17/05/2014 - Manowar - Katowice
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 4876
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Był juz jeden taki zawodnik - wygrał na płytę (179) a wołał 150 pln - istne po taniości :-) Choroba dla mnie nigdy nie była przeszkodą, szło się na gig z gorączką i luz ( ale rozumiem, ze ktoś delikatny ) - zmiana planów hmm, jak komus zalezy na gigu to dostosowuje plany do gigu nie na odwrót - faktem jest, ze lepiej by było jakby nagrody były odbierane w hali, bo wtedy "koński" rynek by się ukrócił. Tez ostatnio wygrałem ticketa - okazało się ze muszę skołowac 100 pln na dojazd w dwie strony, ale warto było :-)
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Eee, narzekacie;)
Ja dzięki takim narzekaczom zaklepałem dwa bilety na trybunę za 250 zł (za oba). Cena nominalna za jeden to 269. Jutro jadę odebrać.
Nie planowałem w ogóle tego koncertu, ale skoro mam do Spodka 20 km i bilety za bezcen to żal nie iść. Będzie rozgrzewka przed Sabbathami w Łodzi (nie traktuję gigu jako fest, bo jadę tylko na Sabbs;)
Ja dzięki takim narzekaczom zaklepałem dwa bilety na trybunę za 250 zł (za oba). Cena nominalna za jeden to 269. Jutro jadę odebrać.
Nie planowałem w ogóle tego koncertu, ale skoro mam do Spodka 20 km i bilety za bezcen to żal nie iść. Będzie rozgrzewka przed Sabbathami w Łodzi (nie traktuję gigu jako fest, bo jadę tylko na Sabbs;)
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Koncert miazga, wymietli jak trzeba, choć nie było zapowiadanych niespodzianek i set był krótki. Jak na pierwszy koncert w Polsce, w dodatku za kasę 2-3x większą niż w innych krajach to się nie postarali pod tym względem. W dodatku organizacja, porażka, porażka i jeszcze raz porażka.
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
co grali poza utworami z Kings of Metal?
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Manowar, Blood of My Enemies, The Dawn of Battle, Brothers of Metal, Lord of Steel, Sign of The Hammer, Warriors Of The World, Black Wind, Fire and Steel. Koncert bardzo w porządku ale prawda, że cenowo, hmmmm mogło być taniej. A z czym problem jeśli chodzi o organizację?
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Cyrk jeśli chodzi o sprawdzanie biletów, niemal każdemu nie odbijały na czytnikach, konkretnie tym którzy zakupili je w empiku, czyli zdecydowanej większości. Dopiero w po chwili jakaś kierowniczka poinstruowała że z nich maja odrywać kupony a nie sprawdzać czytnikiem.
Przemyciłem butelkę wody, którą w trakcie koncertu gdy chciałem się napić zaraz skonfiskował mi ochroniarz. O tak plastikowa butelka to narzędzie zagłady, lepiej zdechnąć w tłumie z pragnienia, kit że bule 300zł, nawet własnej wody nie mogę wziąć. W Czechach nie dość że możesz wnieść co chcesz to ci jeszcze wody dadzą.
Poza tym brak depozytów, ludzi z plecakami czy torbami odsyłali i musieli oni lecieć do swoich autokarów czy gdzie tam stali. Rozumiem żeby nie można było wnieść plecaka na płytę, ale żeby w ogóle do hali!? To jakaś parodia. Za taką kasę?
Na następny koncert w Spodku wszyscy najlepiej niech przyjdą nago, przecież nawet zwykłe ubranie to zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Przemyciłem butelkę wody, którą w trakcie koncertu gdy chciałem się napić zaraz skonfiskował mi ochroniarz. O tak plastikowa butelka to narzędzie zagłady, lepiej zdechnąć w tłumie z pragnienia, kit że bule 300zł, nawet własnej wody nie mogę wziąć. W Czechach nie dość że możesz wnieść co chcesz to ci jeszcze wody dadzą.
Poza tym brak depozytów, ludzi z plecakami czy torbami odsyłali i musieli oni lecieć do swoich autokarów czy gdzie tam stali. Rozumiem żeby nie można było wnieść plecaka na płytę, ale żeby w ogóle do hali!? To jakaś parodia. Za taką kasę?
