Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

lochinvar pisze: sob sty 25, 2020 12:46 pm Mówisz, że zawsze? Hm. Myślę, że w latach 80 bardziej rockowo, ale to moje odczucie. Od kilku dni męczę AMOLAD, aby przyzwyczaić się do wokalu. Ciągle mam wrażenie, że jakby śpiewał "niżej" całość lepiej by brzmiała. Słuchając BNW takich odczuć nie mam.
Lochinvar. Co to znaczy <<jakby śpiewał "niżej">> ? Mieliby zmienić melodię, żeby mruczał w średnicy jak Blaze, co całkowicie zmieniłoby obraz kompozycji, czy przestroić gitary w dół? O ile?
Wiesz o czym mówisz? Masz o tym jakieś pojęcie, czy tak sobie prykasz dla zabicia czasu?
sajki pisze: sob sty 25, 2020 12:03 pm Co ciekawe po operacji zmienił się wyraźnie jego sposób wymowy i dziwi mnie, że nikt na to uwagi nie zwraca. Bardziej niezrozumiały i bełkotliwy, co też jest problemem w odbiorze muzyki.
Sajki. Nie znam angielskiego, więc ucieka mi temat dykcji Dickinsona, ale jeśli jest taki problem to się nie dziwię. Jakby nie było język jest również narządem mowy. Nie tylko struny głosowe. Tak jak po udarze ludzie z częściowym niedowładem twarzy uczą się od nowa mówić, tak po operacji na języku też pewne wyuczone od urodzenia nawyki mowy mogą zostać częściowo utracone na pewien czas lub bezpowrotnie.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

Pierre Dolinski pisze: sob sty 25, 2020 12:56 pm
lochinvar pisze: sob sty 25, 2020 12:46 pm Mówisz, że zawsze? Hm. Myślę, że w latach 80 bardziej rockowo, ale to moje odczucie. Od kilku dni męczę AMOLAD, aby przyzwyczaić się do wokalu. Ciągle mam wrażenie, że jakby śpiewał "niżej" całość lepiej by brzmiała. Słuchając BNW takich odczuć nie mam.
Lochinvar. Co to znaczy <<jakby śpiewał "niżej">> ? Mieliby zmienić melodię, żeby mruczał w średnicy jak Blaze, co całkowicie zmieniłoby obraz kompozycji, czy przestroić gitary w dół? O ile?
Wiesz o czym mówisz? Masz o tym jakieś pojęcie, czy tak sobie prykasz dla zabicia czasu?
Tylko z punktu widzenia fana, ale może Ci to przeszkadza. W wolnych fragmentach tak nie wyciąga "gór" i jest ok. Być może to kwestia sposobu nagrywania płyty, że tak wyszło. Przy odsłuchu BNW nie mam takich wrażeń słuchowych. Tak na marginesie, czy ja coś wspominałem o gitarach? Temat jest o wokalu BD a nie o brzmieniu gitar. Jak kolega wstał dzisiaj lewą nogą, to trzeba pójść na spacer. No chyba, że kolega uważa, że muzyka jest tworzona tylko dla znawców muzyki, w tym krytyków muzycznych, a fan, nawet ten niedouczony to tylko jakiś dodatek.
Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

Nie wstałem lewą nogą, tylko zadałem pytanie, żebyś sprecyzował co dla Ciebie znaczy "niżej".
Czy chodziło o to, żeby zmienić, uprościć melodię tak, żeby Dickinson śpiewał coś zupełnie inaczej, ale w przystępnym i wygodnym dla niego zakresie wysokości dźwięków, czy może o to, żeby obniżyć strój gitar po to, aby gitarzyści nie zmieniając swoich partii grali o pewien interwał niżej i tak aby tonacja pasowała do aktualnych możliwości głosowych Dickinsona co stosuje się wtedy jeśli chce się zachować oryginalne melodie. Są one po prostu śpiewane niżej, w innej, przystępnej dla wokalisty tonacji, a jednocześnie nie zmieniają się partie gitar. Taki zdrowy kompromis w zespole, skutkujący jednak innym brzmieniem instrumentów. Posłuchaj Iron Maiden, a potem Entombed, to będziesz wiedział o co chodzi z obniżeniem stroju gitar. Nie wnikam już w kwestie wzmacniaczy i reszty osprzętu różnego u tych zespołów. Chodzi samą obniżoną skalę. Większość utworów metalowych granych na gitarze/basie gra się w najwygodniejszych tonacjach. Chcąc zagrać w innej tonacji i zachować to same opalcowanie lepiej przestroić instrument. Wtedy nie brakuje skali ani na dole, ani na górze. Mowa w tej chwili o gitarach. Takie uzupełnienie świadomości dla laika, żeby wiedział o czym się gada, bo temat śpiewu w kontekście który poruszyłeś, jest akurat powiązany z resztą instrumentów wydających konkretne wysokości dźwięków, takich jak gitary i bas. W muzyce istnieje coś takiego jak harmonia, która polega na wielogłosowości.
Chodzi o to, że jeżeli o czymś mówi się z przekonaniem, to trzeba to przekonanie mieć podparte argumentem i wiedzieć konkretnie co chciało się powiedzieć. Mam wrażenie, że sam nie bardzo wiesz o co Ci chodzi.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

