<robie fikołki ze śmiechu>Journeyman666 pisze:Niestety poza Brucem i Blazem solowe projekty panów z IM jakoś na mnie wrażenia nie robią.
Steve Harris - British Lion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Steve Harris - British Lion
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Steve Harris - British Lion
dostoevsky pisze:Spokojnie mozna puscic w domu w 'tle', w samochodzie, ta muza nie drazni.
Uwielbiam takie pomysłowe duble.Journeyman666 pisze:Słucha się przyjemnie ale raczej jako tło np do jazdy autem.
Re: Steve Harris - British Lion
Kiepszczyzna. Adrian swoimi projektami bije to na głowę.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Steve Harris - British Lion
"Moja jest tylko racja, i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"voivod pisze:<robie fikołki ze śmiechu>Journeyman666 pisze:Niestety poza Brucem i Blazem solowe projekty panów z IM jakoś na mnie wrażenia nie robią.
Re: Steve Harris - British Lion
Cięzko jest przesluchać ten album. Wokal wszystko kładzie. Jest naprawde słaby. Szkoda.
Re: Steve Harris - British Lion
Wg mnie to Steve mógł sam jeszcze robić za wokalistę na tym albumie

Re: Steve Harris - British Lion
Albumik lajtowy, taki do tła, ale utwory zbyt podobne do siebie. Wprawdzie są "momenty" ale nic poza tym. Nawet nie czuję w tym ręki Steve'a specjalnie :/ W dodatku wokalista - mam wrażenie - fałszuje 0_o a przynajmniej jest kiepskim śpiewakiem
ogółem więc - takie bezpłciowe to to.....
- Journeyman666
- -#Clairvoyant

- Posty: 1472
- Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am
Re: Steve Harris - British Lion
Nie zwróciłem uwagi, że ktoś przede mną to napisałdostoevsky pisze:dostoevsky pisze:Spokojnie mozna puscic w domu w 'tle', w samochodzie, ta muza nie drazni.Uwielbiam takie pomysłowe duble.Journeyman666 pisze:Słucha się przyjemnie ale raczej jako tło np do jazdy autem.
Re: Steve Harris - British Lion
d... nie urywa 
było do przewidzenia, lightowy rock z mega srednim wokalista.
takie do posluchania bez podniety
było do przewidzenia, lightowy rock z mega srednim wokalista.
takie do posluchania bez podniety
-
Deleted User 4432
Re: Steve Harris - British Lion
Ja sumie liczę na to że płytę dostanę na prezent w najbliższym czasie ale nie mogłem się powstrzymać i odsłuchałem jeden kawałek w sieci . Nie wiem , być może trafiłem na ten najlepszy (chyba Last Words) ale ... podobało mi się i to bardzo. Nie rozumiem opinii powyżej . Ciężko mi się wypowiadać po jednym odsłuchu ale mam wrażenie że zapomnieliście o czymś . Steve słuchał za młodu takich kapel jak Wishbone ash , czy Rush . Jak się nie docenia tych zespołów to raczej ta płyta się nie spodoba. Niektórzy chyba oczekiwali kopii Maiden .
Re: Steve Harris - British Lion
wlasnie nie, oczekiwalem czegos takiego, tylko nie moj ogrodek i tyle 
Re: Steve Harris - British Lion
Wiecie... Jak Steve wybrał takiego, a nie innego wokalistę, to znaczy, że chciał takiego, a nie innego efektu.
Raczej nie ma wątpliwości, że wielu wokalistów dałoby sobie uciąć.... hmmm.... wiele dałoby sobie uciąć, żeby na jego albumie zaśpiewać. Na pewno dotyczy to także wokalistów z większym powerem.
Wynika z tego, że taki wokal jest zamierzony. To nie jest wypadek przy pracy, tylko tak miało być. Steve jest perfekcjonistą, więc nie wypuściłby czegoś, nie będąc pewnym, że właśnie takie to ma być.
Może się to podobać, albo nie. Ale właśnie takie miało być i tego chciał Steve.
Raczej nie ma wątpliwości, że wielu wokalistów dałoby sobie uciąć.... hmmm.... wiele dałoby sobie uciąć, żeby na jego albumie zaśpiewać. Na pewno dotyczy to także wokalistów z większym powerem.
Wynika z tego, że taki wokal jest zamierzony. To nie jest wypadek przy pracy, tylko tak miało być. Steve jest perfekcjonistą, więc nie wypuściłby czegoś, nie będąc pewnym, że właśnie takie to ma być.
Może się to podobać, albo nie. Ale właśnie takie miało być i tego chciał Steve.
Re: Steve Harris - British Lion
Tak, chcial nagrac album ze slabym wokalista, diabelsko przebiegly i perfekcyjny plan. Bardziej prawdopodobne ze to po prostu jakis jego kumpel z ktorym lubi pochlac i pojamowac 
- panzerschreck
- -#Lord of the flies

