Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Plany zespołu po Final Frontier World Tour
No właśnie, bo słyszałem plotki o trasie nawiązującej głównie do Seventh Son of a Seventh Son na 25 lecie wydania płyty w 2013 r.
Czy ktoś jest w stanie to potwierdzić?
Czy ktoś jest w stanie to potwierdzić?
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
7son był liźnięty przy poprzedniej trasie wspominkowej, więc kto wie, czy może wrócić jako danie główne ...
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
No tak,ale teraz by zagrali 6 kawałków z tej płyty w tym największy rarytas,wyczekiwany przez wielu ;utwór tytułowy a także Infinite Dreams. Otwieraczem byłby Moonchild,a przebojowe Evil that Man Do,Can I Play with Madness i Clairvoyant to byłaby bomba na koncertach.
Teraz tylko czy chcieliby jeszcze do setu wrzucić po 2-3 kawałki z No Prayer for Dying i Fear of the Dark czy oprzeć set tylko na latach 80 wrzucając jakieś mniej ograne rzeczy typu Killers,Prisoner czy Still Life...
Teraz tylko czy chcieliby jeszcze do setu wrzucić po 2-3 kawałki z No Prayer for Dying i Fear of the Dark czy oprzeć set tylko na latach 80 wrzucając jakieś mniej ograne rzeczy typu Killers,Prisoner czy Still Life...
- IronCezarek
- -#Clairvoyant

- Posty: 1175
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
- Skąd: Nowe Skalmierzyce
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Ja bym chciał żeby zagrali wszystkie kawałki z Seventh sona
Ale to tylko marzenia...
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Jakieś dwa lata temu na Forum IM FC pojawiła się sugestia jakoby Ironi mieli odegrać SSOASS w całości. Wydaje mi się to mało prawdopodobne, ale liczę na set-listę obejmującą Maiden England w całości. To ma sens i będzie rewelacyjnie promowało kolejne DVD historyczne... 
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Maiden England to:
"Moonchild"
"The Evil That Men Do"
"The Prisoner"
"Still Life"
"Die with Your Boots On"
"Infinite Dreams"
"Killers"
"Can I Play with Madness"
"Heaven Can Wait"
"Wasted Years"
"The Clairvoyant"
"Seventh Son of a Seventh Son"
"The Number of the Beast"
"Hallowed Be Thy Name"
"Iron Maiden"
Ale to tylko +\- 90 minut muzyki, pozostaje jeszcze czyms uzupełnić pozostałe +/- 30 minut
"Moonchild"
"The Evil That Men Do"
"The Prisoner"
"Still Life"
"Die with Your Boots On"
"Infinite Dreams"
"Killers"
"Can I Play with Madness"
"Heaven Can Wait"
"Wasted Years"
"The Clairvoyant"
"Seventh Son of a Seventh Son"
"The Number of the Beast"
"Hallowed Be Thy Name"
"Iron Maiden"
Ale to tylko +\- 90 minut muzyki, pozostaje jeszcze czyms uzupełnić pozostałe +/- 30 minut
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
chyba pozostałe +/- 15 minut czyli jakieś dwie - trzy piosenki z naciskiem na dwie 
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Panowie... Bruce nie da rady. Moim zdaniem śpiew w tytułowym utworze, który już na Siódmej Trasie sprawiał mu problemy, teraz sprawiłby jeszcze większe. Choć spróbować mogą. Nie przeczę. Swoją drogą marzę o tym co Cezarek. Ale jednak wątpię w prawdziwość plotki.
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Myślisz, że ktoś na forum wie, co zespół będzie robił w 2013 roku? Tego pewno sami muzycy jeszcze nie wiedząZłapanyWCzasie pisze:Czy ktoś jest w stanie to potwierdzić?
Wróżenie z fusów i kolejny temat "a ja bym chciał...".
www.MetalSide.pl
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
@Up
Zgodzę się...
Zgodzę się...
