Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 8107
Re: Megadeth
Moim zdaniem bedzie set podobny do tego co dziś wrzucałem, ile oni pocisną? z 80 minut max pewnie
Re: Megadeth
Nom, obstawiam set w klimacie Pańszczyzna +.
Re: Megadeth
Nie liczyłbym na coś wyjątkowego chyba, że Rudy uderzy się w głowę i wpadnie mu do niej dobry pomysł.
Re: Megadeth
Dlaczego nie ma w temacie koncerty info o tym gigu w Spodku?
-
Deleted User 8107
Re: Megadeth
Nie ma w świecie tuzów metalu zespołu z nudniejszymi setami niż Megadeth. Co trasę człowiek zastanawia się czy coś ciekawego wpadnie. I jak zwykle 2-3 nowe utwory z ostatniego albumu plus same kotlety. A dajcie spokój.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Megadeth
Dziś włączyłem Japonię, dosłownie na półtorej minuty, a już byłem zmęczony.
-
Deleted User 8107
Re: Megadeth
Niee, amatorskie z pierwszego rzedu, Marty wpada 27.02.
Re: Megadeth
Albo Mustaine był zajechany podróźą i miał gorszy dzień, albo faktycznie Young ma racje, że Rudy gitarowo też już nie domaga. Takie mam wrażenie po przeleceniu trochę większej ilości materiału z Japonii. Nie czepiam sie, pisze, co widze/słyszę - masa wtop przez cały koncert. Wiem, że nie ćwiczy, robi tylko soundcheck i jam-room czasami, oszczędza łapy. Fajnie, że nadal gra, ale jest jak jest. Może jutro będzie lepiej.
-
Deleted User 5490
Re: Megadeth
Niestety sposób bycia wpływa na formę. Ale nie tylko u ryżego. U wszystkich. Przypomnij sobie Jeffa z dni jego chwały, a potem zobacz to. Automasakracja jego jednej z najlepszych solówek przechodzi wszelkie wyobrażenia. Dawno takiego rzępolenia nie widziałem.
https://www.youtube.com/watch?v=6s86N_Knx-k
https://www.youtube.com/watch?v=6s86N_Knx-k
Re: Megadeth
Ludzie pisza, że to brak szacunku dla publiki, ja tak tego nie czytam.
Mustaine = Megadeth. Nie będzie zastępstwa na majku czy gitarze, prędzej zniosą go ze sceny.
Jeff zabrzmiał wtedy jak Rudy podczas własnej interpretacji Cemetery Gates... że tak to delikatnie nazwę
Mustaine = Megadeth. Nie będzie zastępstwa na majku czy gitarze, prędzej zniosą go ze sceny.
Jeff zabrzmiał wtedy jak Rudy podczas własnej interpretacji Cemetery Gates... że tak to delikatnie nazwę
Re: Megadeth
Łoo matko, ale tutaj faktycznie Hanneman zmasakrował to solo. Gdybym nie widział obrazu to pomyślałbym ze to jakis fan pierwszy lepszy fan grał goscinnie ten kawałek ze Slayerem na sceniePierre Dolinski pisze: ↑ndz lut 26, 2023 12:08 pm Niestety sposób bycia wpływa na formę. Ale nie tylko u ryżego. U wszystkich. Przypomnij sobie Jeffa z dni jego chwały, a potem zobacz to. Automasakracja jego jednej z najlepszych solówek przechodzi wszelkie wyobrażenia. Dawno takiego rzępolenia nie widziałem.
https://www.youtube.com/watch?v=6s86N_Knx-k
-
Deleted User 5490
Re: Megadeth
Sądzę, że niektórzy fani zagraliby to lepiej. Zwłaszcza ci, którzy do perfekcji doprowadzili naśladownictwo. Jeff był i za zasługi nadal jest ikoną(pomimo, że koniec końców zaliczył upadek), którą stara się kopiować wielu bardzo zdolnych gitarzystów i mają w związku z tym naprawdę świetne osiągnięcia.
Re: Megadeth
Holt grał takie randomowe sola Jeffa 
-
Deleted User 5490
Re: Megadeth
Tak. Holt grał inne, improwizowane, przypadkowe sola w tym kawałku, ale robią o wiele lepsze wrażenie od schyłkowych "popisów" Jeffa, siedziały ogólnie w temacie i nie raziły, choć były inne.
Pierwsze lepsze z brzegu. Wybór z pierwszej ręki, całkowicie losowy.
https://www.youtube.com/watch?v=RTF7F8J7xH4
No mi to się o wiele bardziej podoba niż "upiększanie oryginału" przez twórcę.
Pierwsze lepsze z brzegu. Wybór z pierwszej ręki, całkowicie losowy.
https://www.youtube.com/watch?v=RTF7F8J7xH4
No mi to się o wiele bardziej podoba niż "upiększanie oryginału" przez twórcę.
Re: Megadeth
Gary mówił w wywiadzie, ze czasami udało sie poimprowizowac, kiedy był zadowolony, a czasem wychodziło tak, że nie chciał, żeby ta partia nigdy się nie wydarzyła 
-
Deleted User 5490
Re: Megadeth
To nieodłączny element muzykowania na żywo. Raz jest dzień konia, a czasem klapa. Trzeba być naprawdę dobrym muzykiem, żeby improwizować i w czasie rzeczywistym nie schodzić poniżej pewnego poziomu.
Wielu wychodzi z założenia - Jak się muzyk pomyli, to nic się nie stanie. Kiedy pomyli się lekarz - ziemia przykryje. Więc mogą sobie bezkarnie pitolić po pijaku, albo po jakichś narko.
Wielu wychodzi z założenia - Jak się muzyk pomyli, to nic się nie stanie. Kiedy pomyli się lekarz - ziemia przykryje. Więc mogą sobie bezkarnie pitolić po pijaku, albo po jakichś narko.
Re: Megadeth
Zasadniczo nie jest to głupia logika - pomyłka muzyka jednak kosztuję publikę/płacącego trochę mniej niż pomyłka lekarza 
-
Deleted User 5490
Re: Megadeth
Sądzę, że są tacy, których mottem życiowym jest hasło: 2h wstydu i do kasy.


