Ja mam na myśli gwiazdy lat 80 i początku 90. Jak dla mnie to był najlepszy okres w polskiej muzyce rozrywkowej. I w sumie nie chodzi mi tutaj o te najsławniejsze Perfecty, Lombardy, Lady Punk itp., których to hity są po dziś dzień świetnie znane i powtarzane. Ja myślę o zespołach, które nawet przez krótki okres funkcjonowały na naszej scenie. O tej tak zwanej "nowej fali". Takie które w sumie istniały dzięki PRLowi, bo ich utwory były wyrazem buntu dla tego ustroju. Tutaj chyba najlepszym przykładem jest Brygada Kryzys, Sztywny Pal Azji, Rezerwat, ewentualnie Kobranocka i Oddział Zamknięty, chociaż tutaj zespoły może później poszły w trochę inną stronę. Można jeszcze wspomnieć o szeregu punkowych zespołów typu KSU.
Jeżeli chodzi o wspomnianą Republikę, to zespół też jest zaliczany do "nowej fali", ale dla mnie jest to już inna para kaloszy. Już w paru miejscach na forum mówiłem, uważam Ciechowskiego za najgenialniejszego, polskiego muzyka ostatnich czasów. Wszystkie płyty Repy i solowe Obywatela są dla mnie idealne od początku po sam koniec.
No i właśnie żałuję, że już nie ma tego typu zespołów w Polsce. Powiedzmy, że muzyczną formę buntu i sprzeciwu dla otaczającej rzeczywistości przejął hip hop [jak dla mnie daremnie
Dobra źle napisałem na początku. Niech to będzie temat, w którym to pozachwycamy się muzyką naszych rodziców


