Pierre Dolinski pisze: ↑czw lip 15, 2021 8:54 pm
Odezwał się ułom, który zatrzymał się intelektualnie w poprzednim wieku. Żarty masz takie same od lat, kiedy tylko ktoś powie coś nie tak na muzykę Iron Maiden. Właśnie ci się z mordy ulało obsikańcu.
Pierre Dolinski pisze: ↑czw lip 15, 2021 7:59 pm
Najlepsza z tego wszystkiego jest ta rysunkowa historyjka. Ona jedyna broni się w tym teledysku, bo ta muzyka to jakiś koszmar a śpiew Dickinsona niesłuchalny. Zastanawia mnie dlaczego zdecydowali się na rysunkowy teledysk. Czyżby Dave nie mieścił się już w kadrze szerokokątnych obiektywów?
Prosty heavy metal jest fajny, ale musi być jakaś porywająca melodia i fajne riffy. To jest starcze, siermiężne biadolenie instrumentalne i męczenie buły przez Dickinsona. Przeszli samych siebie. Wstęp jest jak droga przez kibel w knajpie dla motocyklistów po tygodniu niesprzątania.
Nie pierd*l, dobry wałek
Wal się misiu kolorowy. Odkąd pamiętam miałeś problemy z tym, że ktoś nie zachwyca się każdą bylejaką spierdoliną z odbytu idola. Naucz się na stare lata rozumu i oprzytomnij. Każdy ma swoje zdanie i swój gust a o tym się nie dyskutuje. Ja nie zabraniam nikomu zachwycać się. Ty przebieraj szybko nóżkami w drugą stronę od mojego zdania o tym co usłyszałem. Ani ty, ani jakiś dupek Journeyman666 nie będziecie mi zamykać buzi.
Szajba pisze: ↑czw lip 15, 2021 8:07 pm
PS. Dzień dobry po latach
Nie masz już najwięcej postów
Don’t Hassel the Hoff
Ale trzymając się tematu: największym problemem IM jest brzmienie. Bruca da się zamaskować w miksie, rytmika i budowa kawałków nie zmieniły się od 40 lat, wiec tutaj nie ma czego zmieniać. Nie rozumiem tego pomysłu na brzmienie, serio. Brakuje mu powera, brakuje mu kopa, jest taki sterylny, płaski, nudny. Jestem na 100% pewien, ze gdyby to było wyprodukowane jak BNW to dużo więcej osób by się jarało zamiast po tym kawałku jechać
Bon Dzosef pisze: ↑czw lip 15, 2021 9:03 pm
Co ty sie tak spiąłes na zwykłe "nie pierdol"
Nie spiąłem się na "nie pierdol", tylko spiąłem się dlatego, że to właśnie on to powiedział. Ten gość od zawsze nie szanuje cudzych gustów, a potem pieprzy, że żartował.
Szajba pisze: ↑czw lip 15, 2021 8:07 pm
PS. Dzień dobry po latach
Nie masz już najwięcej postów
Don’t Hassel the Hoff
Ale trzymając się tematu: największym problemem IM jest brzmienie. Bruca da się zamaskować w miksie, rytmika i budowa kawałków nie zmieniły się od 40 lat, wiec tutaj nie ma czego zmieniać. Nie rozumiem tego pomysłu na brzmienie, serio. Brakuje mu powera, brakuje mu kopa, jest taki sterylny, płaski, nudny. Jestem na 100% pewien, ze gdyby to było wyprodukowane jak BNW to dużo więcej osób by się jarało zamiast po tym kawałku jechać
Zgadzam się prawie ze wszystkim co napisałeś, prócz sterylności. Jak dla mnie właśnie sterylności brakuje, wszystko jest takie brudne, zamulone, nie tnie jak żyleta.
Ale trzymając się tematu: największym problemem IM jest brzmienie. Bruca da się zamaskować w miksie, rytmika i budowa kawałków nie zmieniły się od 40 lat, wiec tutaj nie ma czego zmieniać. Nie rozumiem tego pomysłu na brzmienie, serio. Brakuje mu powera, brakuje mu kopa, jest taki sterylny, płaski, nudny. Jestem na 100% pewien, ze gdyby to było wyprodukowane jak BNW to dużo więcej osób by się jarało zamiast po tym kawałku jechać
Zgadzam się prawie ze wszystkim co napisałeś, prócz sterylności. Jak dla mnie właśnie sterylności brakuje, wszystko jest takie brudne, zamulone, nie tnie jak żyleta.
To napisze to inaczej: ostatnio siedzę bardzo głęboko w stonerach i tego typu rzeczach. Tam jest brud. Brud w Iron Maiden jest sterylny, sztuczny, wymuszony. Niby chcemy aaaaale qrva nie do końca
Przesłuchałem. Z początku mi nie podeszło. Jakieś takie wolne, bez mocy. Ale chodzę teraz i nucę teraz ten refren ogólnie Speed Of Light czy Wildest Dreams mi bardziej podeszły, ale nie jest źle. Tylko to brzmienie... Oby na płycie było lepsze...
Ja niby nie miałem oczekiwań, ale jednak okazało się, że miałem nadzieję co do jednego - Bruce przyjmie do wiadomości, ze jest już stary i nie będzie śpiewać tak wysoko. Niby w studyjnej wersji jest to jakoś tam do wytrzymania (w goglach superfana), ale na żywo będzie jak na ostatniej koncertowe z Meksyku. Jak będę na płycie obiektu, to będę miał to gdzies niby…
Bardzo dobry singiel. Mocne 8/10.
Pierwsza połowa piosenki jest świetna. Super wokal. Super brzmiące cztery z akustykiem (?) gitary nawet później w refrenie. Fajna historia i tekst.
Troszkę druga połowa słabsza (solówki średnio jak na Adriana) jak i brak jakiejś dodatkowej zmiany rytmu/wariacji muzycznej na koniec piosenki. Po prostu solo i refren i koniec. Lubie takie zakończenia jak w Mother of Mercy czy Alexander gdzie zespół trochę wprowadza coś nowego na sam koniec. Ale to w sumie singiel.
Pozytywnie mnie zaskoczyli. Lepszy od zachowawczego Speed of Light. Na równi z Benjaminem.
Bon Dzosef pisze: ↑czw lip 15, 2021 9:03 pm
Co ty sie tak spiąłes na zwykłe "nie pierdol"
Nie spiąłem się na "nie pierdol", tylko spiąłem się dlatego, że to właśnie on to powiedział. Ten gość od zawsze nie szanuje cudzych gustów, a potem pieprzy, że żartował.
Gość który od zawsze szydzi z zespołu na jego forum. Serio kurw*a?
Jesteś na tym forum tyle lat, że powinieneś wiedziec jak wyglada szydzenie z Iron Maiden i że to nie ma nawet startu
The_Alchemist pisze: ↑czw lip 15, 2021 9:56 pm
Qwa jak smutno było na tym forum przed 18
Ta delikatna, subtelna jak płatek róży napier.dalanka poprawiła mi humor Panowie
Siwy pisze: ↑czw lip 15, 2021 7:08 pm
najlepszy teledysk od lat. singiel chyba też...
Bez dwóch zdań i tyle w temacie.
Mega teledysk z pomyslem, swiezy i z polotem! Nareszcie!
I singiel miodzio, nie eldorado majace sie potem do albumu nijak tylko rasowy numer! Brawo!
Pozytywne zaskoczenie.
Na słuchawkach zupelnie inaczej brzmi wokal nie tak schowany. I wg mnie Bruce fajnie, ze śpiewa w niższej tonacji niz męczy sie w wysokiej. Jest dobrze!