Nawiasem mówiąc, bardzo podoba mi się własnie ta harmonia a solówki - miłe dla ucha, ale dla mnie na płycie lepsze tylko od solówki w Sun and Steel. Niemniej jednak cały album pod względem partii solowych jest naprawdę dobry.
Piece Of Mind
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Piece Of Mind
Chodzi o to, że zarówno Dave jak i Adrian grają tutaj solo. Czy nazwiesz to jedną, czy dwoma solówkami - to już bez różnicy
I wiadomo, tamtej harmonii która jest przed nie liczymy jako solo.
Nawiasem mówiąc, bardzo podoba mi się własnie ta harmonia a solówki - miłe dla ucha, ale dla mnie na płycie lepsze tylko od solówki w Sun and Steel. Niemniej jednak cały album pod względem partii solowych jest naprawdę dobry.
Nawiasem mówiąc, bardzo podoba mi się własnie ta harmonia a solówki - miłe dla ucha, ale dla mnie na płycie lepsze tylko od solówki w Sun and Steel. Niemniej jednak cały album pod względem partii solowych jest naprawdę dobry.
-
Deleted User 2259
Re: Piece Of Mind
Solówki są krótkie i dlatego ktoś może myśleć, ze jest tylko jedna :>
Re: Piece Of Mind
Dokładnie tak
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Piece Of Mind
Solówki są więc razem połączone, co może dawać efekt 1 solówki.
Zresztą w heavy metalu też często są solówki grane unisono na 2 gitary, do tego niektóre unisona np. Priestów są tak ascetyczne, że brzmią bardziej jak "harmonie", niż solówki (np. unisono w "Heading Out to the Highway"), więc to trochę komplikuje definicję solówki, bo sprawia to że możemy mówić o solówce granej przez 2 gitarzystów - tu znowu kłania się heavy metal jako taki, z 2 równorzędnymi gitarami prowadzącymi, gdzie kwestia tego duetu jako całości jest bardzo istotna. 
Re: Piece Of Mind
Ale to są dwie solówki - grają dwaj gitarzyści, nie ma żadnego efektu 1 solówki
To że występują obok siebie to nie znaczy, że to jedna. Nie wydaje mi się, aby definicja solówki była czymś skomplikowanym.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Piece Of Mind
Akurat tam mam wrażenie, że w pewnym momencie grają unisono, a zresztą ich 2 sola tworzą jedną płynną całość.
Re: Piece Of Mind
Jeżeli ktoś ma problem to idzie to dokładnie tak:
2:24 Adrian Smith
2:40 Dave Murray
2:24 Adrian Smith
2:40 Dave Murray
Re: Piece Of Mind
Nawet wyraźnie to słychać po brzmieniu, szczególnie jak wchodzi Dave ze swoim singlowym brzmieniem.
A płynną całość tworzy wiele solówek w ich utworach. Fragmenty unisono też są w różnych utworach - w The Clairvoyant chociażby.
A płynną całość tworzy wiele solówek w ich utworach. Fragmenty unisono też są w różnych utworach - w The Clairvoyant chociażby.
-
UptheIronsWro
- -#Trooper

- Posty: 388
- Rejestracja: pn lis 06, 2017 10:38 pm
Re: Piece Of Mind
5 ulubionych utworów
1.Flight of Icarus
2.To Tame a Land
3.Where Eagles Dare
4.Revelations
5.The Trooper
1.Flight of Icarus
2.To Tame a Land
3.Where Eagles Dare
4.Revelations
5.The Trooper
Re: Piece Of Mind
Lubie wszystkie płyty Ironów ale ten najbardziej. Moze dlatego, ze to było moje pierwsze spotkanie z ich muzyką jakieś 30 lat temu ....i tak to trwa do dziś
Re: Piece Of Mind
Na tej płycie, co rzadko się zdarza, praktycznie wszystkie utwory są dla mnie rewelacyjne. Nie wiem, na który się zdecydować w wyborze najlepszego. Jakąś kolejność można zrobić np. Revelations, Where Eagles, Trooper, Stil Life, Die with your boots, Flight. Ale nie wiem czy to jest coś warte. Bo jutro równie dobrze miejsca mogłyby ulec zmianie. De facto tylko jedna kompozycja odstaje. To Quest for Fire. Nigdy mi specjalnie nie leżała. Reszta absolutnie wymiata.