- Posty: 3334
- Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
- Skąd: Gło/Wro
Re: Steve Harris - British Lion

Steve Harris- The British Lion
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Re: Steve Harris - British Lion
kogo to przywiało!metal pisze:Fajne, słychac nawet troche Toola ;B
Teraz czekam na duet Stefana ze Slashem.
PS. siema
no dupy to ten album nie urywa. Wokal totalnie bez jaj. Pokazówka najlepszych zagrywek Harrisa(przejście na oktawach i akordach, flażolety, etc) , bo ten album nie wprowadza kompletnie NIC do jego warsztatu basowego. Na szczęście nie ma oklepanych patatajni, etc. Generalnie album spoko, ale dla mnie lepszy niż ostatnie dokonania Blaze'a czy wszystkie projekty Smitha, ale już do najsłabszego Dickinsona czy pierwszych Blaze'ów nie ma startu.
6+/10
ps. a tego Toola to chyba tylko This is My God słychać
raczej nikt tego nie oczekiwałnumLock pisze:Niektórzy chyba oczekiwali kopii Maiden .
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - British Lion
Średniawa płytka, ale - posłuchać można!
Re: Steve Harris - British Lion
Posłuchać można, ale kupić - nie widzę sensu.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4137
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Steve Harris - British Lion
Przesłuchałem 2 razy, na 3 póki co nie mam ochoty. Przy mniej więcej 3-4 utworze wszystko zaczyna się zlewać w jedną całość. W sumie nawet nie wiem do czego porównać tą muzykę, generalnie spodziewalem się po Stefku raczej bardziej progresywno rockowej płyty ( no może niekoniecznie półgodzinnych suit
), przecież nie od dziś wiadomo o jego młodocianej fascynacji Jethro Tull albo Yes, wokaliście odpuszczę bo już wszystko o nim zostało tu napisane. Cóż fanom IM wypada przynajmniej posłuchać, zaś pozostałym kategorycznie odradzam.
Cieszmy się przynajmniej, że nie planuje promocji koncertowej
Cieszmy się przynajmniej, że nie planuje promocji koncertowej
Re: Steve Harris - British Lion
Po drugim przesłuchaniu, tym razem w komfortowych warunkach... słabo. To czego niedosłyszałem podczas pierwszego słuchania w pracy, to chyba sobie dopowiadałem, przez co myślałem, że materiał jest lepszy, niż rzeczywiście jest. A jest tylko i wyłącznie przyzwoicie. Mniej więcej w połowie albumu jest kilka fajnych numerów, czuć, że odrzuty z sesji Iron Maiden, przynajmniej we fragmentach. Niestety wokal kładzie wszystko. Brytyjski lew nie zaryczał zbyt mocno.
-
Deleted User 4432
Re: Steve Harris - British Lion
Bardzo dobry wokal . Bardzo melodyjny . Nie jest agresywny , ale czy musi być ?



