Podejście to akurat te zespoły wymienione wyżej mają bardziej podziemne niż profesjonalne. Wszyscy wprost wyzywają i naśmiewają się z większych wytwórni, wyśmiewają pozerów, leszczy, tych którzy są dymani przez większe wytwórnie. W wywiadach większość z nich właśnie mówi o pozerstwie. Jest też wygadywanie głupot w stylu: "Dzięki naszej muzyce sramy wszystkim do gęby, bo nasza muzyka to krew, mięso, sex, ogień i stolec", "Jeb*ć pozerów! Venom rządzi! Deptaj krzyże!"
Teraz prawie każda podziemna kapela ma płytę nagraną w studio na koncie. Dema też nagrywa się w studio częściej niż w piwnicy, garażu. Biorąc pod uwagę te rzeczy, to wychodziłoby na to, ze podziemnych kapel już nie ma.
Dla mnie jak zespół wydaje płytę, to nie od razu zmienia się z podziemnego na profesjonalny. Cokolwiek to profesjonalny w kontekście muzyki znaczy.
Jak mała wytwórnia wydaje ten czy inny materiał zespołu w nakładzie nawet 100 kopii, to wydaje to w celach komercyjnych i jest to dokładnie takie samo podejście jak w przypadku dużych nazw
Tak jak pisałem wyżej. Podziemia już w ogóle od kilkunastu lat nie ma, bo zespoły z piwnicy przeniosły się do studio. Choćby nawet płacili za nie 300zł to i tak są z automatu profesjonalistami



