możliwe, że chodzi o książkę Czerwone i Czarne Stendhala...hipcio_stg pisze:TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Władysław_Warneńczyk
- -#Ancient mariner

- Posty: 505
- Rejestracja: śr sty 19, 2011 8:10 pm
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Prawdopodbnie nawiązuje do tej powieści: https://pl.wikipedia.org/wiki/Czerwone_i_czarneEmilio pisze:TRATB jest chyba o restauracji dynastii Burbonów.krusejder pisze:tak z ciekawości historyka amatora, które rządy francuskie określasz tym mianem?hipcio_stg pisze: TRATB może być o ustroju Francuskim gdzie rządzili komunisci z klerem. Tak mi się kojarzy, ale czy tak jest na 100% to nie wiem.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Płytę przesłuchałem już kilka razy, i ogólnie jest dobrze, ale wstrząsu, takiego jak po BNW nie przeżyłem. Jak dla mnie, stanowczo za długi jest The Red and The Black (mam wrażenie, że Harrisowi, naprawdę kończą się pomysły), Death or Glory jakoś się zmarnował, przez refren, który jakoś nie ma "powera", i trochę mi nudą zalatują Tears of the Clown oraz Man of Sorrows. Świetnie się słucha pierwszych trzech kawałków, gdzie nawet Speed of Light fajnie wpisuje się pomiędzy dwie bardziej rozbudowane kompozycje. Ogólnie, moi faworyci na ten moment to: If Eternity Should Fail, Shadows of The Valley (nie wiem, czy to zasługa Gersa, czy Harrisa, obstawiam Gersa), i Empire of The Clouds, który jest naprawdę dobry. Widać, że Bruce włożył serce w ten kawałek.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Odsłuchuję album po raz pierwszy w całości, i na razie po czterech utworach:
1. If eternity - mocna, fajna klimatyczna rzecz - 8/10
2. Speed of light - świetny riff i linie melodyczne, słabe solówki - 6-7/10
3. The Great Unknown - niezły riff i rytmy ale generalnie jakiś bez szczególnego wyrazu, znów słabe sola (zresztą w If eternity fajerwerków też nie było dlatego tylko 8/10 dla eternity), ten kawałek dla mnie takie dobre 5/10
4. The red and the black - dla mnie kandydat do najgorszego numeru Maiden ever, knajpiane chórki i melodyjki z jak najgorszego muzycznego koszmaru...do tego nieprzeciętna dłużyzna i zero pomysłu na grę, jak można by było dać 0/10 to bym dał, ten kawałek słuchałem po raz pierwszy i ostatni w życiu...1/10 przez litość
1. If eternity - mocna, fajna klimatyczna rzecz - 8/10
2. Speed of light - świetny riff i linie melodyczne, słabe solówki - 6-7/10
3. The Great Unknown - niezły riff i rytmy ale generalnie jakiś bez szczególnego wyrazu, znów słabe sola (zresztą w If eternity fajerwerków też nie było dlatego tylko 8/10 dla eternity), ten kawałek dla mnie takie dobre 5/10
4. The red and the black - dla mnie kandydat do najgorszego numeru Maiden ever, knajpiane chórki i melodyjki z jak najgorszego muzycznego koszmaru...do tego nieprzeciętna dłużyzna i zero pomysłu na grę, jak można by było dać 0/10 to bym dał, ten kawałek słuchałem po raz pierwszy i ostatni w życiu...1/10 przez litość
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A mógł zabić!Tipton pisze:1/10 przez litość
-
Deleted User 626
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Siedzę w pracy i już nie mogę się doczekać powrotu do domu i odpalenia albumu. Cały dzień mi IESF po głowie chodzi. Od piątku przesłuchałem album jakieś 10 razy i te parę godzin w pracy wystarczyło, żebym się stęsknił.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Nie gadaj, że nnie podoba Ci się fragment 9:10 - 12:00. Ja głónie dla tego fragmentu odsłuchuję całośćTipton pisze: 4. The red and the black - dla mnie kandydat do najgorszego numeru Maiden ever, knajpiane chórki i melodyjki z jak najgorszego muzycznego koszmaru...do tego nieprzeciętna dłużyzna i zero pomysłu na grę, jak można by było dać 0/10 to bym dał, ten kawałek słuchałem po raz pierwszy i ostatni w życiu...1/10 przez litość
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
5. When the river - kolejny tylko solidny kawałek, słaby początek, wreszcie partie gitarowe brzmią tak jak powinny i dlatego 5/10.
