Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

longestday
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 92
Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: longestday »

Nic nie pomieszalem. Saxon, jako gwiazda znacznie mniejszego formatu, zarabia na koncertach znacznie mniej niż Maiden, więc musi dorobić na sprzedaży płyt. Co dla Saxon spora kasa to dla upasionych kotów z Maiden drobniaki. Don't You get it, brother?
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: lochinvar »

longestday pisze: czw sty 02, 2020 5:20 pm Nic nie pomieszalem. Saxon, jako gwiazda znacznie mniejszego formatu, zarabia na koncertach znacznie mniej niż Maiden, więc musi dorobić na sprzedaży płyt. Co dla Saxon spora kasa to dla upasionych kotów z Maiden drobniaki. Don't You get it, brother?
Myślę, że to nie ma wpływu na częstotliwość nagrywania płyt przez w/w zespoły.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

longestday pisze: czw sty 02, 2020 5:20 pm Nic nie pomieszalem. Saxon, jako gwiazda znacznie mniejszego formatu, zarabia na koncertach znacznie mniej niż Maiden, więc musi dorobić na sprzedaży płyt. Co dla Saxon spora kasa to dla upasionych kotów z Maiden drobniaki. Don't You get it, brother?
No to nic tutaj się nie trzyma "kupy". Skoro wielkie Maiden nie zarabia na sprzedaży płyt, to jak Saxon miałby to robić? ;) Ogólnie teraz nikt na płytach kokosów nie robi. Różnica jest taka, że niektóre zespoły potrzebują "pretekstu" do pojechania w trasę (Saxon), a inne mogą bezkarnie przeciągać trasy na kolejne lata (Maiden).
www.MetalSide.pl
Deleted User 357

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Deleted User 357 »

Zespoły klubowe najwięcej zarabiają teraz na koncertach i merchu. Kiedyś jak gadałem z Alanem z Primordial to się śmiał że stali się wędrownymi sprzedawcami koszulek, i to mniej więcej się zgadza.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

Żelazny pisze: pt sty 03, 2020 12:04 am Zespoły klubowe najwięcej zarabiają teraz na koncertach i merchu. Kiedyś jak gadałem z Alanem z Primordial to się śmiał że stali się wędrownymi sprzedawcami koszulek, i to mniej więcej się zgadza.
Otóż to. Ostnio gadałem z chłopakami z Vadera i tam też nie jest kolorowo. Peter jeszcze ma swoje, ale reszta już mocno średnio.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Ziomaletto
-#Invader
-#Invader
Posty: 211
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 7:54 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Ziomaletto »

PowerSeventhSon pisze: śr sty 01, 2020 9:07 pm Setlisty setlistami, ale dla mnie jeszcze bardziej żałosne jest to ile fani muszą czekać na nowe płyty studyjne. Będę się bardzo śmiał jak okaże się, że w 2020 albumu też nie będzie. Przekroczona zostanie granica śmieszności, fani na nowy album będę czekać 6 lat.
Powiedz to fanom Onslaught, od wydania VI jedyne co dostali, to jakiś gówniany singiel. W tamtym roku.
Albo jeszcze lepiej, co fani DARK ANGEL mają powiedzieć w tej sytuacji? :D

Inna sprawa, że jak mają wydawać takie średniaki jak Book of Souls, to mogą już tej legendy Maiden nie szargać i skupić się na samych trasach.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12484
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Schizoid »

Złe porównanie, zupełnie inna liga. Nie wiem, czy Onslaught jest w stanie utrzymać się z muzyki, sądząc po liczbie koncertów z setlist.fm raczej wątpię. Mniejsze kapele tworzą hobbyści, więc i wymagania względem takich wykonawców mogą być inne. Natomiast Maiden działa bez przerwy od kilkudziesięciu lat i muzyka jest głównym źródłem dochodów członków kapeli.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

Taka ekipa z Onslaught oprócz zespołu musi śmigać do pracy i porównanie z milionerami z IM jest nie na miejscu. Prawda jest taka, że pieniądz psuje artystę i w tym przypadku to się zdecydowanie potwierdza.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: widman »

No dokładnie. A jak kolega wyżej napisał - niech się skupią nad kolejną płytą, bo jak teraz ma wyjść 3 CD z jakimś gównem to niech faktycznie sobie grają trasy jak już muszą młócić te same kawałki.
Awatar użytkownika
Frank Drebin
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3903
Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
Skąd: Blashyrkh

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Frank Drebin »

1. Największy zawód w historii - TFF.

Po wydaniu tego albumu, rozwleczonego, z fatalnym wokalem i okropną produkcją doszedłem do wniosku, że IM mogłoby nic więcej nie wydawać. Robiłem kilkanaście podejść do tej płyty, nie przekona mnie do siebie chyba nigdy. Jedyny album IM, którego po prostu nie lubię.