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Z tego co gdzieś słyszałem przy wrzawie wywołanej wydaniem LAD na DVD że zespół planuje też wydać Maiden England na DVD. I podejrzewam że jeśli jest to prawda to będziemy mieli coś na miarę SBIT tylko że z naciskiem właśnie na ME. I wydaje mi się że to chłopaki planują zrobić po TFFWT. Osobiście chciałbym żeby na DVD wyszedł koncert z Donnington 1992 i trasa koncertowa promująca to wydawnictwo
To by było coś taka hmm drapieżna trasa 
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Be Quick or Be Dead jako otwieracz, to by było coś!Zilian pisze:Osobiście chciałbym żeby na DVD wyszedł koncert z Donnington 1992 i trasa koncertowa promująca to wydawnictwo To by było coś taka hmm drapieżna trasa
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
To raz a dwa ten koncert może najwyższych lotów nie jest ale za to jest taki hmm mam wrażenie ostrzejszy, zespół jest hmm na LAD, ME i innych koncertach są tacy hmm no nie wiem "milsi" a na tym festiwalu z Donnington tak jakby mówili "walcie się wszyscy - gramy!" 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Doninton 1992 to jak dla mnie zdecydowanie nieciekawy koncert,to znaczy o ile jeszcze słucha się go jako tako(choć forma zespołu pozostawia dużo do życzenia) to sposób realizacji jest paskudny,straszny,tego nie da się oglądać,raz czarno,raz jasno,jakieś zwolnienia beznadziejne.Ja wiem,że wtedy była taka moda realizacji ,wprowadza to jakiś taki klimat luzu,nonszalancji,takie były standardy MTV, ale w porównaniu do np.fantastycznego i 100% klasycznego Maiden England to poprostu nie ma o czym gadać. Maiden England oglądałem bez mała z 20 razy i zawsze się rewelacyjnie ogląda.
A co do tej drapieżności,to sam nie wiem,jak dla mnie drapieżność to jest na takim Beast over Hammersmith, Donington 1992 to bardziej taka rockerska atmosfera,która do IM średnio pasuje.
Polecam koncert Iron Maiden z Buenos Aires z 1992 r. ,fantastyczna forma zespołu,świetna jakość tego nagrania,można posłuchać na youtube by wyrobić sobię opinię ,koncert ten deklasuje Doninton,no ale nie dziwię się,że dali Donington bo ranga tego koncertu była znacznie większa.
np. EVIL THAT MAN DO
http://www.youtube.com/watch?v=SxSr9MR20kM
AFRAID TOO SHOOT STRANGERS
http://www.youtube.com/watch?v=uovuoo05 ... re=related
WRATHCHILD
http://www.youtube.com/watch?v=5g1ec3AU ... re=related
A co do tej drapieżności,to sam nie wiem,jak dla mnie drapieżność to jest na takim Beast over Hammersmith, Donington 1992 to bardziej taka rockerska atmosfera,która do IM średnio pasuje.
Polecam koncert Iron Maiden z Buenos Aires z 1992 r. ,fantastyczna forma zespołu,świetna jakość tego nagrania,można posłuchać na youtube by wyrobić sobię opinię ,koncert ten deklasuje Doninton,no ale nie dziwię się,że dali Donington bo ranga tego koncertu była znacznie większa.
np. EVIL THAT MAN DO
http://www.youtube.com/watch?v=SxSr9MR20kM
AFRAID TOO SHOOT STRANGERS
http://www.youtube.com/watch?v=uovuoo05 ... re=related
WRATHCHILD
http://www.youtube.com/watch?v=5g1ec3AU ... re=related
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Każdy ma swój gustZłapanyWCzasie pisze:Doninton 1992 to jak dla mnie zdecydowanie nieciekawy koncert,to znaczy o ile jeszcze słucha się go jako tako(choć forma zespołu pozostawia dużo do życzenia) to sposób realizacji jest paskudny,straszny,tego nie da się oglądać,raz czarno,raz jasno,jakieś zwolnienia beznadziejne.Ja wiem,że wtedy była taka moda realizacji ,wprowadza to jakiś taki klimat luzu,nonszalancji,takie były standardy MTV, ale w porównaniu do np.fantastycznego i 100% klasycznego Maiden England to poprostu nie ma o czym gadać. Maiden England oglądałem bez mała z 20 razy i zawsze się rewelacyjnie ogląda.
