No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących Iron Maiden i ich dokonań nagraniowych,koncertowych itd...

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Lepszy jest:

No Prayer For The Dying
33
57%
Virtual XI
9
16%
Oba świetne
13
22%
Oba słabe
3
5%
 
Liczba głosów: 58

Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11183
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: krusejder »

nie mozna nazwać ich słabymi po tym, jak ukazał się TFF ...
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Awatar użytkownika
Emilio
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3952
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Emilio »

Akurat od tych płyt IMHO Final Frontier jest lepszy.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
ttomasz
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2082
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: ttomasz »

TFF zdecydowanie lepszy, choć jak już mówiłem obydwie są dla mnie mistrzostwem ;-)
Awatar użytkownika
michalhusta
-#Invader
-#Invader
Posty: 192
Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: michalhusta »

Dla mnie oba są świetne, ale w dyskografii dziewicy były lepsze płyty
Maiden England!
Awatar użytkownika
karool
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 21
Rejestracja: sob kwie 09, 2011 7:15 pm
Skąd: Kraków

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: karool »

No Prayer For The Dying :mrgreen:
UP THE IRONS Keep f**king support METAL! \m/
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4138
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: DeJMIeN Wielki »

oczywiście No Prayer, ale rzeczywiście te 2 pozycje goszczą u mnie najrzadziej ze wszystkich studyjniaków, Virtuala od a do z udało mi się przez 9 lat posłuchać raptem 2 razy
Ostatnio zmieniony pt cze 24, 2011 11:45 pm przez DeJMIeN Wielki, łącznie zmieniany 1 raz.
Deleted User 5147

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Deleted User 5147 »

Moim skromnym zdaniem dwie baardzo dobre płyty. NPFTD surowe brzmienie plus bardzo dobre Holy Smoke, tytulowy i Bring Your Daughter... No a Virtual to najlepszy album na ktorym nie spiewa Mr.Dickinson. Świetny Futireal, Clansman i Como Estias Amigos
Awatar użytkownika
Gobos
-#Invader
-#Invader
Posty: 242
Rejestracja: sob lis 20, 2010 10:48 pm
Skąd: Płaza/Kraków

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Gobos »

dla mnie zdecydowanie NPFTD, Virtual to dla mnie najgorsza płyta Maiden. A co do TFF to jest to bardzo dobry album, dużo lepszy niż NPFTD czy Virtual
you are number ... 89 Gobos on tour 2016:Wrocław...
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Pablo69 »

Wg mnie najsłabszy album Ajronów to "The X Factor", ale zaraz za nim te dwa... Nie mogłem się zdecydować, który lepszy. Na "Virtual XI" podoba mi się więcej utworów, ale na "No Prayer for the Dying" jest przynajmniej Bruce... Dałem "oba słabe" :twisted:
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 893
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

Pablo69 pisze:Wg mnie najsłabszy album Ajronów to "The X Factor"
:lol:
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Pablo69 »

Może jakiś komentarz, a nie sama emotka?
A najlepiej przenieśmy to do dyskusji o tym albumie... Jak znajdę odpowiedni temat, to się wypowiem czemu tak uważam.
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 893
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

Komentarz jest zbędny... I nie przekonują mnie "argumenty" typu: Nie lubię Blaze'a, brak hitów itp. ;)
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Pablo69 »

Widzisz, ja bym się raczej do Steve'a przyczepił :roll:
Awatar użytkownika
IronCezarek
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1175
Rejestracja: sob cze 26, 2010 10:55 am
Skąd: Nowe Skalmierzyce

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: IronCezarek »

Przemo142 pisze:Komentarz jest zbędny... I nie przekonują mnie "argumenty" typu: Nie lubię Blaze'a, brak hitów itp. ;)
hmm... A może mu się po prostu nie podoba?
Awatar użytkownika
MetallicaTruFan^^
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 893
Rejestracja: czw wrz 02, 2010 4:52 pm

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: MetallicaTruFan^^ »

IronCezarek pisze:hmm... A może mu się po prostu nie podoba?
Nie podoba mi się X Factor =/= X Factor to najsłabszy album IM
Awatar użytkownika
Pablo69
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 74
Rejestracja: czw lip 21, 2011 2:03 pm
Skąd: Gdańsk

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Pablo69 »

Wg mnie najsłabszy =/= najsłabszy.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5967
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Mr. M »

Pablo69 pisze:Wg mnie najsłabszy =/= najsłabszy.
Chyba tym zdaniem zawstydziłeś wszystkich filozofów ;-)
Deleted User 6661

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: Deleted User 6661 »

Virtual. Nie cierpię No Prayer, a Virtual - mimo wielu wad - da się jednak słuchać.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 18837
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: LukaSieka »

W ogóle skąd takie porównanie? Bezsensowne moim zdaniem. Dwie kompletnie inne płyty. To tak jakby porównać "Killers" i "A Matter Of Life And Death" :) Można którąś bardziej lubić, komuś sie to czy tamto może bardziej podobać, ale co tu porównywać tak na prawdę? Inna płyta, inna muzyka.

Ja oczywiście stawiam o 500 razy wyżej "No Prayer For The Dying. Nie wiem czemu niekiedy niedoceniona, a przecież tak zaj*bista płyta. Obojętnie jaki dwudziesto sekundowy fragment z "Public Enema Number One", "Run Silent Run Deep" albo "The Assassin" rozwala cały lp "Virtual XI". Tak jak i zresztą wszystko co Iron Maiden wydali po 2003 roku.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: No Prayer For The Dying vs. Virtual XI

Post autor: widman »

LukaSieka pisze:W ogóle skąd takie porównanie? Bezsensowne moim zdaniem. Dwie kompletnie inne płyty. To tak jakby porównać "Killers" i "A Matter Of Life And Death" :) Można którąś bardziej lubić, komuś sie to czy tamto może bardziej podobać, ale co tu porównywać tak na prawdę? Inna płyta, inna muzyka.

Ja oczywiście stawiam o 500 razy wyżej "No Prayer For The Dying. Nie wiem czemu niekiedy niedoceniona, a przecież tak zaj*bista płyta. Obojętnie jaki dwudziesto sekundowy fragment z "Public Enema Number One", "Run Silent Run Deep" albo "The Assassin" rozwala cały lp "Virtual XI". Tak jak i zresztą wszystko co wydali po 2003 roku.
Jak najbardziej, a zwłaszcza solówki w takim "Public Enema.." czy "Fates Warning"... Klimat "Run silent..." albo "Assassin"... Nie wiem, dlatego pewno, że płyty mało ludzi słuchało od a do z ... haha, no i może takie narzucone z góry kawałki jak "Holy smoke" czy oklepany "Bring your doughter..." zrobiły bardzo źle dla tego LP... W ogóle podoba mi się cała otoczka tego albumu, to zdjęcie na cmentarzu, wszyscy na czarno, bez uśmiechu, okładka w stylu Maiden ale też bez jakichś wodotrysków... Idealny kontrast między latami 80 a już 90... Kapitalny materiał, wolę 666x bardziej niż Fear of The Dark.
ODPOWIEDZ