Sex Pistols
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Rattlehead
- -#Invader

- Posty: 181
- Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
- Skąd: Wrocław
Sex Pistols
Jak w temacie. Co sądzicie o tych legendarnych punkach?

Re: Sex Pistols
Moze w tamtych czasach odbieralbym ich inaczej, ale dzis jakos mnie nie ruszaja. Utwory na jedno kopyto robione, troche krzyku, ale nawet nie czuje tam specjalnego "buntu" (jako wscieklosci). 100x lepiej slucha mi sie naszej Moskwy, gdy najdzie mnie chetka na punk 
Re: Sex Pistols
Bo to był przecież sztucznie stworzony band 
Re: Sex Pistols
To prawda, Sid Vicious nie umiał nawet grać na basie, ale został dołączony do zespołu bo maił dobry image...RALF pisze:Bo to był przecież sztucznie stworzony band
Ale w sumie zespół z fajną historią - krótki żywot, raptem jedna płyta studyjna, kilkadziesiąt koncertów, rozpad u szczytu sławy, a zapisali się w historii rocka.
Live fast, die young.
- Rattlehead
- -#Invader

- Posty: 181
- Rejestracja: pn mar 03, 2014 11:14 am
- Skąd: Wrocław
Re: Sex Pistols
Oni wszyscy zachowywali się jak debile. Pamiętam jak Roger Taylor powiedział, że kiedyś spotkał w studiu nagraniowym Sida. Powiedział, że to był naprawdę idiota i debil. Ponoć prawie pobiliby się z Mercurym.erosinho pisze:To prawda, Sid Vicious nie umiał nawet grać na basie, ale został dołączony do zespołu bo maił dobry image...
A płyta studyjna jest jedną z najbardziej wpływowych płyt dla kapel punkowych. Od niej wszystko się zaczęło, chociaż tak naprawdę od Ramones. Cała świetna.
Re: Sex Pistols
Chociaż tak naprawdę od The Stooges.Rattlehead pisze:Od niej wszystko się zaczęło, chociaż tak naprawdę od Ramones.
SP lubię ,ale bez podniety, wolę już np. Misfits, albo GBH. Ale i tak najlepszym punkowe zespoły to The Clash i Television, chociaż to trochę bardziej hmm.. arystokratyczny punk?
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18838
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Sex Pistols
Sex Pistols, nie słucham, za bardzo nie lubię. Wolę dużo bardziej te nazwy, które padły wcześniej: G.B.H., Ramones, Misfits, The Stooges, ale w sumie muzycznie z Sex Pistols tak dużo zaraz wspólnego nie miały. Może dlategoPawcio pisze:SP lubię ,ale bez podniety, wolę już np. Misfits, albo GBH. Ale i tak najlepszym punkowe zespoły to The Clash i Television, chociaż to trochę bardziej hmm.. arystokratyczny punk?
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6550
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Sex Pistols
45 lat temu w St Martin's College w Londynie zagrali swój pierwszy koncert. 
Re: Sex Pistols
Sex Pistols to była moda, jak sam twórca tego fenomenu przyznał. Oni mieli być modni. Muzyka się nie liczyła. Sid Vicious nie potrafił grać na basie i nie grał na nim (na płycie gra Matlock, a ponoć sam Steve Jones). Ale miał fajny styl bycia , wygląd i fajnie się ubierał. Cały punk to był żart.
PS. Ramones to taki Shakin Steven z przesterowanymi gitarami.
PS. Ramones to taki Shakin Steven z przesterowanymi gitarami.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6550
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Sex Pistols
Jeżeli masz na myśli żart pod hasłem "no future" lub "punk's not dead", to powiedzmy, że można się z Tobą zgodzić, natomiast jeżeli nie uważasz go za pełnoprawny nurt (pop)kulturowy (w tym muzyczny), to nie można.
Przekręcanie/skracanie drugiego członu ksywki scenicznej Michaela Barratta to jakieś natręctwo czy robisz to nieświadomie?
Re: Sex Pistols
Nie wiem co oznacza stwierdzenie "pełnoprawny nurt popkulturowy". Jest to jakiś nurt popkulturowy związany z modą pod hasłem 'no future'.
Nie zwróciłem uwagi na to, że zgubiłem literkę.
Nie zwróciłem uwagi na to, że zgubiłem literkę.
-
Deleted User 7916
Re: Sex Pistols
Mogę posłuchać do najtanszego drinka w najdroższej knajpie.