A co do tej drapieżności,to sam nie wiem,jak dla mnie drapieżność to jest na takim Beast over Hammersmith, Donington 1992 to bardziej taka rockerska atmosfera,która do IM średnio pasuje.
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Dla mnie ME to jest znakomite podsumowanie wspaniałej ery lat 80, różnica między nim a Donington 1992 jest uderzająca,Donington ma taki typowo "metalowy" klimat,wariująca publika,te niepotrzebne zwolnienia,skaczący na siebie ludzie ,wariujący zespół,pełen taki luzik...natomiast ME to spektakl zespołu i publiczności,każdy ruch Bruce'a,każdy dźwięk gitar,basu,perki ma służyć w budowaniu mocy,czuć taką potęge.
Do tego set jest niesamowicie urozmaicony,obok wzniosłych utworów z Seventh Sona i Somewhere in Time mamy prawdziwe heavy-metalowe killery w rodzaju Killers,Prisoner czy Die With Your Boots On,oglądając go pierwszy raz wiele razy przeżyłem niespodziankę.
Poza tym wykonanie,to nie chodzi tylko o jakość,ale na Donington 1992 kawałki z Seventh Sona czy nawet Numbera wypadają średnio,Janick wyjątkowo słabo się spisał,ale i tak głównym winowajcą tego stanu rzeczy jest Bruce,totalnie na odwal się i wcale nie jest tak,że na całej trasie tak śpiewał,nie. Jednak na koncercie filmowanym powinno się bardziej postarać.
Dobrze wypadają głównie utwory z Fear of the Dark i No Prayera ,a także te z czasów Paula Di Anno,gdzie przynajmiej w tych zagranych na tym koncercie nie potrzeba wielkiej wirtuozerii(główny plus to historyczne wykonanie Running Free z Adrianem)
Do tego set jest niesamowicie urozmaicony,obok wzniosłych utworów z Seventh Sona i Somewhere in Time mamy prawdziwe heavy-metalowe killery w rodzaju Killers,Prisoner czy Die With Your Boots On,oglądając go pierwszy raz wiele razy przeżyłem niespodziankę.
Poza tym wykonanie,to nie chodzi tylko o jakość,ale na Donington 1992 kawałki z Seventh Sona czy nawet Numbera wypadają średnio,Janick wyjątkowo słabo się spisał,ale i tak głównym winowajcą tego stanu rzeczy jest Bruce,totalnie na odwal się i wcale nie jest tak,że na całej trasie tak śpiewał,nie. Jednak na koncercie filmowanym powinno się bardziej postarać.