Ja wiem, tylko Ciebie nie rozumiem (po co wycieczki pod moim adresem). Przecież wyraziłem się jasno. W AMOLAD, moim zdaniem (skoro piszę pod nickiem, to wiadomo, że to tylko moja opinia, a nie prawda objawiona, ale dla jasności jeszcze dodałem), drażnią mnie niektóre "wysokie" (kolega chyba rozumie co znaczy cudzysłów) "zaśpiewy" BD, co powoduje, że słuchanie płyty AMOLAD nie jest takie przyjemne jak mogłoby być. Jeśli kolega nadal mnie nie rozumie, proszę przeczytać opinię autora tematu.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21468
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: pz »

A potem pisałeś, że BD mógłby to zaśpiewać "niżej" i w związku z tym stwierdzeniem Pierre pyta czy chciałbyś jednocześnie obniżyć strojenie gitar, żeby cały kawałek dalej brzmiał spójnie.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

pz pisze: sob sty 25, 2020 1:51 pm A potem pisałeś, że BD mógłby to zaśpiewać "niżej" i w związku z tym stwierdzeniem Pierre pyta czy chciałbyś jednocześnie obniżyć strojenie gitar, żeby cały kawałek dalej brzmiał spójnie.
No ale nie napisałem o ile niżej. Nie wiem jakby to zabrzmiało, bo przecież nagrań takich nie mamy. Ja jedynie oceniam tylko to, co słyszę z płyty. Jak zauważyłeś, w temacie nie tylko ja mam takie odczucia. Jak ktoś amatorsko lub zawodowo ma do czynienia z muzyką, tzn. śpiewa, gra, bardziej może to ocenić.
Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

Lochinvar. Swoje opinie wyrażasz niekiedy z bardzo dużym przekonaniem. Niestety czasem to się nie klei z rzeczywistością i nie jest sprecyzowane tak, żeby adwersarz wiedział co autor(Ty) miał na myśli. To co wyraziłeś jasno, jak to podkreślasz, jest jasne tylko dla Ciebie. Dlatego uczepiłem się słowa "niżej", żeby wydusić od Ciebie co właściwie masz na myśli.
To, że Dickinson męczy bułę, kiedy śpiewa na górnym krańcu skali, obaj wiemy i nie trzeba się o to spierać. Chodzi o środki zaradcze jakie zaproponowałeś. Co właściwie chciałeś zaproponować. "Niżej" zaproponowałeś. Czyli jak?
Wiesz czego oczekujesz od wokalisty i zespołu, czy tylko Ci się wydaje?

Jeszcze dla porównania niektóre utwory z głosem Dickinsona z towarzyszeniem gitar w różnych strojach. Jedziemy od góry w dół. Najpierw Maiden tradycyjnie a potem Dickinson solo.
Utwór Maiden w standardowym stroju E gitar:

https://www.youtube.com/watch?v=Xg9aQvjMS60

Utwór Dickinsona w stroju D standard:

https://www.youtube.com/watch?v=kNJ9Zdpu4Sc

Utwór Dickinsona w stroju H standard:

https://www.youtube.com/watch?v=1DL7R-We3ZI

Utwór Dickinsona w stroju A standard, albo drop A. Nie widziałem nut, ale wiem, że najniższa pusta struna brzmi A:

https://www.youtube.com/watch?v=im8QiF2jG7I

Na koniec zadaj sobie pytanie, czy chciałbyś usłyszeć koncert Maiden z gitarami brzmiącymi jak w Trumpets of Jericho albo King in Crimson.
Ostatnio zmieniony sob sty 25, 2020 2:41 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

Caladan Brood pisze: ndz lut 24, 2019 1:59 pm
Od "AMOLAD" bardzo cieżko slucha się wiekszości momentów, gdzie Bruce stara się spiewać wysoko, wyciągać te swoje firmowe "górki". Czuć, ze brakuje mu mocy, powietrza. W takich momentach jego śpiew przechodzi wręcz często w pianie.

