20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Girlschool spoko, też głośno ale zdecydowanie mniej selektywnie.
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Dla mnie te supporty nie były złe, ale wolałbym żeby grał dziś sam Saxon.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Po ostatnim weekendzie z Turbo po raz kolejny stwierdzam, że to najlepsza opcja - dłuższy set głównej gwiazdy. Jeżeli w niedzielę się wybiorę na Saxon, to na pewno dopiero po supportach
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Ależ to było Koncercicho, mimo że niczego nie złapałem. Więcej jutro.
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Grand Slam - niestety, ale nastawiałem się pozytywnie, a wyszło meeeh. Totalne granie do kotleta wokalista słaby. Military Man i Sisters of Mercy spoko, pozostałe już niezbyt. Jak pisałem, vibe Phila Campbella, aczkolwiek frontman nie aż tak cringe'owy.
Girlschool - bardzo gites! Totalnie nie jestem obeznany z ich twórczością, ale z przyjemnością kiwałem głową i śledziłem poczynania sceniczne pań (i pana). Co do samych pań, to jednak mam wrażenie, że w nienajlepszym smaku jest wyskakiwanie na scenę w stroju, który nosiła na sobie gitarzystka. 40 lat temu pewnie jak najbardziej okej, ale teraz...?
Na szczęście przypominająca Marylę Rodowicz/Sędzię Annę Marię Wesołowską artystka co do zasady trzymała się drugiego krańca sceny, a nami zajmowała się basistka, która jawiła się jako bardzo pozytywna i energiczna osoba
No ale to tak na marginesie, muzycznie było fajnie i życzyłbym sobie więcej takich supportów.
Saxon - mój piąty gig Saxon i jednocześnie... Pierwszy pełny. Wcześniej za każdym razem widziałem ich z Judasami, więc to były koncerty na 1h10 - 1h15. Bardzo cieszyłem się więc na perspektywę zobaczenia ich pełnowymiarowego występu i Brytyjczycy oczywiście nie zawiedli. Formy chyba nie trzeba komentować, Saxon to jest sprawdzona marka, zawsze dają z siebie tyle, że pozostaje bić brawa, zwłaszcza zważywszy na średnią wieku muzyków. Setlista na tę trasę jest dobra, choć na pewno nie sposób określić jej mianem idealnej. Jak część Kuracjuszy, nie jestem zapalonym fanem wczesnych krążków Saxon, choć generalnie uznaję te albumy za dobre. Na żywo kompozycje ze wskazanych płyt bronią się lepiej niż studyjnie i dziś dawały mocnego kopa. Choć jednocześnie dobrze, że WoS nie trwa dłużej, bo jednak jest to dość jednowymiarowe granie
Tak czy inaczej super w końcu odhaczyć moje ulubione Stand Up and Be Counted i Machine Gun. Poza WoS dostaliśmy 3 kawałki z ostatniej płyty i zestaw przebojów, czyli w sumie... Dość biednie, patrząc przez pryzmat statystyk. Rok temu słyszałem 4 kompozycje z HFaD, a był to gig supportowy. Teraz panowie mieli szansę się wykazać i zagrać coś więcej z nowego albumu, który zresztą połowicznie sygnuje charakter trasy, no a skończyło się na Hell, Fire and Damnation, Madame Guillotine (oj, to poproszę ZAWSZE!!!) i 1066, które zresztą wypadło chyba najmniej intrygująco z całego repertuaru. Z seta wyleciało Carpe Diem, które wprowadziłoby jakąś różnorodność, bo za wyjątkiem nowego albumu, to powyżej Dogs of War (tytułowy na żywo zmiażdżył pięknie) w ogóle się nie wybraliśmy. Kotlety zabarykadowały bardzo dużą część setlisty (zwłaszcza, że samo WoS ma 3 kotlety) i o ile często narzekamy tu na takie zjawiska, tak kotletów Saxon słuchało mi się teraz znakomicie, a moim topowym momentem wieczoru było m.in. Dallas 1PM. Z rzeczy drobnych, to Biff dość mało gadał (ale nie mam porównania do koncertów headlinerskich, więc może to tylko takie odczucia osobiste) i chyba mniej gwizdał. Nie, żeby to jakkolwiek wpływało na moją ocenę eventu, tylko tak o informuję. Nagłośnienie wzorowe, Studio znowu pokazuje swoją klasę. Za 2 tygodnie poleci tam całe Balls to the Wall i mega się cieszę, że klub w końcu jest wykorzystywany w ten sposób. Wcześniej były to raczej sytuacje incydentalne. Oby jak najwięcej imprez tam, oby jak najlepiej nagłośnionych.
Swój pierwszy klubowy Saxon uważam za bardzo udany i z chęcią przyjmę więcej, aczkolwiek wolałbym, żeby kolejne razy to już były bardziej standardowe setlisty
Choć jak tak sobie pomyślę i porównam te wszystkie koncerty, to tegoroczny raaaczej nie był najlepszy - tutaj bym wskazał chyba na Mystic 2022, gdzie robotę robił element zaskoczenia: Saxon po prostu wszedł na scenę, Biff rzucał datami i zespół bezlitośnie mną zamiatał, mimo że wówczas nie znałem wszystkich granych numerów, a wielu z nich nie słyszałem przez długi czas, no i zeszłoroczny Dublin - czyli pierwsze zetknięcie z materiałem z HFaD na żywo, co było dość mocnym doznaniem.
Ogólne fajny byłby podwójny live album z tej trasy: jakiś koncert z 2024 (Biff rok temu mówił, że nagrywali Kraków) i teraz z setem WoS.
Nie mogę nie wspomnieć o jednej z bardziej patologicznych sytuacji, jakie spotkały mnie na koncertach, w których dotychczas uczestniczyłem. Trochę tych wydarzeń było, ALE DO KURWY NĘDZY, NIGDY WCZEŚNIEJ NIKT NIE ROZPYLIŁ W ŚRODKU KONCERTU GAZU PIEPRZOWEGO. Tak, jakiś pierdolony matoł psiknął gazem i to rozeszło się na cały klub. Kompletny blamaż ze strony ochrony, a temu matołowi to bym chętnie spuścił wpierdol za tę niebezpieczną głupotę. Zresztą publiczność ogólnie była "ciekawa", takiego stężenia najebanych podstarzałych metali, którzy ryją się do przodu jak pierdolone prosiaki, tylko po to, żeby nagrać filmik z bliska, to dawno nie widziałem. Pływaków i poga na Broken Heroes komentować nie będę. Pod względem audytorium liczyłem raczej na powtórkę z jesiennego Accept, gdzie niekiedy czułem się, jakbym był na Deep Purple, a dostałem klasyczne polskie bydło. Dobrze, że byłem raczej z boku, bo pod Biffem musiało być znacznie gorzej.
A, no i żeby było jasne - nic nie złapałem (co świadczy o skąpstwie Saxon, skoro to już 5 raz i nic).
Girlschool - bardzo gites! Totalnie nie jestem obeznany z ich twórczością, ale z przyjemnością kiwałem głową i śledziłem poczynania sceniczne pań (i pana). Co do samych pań, to jednak mam wrażenie, że w nienajlepszym smaku jest wyskakiwanie na scenę w stroju, który nosiła na sobie gitarzystka. 40 lat temu pewnie jak najbardziej okej, ale teraz...?
Saxon - mój piąty gig Saxon i jednocześnie... Pierwszy pełny. Wcześniej za każdym razem widziałem ich z Judasami, więc to były koncerty na 1h10 - 1h15. Bardzo cieszyłem się więc na perspektywę zobaczenia ich pełnowymiarowego występu i Brytyjczycy oczywiście nie zawiedli. Formy chyba nie trzeba komentować, Saxon to jest sprawdzona marka, zawsze dają z siebie tyle, że pozostaje bić brawa, zwłaszcza zważywszy na średnią wieku muzyków. Setlista na tę trasę jest dobra, choć na pewno nie sposób określić jej mianem idealnej. Jak część Kuracjuszy, nie jestem zapalonym fanem wczesnych krążków Saxon, choć generalnie uznaję te albumy za dobre. Na żywo kompozycje ze wskazanych płyt bronią się lepiej niż studyjnie i dziś dawały mocnego kopa. Choć jednocześnie dobrze, że WoS nie trwa dłużej, bo jednak jest to dość jednowymiarowe granie
Swój pierwszy klubowy Saxon uważam za bardzo udany i z chęcią przyjmę więcej, aczkolwiek wolałbym, żeby kolejne razy to już były bardziej standardowe setlisty
Ogólne fajny byłby podwójny live album z tej trasy: jakiś koncert z 2024 (Biff rok temu mówił, że nagrywali Kraków) i teraz z setem WoS.
Nie mogę nie wspomnieć o jednej z bardziej patologicznych sytuacji, jakie spotkały mnie na koncertach, w których dotychczas uczestniczyłem. Trochę tych wydarzeń było, ALE DO KURWY NĘDZY, NIGDY WCZEŚNIEJ NIKT NIE ROZPYLIŁ W ŚRODKU KONCERTU GAZU PIEPRZOWEGO. Tak, jakiś pierdolony matoł psiknął gazem i to rozeszło się na cały klub. Kompletny blamaż ze strony ochrony, a temu matołowi to bym chętnie spuścił wpierdol za tę niebezpieczną głupotę. Zresztą publiczność ogólnie była "ciekawa", takiego stężenia najebanych podstarzałych metali, którzy ryją się do przodu jak pierdolone prosiaki, tylko po to, żeby nagrać filmik z bliska, to dawno nie widziałem. Pływaków i poga na Broken Heroes komentować nie będę. Pod względem audytorium liczyłem raczej na powtórkę z jesiennego Accept, gdzie niekiedy czułem się, jakbym był na Deep Purple, a dostałem klasyczne polskie bydło. Dobrze, że byłem raczej z boku, bo pod Biffem musiało być znacznie gorzej.
A, no i żeby było jasne - nic nie złapałem (co świadczy o skąpstwie Saxon, skoro to już 5 raz i nic).
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
O supportach pisałem. Fajne, ale jakby ich nie było to nawet lepiej.
Saxon petarda. Super nagłośnienie i świetna forma. Pierwszy raz widziałem ich w roli heada. Najbardziej mi podeszło Dogs oraz Gilotyna, a zwłaszcza ta druga pozycja. Co za numer! Absolutny killer koncertowy. Również jestem za tym aby była w secie już po wsze czasy. Miałem też wrażenie, że na graniu wałków z Wheels trochę siadł entuzjazm widowni. Jakby nie patrząc kilka mniej popularnych numerów grane jeden po drugim. 747 super, fajnie było usłyszeć. Brakowało mi Pilgrimage, liczę że jeszcze kiedyś wrzucą to do repertuaru. W sumie to mogli nawet dać cokolwiek z XXI wieku. Szkoda, że to nieszczęsne Carpe wyleciało.
Podczas Broken Heroes poczułem jakieś dziwne drapanie w gardle. Gdy nadszedł refren i chciałem go zaśpiewać, to tak mi ścisnęło gardło, że żadnego dźwięku z siebie nie wydałem. Zaczęło drapać jeszcze bardziej, w nosie świdruje, oczy łzawią, co chwilę mnie kaszle. Musiałem zasłonić twarz koszulką by trochę swobodniej oddychać. Później pojawił się wielki łysy typ, który dziwnie się zachowywał. Kręcił się w koło i machał łapami jakby był samolotem. Zacząłem myśleć, że może to on tym gazem dostał, ale jak mu się przyglądałem to nie wyglądał jakby miał jakiekolwiek problemy z układem oddechowym albo oczami. Bardziej przypominał kogoś, kto przesadził z alko. Może mu odbiło i sam go rozpylił. Chuj wie za przeproszeniem. Później też chyba wybuchła bójka, bo nawet na ostre pogo to wyglądało zbyt agresywnie. Nawet zaangażowała się tam "maciora", o której pisał Cocker w relacji z wij+sfinks itp.
Jeden pływak się wypierdolił. Ochroniarz się śmiał.
Nic nie złapałem.
Pozdrawiam Sardiego, którego wypatrzyłem w tłumie i planowałem się przywitać po gigu, ale już go nie znalazłem.
Saxon petarda. Super nagłośnienie i świetna forma. Pierwszy raz widziałem ich w roli heada. Najbardziej mi podeszło Dogs oraz Gilotyna, a zwłaszcza ta druga pozycja. Co za numer! Absolutny killer koncertowy. Również jestem za tym aby była w secie już po wsze czasy. Miałem też wrażenie, że na graniu wałków z Wheels trochę siadł entuzjazm widowni. Jakby nie patrząc kilka mniej popularnych numerów grane jeden po drugim. 747 super, fajnie było usłyszeć. Brakowało mi Pilgrimage, liczę że jeszcze kiedyś wrzucą to do repertuaru. W sumie to mogli nawet dać cokolwiek z XXI wieku. Szkoda, że to nieszczęsne Carpe wyleciało.
Podczas Broken Heroes poczułem jakieś dziwne drapanie w gardle. Gdy nadszedł refren i chciałem go zaśpiewać, to tak mi ścisnęło gardło, że żadnego dźwięku z siebie nie wydałem. Zaczęło drapać jeszcze bardziej, w nosie świdruje, oczy łzawią, co chwilę mnie kaszle. Musiałem zasłonić twarz koszulką by trochę swobodniej oddychać. Później pojawił się wielki łysy typ, który dziwnie się zachowywał. Kręcił się w koło i machał łapami jakby był samolotem. Zacząłem myśleć, że może to on tym gazem dostał, ale jak mu się przyglądałem to nie wyglądał jakby miał jakiekolwiek problemy z układem oddechowym albo oczami. Bardziej przypominał kogoś, kto przesadził z alko. Może mu odbiło i sam go rozpylił. Chuj wie za przeproszeniem. Później też chyba wybuchła bójka, bo nawet na ostre pogo to wyglądało zbyt agresywnie. Nawet zaangażowała się tam "maciora", o której pisał Cocker w relacji z wij+sfinks itp.
Jeden pływak się wypierdolił. Ochroniarz się śmiał.
Nic nie złapałem.
Pozdrawiam Sardiego, którego wypatrzyłem w tłumie i planowałem się przywitać po gigu, ale już go nie znalazłem.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Na pierwszy support nie zdążyłem (nie to, żebym się spieszył jakoś
). Do klubu wpadłem na 5 min przed GS. Udało się a spokojnie 2 rządek zająć po prawej, a po chwili juz było grane.
GS - koncertowo spoko, widzialem w zeszłym na WOA, widziałem jakieś 12 lat temu też tam, no i dzisiaj. Bardzo fajne granie na żywo.
Saxon - HEAVY METAL THUNDER. To mój 12 raz z tym zespolem i przyznaje się, że jak poleciało z taśmy intro i muzycy zaczęli wychodzić na scenę, to miałem ciary
Secik spoko, choć pod koniec "WoS" już troszkę czekałem, żeby dograli do końca. A sam koncert sztos.
Akcji z gazem nie skumałem (znajomy po koncercie mi powiedział), choć w pewnym momencie kaszel trochę mnię pomęczył i byłem zdziwiony o co kaman.
ps.
Nic nie zlapalem
ps.2
Pozdro z flixa xD
GS - koncertowo spoko, widzialem w zeszłym na WOA, widziałem jakieś 12 lat temu też tam, no i dzisiaj. Bardzo fajne granie na żywo.
Saxon - HEAVY METAL THUNDER. To mój 12 raz z tym zespolem i przyznaje się, że jak poleciało z taśmy intro i muzycy zaczęli wychodzić na scenę, to miałem ciary
Akcji z gazem nie skumałem (znajomy po koncercie mi powiedział), choć w pewnym momencie kaszel trochę mnię pomęczył i byłem zdziwiony o co kaman.
ps.
Nic nie zlapalem
ps.2
Pozdro z flixa xD
www.MetalSide.pl
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Ja mam właśnie wrażenie, że ten gaz to był element (chyba?) bójki, która chwilę wcześniej miała miejsce daleko po prawej pod filarami. Nie przypatrywałem się, ale wtedy publiczność lekko odbiła od tamtego rejonu i widziałem typa z łapami ustawionymi tak, jakby miał się z kimś nawalać.Max323 pisze: ↑pt lut 21, 2025 12:15 am Później pojawił się wielki łysy typ, który dziwnie się zachowywał. Kręcił się w koło i machał łapami jakby był samolotem. Zacząłem myśleć, że może to on tym gazem dostał, ale jak mu się przyglądałem to nie wyglądał jakby miał jakiekolwiek problemy z układem oddechowym albo oczami. Bardziej przypominał kogoś, kto przesadził z alko. Może mu odbiło i sam go rozpylił. Chuj wie za przeproszeniem. Później też chyba wybuchła bójka, bo nawet na ostre pogo to wyglądało zbyt agresywnie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Też Cię widziałem, ale musiałem niestety szybko zmykać do chaty
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Saxoni zgodnie z wysokimi oczekiwaniami. Świetna forma, super że wpadli Herosi. Tuszę, że w Warszawie będą i oni i Carpe Diem, bo qidać po weteranach że koncerty dzień po dniu odczuwają.
Publiczność lepsza niż w Kopenhadze, wiadomo
Szczególne pozdrowienia dla Johnny'ego i podziękowania za afterek w burgerku
Publiczność lepsza niż w Kopenhadze, wiadomo
Szczególne pozdrowienia dla Johnny'ego i podziękowania za afterek w burgerku
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Gaz ponoć poszedł przy balkonach. Szarpanina po prawej była grana, bo jakiś typ fikał do osób dookoła, a to działo się 2 osoby obok mnie. Finalnie typ został wydupiony, gdzieś dalej.Schizoid pisze: ↑pt lut 21, 2025 12:27 amJa mam właśnie wrażenie, że ten gaz to był element (chyba?) bójki, która chwilę wcześniej miała miejsce daleko po prawej pod filarami. Nie przypatrywałem się, ale wtedy publiczność lekko odbiła od tamtego rejonu i widziałem typa z łapami ustawionymi tak, jakby miał się z kimś nawalać.Max323 pisze: ↑pt lut 21, 2025 12:15 am Później pojawił się wielki łysy typ, który dziwnie się zachowywał. Kręcił się w koło i machał łapami jakby był samolotem. Zacząłem myśleć, że może to on tym gazem dostał, ale jak mu się przyglądałem to nie wyglądał jakby miał jakiekolwiek problemy z układem oddechowym albo oczami. Bardziej przypominał kogoś, kto przesadził z alko. Może mu odbiło i sam go rozpylił. Chuj wie za przeproszeniem. Później też chyba wybuchła bójka, bo nawet na ostre pogo to wyglądało zbyt agresywnie.
www.MetalSide.pl
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Kurła, jeszcze w starym Studio dziesięć lat temu po BLS też była akcja z gazem przy szatniach.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
No, mądrego to aż miło posłuchać
A co do akcji z gazem, o której mówicie to JA PIERDOLE. Nigdy się z czymś takim nie spotkałem, a mimo że nie jestem absolutnym weteranem koncertowym, to trochę już tego zrobiłem... Co tu się dziwić... Ochroniarze ledwo macają i sprawdzają nas przy wejściu, można wnosić po prostu wszystko. Dobrze, że tym razem to był tylko gaz, bo C4 też spokojnie by przeszło znając życie
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Na Napalm Death kiedyś gość zaczął tańczyć z gazem i straszyć łudzi. Ktoś oblał go piwem celowo prosto w ryj i go dojechali w kilka osób i wyrzucili jak śmiecia, którym niewątpliwie był.
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
To jeszcze dodam info, że Mr. Biff ze sporymi problemami zdrowotnymi. Rano nie obyło się bez zastrzyków, bo był problem ze wstaniem z wyra.
www.MetalSide.pl
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
O, to bardzo słaba wiadomość. Zdrówka dla Biffa.
(wizyty w Krakowie niebezpieczne dla zdrowia
)
(wizyty w Krakowie niebezpieczne dla zdrowia
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Grand Slam było spoko zobaczyć w ramach ciekawostki, bo to chyba jedyny działający okołolynottowy projekt. Archer zajebisty gitarzysta, pozostali muzycy również spoko, jednak wokalista na siłę próbował udawać Phila, a ten był na tyle charakterystyczny że to mijało się z celem. Jednak parę niezłych kawałków udało się im w tych latach 80 napisać.
Girschool - w porządku, mimo że studyjnie nie znałem wcale to refreny byly na tyle nośne że szlo podśpiewywać z paniami. Na pewno in plus.
Saxoni zrobili typowy dla siebie rozpierdol, choć widać było że się spieszyli (pewnie przez ten deadline o którym wczoraj pisałem, skończyli równiutko o 22). Bolał brak większej reprezentacji lat 90+, bo to jednak jest mój ulubiony Saxon. Wheels spoko, choć lepiej by było gdyby te numery były rozbite po secie, a nie od A do Z. Najlepiej wypadły Stand Up i See. Staliśmy pod Brianem, a ten wydawał się strasznie rozbawiony i w świetnej formie (mimo malutkiej wyjebki w intro krusejdera).
I Biff troll, rzekł że zagrają coś different. Popatrzyliśmy na siebie ze Schizoidem z zaciekawieniem i...BROKEN HEROES THIS ONE...kurwa co za zawód. Zwłaszcza że przecież już to grali na tej trasie. A Carpe wypadło z seta już kilka koncertów temu, więc watpie że wróci.
O gazie napisano już wszystko, ochrona w studio do wymiany, a typ do zakładu
pozdro Schizoid z którym bawiłem się cały gig, pozdro Bartek_ z którym chwilkę pogadałem po gigu, pozdro gumbyy i Max których widziałem ale niestety nie było kiedy się złapać
do następnych!
Girschool - w porządku, mimo że studyjnie nie znałem wcale to refreny byly na tyle nośne że szlo podśpiewywać z paniami. Na pewno in plus.
Saxoni zrobili typowy dla siebie rozpierdol, choć widać było że się spieszyli (pewnie przez ten deadline o którym wczoraj pisałem, skończyli równiutko o 22). Bolał brak większej reprezentacji lat 90+, bo to jednak jest mój ulubiony Saxon. Wheels spoko, choć lepiej by było gdyby te numery były rozbite po secie, a nie od A do Z. Najlepiej wypadły Stand Up i See. Staliśmy pod Brianem, a ten wydawał się strasznie rozbawiony i w świetnej formie (mimo malutkiej wyjebki w intro krusejdera).
I Biff troll, rzekł że zagrają coś different. Popatrzyliśmy na siebie ze Schizoidem z zaciekawieniem i...BROKEN HEROES THIS ONE...kurwa co za zawód. Zwłaszcza że przecież już to grali na tej trasie. A Carpe wypadło z seta już kilka koncertów temu, więc watpie że wróci.
O gazie napisano już wszystko, ochrona w studio do wymiany, a typ do zakładu
pozdro Schizoid z którym bawiłem się cały gig, pozdro Bartek_ z którym chwilkę pogadałem po gigu, pozdro gumbyy i Max których widziałem ale niestety nie było kiedy się złapać
do następnych!
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
A pozdro, pozdro! Do następnego złapania
www.MetalSide.pl
Re: 20-23/02/2025 - Saxon - Kraków/Warszawa
Coś z tym szybkim końcem było na rzeczy, bo od razu po koncercie wszystkie bary pozamykali i trzeba było szukać miejscówki na małe piwko. Na szczęście znajomi z Krk zaprowadzili do jakiegoś studenckiego lokalu obok Studio 
Co do całej "WoS" to też mi końcówka się lekko dłużyła
Co do całej "WoS" to też mi końcówka się lekko dłużyła
www.MetalSide.pl