Na następny koncert w Spodku wszyscy najlepiej niech przyjdą nago, przecież nawet zwykłe ubranie to zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
To widzę ,że wesoło ale to chyba typowo od ochroniarza zależało, bo ja wszedłem spokojnie z plecakiem
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Mnie się udało dwa bilety na trybuny czerwone kupić za 250 zeta, wiec taniej niż połowa wartości rynkowej;)
Po wczorajszym gigu jestem absolutnym Manowarrior;)
System rozwalony, Eric brzmi zajebiście, szkoda, że bez niespodzianek, ale gadka po polsku z Tyskaczem w łapie była ok;) Poza tym smaczki w postaci polskiej flagi czy końcowych napisów po polsku chwyciły za serce.
Na płycie też nie było weekendowych Januszów, więc płyta falowała i odśpiewywała piosenki. Mam nadzieję, że "We will return" zostanie spełnione!
Mało już jest takich dużych kapel, które "personalizują" koncert pod miejsce, w którym grają. W tym przypadku to było bardzo sympatyczne.
Co do organizacji - napoje były sprzedawane z nakrętkami, mnie się ochrona nie czepiała. Przy koncertach LN to nie przechodzi.
Nawet przy stoisku z piwem stałem za barierką i doiłem browca z kumplem, który stał w środku;)
I najważniejsze - było mało fallusów, którzy stali na płycie i nagrywali koncert albo robili foty. Zabawa była przednia;)
Po wczorajszym gigu jestem absolutnym Manowarrior;)
System rozwalony, Eric brzmi zajebiście, szkoda, że bez niespodzianek, ale gadka po polsku z Tyskaczem w łapie była ok;) Poza tym smaczki w postaci polskiej flagi czy końcowych napisów po polsku chwyciły za serce.
Na płycie też nie było weekendowych Januszów, więc płyta falowała i odśpiewywała piosenki. Mam nadzieję, że "We will return" zostanie spełnione!
Mało już jest takich dużych kapel, które "personalizują" koncert pod miejsce, w którym grają. W tym przypadku to było bardzo sympatyczne.
Co do organizacji - napoje były sprzedawane z nakrętkami, mnie się ochrona nie czepiała. Przy koncertach LN to nie przechodzi.
Nawet przy stoisku z piwem stałem za barierką i doiłem browca z kumplem, który stał w środku;)
I najważniejsze - było mało fallusów, którzy stali na płycie i nagrywali koncert albo robili foty. Zabawa była przednia;)
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Moje wrażenie dalekie są od ideału, ale od początku. Od około 16.00 siedziałem sobie z żonką na tyłach Spodka w kawiarni, popijając Żywca, uzbrojony w książeczkę z „Kings of Metal”, bilety i (obowiązkowo) pisak. Liczyłem, że może przyjadą… Około 16.30 podjechał busik i… wysiadają – wszyscy oprócz DeMaio!!! Wybiegłem więc na złamanie karku, pierwszy szedł Karl, dopadam do niego, „autograph please”, wręczyłem mu książeczkę i pisak, Karl grzecznie pyta mnie „what’s your name” i pisze: „For Claudiush Karl Logan”. Wręczam mu bilet a on na to, że się spieszy i poszedł. Za nim szedł Donnie. Dopadłem do niego, zatrzymał się, a ochroniarz go popędza, na co on do mnie „after the soundcheck”. Trudno, czaję dalej.
Po około 30 minutach patrzę przez szybę – idą. Wyszli, ja podchodzę, a ochroniarz mnie odgradza od nich, jakbym co najmniej zamiast pisaka miał w ręku rewolwer! Ale nic, dałem Ericowi flamastr i książeczkę, „autograph please”, gość nawet się nie zatrzymał! Złożył mi łaskawie autograf idąc!!! Chciałem jeszcze na bilecie, ale oddał mi pisaka i po prostu poszedł! Takie zachowanie, szczególnie w wykonaniu gościa, który tyle gada o więzi z fanami, braterstwie to jakaś masakra! Najsympatyczniejszy i najbardziej wyluzowany gość to Donnie – z uśmiechem podpisał książeczkę, podpisał bilet, nawet nas koniec rzucił „Have a Nice Day”. Biorąc pod uwagę, że na tyłach z fanów byłem tylko ja takie zachowanie kolesi, szczególnie Adamsa według mojej oceny jest poniżej krytyki. Niech sobie idzie na swoje soundcheck, byleby nie obudził się z ręką w nocniku.