2. Ten punkt wiąże się z pierwszym - odejście od pisania krótkich energetycznych kawałków na rzecz pseudoprogresywnych, rozwleczonych numerów, o często podejrzanej jakości. Kiedyś utwór ok. 7 min. w dyskografii Maiden uważany był za epik. Teraz taka długość kawałków stała się standardem. Gdyby Maiden nagrywali w tym stylu od początku, nigdy w życiu bym się tym zespołem nie zainteresował. A już na pewno nie w takim stopniu.

3. Setlisty na koncertach. Nie mówię już nawet o "To Tame..." czy Olku. Niech oni chociaż zagrają w Warszawie cokolwiek z NPFTD...
FotD = TOP5 albumów Maiden
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Deleted User 5490 »

No. Posłuchałbym coś NPFTD. To bardzo zacna płyta i jest na niej kilka doskonałych utworów przy których serce rośnie.
W porównaniu do tego oleistego kierpcowania które maiden uprawia od 1995 roku z przerwą na BNW, NPFTD to płyta gigant.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: lochinvar »

Pierre Dolinski pisze: pn lut 10, 2020 8:43 pm No. Posłuchałbym coś NPFTD. To bardzo zacna płyta i jest na niej kilka doskonałych utworów przy których serce rośnie.
W porównaniu do tego oleistego kierpcowania które maiden uprawia od 1995 roku z przerwą na BNW, NPFTD to płyta gigant.
Na SIT i SSOASS nie było kierpcowania?
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

lochinvar pisze: pn lut 10, 2020 8:47 pm
Pierre Dolinski pisze: pn lut 10, 2020 8:43 pm No. Posłuchałbym coś NPFTD. To bardzo zacna płyta i jest na niej kilka doskonałych utworów przy których serce rośnie.
W porównaniu do tego oleistego kierpcowania które maiden uprawia od 1995 roku z przerwą na BNW, NPFTD to płyta gigant.
Na SIT i SSOASS nie było kierpcowania?
1. Przecież napisał Pierre, że od 1995 roku. Sprawdź sobie w którym roku wyszły te płyty o które pytasz.

2. On nie widzi Twoich postów, więc nie odpowie Ci na takie pytanie...
www.MetalSide.pl
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: lochinvar »

gumbyy pisze: pn lut 10, 2020 9:33 pm
lochinvar pisze: pn lut 10, 2020 8:47 pm
Pierre Dolinski pisze: pn lut 10, 2020 8:43 pm No. Posłuchałbym coś NPFTD. To bardzo zacna płyta i jest na niej kilka doskonałych utworów przy których serce rośnie.
W porównaniu do tego oleistego kierpcowania które maiden uprawia od 1995 roku z przerwą na BNW, NPFTD to płyta gigant.
Na SIT i SSOASS nie było kierpcowania?
1. Przecież napisał Pierre, że od 1995 roku. Sprawdź sobie w którym roku wyszły te płyty o które pytasz.

2. On nie widzi Twoich postów, więc nie odpowie Ci na takie pytanie...
Wiem, że napisał i mnie ignoruje. Wiem kiedy te płyty, o które pytam wychodziły i mimo, że miłe do słuchania, to takie kierpcowanie. Skoro tak zachwala NPFTD, która w opinii wielu jest jedną z najgorszych płyt IM, zastanawia mnie dlaczego pominął w/w dwie płyty, które przecież były zdecydowanie łagodniejsze od NPFTD. NPFTD jednak nawiązywał do okresu sprzed SIT i zdecydowanie się od SIT i SSOASS różnił.
Nomaosławski
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 144
Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Nomaosławski »