6. The book of souls - fajny choć znów rozwleczony na siłę początek, jakoś nie ruszają mnie za bardzo zwrotki, solówki znów wracają do przeciętności, melodie w refrenach strasznie wymuszone...mam wrażenie, że każdy kawałek gdzie mieszał się Harris jest zagrany bez pomysłu i słaby - 5/10
6. The book of souls - fajny choć znów rozwleczony na siłę początek, jakoś nie ruszają mnie za bardzo zwrotki, solówki znów wracają do przeciętności, melodie w refrenach strasznie wymuszone...mam wrażenie, że każdy kawałek gdzie mieszał się Harris jest zagrany bez pomysłu i słaby - 5/10
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
posłucham jeszcze raz ale słucham płyty bardzo uważnie i kawałek mnie uziemił swoją beznadziejnością w całości...geri92 pisze:Nie gadaj, że nnie podoba Ci się fragment 9:10 - 12:00. Ja głónie dla tego fragmentu odsłuchuję całośćTipton pisze: 4. The red and the black - dla mnie kandydat do najgorszego numeru Maiden ever, knajpiane chórki i melodyjki z jak najgorszego muzycznego koszmaru...do tego nieprzeciętna dłużyzna i zero pomysłu na grę, jak można by było dać 0/10 to bym dał, ten kawałek słuchałem po raz pierwszy i ostatni w życiu...1/10 przez litość
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
7. Death or glory - wracamy do Maidenowego grania na poziomie, wreszcie wszystko brzmi jak należy, fajna melodyka, dynamika, refreny, sola jak należy i od razu robi się mocne 7-8/10
wreszcie 
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
8. Shadows of valley - kolejny świetny kawałek, wszystko jest tak jak być powinno, gdyby nie wtórny początek zaczerpnięty z wasted years i chórki pod koniec byłoby 8/10 a tak muszę dać tylko 7/10, ale jest bardzo dobrze.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
9. Tears of a clown - kolejny świetny, zagrany na luzie kawałek z fajną melodyką i wreszcie REWELACYJNYMI solówkami!!! tak, na taki Maiden czekałem, nic nie jest na siłę wydłużone, brak niepotrzebnych dźwięków, fantastycznie 9/10.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
10. The Man of Sorrows - kolejny zagrany z polotem i na luzie kawałek z bardzo dobrymi solówkami, jest parę drobnostek, które mi się nie za bardzo podobają ale nie ma co się nad nimi rozwodzić, nie mógłby tak Harris od samego początku?
- 7/10
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No to piszę.
Gdy pare dni temu, Szymon wrzucił na fejsa info "Iron Maiden - the Book of Souls" ironicznie skwitowałem to hasłem <ziew>. Ale kto by się dziwił.. zespół który ostatnią świetną płytę nagrał 15 lat temu, po drodze robiąc dwie co najwyżej średnie i jedną maskrycznie słabą. Ale ja potrafię się mylić i potrafię się do błędu przyznać, szczególnie w takich sytuacjach, co czynie z wielką przyjemnością! To co Iron Maiden nam zaserwowali na tym albumie przechodzi ludzkie pojęcie!
Kompozycje nadal są proste, te ukochane przez Harrisa E-A-D-G/E-D-G-A słychać w każdym kawałku, ale tak jak męczyło mnie to niemiłosiernie na TFF, tak tutaj jest to po prostu stare, dobre Iron Maiden w 21szo wiecznym sosie. Nie będę się rozwodził nad każdym kawałkiem z osobna, ale na uwagę zasługuje The Man Of Sorrows, który to swoim wstępem bardzo przypomina mi utwór o (prawie) tym samym tytule z solowej kariery Bruce'a i chyba wysuwa się u mnie na prowadzenie na całej płycie. Bardzo podobają mi się harmonie na tym albumie, wszystko jest spójne, współgra idealnie, tak samo jak solówki które miejscami sprawiają wrażenie, jakby nagrywał je ktoś inny
Gdzieś czytałem opinie, że płyta momentami bardzo przypomina solowe dokonania Dickinsona i śmiało mogę się z tym zgodzić. Szczególnie harmonie wokali z melodiami, to taki wypisz-wymaluj Dickinson z czasów Accidenta.
