11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Najbardziej chory dzien w moim zyciu. O godz. 1 Spartan któremu bardzo dziekuje zadzwonil do mnie bym jechal na koncert. Masakra. Bardzo,bardzo dziekuje.
Czeska publika jest oczywiscie tragiczna,ludzie niemili,agresywni, nerwowo reagujacy na jakikolwiek ruch .Ja zrobilem test i raz nawet koles mnie bardzo mocno uderzyl z lokcia za to ze podnioslem reke do góry. Sa bardzo wysocy i silni ale widac nie maja na tyle jaj by mnie,kolesia który ma 1,70 zatrzymac na miejscu,mój kolega który jechal niewyspany z nocki nie mial tyle szczecia,mówilem im ze on jest z nocki ale dla tych kretynów nie mialo to znaczenia i w rezultacie kolega niewiele widzial . Powiedzialem kilku do sluchu ze nie zmarnuja mi koncertu i w okolicach Coming Home bylem juz tam gdzie chcialem ,przy 2 barcierce bo bylem na normalnej plycie. Widok mialem niezly ok.20 m a wlasciwy koncert zaczal sie dla mnie od mega-rewelacyjnego Dance of Death.
Genialne wyszedli Trooper,Evil that Man Do ,Number i Hallowed. Blood Brothers i When the Wild Wind Blows wyszly jednak najbardziej cudnie,ryczalem caly czas.
Dopiero chyba wtedy ci Czesi którzy obok mnie stali zauwazyli ze koncert rockowy to przezywanie a nie pieprzenie sie z samym soba.
Na Fear of the Dark wszyscy zaczeli pogowac ,skakac a ja zlosliwie zaczalem ich uspokajac trzymajac rece w kieszeni na tym utworze ,oczywiscie przy nastepnym Iron Maiden napieprzajac jak popieprzony. Taka mala zlosliwosc.
Chcialem tez napisac ze spotkalem tez bardzo,ale bardzo sympatycznych Czechów,ale raczej starszych, nastolatki z tego kraju sa bardzo bezczelne,mój kumpel który móglby byc ojcem niejednego nie spotkal sie z cieniem pieprzonego szacunku bo te palanty nie moga zrozumiec ze czlowiek chce jednak cos widziec na koncercie.
Spotkalem tez bardzo sympatycznych Niemców.
Ogólnie nie trawie festivali, zaluje troche ze nie poszedlem zwiedzac Pragi,ale co tam...mnie na tym koncercie mialo nie byc, wspaniale zachowali sie moi szanowni koledzy, stawiajac mi bilet za co dziekuje z calego serca
7 raz widziane Iron Maiden ,zdecydowanie na tej trasie Berlin byl lepszym koncertem, jakies 10 razy lepszym ,ale Praga tez miala swoje zalety, wieksza uwage poswiecilem na zespól nie na napieprzane, a dwa to naprawde wzorowe naglosnienie.
Mialem tez wrazenie ze Ironi czuli sie zazenowani tym ze publika caly czas stala w miejscu, porównuje sobie to co koncertu w Budapesztu gdzie ludzie jednak sie bawili ,spiewali ,o wiele lepsza publika .
No nic, w kazdym razie swietny dzien mimo ze moi kompani jak i ja bylismy wyczerpani,niewyspani to jakos zesmy ten koncert przezyli. Polak po 2 nockach ma chyba wiecej wyboru niz Czech po 10 godzinach snu.
Czeska publika jest oczywiscie tragiczna,ludzie niemili,agresywni, nerwowo reagujacy na jakikolwiek ruch .Ja zrobilem test i raz nawet koles mnie bardzo mocno uderzyl z lokcia za to ze podnioslem reke do góry. Sa bardzo wysocy i silni ale widac nie maja na tyle jaj by mnie,kolesia który ma 1,70 zatrzymac na miejscu,mój kolega który jechal niewyspany z nocki nie mial tyle szczecia,mówilem im ze on jest z nocki ale dla tych kretynów nie mialo to znaczenia i w rezultacie kolega niewiele widzial . Powiedzialem kilku do sluchu ze nie zmarnuja mi koncertu i w okolicach Coming Home bylem juz tam gdzie chcialem ,przy 2 barcierce bo bylem na normalnej plycie. Widok mialem niezly ok.20 m a wlasciwy koncert zaczal sie dla mnie od mega-rewelacyjnego Dance of Death.
