Ulubieni gitarzysci

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Jazz to nie jest muzyka gitarowa sensu stricto. Na moich ulubionych płytach jazz fusion nie ma gitar.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: pt lip 10, 2020 8:37 pm Jazz to nie jest muzyka gitarowa sensu stricto. Na moich ulubionych płytach jazz fusion nie ma gitar.
Nie nie jest. Ale na podanej płycie gitary są a ponieważ ją uwielbiam to McLaughlin jest mi bliski.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Kwestia gustu. Ja najbardziej lubię Weather Report i Herbiego Hancocka.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Oczywiście, że kwestia gustu. Miles był u mnie po prostu pierwszy i w tej płycie się totalnie zakochałem.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Miles trzecie miejsce. Filles de Kilimanjaro najlepsza płyta Milesa. Moim zdaniem.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: pt lip 10, 2020 9:15 pm Miles trzecie miejsce. Filles de Kilimanjaro najlepsza płyta Milesa. Moim zdaniem.
Ta też bardzo dobra. Duży sentyment mam też do "In A Silent Way".
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Też jest dobra, generalnie dla mnie Miles zaczyna się na ESP, a kończy na Water Babies, chociaż to akurat są stare nagrania wydane później, no to powiedzmy na On the Corner.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: widman »

Dla mnie Miles to przede wszystkim In A Silent Way. Dużo by tu dyskutować, bo z tak dużej dyskografii można by wymieniać sporo ciekawych płyt. Na przykład mniej docenianą Miles In The Sky. We wczesnym okresie dużo komponowali mu Wayne Shorter czy Joe Zawinul, Herbie Hancock też się sporo udzielał. Potem właśnie założyli Weather Report. Dobra grupa. Wolę chyba bardziej z Vitusem, Sing The Body Electric naprawdę konkret. Co do McLaughlina to bezapelacyjnie Mahavishnu Orchestra. Świetne granie. Bardzo lubię, jeśli chodzi o coś innego niż fusion, to Dave Brubeck był mistrzem. Świetne rzeczy robił Michel Petrucciani. Mały ale wariat :)
Jazz jest bardzo rozległy. Nie można zapominać o wytwórni ECM, która miała pod swoimi skrzydłami i ma, wielu wspaniałych artystów.
Z Polski dla mnie mistrz to Stańko, a nadmistrz Komeda.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Siwy »

Invader pisze: pt lip 10, 2020 5:58 pm John McLaughlin >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Alvin Lee
trochę nie kumam porównania, myślałem, że wcześniejsza dyskusja była o około hendrixowskich klimatach. w tym sensie uważam Alvina Lee za bardzo niedocenianego. Jeżeli chodzi Ci o kwestię szybkości, to wydaje mi się, że więcej jazzowych gitarzystów można by określić jako szybszych od takiego Alvina, ale to już trochę inne standardy i zupełnie inne granie od hard rockowego pitu pitu z ery dzieci kwiatów...
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

To, że jazz jest jakąś wybitnie skomplikowaną muzyką to mit. Większość jazzu jest na 4/4 tak jak bluesa czy rocka. Różnie rozłożone akcenty, czasami w nietypowych skalach robią wrażenie skomplikowanych. A nie są.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7769
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: widman »

Vorgel pisze: sob lip 11, 2020 11:14 pm To, że jazz jest jakąś wybitnie skomplikowaną muzyką to mit. Większość jazzu jest na 4/4 tak jak bluesa czy rocka. Różnie rozłożone akcenty, czasami w nietypowych skalach robią wrażenie skomplikowanych. A nie są.
Jasne, każdy z brzegu zagra kompozycje Zappy, Zorna, Davisa czy Marcina Wasilewskiego.
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Djuk_416 »

To że każdy zagra utwory Zappy było już omawiane mam wrażenie
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

W rocku też można znaleźć skomplikowane rzeczy. Ale większość rocka i jazzu jest na 4/4.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Geri666 »

Vorgel pisze: sob lip 11, 2020 11:14 pm To, że jazz jest jakąś wybitnie skomplikowaną muzyką to mit. Większość jazzu jest na 4/4 tak jak bluesa czy rocka. Różnie rozłożone akcenty, czasami w nietypowych skalach robią wrażenie skomplikowanych. A nie są.
Czasami w nietypowych skalach xD Tam praktycznie każdy akord masz z innej gamy i musisz po nim jechać.
Przykład:
d0e742d9f459415d0eb43931e4fbe3af.png
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

Skomplikowane to jest to zagrać szybko. Dlatego żaden muzyk jazzowy nie dorówna nigdy Malmsteenowi ;)
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Geri666 »

Vorgel pisze: pn lip 13, 2020 4:15 pm Skomplikowane to jest to zagrać szybko. Dlatego żaden muzyk jazzowy nie dorówna nigdy Malmsteenowi ;)
Teraz to trollujesz na bank.

Pewnie - improwizacja na żywo, po ciągle zmeiniających się funkcjach jest prostsza od grania wyoucznych pamięcią mięśniową licków.

https://www.youtube.com/watch?v=BynUZOJc8QI - skomplikowane (i ciekawe) co nie?

https://www.youtube.com/watch?v=LvAgwvLe2Mo - a to nuda i Malmsteen najlepszy
Deleted User 2259

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Deleted User 2259 »

McLaughlin w Noonward Race i tak wciaga ich nosem obu, albo Holdsworth :0
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4287
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Geri666 »

Invader pisze: pn lip 13, 2020 4:21 pm McLaughlin w Noonward Race i tak wciaga ich nosem obu, albo Holdsworth :0
Holdsworth to kot, ale dla mnie osobiście asłuchalny - ekstremum.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Vorgel »

geri92 pisze: pn lip 13, 2020 4:18 pm
Vorgel pisze: pn lip 13, 2020 4:15 pm Skomplikowane to jest to zagrać szybko. Dlatego żaden muzyk jazzowy nie dorówna nigdy Malmsteenowi ;)
Teraz to trollujesz na bank.

Pewnie - improwizacja na żywo, po ciągle zmeiniających się funkcjach jest prostsza od grania wyoucznych pamięcią mięśniową licków.

https://www.youtube.com/watch?v=BynUZOJc8QI - skomplikowane (i ciekawe) co nie?

https://www.youtube.com/watch?v=LvAgwvLe2Mo - a to nuda i Malmsteen najlepszy
Tam gdzie to robi wrażenie koleś gra szybko. Gra szybko i dokładnie. Dlatego jest dobry. Nie gra niczego skomplikowanego.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Ulubieni gitarzysci

Post autor: Zdan »

Invader pisze: pn lip 13, 2020 4:21 pm McLaughlin w Noonward Race i tak wciaga ich nosem obu, albo Holdsworth :0
Lub mój faworyt czyli Eric Johson.

Edit: Malmsteen to rak toczący muzykę rockową i metalową ;)
ODPOWIEDZ