Co do mankamentów, to nadal będę obstawał przy tym co napisałem przy okazji Speed of Light - Mix tej płyty jest słaby. Słuchałem jej na różnym sprzęcie (łącznie ze studyjnymi monitorami) i no... no nie gada to tak jak mogłoby gadać. Jest płasko, brakuje wybicia górek, no generalnie mix słaby.
Na płycie aż roi się od autoplagiatów, różnych pomysłów na wejście, przejścia, zagrywki, zaczerpniętych z poprzednich albumów, ale, o dziwo, nie wkurza to a pasuje. Przy okazji premiery TFFa stwierdziłem coś w stylu "płyta ta powinna być przykładem dla młodych kapel jak nie zjadać własnego ogona". W przypadku TBOS, wyrażę się podobnie, mianowicie "płyta ta powinna być przykładem dla młodych kapel jak dobrze i z klasą zjadać własny ogon". Mocne 7/10
Gdy pare dni temu, Szymon wrzucił na fejsa info "Iron Maiden - the Book of Souls" ironicznie skwitowałem to hasłem <ziew>. Ale kto by się dziwił.. zespół który ostatnią świetną płytę nagrał 15 lat temu, po drodze robiąc dwie co najwyżej średnie i jedną maskrycznie słabą. Ale ja potrafię się mylić i potrafię się do błędu przyznać, szczególnie w takich sytuacjach, co czynie z wielką przyjemnością! To co Iron Maiden nam zaserwowali na tym albumie przechodzi ludzkie pojęcie!
Kompozycje nadal są proste, te ukochane przez Harrisa E-A-D-G/E-D-G-A słychać w każdym kawałku, ale tak jak męczyło mnie to niemiłosiernie na TFF, tak tutaj jest to po prostu stare, dobre Iron Maiden w 21szo wiecznym sosie. Nie będę się rozwodził nad każdym kawałkiem z osobna, ale na uwagę zasługuje The Man Of Sorrows, który to swoim wstępem bardzo przypomina mi utwór o (prawie) tym samym tytule z solowej kariery Bruce'a i chyba wysuwa się u mnie na prowadzenie na całej płycie. Bardzo podobają mi się harmonie na tym albumie, wszystko jest spójne, współgra idealnie, tak samo jak solówki które miejscami sprawiają wrażenie, jakby nagrywał je ktoś inny
Gdzieś czytałem opinie, że płyta momentami bardzo przypomina solowe dokonania Dickinsona i śmiało mogę się z tym zgodzić. Szczególnie harmonie wokali z melodiami, to taki wypisz-wymaluj Dickinson z czasów Accidenta.
Co do mankamentów, to nadal będę obstawał przy tym co napisałem przy okazji Speed of Light - Mix tej płyty jest słaby. Słuchałem jej na różnym sprzęcie (łącznie ze studyjnymi monitorami) i no... no nie gada to tak jak mogłoby gadać. Jest płasko, brakuje wybicia górek, no generalnie mix słaby.
Na płycie aż roi się od autoplagiatów, różnych pomysłów na wejście, przejścia, zagrywki, zaczerpniętych z poprzednich albumów, ale, o dziwo, nie wkurza to a pasuje. Przy okazji premiery TFFa stwierdziłem coś w stylu "płyta ta powinna być przykładem dla młodych kapel jak nie zjadać własnego ogona". W przypadku TBOS, wyrażę się podobnie, mianowicie "płyta ta powinna być przykładem dla młodych kapel jak dobrze i z klasą zjadać własny ogon". Mocne 7/10
już nie mam tu najwięcej postów

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Sporo w tym racjisajki pisze:Ale masz rację. Wystawianie 10 i 9 każdemu numerowi, bez żadnej dozy krytyki jest niepoważne. Ok, pewnie, ktoś może być zachwycony każdym dźwiękiem. Tylko, że za parę lat, gdy będzie nowy album, nagle okaże się, że BoS wcale taki "dziesiątkowy" nie był, że nie każdy numer dobry, itp. To samo było z TFF. Teraz większość pisze, że była to obniżka formy, a jakie tu zachwyty były po premierze...