Genialne wyszedli Trooper,Evil that Man Do ,Number i Hallowed. Blood Brothers i When the Wild Wind Blows wyszly jednak najbardziej cudnie,ryczalem caly czas.
Dopiero chyba wtedy ci Czesi którzy obok mnie stali zauwazyli ze koncert rockowy to przezywanie a nie pieprzenie sie z samym soba.
Na Fear of the Dark wszyscy zaczeli pogowac ,skakac a ja zlosliwie zaczalem ich uspokajac trzymajac rece w kieszeni na tym utworze ,oczywiscie przy nastepnym Iron Maiden napieprzajac jak popieprzony. Taka mala zlosliwosc.
Chcialem tez napisac ze spotkalem tez bardzo,ale bardzo sympatycznych Czechów,ale raczej starszych, nastolatki z tego kraju sa bardzo bezczelne,mój kumpel który móglby byc ojcem niejednego nie spotkal sie z cieniem pieprzonego szacunku bo te palanty nie moga zrozumiec ze czlowiek chce jednak cos widziec na koncercie.
Spotkalem tez bardzo sympatycznych Niemców.
Ogólnie nie trawie festivali, zaluje troche ze nie poszedlem zwiedzac Pragi,ale co tam...mnie na tym koncercie mialo nie byc, wspaniale zachowali sie moi szanowni koledzy, stawiajac mi bilet za co dziekuje z calego serca
7 raz widziane Iron Maiden ,zdecydowanie na tej trasie Berlin byl lepszym koncertem, jakies 10 razy lepszym ,ale Praga tez miala swoje zalety, wieksza uwage poswiecilem na zespól nie na napieprzane, a dwa to naprawde wzorowe naglosnienie.
Mialem tez wrazenie ze Ironi czuli sie zazenowani tym ze publika caly czas stala w miejscu, porównuje sobie to co koncertu w Budapesztu gdzie ludzie jednak sie bawili ,spiewali ,o wiele lepsza publika .
No nic, w kazdym razie swietny dzien mimo ze moi kompani jak i ja bylismy wyczerpani,niewyspani to jakos zesmy ten koncert przezyli. Polak po 2 nockach ma chyba wiecej wyboru niz Czech po 10 godzinach snu.
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
No troche blizej, mysle ze srednia z koncertu to tak 5 rzadMadril pisze:Szymon kręcił filmiki w okolicach 10 rzędu, może trochę bliżej.HAMMERS pisze:Jestem w szoku! Zajebista publika! Do tego koncert za darmo, dzięki Patryk za opaskę GC;]
Szymon, Madril dostaliście się do barierki? Ja na trooperze już na barierce byłem![]()
Miejscówa festiwalu podobnie jak u nas, z tym że na tym polu były jeszcze drzewa heh
Ja z milą większość koncertu spędziłem w 4 rzędzie i bisy w 2. Adrian kilka razy zauważył czapeczkę z Frankfurtu i na koniec rzucił mi frotkę.
Jakoś specjalnie brak barierki mi nie przeszkadzał na tym gigu, ani też nie chciało mi się wbijać na chama przez 2 rzędy stojących bez ruchu ludzi.
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Madril to Ty byłeś z Wickerem na barierce we Frankfurcie? Wicker trzymał polską flagę. Zrobiłem wam nawet chyba fotę.Madril pisze: Adrian kilka razy zauważył czapeczkę z Frankfurtu i na koniec rzucił mi frotkę.![]()
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Tak.cellman pisze:Madril to Ty byłeś z Wickerem na barierce we Frankfurcie? Wicker trzymał polską flagę. Zrobiłem wam nawet chyba fotę.
Możesz zapodać fotę?
Jakby ktoś miał fotę Adriana z czapeczką Wickera na głowie, też chętnie przyjmę.
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Złapany
To na innych koncertach byliśmy, u mnie wszyscy się świetnie bawili, a część nawet śpiewała. Czesi też ogólnie byli w porządku, nie rozpychali się, nie pogowali itp (tylko na Kornie, ale przed Maiden sobie poszli).
To na innych koncertach byliśmy, u mnie wszyscy się świetnie bawili, a część nawet śpiewała. Czesi też ogólnie byli w porządku, nie rozpychali się, nie pogowali itp (tylko na Kornie, ale przed Maiden sobie poszli).