Dobrze wypadają głównie utwory z Fear of the Dark i No Prayera ,a także te z czasów Paula Di Anno,gdzie przynajmiej w tych zagranych na tym koncercie nie potrzeba wielkiej wirtuozerii(główny plus to historyczne wykonanie Running Free z Adrianem)
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Może by przenieść wątek do innego tematu bo do tego chyba za bardzo nie pasuje a ciekawa rozmowa się zaczyna. A co do ME. Wiem że wszyscy mają do niego sentyment tak samo jak do Live After Death, zespół w kwiecie wieku na szczycie trasa SSOASS z płyty która jest dla wielu wprost idealna. Ale hmm no właśnie. Mnie jakoś ten klimat nie oczarował. Fakt lubię sobie czasem zapuścić takie LAD czy ME (kiedyś LAD była dla mnie najlepszą koncertową płytą na świecie) ale teraz hmm nie wiem jakoś to się wszystko pozmieniało. LAD i ME fajna płyta do słuchania ale do oglądania dużo bardziej moim zdaniem pasuje ROCK IN RIO. Donnington jest na tej straconej pozycji bo nigdzie nie ma go w dobrej jakości. Wiem że zespół tam nie jest w dobrej formie, Bruce na wokalu też pozostawia wiele do życzenia ale jakoś lubię sobie włączyć ten koncert na ful i słuchać go od deski do deski. Może dla tego że jest to pierwszy koncert jaki miałem nie wiem. Donnington kojarzy mi się z surowością i to mi się w nim podoba a ME i LAD to takie hmm przyozdobione ciasteczko. To jest moje zdanie każdy jednak ma swoje 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
A na cholerę przenosić
, ja założyłem ten temat,więc niech to będzie ogólna dyskusja o Ironach
Jeśli chodzi o trasę BNW to uwierz nagrali lepsze koncerty niż RiR 2001 ,ja z mojej strony polecam Roskilde 2000 ,tzn to jest tylko audio,ale naprawdę polecam,zwłaszcza wersja Dream of Mirrors to jest coś niezwykłego. Wiesz...mnie oficjalne koncerty męczą,są takie wypachnione,wolę bootlegi dobrej jakości,jest tam taka czysta koncertowa moc.
Natomiast jeśli chodzi o tylko i wyłącznie OGLĄDANIE koncertów,to do moich ulubionych należy obok ME Live at Ullevi 2005,kapitalna sprawa,mimo,że cały koncert jest w pełnym słońcu ,to ogląda się go znakomicie ,z jednej strony masz jakość niczym nie różniącą się od oficjalnego DVD(nagranie TV),z drugiej przy koncercie nie majstrowano.Są gadki Bruce'a, jakaś taka autentyczność. Wg.mnie ten koncert przebija Rock in Rio 2001 choć to zupełnie inny klimat i w sumie ciężko porównywać.
Bardzo też lubię oglądać krótki koncert z Dortmundu 1983 z trasy Piece of Mind,krótkie,ale treściwe bym powiedział.
Co do tej surowości natomiast,no jest coś takiego na Doningnton,ale wolę jednak pod tym względem klimat lat 1980-1981 u Iron Maiden, poza tym mówię,coś mi w tym koncercie nie gra i chyba nie jestem w tym odosobniony.
Aha jak tak bardzo lubisz Somewhere in Time,to polecam pooglądać lub ewentualnie posłuchać pro-shoty lub cąłe koncerty z tej trasy,wbrew pozorom jest tego całkiem sporo.
Jeśli chodzi o trasę BNW to uwierz nagrali lepsze koncerty niż RiR 2001 ,ja z mojej strony polecam Roskilde 2000 ,tzn to jest tylko audio,ale naprawdę polecam,zwłaszcza wersja Dream of Mirrors to jest coś niezwykłego. Wiesz...mnie oficjalne koncerty męczą,są takie wypachnione,wolę bootlegi dobrej jakości,jest tam taka czysta koncertowa moc.
Natomiast jeśli chodzi o tylko i wyłącznie OGLĄDANIE koncertów,to do moich ulubionych należy obok ME Live at Ullevi 2005,kapitalna sprawa,mimo,że cały koncert jest w pełnym słońcu ,to ogląda się go znakomicie ,z jednej strony masz jakość niczym nie różniącą się od oficjalnego DVD(nagranie TV),z drugiej przy koncercie nie majstrowano.Są gadki Bruce'a, jakaś taka autentyczność. Wg.mnie ten koncert przebija Rock in Rio 2001 choć to zupełnie inny klimat i w sumie ciężko porównywać.
Bardzo też lubię oglądać krótki koncert z Dortmundu 1983 z trasy Piece of Mind,krótkie,ale treściwe bym powiedział.
Co do tej surowości natomiast,no jest coś takiego na Doningnton,ale wolę jednak pod tym względem klimat lat 1980-1981 u Iron Maiden, poza tym mówię,coś mi w tym koncercie nie gra i chyba nie jestem w tym odosobniony.