Ale słuchałeś płyty, czy pliczków?Szajba pisze:Mix tej płyty jest słaby. Słuchałem jej na różnym sprzęcie (łącznie ze studyjnymi monitorami) i no... no nie gada to tak jak mogłoby gadać. Jest płasko, brakuje wybicia górek, no generalnie mix słaby.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Jeszcze nie słuchałem, uparłem się aby poczekać do przesyłki. Ale z dużą chęcią czytam opinie i o albumie jako całości i o poszczególnych nagraniach. Jest dla mnie szczególnie interesujące, jak to osoby, które przecież generalnie lubią muzykę Iron Maiden, tak skrajnie wypowiadają się na temat tych samych rzeczy na "The book of souls". Są tu na forum przecież drastyczne różnice w ocenach. To tylko dowodzi, jak różny może być odbiór nowych utworów zespołu. Na ile to różnych rzeczy forumowicze zwracają uwagę, co dla niektórych jest istotne, a co szczególnie przeszkadza w dobrym odbiorze. Przeważają zdecydowanie opinie pozytywne i w związku z tym liczę bardzo na to, że mnie też nowe wydawnictwo przypadnie do gustu. Ale zaczynając odsłuchiwanie nie będę miał w głowie poszczególnych uwag przedstawionych na forum na temat danego fragmentu nagrania.
Mój odbiór albumów Iron Maiden aż do "The final frontier" oraz poszczególnych utworów też nie zawsze jest taki jak większości forumowiczów. Na przykład podobnie jak chyba większość z dużym uznaniem przyjąłem takie kompozycje jak "Hallowed...", "Seventh son...", "Alexander The Great", "The nomad" czy "Paschendale", natomiast w innych przypadkach już nie, jak to jest choćby przy "Can I play with madness" czy "The legacy", na temat których padło sporo skrajnych opinii a wg mnie są to bardzo dobre nagrania. Tak to już jest z muzyką :-)
Mój odbiór albumów Iron Maiden aż do "The final frontier" oraz poszczególnych utworów też nie zawsze jest taki jak większości forumowiczów. Na przykład podobnie jak chyba większość z dużym uznaniem przyjąłem takie kompozycje jak "Hallowed...", "Seventh son...", "Alexander The Great", "The nomad" czy "Paschendale", natomiast w innych przypadkach już nie, jak to jest choćby przy "Can I play with madness" czy "The legacy", na temat których padło sporo skrajnych opinii a wg mnie są to bardzo dobre nagrania. Tak to już jest z muzyką :-)
"Still my heart calculate and pray"
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
losslessówgumbyy pisze:Ale słuchałeś płyty, czy pliczków?Szajba pisze:Mix tej płyty jest słaby. Słuchałem jej na różnym sprzęcie (łącznie ze studyjnymi monitorami) i no... no nie gada to tak jak mogłoby gadać. Jest płasko, brakuje wybicia górek, no generalnie mix słaby.
już nie mam tu najwięcej postów

- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Nie mam problemów z opiniami bardziej krytycznymi, i wypada zgodzić się z Szajbą, że mix jest nienajlepszy. Oczywiście czekam dalej na przesyłkę, bo wiem, że z płyty ten album zabrzmi jeszcze lepiej. Sprawdźcie chociażby Speed of Light na youtube i porównajcie brzmienie tego numeru z klipu ze Speed of Light na Spotify - różnica jest duża. Jest lepiej niż na TFF moim zdaniem, ale to jeszcze nie jest to.
