Strona 6 z 18
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: wt sty 11, 2011 3:55 pm
autor: ttomasz
Recenzja nadesłana. przez użytkownika
Ja tam swoj a zaraz wyślę i wsztko poodkręcam

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: wt sty 11, 2011 5:10 pm
autor: PanPrezes
Gość se chyba mózg znitrował albo za długo trzymał łeb w mikrofalówce... Do piekła pójdzie prosto ohydny heretyk

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: wt sty 11, 2011 8:09 pm
autor: Zilian
Dlatego ja się nie sugeruje ocenami i recenzjami. Facet dał taką ocenę jaka dał (oczywiście się z nią nie zgadzam) ale to jego sprawa

Każdy ma swój gust dlatego tępienie go moim zdaniem nie ma sensu

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: śr sty 12, 2011 8:57 am
autor: ttomasz
Tak na serio to trochę racji dla mnie gościu ma. Jak dla mnie sytuacja wygląda tak:
1.Caught...-świetny utwór, wspaniałe solówki, ale trochę nie w moim typie -8/10,
2.Wasted Years-świetny lekki, miły utwór - 10/10
3.Sea of Madness-bardzo dobry, klimatyczny utwór, tylko zwrotki trochę odstają od refrenu - 8.10
4.Heaven...-fajny utwór, ze świetnym "łooo-łooo-łooo", ale pozatym trochę niedociągnięć widać,
Potem same super utwory tak na 9,10.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: śr sty 12, 2011 4:04 pm
autor: PanPrezes
Zilian pisze:Każdy ma swój gust dlatego tępienie go moim zdaniem nie ma sensu
Są gusta, guściki i totalne bezguścia

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: śr sty 12, 2011 6:33 pm
autor: gumbyy
Invader pisze:Co wy na to

?
Z opiniami jest jak z... dupą - każdy ma swoją

Generalnie można się zgodzić, raczej się zgodzić, raczej się nie zgodzić i nie zgodzić z opinią recenzenta.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: ndz lut 06, 2011 9:44 pm
autor: IronCezarek
Płyta robi się dla mnie coraz lepsza, ostatnio Deja Vu nawet polubiłem, ale nadal nie mogę się zbytnio przekonać do Sea of madness

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: sob lut 12, 2011 2:28 pm
autor: beaviso
Deja Vu to kapitalny popis melodyjnych gitarowych harmonii.
O potencjalne muzycznym tego kawałka niech świadczy przeróbka akustyczna, wrzucona dziś na YT:
http://www.youtube.com/watch?v=fDnCw41XCJ8
M.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: pt mar 11, 2011 10:50 pm
autor: IronCezarek
Nomad pisze:
1.Sea of Madness
2.Reszta
3.DeJa Vu
Ja bym to dał tak:
1. Deja Vu
2. Reszta
3. Sea of Madness
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: wt mar 22, 2011 10:59 pm
autor: Starblind
To chyba mój ulubiony, obok seventh sona, album Ironów. Głównie chyba przez ten klimat. Wszystkie kawałki oceniam wysoko, a najlepszy jest chyba Wasted Years i Sea of Madness. A solówka w Stranger in a Strange Land - miodzio

Nie wiem czemu, ale nie mogę się jakoś przekonać do kawałka Alexandet the Great.. nie twierdzę, że to zły kawałek ale jakoś mi nie zaimponował.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: śr mar 23, 2011 7:33 am
autor: MrCrowley
Ja podobnie jak Starblind nie zachwycam się tak Alexandrem. Ale nawiązując do tytułu to ta podróż jest naprawdę magiczna. Jak się wsłuchuje w niektóre riffy w Caught Somewhere in Time to mi się aż łezka w oku kręci. Uwielbiam bootlegi z tym utworem na otwarcie

Najlepsze solówki obok Siódmego Syna, Tańca Śmierci i Niewolnika Władzy
Deja Vu ma swój urok i widać że Dave coś przy nim kręcił

