Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Szanuje za Frontier, nie szanuje za precel, wiec sie wyrownuje 
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Ty to widzę zgodnie z tradycją, jakiś farmazon musisz od siebie dodać
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Nie, nie można. Gdyby było można, Bruce nie wracałby w podskokach do Ironów. Oni bez niego przędli cienko, a on bez nich. Dickinson zdawał sobie sprawę, że był w drugiej lidze grając solo. Nawet McBrain żartował, że był na jakimś koncercie Bruce'a w tamtym czasie i określił jego zespół mianem najlepszego cover bandu Ironów. Bruce jak się o tym dowiedział, strasznie się wkurzył.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Ale ja mówię tu o płytach i poziomie muzyki a nie o koncertach i frekwencji na nich - nie mieszaj wątków. Zresztą upraszczasz i naciągasz pod swoją teorię, w sumie jak zwykleVorgel pisze: ↑ndz maja 12, 2019 7:02 pm Nie, nie można. Gdyby było można, Bruce nie wracałby w podskokach do Ironów. Oni bez niego przędli cienko, a on bez nich. Dickinson zdawał sobie sprawę, że był w drugiej lidze grając solo. Nawet McBrain żartował, że był na jakimś koncercie Bruce'a w tamtym czasie i określił jego zespół mianem najlepszego cover bandu Ironów. Bruce jak się o tym dowiedział, strasznie się wkurzył.
Po pierwsze, Dickinson po opuszczeniu zespołu siłą rzeczy nie był tak wielki jak Iron Maiden jeśli chodzi o nazwę, więc i nie przyciągał takich tłumów jak Ironi. To w sumie działo się w niemal każdym pojedynczym przypadku typu "ktoś opuszcza wielki zespół i zaczyna karierę solo". Po drugie to były ciężkie czasy dla metalu w ogóle bo i również Ironi spadli nieco niżej i nie szło im tak dobrze jak kiedyś, choć muzykę wciąż robili bardzo dobrą. Po trzecie nie sądzę żeby MUZYCZNIE coś brakowało Dickinsonowi na takich płytach jak "Chemical Wedding" czy "Accident of Birth", gdzie prócz świetnych kompozycji, słychać znakomity kunszt producencki Roya Z. Ten wiedział jak wycisnąć z Dickinsona to co najlepsze, dodając np na wspomnianym "Chemical..." motyw ze struną od basu w normalnej gitarze elektrycznej, co radykalnie wpłynęło na ciężar riffów na tej płycie. Angaż Smitha na drugie wiosło również nie pozostał obojętny dla twórczości Bruce'a. Mówiąc że solowy Dickinson jest zbędny bo istnieją płyty Ironów dajesz wyraz raczej swojemu nieosłuchaniu tudzież ignorancji, bo nie trzeba być wielkim znawcą żeby stwierdzić że to zupełnie różne projekty, owszem, posiadające punkty styczne, ale z kompletnie inną zawartością muzyczną. Więc daj spokój stary
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Pamiętam Accident z tamtych czasów, jest tam więcej Maiden niz obie strony chciały przyznać. Ale po części masz rację, ale tylko jeśli odwołać się do tego co było post factum, bo faktycznie lepsze Accident niż te nowe płyty Ironow. Ale wyjściowa nie była taka. Było stare Iron z Brucem kontra Maideni z Blazem i solo Bruce. Nie muszę chyba dodawać co tutaj jakościowo dominuje.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Chyba "dokonań" typu No Prayer
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
No Prayer to świetna rock and rollowa płyta, słuchałem jak sie ukazała, była słabsza od poprzednich ale tęsknie za takim maiden.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Accident, Chemical i Tyranny są lepsze od wszystkich albumów po reunion. No, z wyjątkiem AMOLAD. Kopalnia fajnych rzeczy. Szkoda, że zaniechał karierę solową.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
W mojej opinii "Accident" i "Chemical" mogą konkurować również z niektórymi albumami z lat 80-tych, a już na pewno biją na łeb "No Prayera", który może i jest dobrą płytą rock'n'rollową, ale niestety, nic poza tym.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Nie dość, że nie sa, to jeszcze jako najlepszy wybrałeś najgorszego marmolada
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Myślę, że bez zaskoczenia. Samo Maiden.

