The Alchemist - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- maidengraf
- -#Wrathchild

- Posty: 98
- Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:16 pm
- Skąd: Chełm
Re: The Alchemist - opinie
Swoją specyfiką odstaje od reszty płyty ( no może nie od Eldorado) ...ale w tym jego urok.Szybki strzał bez żadnych klimatycznych wstępów ..
Solówki i motyw zagrywany tuż po nich przypomina nieco duch pierwszych płyt -Mocne kopyto
!
Re: The Alchemist - opinie
Pilgrim 2 jak dla mnie, dobry,bez rewelacji, na początku "o, klasyczne IM pod lata 80" a potem z każdym kolejnym przesłuchaniem podobał mi się coraz mniej aż do momentu gdy uznałem ,że to poprostu niezły kawałek ....może lepiej by jednak było gdyby po solówce Janicka ,Dave pociągnął temat
Re: The Alchemist - opinie
Pilgrim 100 razy lepszy, dla mnie The Alchemist ma mało kliamtu z reszty utworów i nie wyróżnia się niczym szczególnym.
Re: The Alchemist - opinie
to znaczy jak dla mnie ogromna większość krótkich kawałków z lat 1995-2010 to rzeczy tylko dobre, Man on the Edge, Wicker Man, Fallen Angel,New Frontier, Pilgrim czy właśnie Alchemist jak dla mnie idealnie pasują do tego przykładu, fajnie ich się słucha ale czuć,że Ironi podczas sesji nagraniowych poświęcili tego typu utworom najmniej uwagi
Re: The Alchemist - opinie
Ja tam nic takiego nie czuję. Man On The Edge, Wicker Man to są przekozackie utwory i nie mam w ogóle wrażenia, iż poświęcili im najmniej uwagi.
A swoją opinię co do Alchemista podtrzymuję, czyli całkiem fajny kawałek.
A swoją opinię co do Alchemista podtrzymuję, czyli całkiem fajny kawałek.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: The Alchemist - opinie
różnica gustu, dla mnie Man on the Edge i Wicker Man to poprostu fajne kawałki,ale właśnie jak na takich albumach jak Piece of Mind czy Powerslave single to były podstawowe rzeczy na albumach tak na tych albumach ,które wymieniłem Ironi zdecydowanie więcej pokazują w dłuższych utworach ,geniusz raczej dostrzegam w Edge of Darkness,Sign of the Cross,Fortunes of War, Ghost of Navigator ,Brave New World czy Dream of Mirrors biorąc przykładowo
Re: The Alchemist - opinie
Cóż ja tego tak nie klasyfikuję, że krótkie utwory to takie na odpieprz, a długie to majstersztyk. O ile Sign jest u mnie w czołówce, o tyle zarówno Man On The Edge i Wicker Man biją wymienione przez Ciebie kompozycje wg mnie. Ja nie patrzę ile utwór trwa, tylko czy jest dobry. Może być suita ciągnąca się jak The Man... i będzie gówniana, a może być rocker jak Alchemist i będzie spoko kawałkiem. Jak dla mnie to więcej pokazują na Alchemiście niż na The Man. Co do singli to też się nie do końca zgadzam. Singlami na Piece Of Mind były Icarus i Trooper, a ja uwielbiam również Revelations i Die With Your Boots On, może nawet bardziej niż te singlowe kawałki. Nie mówiąc o Powerslave, gdzie 2 Minutes to średni kawałek, a najlepszy jest bez wątpienia Mariner. Podobnie 7 Syn. Singlem był Can I Play, który jest dla mnie jednym z najokropnijeszych kawałków Ironów. Podsumowując, jak dla mnie to nie ma w tym temacie żadnej reguły. Single potrafią być dupiate i długie utwory potrafią być dupiate.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Re: The Alchemist - opinie
No to widać mamy poprostu zupełnie inny gust, dla mnie w latach 80 Ironi nagrywali praktycznie same świetne krótkie utwory, idealnie te kawałki współgrały z pełnym niesamowitej energii wokalem Bruce'a i naoliwioną maszyną w postaci bezbłędnego duetu Adrian-Dave .
Prowler,Murders in the Rue Mourge,Number of the Beast,Trooper,Aces High,Wasted Years,Clairvoyant to tylko niektóre przykłady.
Na No Prayer for Dying jak dla mnie jest z tym dużo gorzej, ale już na Fear of the Dark single są bardzo dobre, podobnie jak większość tego typu utworów na płycie.
A właśnie jak dla mnie od 1995 r. długość raczej służyła kawałkom Iron Maiden ,zresztą już na Somewhere in Time i Seventh Son można było zauważyć taką tendencję.
Np. Edge of Darkness to dla mnie np. jeden z najwspanialszych utworów IM w ogóle, odpowiednio rozbudowany,ale też nie dłużący się, bardzo bogaty w rozmaite melodie oraz zagrywki gitarowe, to samo powiedziałbym o Dream of Mirrors czy Face in the Sand.
Co do krótkich utworów z tego okresu wybijają się jak dla mnie Lord of The Flies, Futureal ,The Mercenary oraz Rainmaker ale ogólnie tego typu utworom brakuję czegoś w rodzaju szaleństwa, dzikości, są za bardzo wyrachowane czego klasyczne heavy nie lubi, brakuję ognia a melodie nie wpadają tak łatwo w ucho,podobnie refreny.
ps.oczywiście w latach '80 Iron Maiden nagrał też sporo świetnych lub wspaniałych dłuższych utworów
Prowler,Murders in the Rue Mourge,Number of the Beast,Trooper,Aces High,Wasted Years,Clairvoyant to tylko niektóre przykłady.
Na No Prayer for Dying jak dla mnie jest z tym dużo gorzej, ale już na Fear of the Dark single są bardzo dobre, podobnie jak większość tego typu utworów na płycie.
A właśnie jak dla mnie od 1995 r. długość raczej służyła kawałkom Iron Maiden ,zresztą już na Somewhere in Time i Seventh Son można było zauważyć taką tendencję.
Np. Edge of Darkness to dla mnie np. jeden z najwspanialszych utworów IM w ogóle, odpowiednio rozbudowany,ale też nie dłużący się, bardzo bogaty w rozmaite melodie oraz zagrywki gitarowe, to samo powiedziałbym o Dream of Mirrors czy Face in the Sand.
Co do krótkich utworów z tego okresu wybijają się jak dla mnie Lord of The Flies, Futureal ,The Mercenary oraz Rainmaker ale ogólnie tego typu utworom brakuję czegoś w rodzaju szaleństwa, dzikości, są za bardzo wyrachowane czego klasyczne heavy nie lubi, brakuję ognia a melodie nie wpadają tak łatwo w ucho,podobnie refreny.
ps.oczywiście w latach '80 Iron Maiden nagrał też sporo świetnych lub wspaniałych dłuższych utworów
Re: The Alchemist - opinie
trochę z ni jest tak ,że tym dalej tym gorzej, może lepiej by trwał 3 minuty jak Futureal ,no i lepiej by w tego typu utworach sola grał Dave
- maidengraf
- -#Wrathchild

