Steve Harris - British Lion

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: voivod »

Journeyman666 pisze:Niestety poza Brucem i Blazem solowe projekty panów z IM jakoś na mnie wrażenia nie robią.
<robie fikołki ze śmiechu>
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: dostoevsky »

dostoevsky pisze:Spokojnie mozna puscic w domu w 'tle', w samochodzie, ta muza nie drazni.
Journeyman666 pisze:Słucha się przyjemnie ale raczej jako tło np do jazdy autem.
Uwielbiam takie pomysłowe duble. ;-)
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3256
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: vyrus »

Kiepszczyzna. Adrian swoimi projektami bije to na głowę.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Awatar użytkownika
vanyorick
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 808
Rejestracja: ndz wrz 12, 2010 1:45 pm
Skąd: Poznań

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: vanyorick »

voivod pisze:
Journeyman666 pisze:Niestety poza Brucem i Blazem solowe projekty panów z IM jakoś na mnie wrażenia nie robią.
<robie fikołki ze śmiechu>
"Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

:jee:
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: voivod »

Cięzko jest przesluchać ten album. Wokal wszystko kładzie. Jest naprawde słaby. Szkoda.
Awatar użytkownika
jArO
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 384
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: jArO »

Wg mnie to Steve mógł sam jeszcze robić za wokalistę na tym albumie :razz: :mryellow:
Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1867
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: wojteq »

Albumik lajtowy, taki do tła, ale utwory zbyt podobne do siebie. Wprawdzie są "momenty" ale nic poza tym. Nawet nie czuję w tym ręki Steve'a specjalnie :/ W dodatku wokalista - mam wrażenie - fałszuje 0_o a przynajmniej jest kiepskim śpiewakiem :razz: ogółem więc - takie bezpłciowe to to.....
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1472
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Journeyman666 »

dostoevsky pisze:
dostoevsky pisze:Spokojnie mozna puscic w domu w 'tle', w samochodzie, ta muza nie drazni.
Journeyman666 pisze:Słucha się przyjemnie ale raczej jako tło np do jazdy autem.
Uwielbiam takie pomysłowe duble. ;-)
Nie zwróciłem uwagi, że ktoś przede mną to napisał :B Najwyraźniej na prawdę się nadaje do jazdy autem :lol:
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 10081
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Budziol »

d... nie urywa :)
było do przewidzenia, lightowy rock z mega srednim wokalista.
takie do posluchania bez podniety ;)
Deleted User 4432

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Deleted User 4432 »

Ja sumie liczę na to że płytę dostanę na prezent w najbliższym czasie ale nie mogłem się powstrzymać i odsłuchałem jeden kawałek w sieci . Nie wiem , być może trafiłem na ten najlepszy (chyba Last Words) ale ... podobało mi się i to bardzo. Nie rozumiem opinii powyżej . Ciężko mi się wypowiadać po jednym odsłuchu ale mam wrażenie że zapomnieliście o czymś . Steve słuchał za młodu takich kapel jak Wishbone ash , czy Rush . Jak się nie docenia tych zespołów to raczej ta płyta się nie spodoba. Niektórzy chyba oczekiwali kopii Maiden .
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 10081
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Budziol »

wlasnie nie, oczekiwalem czegos takiego, tylko nie moj ogrodek i tyle :P
Kosimus
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 30
Rejestracja: sob mar 18, 2006 5:25 pm

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Kosimus »

Wiecie... Jak Steve wybrał takiego, a nie innego wokalistę, to znaczy, że chciał takiego, a nie innego efektu.
Raczej nie ma wątpliwości, że wielu wokalistów dałoby sobie uciąć.... hmmm.... wiele dałoby sobie uciąć, żeby na jego albumie zaśpiewać. Na pewno dotyczy to także wokalistów z większym powerem.
Wynika z tego, że taki wokal jest zamierzony. To nie jest wypadek przy pracy, tylko tak miało być. Steve jest perfekcjonistą, więc nie wypuściłby czegoś, nie będąc pewnym, że właśnie takie to ma być.

Może się to podobać, albo nie. Ale właśnie takie miało być i tego chciał Steve.
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: voivod »

Tak, chcial nagrac album ze slabym wokalista, diabelsko przebiegly i perfekcyjny plan. Bardziej prawdopodobne ze to po prostu jakis jego kumpel z ktorym lubi pochlac i pojamowac :)
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3334
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: panzerschreck »

Obrazek

Steve Harris- The British Lion
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9903
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Szajba »

metal pisze:Fajne, słychac nawet troche Toola ;B
Teraz czekam na duet Stefana ze Slashem.

PS. siema ;)
kogo to przywiało!

no dupy to ten album nie urywa. Wokal totalnie bez jaj. Pokazówka najlepszych zagrywek Harrisa(przejście na oktawach i akordach, flażolety, etc) , bo ten album nie wprowadza kompletnie NIC do jego warsztatu basowego. Na szczęście nie ma oklepanych patatajni, etc. Generalnie album spoko, ale dla mnie lepszy niż ostatnie dokonania Blaze'a czy wszystkie projekty Smitha, ale już do najsłabszego Dickinsona czy pierwszych Blaze'ów nie ma startu.

6+/10

ps. a tego Toola to chyba tylko This is My God słychać ;)
numLock pisze:Niektórzy chyba oczekiwali kopii Maiden .
raczej nikt tego nie oczekiwał ;) miał być prog a jest rock ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: RALF »

Średniawa płytka, ale - posłuchać można!
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11183
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: krusejder »

Posłuchać można, ale kupić - nie widzę sensu.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4138
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Przesłuchałem 2 razy, na 3 póki co nie mam ochoty. Przy mniej więcej 3-4 utworze wszystko zaczyna się zlewać w jedną całość. W sumie nawet nie wiem do czego porównać tą muzykę, generalnie spodziewalem się po Stefku raczej bardziej progresywno rockowej płyty ( no może niekoniecznie półgodzinnych suit ;-) ), przecież nie od dziś wiadomo o jego młodocianej fascynacji Jethro Tull albo Yes, wokaliście odpuszczę bo już wszystko o nim zostało tu napisane. Cóż fanom IM wypada przynajmniej posłuchać, zaś pozostałym kategorycznie odradzam.

Cieszmy się przynajmniej, że nie planuje promocji koncertowej ;-)
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1759
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: IgorW »

Po drugim przesłuchaniu, tym razem w komfortowych warunkach... słabo. To czego niedosłyszałem podczas pierwszego słuchania w pracy, to chyba sobie dopowiadałem, przez co myślałem, że materiał jest lepszy, niż rzeczywiście jest. A jest tylko i wyłącznie przyzwoicie. Mniej więcej w połowie albumu jest kilka fajnych numerów, czuć, że odrzuty z sesji Iron Maiden, przynajmniej we fragmentach. Niestety wokal kładzie wszystko. Brytyjski lew nie zaryczał zbyt mocno.
Deleted User 4432

Re: Steve Harris - British Lion

Post autor: Deleted User 4432 »

Bardzo dobry wokal . Bardzo melodyjny . Nie jest agresywny , ale czy musi być ?
ODPOWIEDZ