5. Iron Maiden - No Prayer for the Dying
Dużo hejtów na ten album, za dużo. Nie są to już złote lata 80, nie ma Adriana, jest dużo gorszy Janick, ale album uważam za bardzo dobry. Podoba mi się ten brudny styl, wokal Bruce'a z lekką chrypą. Fates Warning czy Public Enema Number One to kawałki wcale nie gorsze od Die With Your Boots On czy Heaven Can Wait, powiedziałbym nawet że lepsze, za to bardzo niedocenione. Okładkę wolę oryginalną, pierwszą wersję, ale nie chce mi się jej szukać w dobrym rozmiarze.
Ulubione utwory: No Prayer for the Dying, Fates Warning

4. Iron Maiden - Piece of Mind
Kiedyś numer 1, teraz spadło o 3 miejsca, bo miłość do końcówki albumu się zmniejszyła. Oczywiście nie jest tu mowa o To Tame a Land, a Quest for Fire i Sun and Steel. Die With Your Boots On też kiedyś bardziej mi podchodziło. Reszta totalna miazga, bass w To Tame a Land to najlepszy bass w całym Maiden! Takie utwory jak Where Eagles Dare, Revelations, Flight of Icarus można słuchać całe życie i nigdy się nie znudzą.
Ulubione utwory: To Tame a Land, Revelations

3. Iron Maiden - The Book of Souls
Przy Ghost napisałem, że Prequelle to najlepsza płyta XXI wieku, jednak Maiden jest u mnie zawsze poza wszelkimi skalami, dlatego TBOS jest wyżej. Moja ulubiona płyta z tych po reunion. Podoba mi się brzmienie, dużo lepsze niż na TFF, AMOLAD i DoD. Utwory też o klase lepsze, szczególnie takie The Book of Souls. Najlepszy szybki/krótki utwór od lat - Death or Glory, który liczyłem, że zostanie w secie na 2018. Dłużyny nie przeszkadzają, końcówka The Red and the Black mogłaby trwać drugie tyle i tak zwykle cofam, żeby przesłuchać ją jeszcze raz. Gdy odpaliłem płytę kupiło mnie już samo intro IESF, potem było już tylko coraz lepiej i lepiej.
Ulubione utwory: If Eternity Should Fail, The Book of Souls

2. Iron Maiden - Seventh Son of a Seventh Son
Po trasie Maiden England 2013/2014 SSOASS poszybował mocno w górę, kiedyś aż tak nie doceniałem. Utwór tytułowy na trasie, to był tak mocny strzał, że aż ciężko było się otrząsnąć. Do dzisiaj oglądam z ciarami na ciele. Ci co nie byli na żadnym koncercie 2012-2014 niech żałują. Moonchild to mój ulubiony opener koncertowy.
Ulubione utwory: Seventh Son of a Seventh Son, Moonchild

1. Iron Maiden - Somewhere in Time
Gdy w podstawówce przeniosłem sobie wszystkie płyty Iron Maiden z pokoju rodziców i zacząłem poznawać je na starym discmanie właśnie SiT wywarło na mnie największe wrażenie. To był cały rytuał, musiałem być umyty, pojedzony, koniecznie w łóżku przy zgaszonym świetle. Tłumaczyłem sobie tytuły płyt i utworów(większość uważałem wtedy za bez sensu
) no i słuchałem. Napaliłem się na tytuł "gdzieś w czasie", pomyślałem, że czeka mnie coś kosmicznego, coś z przyszłości no i faktycznie, pierwsze sekundy Caught Somewhere in Time brzmiały tak nieziemsko.. do dzisiaj tak brzmią. Zaraz potem wleciało przebojowe Wasted Years, które nie mogło mnie nie urzec. Może i to nie jest album, który słucham najczęściej, ale jest numerem 1 w moim sercu, przez wspomnienia jakie wywołuje jego odtworzenie.
Ulubione utwory: Caught Somewhere in Time, Alexander the Great

5. Iron Maiden - No Prayer for the Dying
Dużo hejtów na ten album, za dużo. Nie są to już złote lata 80, nie ma Adriana, jest dużo gorszy Janick, ale album uważam za bardzo dobry. Podoba mi się ten brudny styl, wokal Bruce'a z lekką chrypą. Fates Warning czy Public Enema Number One to kawałki wcale nie gorsze od Die With Your Boots On czy Heaven Can Wait, powiedziałbym nawet że lepsze, za to bardzo niedocenione. Okładkę wolę oryginalną, pierwszą wersję, ale nie chce mi się jej szukać w dobrym rozmiarze.
Ulubione utwory: No Prayer for the Dying, Fates Warning