Aha jak tak bardzo lubisz Somewhere in Time,to polecam pooglądać lub ewentualnie posłuchać pro-shoty lub cąłe koncerty z tej trasy,wbrew pozorom jest tego całkiem sporo.
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
No właśnie ostatnio zauważyłem u siebie to że najbardziej przemawiają do mnie płyty od BNW w gorę. Może dlatego że po części uczestniczyłem w tym wszystkim czekałem na te płyty, szukało się informacji kiedy co gdzie jak, tego czy przyjadą do Polski czy nie. Branie w tym wszystkim dawało cholerną frajdę. A tamte inne płyty już były wystarczyło iść do sklepu i je kupić. Lubię sobie ze starych płyt włączyć SIT, Powerslave, NPFTD czy Fear Of The Dark (reszta dyskografii sporadycznie (nie pamiętam kiedy ostatni raz słuchałem TNOTB xD)) Ale te od 2000< jakoś tak najbardziej do mnie trafiły. A co do koncertów hmm wolę ich słuchać niż oglądać chociaż jest kilka takich materiałów vide które bardzo chętnie przy piwku obejrzę
Ullevi widziałem fajny koncert ale ta wczesna twórczość hmm AŻ tak bardzo mi nie przypasowała więc jakoś nie przemówił tak bardzo do mnie
Ale tak jego + i to ogromny + jest taki że nie był przerabiany i mimo to jest świetny, widać tam klasę zespołu. A co do Donnington to fakt bardzo mało fanów za nim przepada i raczej zawsze jest w notowaniu Live na ostatnim miejscu ale hmm.. ja zawsze na przekór wszystkim 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Plany zespołu po Final Frontier World Tour
Ja własnie mam odwrotnie,to na co sam czekałem,w czym uczestniczyłem jest dla mnie już przegadane,jest tego przesyt,wszyscy o tym gadają,zwłaszcza gdzieś tak od 2009 kiedy popularność Iron Maiden wzrosła i nawet w popularnych gazetach są o nich artykuły.
Dlatego,cieszę się,że zamiast na Sonisphere 2011 jadę na koncert zagranicę(nawet nie chodzi tylko o to,że zaoszczędze 100 zł)
Natomiast te stare,zamierzchłe czasy są ciągle jeszcze takie niezbadane,poza tym jak zaczynałem słuchać Ironów,to wydawało mi się,że ta kapela ma taki kult w Polsce,zwłaszcza za stare czasy i w sumie moje rozmowy ze starszymi od siebie fanami to potwierdzały.
Dochodzi tez aspekt,że oni byli młodsi,bardziej spontaniczni,nieobliczalni no i takie jeszcze rzeczy,jak uczestnictwo w pracy zespołu takich wspaniałych artystów jak Derek Riggs czy Martin Birch.
Co do nowych płyt to BNW-uwielbiam prawie jak ulubione płyty,Dance.. -bardzo lubię,dwie ostatnie to już dużo mniej,zwłaszcza A Matter...
Dlatego,cieszę się,że zamiast na Sonisphere 2011 jadę na koncert zagranicę(nawet nie chodzi tylko o to,że zaoszczędze 100 zł)
Natomiast te stare,zamierzchłe czasy są ciągle jeszcze takie niezbadane,poza tym jak zaczynałem słuchać Ironów,to wydawało mi się,że ta kapela ma taki kult w Polsce,zwłaszcza za stare czasy i w sumie moje rozmowy ze starszymi od siebie fanami to potwierdzały.
Dochodzi tez aspekt,że oni byli młodsi,bardziej spontaniczni,nieobliczalni no i takie jeszcze rzeczy,jak uczestnictwo w pracy zespołu takich wspaniałych artystów jak Derek Riggs czy Martin Birch.
Co do nowych płyt to BNW-uwielbiam prawie jak ulubione płyty,Dance.. -bardzo lubię,dwie ostatnie to już dużo mniej,zwłaszcza A Matter...


