-najbardziej to chyba Death- Destiny... jeszcze Symbolic, Perennial Quest, wlasciwie jak pomysle o Chucku to przy wszyskich jego utworach chce mi sie plakac...
-Rotting Christ- If it ends tomorrow, Art of sin. caly album Khronos jest taki dolująco-refleksyjny
-Blaze- Stare at the sun
-Opeth- Apostle in triumph, Dirge for november
-Queen- Bohemian Rhapsody
-Maiden- Fate's warning, Childhood's End, Thin line...
-RHCP- This velvet glove, under the bridge, i could have lied
-My dying bride - sear me mcmxciii
-Nagły Atak Spawacza- Czwarty, Akt Łaski, Piekło... Schody...Niebo, Ławka, Aleja nr6 Grób nr 4, Mimo że cala twórczośc Spawacza jest utrzymana w konwencji raczej humorystycznej

, to te utwory sa dla mnie w absolutnej czołowce polskich hip hopowych kawałków, zaryzykuje stwierdzenie ze przy nich Kaliber sie kryje...