Re: 07/08/2008 - Warszawa, POL @ Stadion Gwardii
: pn lut 25, 2008 12:36 pm
Skoro nie ma o czym mówić to po co mówisz 
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://www.sanktuariumfc.org/forum/
Ale z roku na rok coraz więcej zarabiamy, ja na przykład czuję to na własnej skórze.klabut pisze:1. Ceny koncertów ( z roku na rok coraz drożej)
Jakoś czesi potrafią kupować więcej płyt od nas, pomimo że to 10 a nie 40 milionowy kraj, a stosunek cen płyt do przeciętnych zarobków jest podobny. Powiem Ci na czym polega polega problem. Tu nie chodzi o ceny tylko o zwykły brak szacunku dla zespołu i muzyki.klabut pisze:2. Ceny płyt - płyty są makabrycznie drogie, przy naszych polskich zarobkach O_o
Niektórych dziwi.Brat Karima pisze:Dziwi Cię to? Poważnie?Budziol pisze:Dzis nawet u siebie w miescie widzialem billboardy koncertu MEty w polsce a wiec promocje ma tez lepsza :/
Współczuję Ci. 300 zł to na głupich ulotkach w kilka dni zarobić.Piwowarus pisze:W osiem miesięcy to nie problem, Mr.Hankey napisał, że na koncert 300zł można spokojnie zarobić w tydzień i z tym się nie zgadzam.
Z Tobą zgadzam się w 100%, nie zdziw się jednak, że nie zyskasz zrozumienia na tym forum. Prawda jest taka, że w Francji, Niemczech, czy innych krajach "cywilizowanej" Europy ludzie zaczynają pracować już w wieku 16-17 lat. Pamiętam moje ogromne zdziwienie kiedy w Szwecji spotykyałem barmanów, którzy ze względu na wiek nie mogliby nawet spożywać podawanych przez siebie drinków. W Polsce niestety pracujący młodzi ludzie to niestety wciąż raczej rzadkość (choć uczciwie przyznaje, że w ciągu kilku ostatnich lat zaszła w tej kwestii widoczna zmiana in plus, chociaż do innych krajów UE jeszcze nam daleko). I co dość smutne - wielu ludzi za wielką niesprawiedliwość dziejową fakt, że ktoś inny ma pieniądze a oni nie - to chyba jeszcze jakiś relikt PRLu. Ja już usłyszałem od kilku userów tego forum, że mam bogatych starych, albo że kasę mam z przekrętów - najsmutniejsze jest chyba to, że ci ludzie mówili to na poważnie. No cóż, ja nikogo nie będę nawracał, jeżeli ktoś lubi życie w ograniczonym świecie braku perspektyw czy niemożności zarobienia danej kwoty w danym czasie to niech sobie żyje, ale niech nie liczy że pieniądze same do niego przyjdą i kopną w dupę - nie tędy droga.Mr.Hankey pisze:Takie zdarzenie miało miejsce i jest to niepodważalny fakt. W 2003 roku jeszcze jako uczeń liceum, zbierałem fundusze na koncert i przejazd na Maiden do Wrocławia. Kilka miesięcy wcześniej rodzice zasponsorowali mi gig w Katowicach i stwierdzili, że teraz nie mają kasy.
Nie miałem wyboru i musiałem ruszyć się i popracować. załapałem się do kolportażu jednej z Warszawskich, darmowych gazet (Pasmo, Passa już nie pamiętam dokładnie). Za dwa dni pracy dostałem 90zł. Kolejne trzy dni rozdawałem ulotki jakiejś szkoły językowej. Pamiętam, ze łącznie za pięć dni pracy zarobiłem prawie 300zł a jakoś specjalnie się przy tym nie narobiłem.