To może będzie wsadzenie kija w mrowisko, ale uważam wokal Dickinsona za najwiekszą wadę ostatnich wydawnictw, większą niż wtórność i rozwleczenie sporej częsci kawałków (zeby nie było - "TBoS" lubię, a "AMOLAD" też zawiera bardzo ciekawe fragmenty).

Szczególnie odczuwam ten fakt na "TFF" (na "TBoS", jest już wyraźnie lepiej, ale wydaje mi się, że gdyby np. w utworze tytułowym ostatniej płyty Dickinson nie starał się wyciagać tych górek, śpiewałby niżej, całość zyskałaby na jakości).

Na koncertach tego spadku formy imo aż tak bardzo nie słychać (np. w Krakowie Dickinson wypadł świetnie), może to więc (chociaż częściowo) wina skopanej produkcji ostatnich płyt. Inna sprawa - przez niedostatki akustyki, na żywo trudno zwrócić uwagę na kwestię niedoskonalego wokalu.
Skoro się nie znam dałem fragment wypowiedzi autora tematu.
Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

Skopane intonacyjnie wokale da się poprawić w studio różnymi programami do autotuningu, ale im większa cyfrowa ingerencja w prostowanie fałszów tym mniej naturalnie brzmi głos.
Nie da się ani trochę poprawić tzw. charakteru głosu. Jeśli słychać, że ktoś śpiewa zmęczonym starym głosem, to nie da się z tego zrobić wokali tchnących lekkością śpiewu młodzieniaszka. Tego zrobić się NIE DA.
Żeby wyszło zajebiście, trzeba to wymęczać do skutku własnymi siłami. Pomyśl, czy zmęczony życiem i rakiem głos zniesie wszystkie wyrzeczenia.
Dickinson przez lata zaszufladkował się w określonym stylu śpiewania. Trudno, żeby zaczął nagle odwalać piosenki z melodiami o rozpiętości skali wokalnej jak z dziecinnej wyliczanki, tak jak to robi Ozzy, czy Blaze.

Założyciel tematu też niezbyt ma pojęcie o materii o której rozprawia.

Niektórym ludziom nie mającym kompletnie pojęcia o tym jak zagrać, czy zaśpiewać, wydaje się, że gdyby byli w studio, pilnowali wokalisty i powiedzieli mu czego od niego oczekują, to on zaśpiewałby lepiej i byłaby z tego platyna. Gówno prawda. ;)
Ostatnio zmieniony sob sty 25, 2020 3:07 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11843
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Bon Dzosef »

Trzeba zbadać jaki wpływ na wokal Bruce'a ma kolejność utworów na koncertach
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

No to już dwóm się dostało. :jee:
Kolega widzę praktyk muzyczny i nagraniowy. :pijak:
Skoro poprawia się nagrania koncertowe, w czym problem, aby zrobić to ze studyjnymi? Jak wokal nie brzmi dobrze, to nagrywa się do skutku. Jak widać zespołowi pasowało, producentowi też. Jedynie niektórzy, niedouczeni fani się czepiają. :oops:
Może przy kolejnym remasteringu niech jako bonus CD dadzą wersję instrumentalną albumu. Będzie ciekawe porównanie. Nie, nie, nikt z zespołu tego nie czyta. Zresztą czy warto takie jak moje "wypociny" czytać?
Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

No toś teraz dowalił. Wiesz jak poprawia się nagrania koncertowe? Po prostu w studio OD NOWA nagrywa się pewne partie.
Kiedyś w ekipie Black Sabbath była niezdrowa atmosfera i ktoś tam złośliwie chlapnął, że Dio zakradał się nocą do studia, żeby poprawiać swoje ścieżki wokali z albumu koncertowego. Tak. Znów trzeba zrobić to własnymi siłami. Autotuner tego nie zrobi a Dickinson jest tylko człowiekiem, coraz starszym. Z pewnością próbowali do skutku nagrywać jego wokale i wybierać najlepsze wersje. Może na więcej go po prostu nie było stać w formie z czasów kiedy wchodził do studia.