A sam koncert? Poprawny, ale przeciętny. Bez polotu, zupełny brak zaangażowania ze strony muzyków, zero polotu. Wykonania poprawne, ale bez kopa. Rzemiosło i tyle. Mogliby się dużo nauczyć choćby od Judasów. Halford może czasami wokalnie niedomaga, ale czuć olbrzymie zaangażowanie, czuć olbrzymi szacunek do ludzi, którzy zapłacili za bilety, czuć, że im po prostu zależy. A Manowar? Wyszli, zagrali, pojechali. To chyba jednak za mało.
Osobna kwestia to „show”. Żenada. Prezentacje zrobione w Power Pointcie wyglądały po prostu śmiesznie.
Obiecali, że wrócą, ale mnie to nie jara. Może oczekiwałem za dużo? Ale kurde, za każdym razem oczekuję bardzo dużo, a (na szczęście) rzadko jestem zawiedzony…
Po około 30 minutach patrzę przez szybę – idą. Wyszli, ja podchodzę, a ochroniarz mnie odgradza od nich, jakbym co najmniej zamiast pisaka miał w ręku rewolwer! Ale nic, dałem Ericowi flamastr i książeczkę, „autograph please”, gość nawet się nie zatrzymał! Złożył mi łaskawie autograf idąc!!! Chciałem jeszcze na bilecie, ale oddał mi pisaka i po prostu poszedł! Takie zachowanie, szczególnie w wykonaniu gościa, który tyle gada o więzi z fanami, braterstwie to jakaś masakra! Najsympatyczniejszy i najbardziej wyluzowany gość to Donnie – z uśmiechem podpisał książeczkę, podpisał bilet, nawet nas koniec rzucił „Have a Nice Day”. Biorąc pod uwagę, że na tyłach z fanów byłem tylko ja takie zachowanie kolesi, szczególnie Adamsa według mojej oceny jest poniżej krytyki. Niech sobie idzie na swoje soundcheck, byleby nie obudził się z ręką w nocniku.
A sam koncert? Poprawny, ale przeciętny. Bez polotu, zupełny brak zaangażowania ze strony muzyków, zero polotu. Wykonania poprawne, ale bez kopa. Rzemiosło i tyle. Mogliby się dużo nauczyć choćby od Judasów. Halford może czasami wokalnie niedomaga, ale czuć olbrzymie zaangażowanie, czuć olbrzymi szacunek do ludzi, którzy zapłacili za bilety, czuć, że im po prostu zależy. A Manowar? Wyszli, zagrali, pojechali. To chyba jednak za mało.
Osobna kwestia to „show”. Żenada. Prezentacje zrobione w Power Pointcie wyglądały po prostu śmiesznie.
Obiecali, że wrócą, ale mnie to nie jara. Może oczekiwałem za dużo? Ale kurde, za każdym razem oczekuję bardzo dużo, a (na szczęście) rzadko jestem zawiedzony…
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Znajomy wrócił z Katowic i nie jest zachwycony... 
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Jeden z najslabszych koncertow jakie widzialem, a troche ich juz widzialem. Odstawili maniane i tyle. Kings of Metal? I dont think so...
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Klaudiuszu, dzięki za relację. Doświadczyłem podobnego stosunku "Kruli Metalu" w 1999 i od tego czasu mam do nich bardzo lekuchny stosunek.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
+100Klaudio pisze:Mogliby się dużo nauczyć choćby od Judasów. Halford może czasami wokalnie niedomaga, ale czuć olbrzymie zaangażowanie, czuć olbrzymi szacunek do ludzi, którzy zapłacili za bilety, czuć, że im po prostu zależy. A Manowar? Wyszli, zagrali, pojechali. To chyba jednak za mało
Widać jak bardzo mają wyje#ane na nasz kraj. Polacy za nimi od lat zapieprzają po całym świecie, a oni dla nas nic w zamian nie zrobili. Popatrzcie jaką kasę musieli im zaoferować żeby do nas przyjechali. Na halę dla ok. 7000 ludzi i bilety średnio po 250zł, przy czym w Czechach czy Niemczech co rok graja kilka gigów na małych salach po 2.000-3.000 z biletami na nasze licząc koło 100zł. U nas już dawno dawno temu mogli zagrać choć jeden podobny gig do takich jakie walą w Czechach i po takiej samej cenie. Widać coś maja do naszego narodu skoro tyle lat go unikali szerokim łukiem i dopiero grube $$$ ich tu sprowadziły.
Ale żeby nawet od fanów uciekać. Niby Wojownicy, a takie rygorystyczne przepisy mają że nawet butelki z wodą się boją czy pisaka bo już ochroniarz musi podlecieć. Judas grali seta po 2,5h a oni dla nas nawet do 2h nie mogli go wyciągnąć tylko był sztucznie wydłużany bezsensownymi filmikami.
