totalna zgoda, dlatego cieszy, że grają z niej aż 7 numerów. W końcu do LP wrócił rock and roll, przecież takiego numeru jak Zdrada to nie nagrali od Łowców Głów. Jest rifferka, są solówki, no i bardzo mało plastikowych klawiszy i produkcja znacznie lepsza.
Nie mówię, że LP40 jest złą płytą, kompozycyjnie jest super, ale aranżacyjnie leży, dlatego trochę dziwi mnie recenzja mada, na żywo te numery brzmiały milion razy lepiej.