- Posty: 98
- Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:16 pm
- Skąd: Chełm
Re: The Alchemist - opinie
Przegrywa z pozostałymi utworami...przewidziałem to...większość jest utrzymana w innej konwencji ,więc normalne ,że prostszy utwór będzie "odstawał"...jednak nie skreślam go...jest cenny , stanowi odskocznię od bardziej progresywnych utworów
Re: The Alchemist - opinie
Nadal najsłabszy, ale trochę odzyskał ostatnio..
Dobry, choć niewybijający się utwór.
Dobry, choć niewybijający się utwór.
-
Deleted User 4432
Re: The Alchemist - opinie
Ten kawałek zajebiście dla mnie zyskał z czasem . Spokojnie mógłby się znaleźć na BNW . Ten sam poziom .
Re: The Alchemist - opinie
Brzmieniem podobny do Brave New World, mógłby znaleźć się na tamtej płycie. Trochę słabszy od Different World, ale lepszy od krótkich kawałków z Dance of Death.
Naprawdę fajnie, że wstawili go jako łącznik między pierwszą, "staro-nową" połową Final Frontier, a drugą - progresywną. Dzięki temu lepiej się go słucha.
Naprawdę fajnie, że wstawili go jako łącznik między pierwszą, "staro-nową" połową Final Frontier, a drugą - progresywną. Dzięki temu lepiej się go słucha.
- Iron Soldier
- -#Invader

- Posty: 230
- Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
- Skąd: Brzeszcze
Re: The Alchemist - opinie
Wyrażę swoją opinię po wielokrotnych przesłuchaniach tego kawałka. Dla mnie nadal trzyma się jako najlepszy. Powrót do klimatów z lat. 80 i BNW. Solówka również udana. Idealny przerywnik między starym Maiden, a nowym Maiden na TFF.
Re: The Alchemist - opinie
Zgdadzam się. Z ostatniego miejsca powrócił do grona ulubionych.numLock pisze:Ten kawałek zajebiście dla mnie zyskał z czasem .
Re: The Alchemist - opinie
Tak by zaśpiewał szalony alchemik. 
What a dream, when will it end? And will I transcend?
Re: The Alchemist - opinie
I nadal tak jest. Świetny kawałek o podobnej roli, co Pilgrim w AMOLAD. Trochę słabszy, ale i tak super!ttomasz pisze:Zgdadzam się. Z ostatniego miejsca powrócił do grona ulubionych.numLock pisze:Ten kawałek zajebiście dla mnie zyskał z czasem .
Re: The Alchemist - opinie
Dokładnie . Jakis szalony alchemik który dopiero co wysadził swój dom w powietrzeGustava pisze:Tak by zaśpiewał szalony alchemik.
Who motivates the motivator
Re: The Alchemist - opinie
Jak dla mnie jeden z najlepszych utworów na płycie. Bardzo dynamiczny, świetna solówka, czego więcej można chcieć?
"Only the good die young
all the evil seems to live forever"
Re: The Alchemist - opinie
Kawałek fajny porywający szybki. Fajny refren wpadający w ucho. Miło się go słucha. Nic dodać nic ując 