No chyba, że wierzysz w takie komediowe rewelacje.

https://www.youtube.com/watch?v=G2Rhh_4GZmU

https://www.youtube.com/watch?v=KPJQjtFdE8g
Ostatnio zmieniony sob sty 25, 2020 4:31 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 2 razy.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

Powszechnie wiadomo jak to się czasami albo często robi z nagraniami koncertowymi.
Na gruncie Iron Maiden, na Maiden Japan zamieszczono taki zapis "All tracks recorded live at The Kosei Nankin Hall, Nagoya, On May 23 1981, Mixed at Nimbus 9, Toronto. Produced and mixed by Iron Maiden and Doug Hall. A couple of overdubs ... but who gives a **** anyway"
Sam zespół przyznał się. :dance:
Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

Ogólnie trudno dyskutuje się z człowiekiem, który albo nie odnosi się do argumentów strony przeciwnej, tak jakby ich nie zauważał, albo traktuje je wyłącznie jako atak na własną osobę. Nie napisałeś co sądzisz na temat różnic w brzmieniu utworów, które zaproponowałem do porównania, ani nie określiłeś się, czy chciałbyś słyszeć płyty Iron Maiden tak brzmiące. W zamian za to podpierasz swoje pleciugowate wnioski cytatem z cudzej wypowiedzi, która też nie jest niczym innym jak najprawdopodobniej kolejnym laickim liźnięciem tematu.
No ale najłatwiej bredzić o odsądzaniu od czci i wiary i robić z siebie męczennika.
Powiedzmy sobie szczerze. Są na tym forum ludzie, z którymi w dyskusji obchodzono się o wiele bardziej brutalnie niż z Tobą. Na Ciebie się chucha i dmucha i ludzie wykazują tutaj dużą dozę cierpliwości.
Chyba nie chce mi się korespondować z Tobą w tym temacie. To co jest napisane na Maiden Japan, to sam umiem sobie przeczytać.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

To po co podajesz? Historyjka z Dio jest ogólnie znana. Co mam cytować książki muzyczne, artykuły, etc. ? Robić z siebie profesora, analizować gamy, etc.? Podałem zapis z Epki, bo sam mnie uczysz jak bym był z przedszkola. Przecież od dawna wiadomo, że wiele się poprawia. Autor wymyślił temat. Wskazałem więc co mi nie pasuje. To Ty rozwodzisz się i rozbierasz włos na czworo. Przyjdzie taki Dzosef i chlapnie coś złośliwie. Lepiej tak? Pytanie tylko po co? Podnosi jego Ego? No to na zdrowie.
Słucham teraz BNW. Też BD wchodzi na wysokie rejestry, ale nie drażni to mojego ucha. Przynajmniej nie w takim zakresie jak na AMOLAD. Mam to rozbierać do atomu albo jeszcze niżej?
Ten strój gitar z Aces High ok, wiadomo. Ten drugi strój gitar z solowego Dickinsona też fajny, taki soczysty. Ostatnie dwa jakiś takie przebasowione, nie odpowiadają mi. Wokalnie tylko z Aces High. Zadowolony?
Te kawałki ze studia nagraniowego faktycznie jakaś fantazja, ale kto wie.
Egzamin zdany? :roll:
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12430
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: blackcocker »

lochinvar pisze: sob sty 25, 2020 4:47 pm Mam to rozbierać do atomu albo jeszcze niżej?
W szkole mnie uczyli, że atom to najmniejsza cząstka
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Deleted User 5490

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: Deleted User 5490 »

Nie taka była intencja moich wypowiedzi i nie takich odpowiedzi oczekiwałem. Ty jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
Podnoszenie swojego ego na forum to nie moja broszka. Realizuję się w inny sposób, raczej nie czyimś kosztem i do tego internet nie jest mi potrzebny.
Nie chce mi się kontynuować.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

Pierre Dolinski pisze: sob sty 25, 2020 6:04 pm Nie taka była intencja moich wypowiedzi i nie takich odpowiedzi oczekiwałem. Ty jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
Podnoszenie swojego ego na forum to nie moja broszka. Realizuję się w inny sposób, raczej nie czyimś kosztem i do tego internet nie jest mi potrzebny.
Nie chce mi się kontynuować.
Powiedz chociaż jakich odpowiedzi oczekiwałeś, bo ciekawy jestem. A odnośnie mojego ulubionego blackmailera, teraz to Ty mnie zaskakujesz xD :lol:
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12430
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: blackcocker »

To nic nowego, już dawno dowiedziono takich rzeczy XD
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: Spadek jakości wokalu B. Dickinsona

Post autor: lochinvar »

Ale czego xD?
ODPOWIEDZ