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: pn kwie 04, 2011 6:13 pm
autor: ZłapanyWCzasie
IronCezarek pisze:Nomad pisze:
1.Sea of Madness
2.Reszta
3.DeJa Vu
Ja bym to dał tak:
1. Deja Vu
2. Reszta
3. Sea of Madness
Ja na dziś to bym chyba najniżej ocenił Heaven Can Wait,ale tylko i wyłącznie dlatego,że się osłuchał. Identyczna sytuacja jak z Run to the Hills na Numberze. Jednak generalnie cały album to mega-wysoki poziom.To jest taki album niesamowicie dopracowany,coś jak Piece of Mind czy 7th Son of 7th Son ,brak zbędnych i przypadkowych dźwięków. Jednocześnie muzyka nie straciła zbyt wiele ze spontaniczności,energii,siły.
I chyba to album na którym jest najwięcej "momentów" intro do Loneliness of the Long Distance Runner,zwolnienie w Sea of Madness albo solo do Stranger in the Strange Land,długo by wymieniać.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: pn kwie 04, 2011 6:48 pm
autor: Starblind
Solówka w Strangerze to moim zdaniem najlepsza solowka Ironów.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: pn kwie 04, 2011 7:19 pm
autor: PanPrezes
Moim zdaniem jedna z lepszych solówek wszech czasów.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: sob kwie 16, 2011 7:05 am
autor: ZłapanyWCzasie
Po dluzszym zastanowieniu obok Strangera w kategorii zagrywek gitarowych wszechczasów koniecznie musze tu napisac o intrze do Loneliness of Long Distance Runner
To powinno sie dzieciom w szkole puszczac, to jest jak alfabet, zachwycanie sie czymkolwiek innym(nie chodzi mi o muzyke) to farsa przy tej zagrywce, kunszt mistrzów heavy-metalu
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: sob kwie 16, 2011 12:56 pm
autor: Journeyman666
Dla mnie SiT jest ciężkim do oceniania albumem. Z jednej strony są utwory niesamowite i niepowtarzalne. A z drugiej strony jest parę utworów "takich sobie". Dlatego po kolei:
1. Caught Somewhere in Time - Utwór bardzo dobry, może nie na openera ale nadaje klimat płycie. 9/10
2. Wasted Years - Jeden z najlepszych w historii. Tutaj nie ma co się rozwodzić 10/10
3. Sea of Madness - Nienajgorszy refren, ciekawa solówka, wokalnie całkiem fajnie ale bez szału 6/10
4. Heaven Can Wait - Świetny utwór ale w połowie się już nudzi. Fajne ooo-wanie, żywiołowe zwrotki, sprawdza się na koncertach. 7/10
5. The Loneliness of the Long Distance Runner - Zgodzę się z poprzednikiem. Początkowo bardzo nie doceniałem jak bardzo wiele osób. Ale jednak jest to majstersztyk. Fenomenalny utwór. 10/10
6. Stranger in a Strange Land - Nie rozumiem tego, że wszyscy się nim zachwycają. Taki tam sobie utworek. Dobry wokalnie, ale nic specjalnego w całości. 4/10
7. Deja Vu - Bardzo u mnie zyskał ostatnimi czasy. Jednak też nie zachwyca. Bardzo fajny tekst i ciekawie się prezentuje wokalnie. 6/10
8. Alexander the Great - Utwór, który wśród fanów stał się legendą. Prawda, że jest świetny i prawda, że byłby świetny na koncerty ale wg mnie połowa jego wspaniałości to właśnie ta świadomość, że nigdy go jeszcze nie zagrali na koncercie. 8/10
I średnia wychodzi dokładnie 7,5. No i chyba to dokładnie reprezentuje moje odczucia co do tej płyty. Są numery naprawdę niesamowite i wielkie. Ale jest też parę gorszych kawałków. Na plus można powiedzieć, że płyta jest bardzo spójna i każdy utwór ma tam swoje miejsce dzięki czemu całościowo się słucha jeszcze lepiej niż jako pojedynczych utworów.

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: pn kwie 18, 2011 11:59 am
autor: DeJMIeN Wielki
Caught Somewhere In Time 10/10
lepszy otwieracz to chyba tylko AH i BQOBD.
Wasted Years 7/10
kiedyś lubilem bardziej, po latach ten przebojowy refren trochę jednak zaczyna mnie drażnić
Sea Of Madness 8/10
naprawdę się dziwię że nie wypuścili go na singlu, zawsze ceniłem bardziej niż Wasted Years, które jedyne co ma od niego lepsze to riff
Heaven Can Wait 8/10
z Jankiem juz nie miało takiego kopa
The Loneliness Of The Long Distance Runner 9/10
również polubiłem, dopiero jak stałem się bardziej "dojrzałym" fanem
Stranger In a Strange Land 10/10
jak dla mnie życiowa kompozycja Adriana!!
Deja Vu 5/10
nie wiem, tyle razy przesłuchiwałem i jakoś nie może mi w ucho wpaść
Alexander The Great 9,5/10
uważam tak samo jak kolega poprzednik, więc nie będe powtarzał
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: czw sty 12, 2012 10:06 pm
autor: erosinho
Nigdy nie rozumiałem opinii mówiących, że to najlepszy albo jeden z najlepszych albumów Maiden. Owszem, ma zajebisty klimat i brzmienie, ekstra solówki, ale na tle innych płyt wypada tak sobie.
Tak naprawdę jak dla mnie ma tylko 3 zajebiste kawałki:
- Caught..., Wasted Years i Alexandra
Kilka bardzo dobrych:
- Sea od Madness, Stranger, The Loneliness,
Dwa słabsze:
- Heaven i Deja vu
Ostatnio zapodałem sobie tą płytkę po baaaardzo dłuuuugiej przerwie, przesłuchałem ze 3-4 razy i mam dosyć. Nie oszukujmy się, w porównaniu z Piece of Mind, Powerslave czy 7th Sonem wypada słabo. Jest gdzieś tak na poziomie No Prayer i Fear Of The Dark.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: czw sty 12, 2012 11:20 pm
autor: gumbyy
erosinho pisze:Nigdy nie rozumiałem
Ja też nie rozumiem jak ktoś może bardziej lubić lody czekoladowe od orzechowych...
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
: pt sty 13, 2012 9:10 am
autor: erosinho
gumbyy pisze:erosinho pisze:Nigdy nie rozumiałem
Ja też nie rozumiem jak ktoś może bardziej lubić lody czekoladowe od orzechowych...
Dobre
A tak z innej beczki, obejrzyjcie to:
http://www.youtube.com/watch?v=mKBCBtOa ... re=related