Lady Pank

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7677
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Lady Pank

Post autor: Sardi »

Cold pisze: pt kwie 03, 2026 9:28 pm U mnie zdecydowanie 45 --> LP40.
Najnowsza jest bardziej rockowa, wg mnie najlepsza, jaka wyszła w bieżącym wieku. Aż żałuję, że taka krótka, mogła by mieć jeszcze ze 3-4 kawałki więcej.
totalna zgoda, dlatego cieszy, że grają z niej aż 7 numerów. W końcu do LP wrócił rock and roll, przecież takiego numeru jak Zdrada to nie nagrali od Łowców Głów. Jest rifferka, są solówki, no i bardzo mało plastikowych klawiszy i produkcja znacznie lepsza.

Nie mówię, że LP40 jest złą płytą, kompozycyjnie jest super, ale aranżacyjnie leży, dlatego trochę dziwi mnie recenzja mada, na żywo te numery brzmiały milion razy lepiej.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Madback
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 603
Rejestracja: śr gru 24, 2025 5:12 pm
Skąd: Wielkopolska

Re: Lady Pank

Post autor: Madback »

No właśnie o kompozycje mi chodzi, na LP40 jest pod tym względem super - i tu się zgadzamy. Pomysły są błyskotliwe, oczarowały mnie. Jestem w stanie zaakceptować plastik. A może to nie plastik, a raczej większa subtelność pasująca do nostalgicznej maniery Panasewicza i samego charakteru piosenek? Mam wrażenie, że zdecydowanie gorsze i bardziej wtórne kompozycje z 45 zespół celowo opakował w cięższe (hm, dziwnie to brzmi) gitary, żeby waśnie przykryć kompozycyjne niedostatki. Coś jak ładne pudełko dla kiepskiego prezentu albo - trochę przesadzając - silne perfumy maskujące odór.
:)
ODPOWIEDZ