-
Deleted User 2259
Re: Piece Of Mind
Dziś mija 35 lat od ukazania się tego Giganta, top 3 albumów IM imo.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Piece Of Mind
Moim zdaniem za dużo tam słabszych momentów, Icarus, Quest, Sun, Boots... Cenię ją najniżej z okresu TNBOM-SSOTS
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9511
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Piece Of Mind
Ja zdania nie zmieniłem - dla mnie to top3 (na najniższym stopniu podium - za SSOASS oraz SiT) w dyskografii IM. Nawet te mniej wyróżniające się numery, jak Sun and Steel czy Quest for Fire, z każdym przesłuchaniem mogą tylko zyskać. Nie nazwałbym ich w każdym bądź razie zapchajdziurami.
Re: Piece Of Mind
a ja z tym albumem mam jakiś problem
Wszystkie utwory na nim lubię ale tylko FOI bardzo. Efekt jest taki, że jak dla mnie jest to najsłabszy (śmieszne określenie na album który uważam za świetny) z lat osiemdziesiątych. Nie zmienia to faktu, że kultowy i każdy utwór z tego albumu jest mile widziany przeze mnie na koncertach, nawet Trooper
Wszystkie utwory na nim lubię ale tylko FOI bardzo. Efekt jest taki, że jak dla mnie jest to najsłabszy (śmieszne określenie na album który uważam za świetny) z lat osiemdziesiątych. Nie zmienia to faktu, że kultowy i każdy utwór z tego albumu jest mile widziany przeze mnie na koncertach, nawet Trooper
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Piece Of Mind
Jak dla mnie lepszy od The Number of the Beast i jednocześnie słabszy od następnych płyt tej "złotej ery" - od SiT i Seventh Son nawet dość wyraźnie słabszy. Nie lubię Quest for Fire i Sun and Steel. Ale za to To Tame a Land to taki gigant...
Jeden mistrzowski utwór: To Tame a Land
Trzy bardzo dobre: Where Eagles Dare, Still Life i Revelations
Dobre: The Trooper, Flight of Icarus, Die With Your Boots On, The Trooper
Ogólnie rzecz biorąc album zyskałby w mojej ocenie, gdyby o utwory numer 7 i 8 go skrócić.
Jeden mistrzowski utwór: To Tame a Land
Trzy bardzo dobre: Where Eagles Dare, Still Life i Revelations
Dobre: The Trooper, Flight of Icarus, Die With Your Boots On, The Trooper
Ogólnie rzecz biorąc album zyskałby w mojej ocenie, gdyby o utwory numer 7 i 8 go skrócić.
-
Deleted User 2259
Re: Piece Of Mind
36 lat mija właśnie dziś od wydania tego świetnego krążka.
Re: Piece Of Mind
Ja generalnie wciąż rzadko do niego wracam, strasznie nie leży mi brzmienie, zwłaszcza te trajkoczące gitary. No i jednak Nicko po tym co wyczyniał na "The Number Of The Beast" Clive, to dość duży przeskok, może nie jakościowy, bo obaj są świetni, ale jednak czuć zmianę na stołku perkusisty.
Oczywiście nie podważam "klasyczności" tego albumu, ale jednak zawsze coś mi w nim nie pasowało, łącznie z dość kiepskimi "Sun and Steel" czy "Quest for Fire". "Trooper" i "Icarus" dużo z kolei zyskały w wersjach z "Live After Death". Jedyny kompletny i bliski absolutu numer z tej płyty to "Revelations" - czyste złoto i nawet brzmienie mi aż tak bardzo nie wadzi.
Oczywiście nie podważam "klasyczności" tego albumu, ale jednak zawsze coś mi w nim nie pasowało, łącznie z dość kiepskimi "Sun and Steel" czy "Quest for Fire". "Trooper" i "Icarus" dużo z kolei zyskały w wersjach z "Live After Death". Jedyny kompletny i bliski absolutu numer z tej płyty to "Revelations" - czyste złoto i nawet brzmienie mi aż tak bardzo nie wadzi.
Re: Piece Of Mind
A ja to surowe, takie oldschoolowe brzmienie uwielbiam. Klasyczny heavy metal w znakomitym wydaniu, a numery typu Trooper, Revelations, Still Life czy To Tame to złoto najczystszej próby. Natomiast zgodzę się, że ma dwa słabsze momenty w postaci Sun and Still i Quest for Fire.
Re: Piece Of Mind
Choć album cudowny to jak dla mnie najsłabszy z lat 80tych
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM