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
pewnie stales blizej, ja w Berlinie tez stalem blisko i w odróznieniu od wiekszosci nie narzekam na publike,bo stalem kolo kumpli z Polski ,Szwedów i Greków ,podobnie w Budapeszcie tyle ze akurat tam nie stalem tak blisko
zalezy gdzie kto stal,tam gdzie ja stalem w Pradze,a zmienialem z 4 razy miejsce wszedzie bylo totalnie dretwo,zreszta widzialem ze tylko kilka rzedzów ludzi sie bawilo
zalezy gdzie kto stal,tam gdzie ja stalem w Pradze,a zmienialem z 4 razy miejsce wszedzie bylo totalnie dretwo,zreszta widzialem ze tylko kilka rzedzów ludzi sie bawilo
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
czy Ty masz żonę lub 50 lat, że piszesz takie teksty ??ttomasz pisze:Co do dziewczyn, były na co popatrzeć ...
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
tu wkleić, czy chcesz na priva?Madril pisze:Tak.cellman pisze:Madril to Ty byłeś z Wickerem na barierce we Frankfurcie? Wicker trzymał polską flagę. Zrobiłem wam nawet chyba fotę.Jeszcze Hammers był między nami, ale nie miał czapeczki.
Możesz zapodać fotę?![]()
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Wysłałem PW. 
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Przyznałem tylko rację koledzekrusejder pisze:czy Ty masz żonę lub 50 lat, że piszesz takie teksty ??
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Trza było mnie szarpać bym Cie wpuściłSzymon pisze:No troche blizej, mysle ze srednia z koncertu to tak 5 rzadWiem, ze sie wbiles do barierki, przez jakis czas bylem za toba i trzymalem nawet barierke jedna reka
ale ten 3-4 rzad mi w zupelnosci wystarczal i jak napisal Madril pokrecilem sobie kilka filmikow dla pamiatki
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
wklejcie też tu fotę jak możecie 
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Fota jest słaba, na tej z tag yourself na facebooku lepiej nas widać. 
Filmik za to śmieszny, zawsze chciałem zobaczyć jak ruszam głową w rytm muzyki.
Filmik za to śmieszny, zawsze chciałem zobaczyć jak ruszam głową w rytm muzyki.
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Hehehe, spoko. Jeszcze narzeka, że słaba. 
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Potwierdzam, Szymon był bliżejMadril pisze: Szymon kręcił filmiki w okolicach 10 rzędu, może trochę bliżej.
Ja z milą większość koncertu spędziłem w 4 rzędzie i bisy w 2. Adrian kilka razy zauważył czapeczkę z Frankfurtu i na koniec rzucił mi frotkę.
Jakoś specjalnie brak barierki mi nie przeszkadzał na tym gigu, ani też nie chciało mi się wbijać na chama przez 2 rzędy stojących bez ruchu ludzi.
Generalnie, koncert mimo fatalnej pogody przebił zdecydowanie Warszawę.
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Fatalna pogoda? Dla mnie gdyby pod wieczór nie zaczęło kropić, to bym chyba nie wytrzymał do końca koncertumila pisze:eneralnie, koncert mimo fatalnej pogody przebił zdecydowanie Warszawę.
-
Deleted User 804
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Koncert w Pradzę dla mnie megafartowny. Upolowane zdjęcie z Nicko i pałeczka przed bisami
Pozdrawiam wszystkich spotkanych pod sceną i szaloną ekipę z Wrocławia
(zgłaszać się po fotki!!!)
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
masz jakies ciekawe?
tu Lukasz spod Rzeszowa:P
tu Lukasz spod Rzeszowa:P
-
Deleted User 804
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
tylko te na backtage robione ale osoby od nas które są na nich raczej wiedziały ze były fotografowane 
Re: 11/06/2011 - Sonisphere - Praga
Podczas deszczu ciężko powiedzieć, że jest piękna pogoda. Plus, że nie było gorączki jak to miało miejsce np w Budapeszcie. Co nie zmienia faktu, że samo Soni w Czechach i tak wypadło o niebo lepiej niż w Waw.ttomasz pisze:Fatalna pogoda? Dla mnie gdyby pod wieczór nie zaczęło kropić, to bym chyba nie wytrzymał do końca koncertumila pisze:Generalnie, koncert mimo fatalnej pogody przebił zdecydowanie Warszawę.