4. Iron Maiden - Piece of Mind
Kiedyś numer 1, teraz spadło o 3 miejsca, bo miłość do końcówki albumu się zmniejszyła. Oczywiście nie jest tu mowa o To Tame a Land, a Quest for Fire i Sun and Steel. Die With Your Boots On też kiedyś bardziej mi podchodziło. Reszta totalna miazga, bass w To Tame a Land to najlepszy bass w całym Maiden! Takie utwory jak Where Eagles Dare, Revelations, Flight of Icarus można słuchać całe życie i nigdy się nie znudzą.
Ulubione utwory: To Tame a Land, Revelations

3. Iron Maiden - The Book of Souls
Przy Ghost napisałem, że Prequelle to najlepsza płyta XXI wieku, jednak Maiden jest u mnie zawsze poza wszelkimi skalami, dlatego TBOS jest wyżej. Moja ulubiona płyta z tych po reunion. Podoba mi się brzmienie, dużo lepsze niż na TFF, AMOLAD i DoD. Utwory też o klase lepsze, szczególnie takie The Book of Souls. Najlepszy szybki/krótki utwór od lat - Death or Glory, który liczyłem, że zostanie w secie na 2018. Dłużyny nie przeszkadzają, końcówka The Red and the Black mogłaby trwać drugie tyle i tak zwykle cofam, żeby przesłuchać ją jeszcze raz. Gdy odpaliłem płytę kupiło mnie już samo intro IESF, potem było już tylko coraz lepiej i lepiej.
Ulubione utwory: If Eternity Should Fail, The Book of Souls

2. Iron Maiden - Seventh Son of a Seventh Son
Po trasie Maiden England 2013/2014 SSOASS poszybował mocno w górę, kiedyś aż tak nie doceniałem. Utwór tytułowy na trasie, to był tak mocny strzał, że aż ciężko było się otrząsnąć. Do dzisiaj oglądam z ciarami na ciele. Ci co nie byli na żadnym koncercie 2012-2014 niech żałują. Moonchild to mój ulubiony opener koncertowy.
Ulubione utwory: Seventh Son of a Seventh Son, Moonchild

1. Iron Maiden - Somewhere in Time
Gdy w podstawówce przeniosłem sobie wszystkie płyty Iron Maiden z pokoju rodziców i zacząłem poznawać je na starym discmanie właśnie SiT wywarło na mnie największe wrażenie. To był cały rytuał, musiałem być umyty, pojedzony, koniecznie w łóżku przy zgaszonym świetle. Tłumaczyłem sobie tytuły płyt i utworów(większość uważałem wtedy za bez sensu
Ulubione utwory: Caught Somewhere in Time, Alexander the Great
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
No Prayer w końcu docenione, jakoś Book of Souls mi do tego towarzystwa nie pasuje.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
The Book of Souls to jest dokładnie to, czego oczekuję od Iron Maiden obecnie. O albumach brzmiących jak lata 80 przestałem marzyć dawno temu.
-
Deleted User 2259
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Dobre top 5, TBoS mi nie leży, ale fajnie, że No Prayer tak wysoko. To teraz czekamy na 10HM 
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Do No Prayera chyba nigdy się nie przekonam, ale z The Book Of Souls cięzko sie nie zgodzic 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Plus za TBOS ale No Prayer? Nie kumam
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
No cóż, poznawałem te płyty, gdy jeszcze nie miałem żadnego pojęcia o muzyce metalowej i wszystkie dla mnie były czymś wspaniałym. Tak zostało, NPFTD to dla mnie dobry album i to się nie zmieni 
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Jak ktoś dorastał słuchając No Prayer zrozumie.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Trzeba brać poprawkę że te rankingi są tworzone często bazując na emocjach i wspomnieniach
Więc mnie "No Prayer" jako taki w rankingu nie dziwi, choć sam na pewno bym go nie umieścił, pewnie nawet w TOP100 by się nie zmieścił.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - MaidenFan
Dokładnie o to chodzi pucha 