Mnie najbardziej ostatnio wkurza w Iron Maiden to, że mają dziwną hierarchię wartości spraw. Zupełnie odwróconą do góry nogami. Ich fani niestety często też. Tak często w życiu słyszałem tekst, że Iron Maiden się rozwija, idzie do przodu, że byłoby śmieszne gdyby spróbowali zagrać znów coś w klimacie Numbera, Powerslave czy też Seventh Son. To jest niemożliwe. Za to podejście do tego scenicznego cyrku jest niezmienne. Kukła Eddie musi być, wybuchy i efekty specjalne muszą być, DIckinson i Harris muszą biegać jak oszalali po scenie. Tu są ciągle tacy sami jak zawsze. Trochę to dziwne. Przecież gdyby Dickinson i Harris byli bardziej statyczni zużywali by mniej siły i koncerty mogłyby trwać te 30-40 minut dłużej. Takie stare narkomany jak goście z Guns and Roses potrafili walnąć z 30 kawałków w secie, to dlaczego Iron Maiden nie może grać choćby 20? Nie muszą przecież robić tak ogromnych tras. Zamiast 30 koncertów w Europie i tyle samo w USA, mozna zrobić 2/3 z tego. Bardzo dużo bym dał by Iron Maiden zrobiło jedną luźną, nie zapowiadaną wcześniej trasę bez żadnych trailerów, zapowiedzi, motywów przewodnich. Podejśc do tego jak muzyk, nie jak robot. Set ruchomy, złożony z 40 utworów, na każdym koncercie żongerka utworami, nie 100 minut, a 130-140. Scenografia idzie na dalszy plan, nie ma takich absurdów jak to, że oni nawet na każdym koncercie są tak samo ubrani i mają te same ruchy sceniczne. Zobaczyć na sam koniec kariery Iron Maiden typowy dla rocka spontan, a nie teatralne show z efektami specjalnymi. Bardziej by mnie to ucieszyło nawet niż szansa na jakieś rarytasy z Somewhere in Time. Zresztą w takim wariancie te rarytasy siłą rzeczy też by się znalazły.
GLORY MAN UNITED

ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16169
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: gumbyy »

30 koncertów = 30 x hajs za zagrany koncert
1/3 mniej koncertów = 1/3 mniej hajsu za zagrane koncerty

Czego nie rozumiesz? ;)
www.MetalSide.pl
Nomaosławski
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 144
Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Nomaosławski »

No tak, a jak już tu zostało powiedziane rarytasy w setlisach nie mają żadnego przełożenia na frekwencję na widowni. Nie działa to tak, że jakby przykładowo w secie krążyło Killers, Infinite Dreams czy Alexander to mogliby taką trasę robić na samych gigantycznych stadionach i mieć wszędzie 50-60 tys. ludzi. Chyba jest wręcz przeciwnie, część publiczności by się 2 razy zastanowiła czy kupić bilet gdyby zaszło ryzyko braku Troopera, Fear of the Dark czy Run to the Hills. My tu biadolimy jaką tu fuszerką by było 2 lub 3 utwory z Somewhere in Time w 2023 r. , a dla większości to by był wręcz atut bo liczy się dosłownie kilka najbardziej znanych utworów Maiden, tym ich więcej tym lepiej. Mimo wszystko jest to przykre w kontekście zespołu grającego ponad 40 lat, nie jakiejś sezonowej gwiazdki .
GLORY MAN UNITED

ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10014
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: nugz »

Tutaj jednak nadal zywa jest narracja, ze set ma jakies duze znaczenie.
No to jeszcze raz - NIE MA :)
Nomaosławski
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 144
Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: Nomaosławski »

No trudno by miał skoro trasa będzie wyprzedana na 3 miesiące przed pierwszym koncertem. Przecież ludzie nie wyrzucą biletów jak set im się nie spodoba. No ale już takie buczenie gdyby np. w secie zabrakło jednocześnie Fear of the Dark, Evila, Numbera, Hallowed Be thy Name, Troopera czy Run to the Hills lub choć większości z tych utworów to sobie wyobrażam. Czyli buczenie by było w sytuacji wymarzonej dla tej wąskiej grupki najbardziej zaznajomionych z twórczością zespołu fanów.
GLORY MAN UNITED

ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 10014
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Iron Maiden mnie zawiodło gdy...

Post autor: nugz »

Zeby to jeszcze byla jakas realna, niewielka rotacja setem, a tak - katowanie tego samego, wszedzie.
Strace tym zainteresowanie po drugiej sztuce na trasie, jak w przypadku LOTBT.
Byle zaliczyc Krakow, i styknie.
ODPOWIEDZ