura!
Kiedy za każdy koncert czeka nowa fura
Ambitne marzenia zrealizować musiał
Tak więc został pilotem linii Astraeusa
Boeingiem wielkim na codzień lata
Więc rzadko go wita jego wielka chata
Żonę szczęśliwą, Paddy teraz ma
Oraz trójkę dzieci, w tym syna Austina
Papugę i kota hoduje namiętnie
I tak jego życie wygląda nam pięknie
Ten człowiek mężny, to właśnie jest on...
Mój bohater, Bruce Dickinson!
Ostatnio zmieniony pt lis 30, 2007 2:26 pm przez Da5id, łącznie zmieniany 1 raz.
- real_alien
- -#Long distance runner

- Posty: 835
- Rejestracja: sob lis 27, 2004 7:33 pm
- Skąd: Rapture
Re: Wiersz o Iron Maiden
Widziałem. 
- Ironkostek
- -#Trooper

- Posty: 257
- Rejestracja: pt kwie 06, 2007 12:32 pm
- Skąd: Katowice
Re: Wiersz o Iron Maiden
<lol> to brzmi niebezpiecznie :laughNomad pisze:że niby jakaś kobieta jest ważniejsza od Iron Maiden?S1MON pisze:ej no calkiem fajne..srednio mi ogolnie pasuje takie opiewanie zespolow, ale niektore fragmenty, jakby dac imie kobiety czy cos to no no calkiem :>
tak sam to pisałem
W życiu każdego faceta są rzeczy ważne i ważniejsze. Dla mnie Maideni są tylko ważni
Wierszyk pomysłowy, choć częstochowa nieraz pełną gębą
Re: Wiersz o Iron Maiden
nie no, bez jaj nomad. muzyka zespołu jest dla Ciebie ważniejsza niż kobieta, miłość etc ? ja teraz mówie powaznie: to NIE jest normalne
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Wiersz o Iron Maiden
a ja myslalem, ze Nomad juz nie lubi Ajronów... coz widac, ze jest nawet odwrotnie 
a tak swoja droga, to strasznie dawno temu ostatni raz sluchalem jakiejs plyty IM w calosci i w sumie w ogole IM...
a tak swoja droga, to strasznie dawno temu ostatni raz sluchalem jakiejs plyty IM w calosci i w sumie w ogole IM...
Re: Wiersz o Iron Maiden
spoko, to twoja opinia, IM to nie tylko muzyka to wszyscy ludzie których znam dzięki nim ,to wszystkie wspomnienia ,zdarzenia ,przeżycia ,3 koncerty i tysiące godzin spędzone z tym zespołemSzajba pisze:nie no, bez jaj nomad. muzyka zespołu jest dla Ciebie ważniejsza niż kobieta, miłość etc ? ja teraz mówie powaznie: to NIE jest normalne
zresztą nie chcę by to był temat o mnie
Re: Wiersz o Iron Maiden
respect! swietne