Trudno mi jednak przyjąć krytyczne słowa Szajby o zjadaniu własnego ogona przez Maiden, czy autoplagiatach - owszem, słuchając "Shadows of the Valley" od razu przypomina się "Wasted Years", a w "Empire of the Clouds" pobrzmiewa "The Legacy". Ale na tym oczywiste skojarzenia jak dla mnie się kończą - ukochany schemat Harrisa o którym mówisz przewija się przez twórczość Maiden nie tylko na tej płycie, ale również w albumach z lat osiemdziesiątych! Poza tym Harrisowy patataj pojawia się nie tylko w "The Red and the Black", ale również w "Flight of Icarus", Rime, SSOASS, "Sign of the Cross", "Dream of Mirrors" czy "The Longest Day". Takie jest brzmienie Maiden - po prostu.
Metal - czy mówiąc szerzej rock - to wyjątkowo nieskomplikowany gatunek muzyczny, i takiego czepiania się na siłę nie rozumiem. Sam słucham innych gatunków, ale kiedy sięgam po płytę metalową to oczekuję energii, a nie podrzędnie złożonych kompozycji czy palety dźwięków.
Trudno mi jednak przyjąć krytyczne słowa Szajby o zjadaniu własnego ogona przez Maiden, czy autoplagiatach - owszem, słuchając "Shadows of the Valley" od razu przypomina się "Wasted Years", a w "Empire of the Clouds" pobrzmiewa "The Legacy". Ale na tym oczywiste skojarzenia jak dla mnie się kończą - ukochany schemat Harrisa o którym mówisz przewija się przez twórczość Maiden nie tylko na tej płycie, ale również w albumach z lat osiemdziesiątych! Poza tym Harrisowy patataj pojawia się nie tylko w "The Red and the Black", ale również w "Flight of Icarus", Rime, SSOASS, "Sign of the Cross", "Dream of Mirrors" czy "The Longest Day". Takie jest brzmienie Maiden - po prostu.
Metal - czy mówiąc szerzej rock - to wyjątkowo nieskomplikowany gatunek muzyczny, i takiego czepiania się na siłę nie rozumiem. Sam słucham innych gatunków, ale kiedy sięgam po płytę metalową to oczekuję energii, a nie podrzędnie złożonych kompozycji czy palety dźwięków.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ale to raczej nie kawałek Harrisa.Tipton pisze:10. The Man of Sorrows - kolejny zagrany z polotem i na luzie kawałek z bardzo dobrymi solówkami, jest parę drobnostek, które mi się nie za bardzo podobają ale nie ma co się nad nimi rozwodzić, nie mógłby tak Harris od samego początku?- 7/10
-
Iron_Black
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: wt lip 15, 2003 4:46 pm
- Skąd: Wrocław
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Świetna płyta 
Zjadanie własnego ogona, prostota itp itd blabla. Ludzie - to jest heavy metal nie debussy - ironi jak na ten rodzaj muzyki i tak mają czasem skomplikowane układy (nie mowie o technice itp.) (np. w porownaniu do judas priest, ktore jest proste jak budowa cepa, ale jednak głowa sie rusza)
Jak usłyszałem TFF myślałem ze to koniec maiden - ze juz zawsze będą tak nudzić. Wg mnie była to najgorsza płyta mejdenów.
TBOS mnie mega zaskoczyła - dla mnie najlepsza plyta ironow od 27 lat
- tzn. od czasow seventh sona.
Jest mega równa, świetne kompozycje, wszystko przemyślanie - a w dodatku czuć ten luz (graja bez spinki).
Płyta ma to coś. To coś czego brakowało mi w TFF, AMOLAD, DOD - to coś
i nie chodzi tu o technike, wirtuozerie itp.
Zjadanie własnego ogona, prostota itp itd blabla. Ludzie - to jest heavy metal nie debussy - ironi jak na ten rodzaj muzyki i tak mają czasem skomplikowane układy (nie mowie o technice itp.) (np. w porownaniu do judas priest, ktore jest proste jak budowa cepa, ale jednak głowa sie rusza)
Jak usłyszałem TFF myślałem ze to koniec maiden - ze juz zawsze będą tak nudzić. Wg mnie była to najgorsza płyta mejdenów.
TBOS mnie mega zaskoczyła - dla mnie najlepsza plyta ironow od 27 lat
Jest mega równa, świetne kompozycje, wszystko przemyślanie - a w dodatku czuć ten luz (graja bez spinki).
Płyta ma to coś. To coś czego brakowało mi w TFF, AMOLAD, DOD - to coś