Ogólnie jakby nie patrzeć mi się jednak podobało, uwielbiam ich muzykę i bawiłem się świetnie, choć gig w Pradze 2012 był jak dla mnie lepszy, konkretniejszy. Są w dobrej formie, choć Adams już zdecydowanie częściej używa pogłosów (więcej niż Halford moim zdaniem), gdy 2 lata temu praktycznie wcale, no ale wtedy set był inny, mniej kawałków z wypasionymi screamami. Wątpię jednak by do nas wrócili, a nawet jeśli i na podobnych warunkach jak teraz to odpuszczę i poszukam tańszego wyjazdu na koncert za granicę.
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Koncert super, zabawa przednia ! Na to liczyłem i to dokładnie dostałem
Setlista znana wcześniej - ja nie miałem złudzeń, że wydłużą set czy dorzucą coś "dla nas". Miłe smaczki w postaci przemowy Joeya po polsku czy flagi i tekstu na koniec. Była moc i o to chodzi 
Jedyny minus to dźwięk - strasznie "falował" - raz mega głośno (czyli tak jak miało być...), za chwilę ściszenie by po chwili znów przyładować... Męczące momentami... Nie mniej - mam nadzieję, że wrócą - ja będę na pewno ! Hail & Kill !!!
Jedyny minus to dźwięk - strasznie "falował" - raz mega głośno (czyli tak jak miało być...), za chwilę ściszenie by po chwili znów przyładować... Męczące momentami... Nie mniej - mam nadzieję, że wrócą - ja będę na pewno ! Hail & Kill !!!
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Doszedł ktoś do tego jak Joey tak pieknie zajechał polszczyzną? czy to jego zdolności językowe i nauka czy ktoś mu podpowiadał w słuchawce?:D
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Po prosu się nauczył. Niemal w każdym kraju robi przemowy w ojczystym języku, z tym że czasem czyta z kartki. No ale praktycznie wszędzie i tak to samo gada "że jesteście najlepsze manowarriors na świecie, macie najpiękniejsze dziewczyny, jak nie lubisz Manowar to sie pierdol itd." więc ta przemowa to nie był żaden ukłon w naszą stronę tylko element show. Other bands play, Manowar talks. Wnerwiało mnie też to "dudnienie" przy każdym kroku w czasie jego przemowy.
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Pierwszy i ostatni raz. Chciałem zobaczyć porządny koncert jednej z "legend"
heavymetalowej sceny a dostałem żenujący pokaz tandetnego patosu i kiczu. Żaden aspekt tego koncertu mi się nie podobał.
Do Maiden to oni nawet startu nie mają. Porażka roku. Pojechałem, zobaczyłem, nie pozostało nic innego, jak zapomnieć...
heavymetalowej sceny a dostałem żenujący pokaz tandetnego patosu i kiczu. Żaden aspekt tego koncertu mi się nie podobał.
Do Maiden to oni nawet startu nie mają. Porażka roku. Pojechałem, zobaczyłem, nie pozostało nic innego, jak zapomnieć...
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Pojechałem ich zobaczyć. Liczyłem na mega show. Wracając wczoraj mam jedyne tylko przemyślenie. Zapomnieć! Co to była za żenada powiązana z masakrą.
W kategorii najgorszy koncert roku poprzeczkę postawili naprawdę wysoko. Śmiem twierdzić, że mogą załapać się nawet do najgorszego koncertu dekady u mnie.
Jak napisał yankes - patos, patos, patos. Oni mają lata świetlne do Iron Maiden czy Judasów. Wiem jedno. Z takiej muzyki na 100% się wyrasta. I wczorajszy koncert mi to dobitnie uświadomił. Never again.
W kategorii najgorszy koncert roku poprzeczkę postawili naprawdę wysoko. Śmiem twierdzić, że mogą załapać się nawet do najgorszego koncertu dekady u mnie.
Jak napisał yankes - patos, patos, patos. Oni mają lata świetlne do Iron Maiden czy Judasów. Wiem jedno. Z takiej muzyki na 100% się wyrasta. I wczorajszy koncert mi to dobitnie uświadomił. Never again.
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Poparłbym Tomka i Yankesa, ale niestety wyszedłem dość szybko, więc nie napiszę nic
Bardzo rozsądne ceny za piwo w Spodku na pewno na plus
Re: 17/05/2014 - Manowar - Katowice
Heavy metal or no metal at all, whimps and posers leave the hall!