Nie pisz mi więc proszę, że nie można w tydzień ogarnąć 300zł, bo gwarantuje Ci, że można i to zbytnio się nie przepracowując. Trzeba chcieć.
stary nie mowie o tym bo na jeden koncert mozna sobie odłozyc, ale bys chciał jechac na Maiden, Metallice, Santane, Knopflera, + kilka innych to nie uskladasz tyleDokładnie. Poza tym, jak nie wygrasz biletu czy coś to gig jest dopiero w sierpniu. Do tego czasu zdąży się zarobić te 130 zł plus przejazd, jedzenie, parking i tak dalej. Wystarczy chcieć.
Litości...klabut pisze:stary nie mowie o tym bo na jeden koncert mozna sobie odłozyc, ale bys chciał jechac na Maiden, Metallice, Santane, Knopflera, + kilka innych to nie uskladasz tyleDokładnie. Poza tym, jak nie wygrasz biletu czy coś to gig jest dopiero w sierpniu. Do tego czasu zdąży się zarobić te 130 zł plus przejazd, jedzenie, parking i tak dalej. Wystarczy chcieć.
Stary, ja dostaję 50 zł kieszonkowego miesięcznie, uczę się w LO, a jakoś umiem sobie uzbierać kasiorę na co tam chcę (bez przesady oczywiście) a i płyt sporo nakupuję od czasu do czasu. ehklabut pisze:stary nie mowie o tym bo na jeden koncert mozna sobie odłozyc, ale bys chciał jechac na Maiden, Metallice, Santane, Knopflera, + kilka innych to nie uskladasz tyleDokładnie. Poza tym, jak nie wygrasz biletu czy coś to gig jest dopiero w sierpniu. Do tego czasu zdąży się zarobić te 130 zł plus przejazd, jedzenie, parking i tak dalej. Wystarczy chcieć.
Zależy też ile ma sie czasu wolnego na rozdawanie ulotek.Pieczeń rzymska pisze:Współczuję Ci. 300 zł to na głupich ulotkach w kilka dni zarobić.
O to racja akurat. W moim 11 tys. mieście nie ma ani ulotek, ani darmowych gazetek i są chyba 2 lub 3 bary. Wiec mozliwości zarobienia dorywczego poprostu nie ma. Zgadzam sie, że da sie zarobić, ale nie róbcie z tego najłatwiejszej rzeczy na świecie, a o tych co nie zarobią nie mówicie, że im sie nie chce. Poprostu różnie w życiu bywa.Piwowarus pisze:Nie każdy żyje w większym mieście, gdzie łatwo jest dostać dorywczą pracę.
Litości...
człowieku teraz ty mnie posłuchaj... też uczę się w LO kieszonkowego nie mam i na koncerty jeżdżę z tatą wiec cena jest podwójna wiec mi nie ściemniajcieherki pisze:Stary, ja dostaję 50 zł kieszonkowego miesięcznie, uczę się w LO, a jakoś umiem sobie uzbierać kasiorę na co tam chcę (bez przesady oczywiście) a i płyt sporo nakupuję od czasu do czasu. eh
Naturalnie, że część dni odpuściłem. Tak jak pisałem wcześniej - kwestia priorytetów.Piwowarus pisze:w czasie tego zarabiania normalnie chodziłeś do szkoły?
Men, to poproś o kieszonkowe xd Albo odetnij sobie internet, będziesz miał te 50 zł więcej co miesiąc :>klabut pisze:Litości...człowieku teraz ty mnie posłuchaj... też uczę się w LO kieszonkowego nie mam i na koncerty jeżdżę z tatą wiec cena jest podwójna wiec mi nie ściemniajcieherki pisze:Stary, ja dostaję 50 zł kieszonkowego miesięcznie, uczę się w LO, a jakoś umiem sobie uzbierać kasiorę na co tam chcę (bez przesady oczywiście) a i płyt sporo nakupuję od czasu do czasu. eh
Wszędzie znajdziesz pracę, wystarczy się rozejrzeć. Poza tym, teraz wiele firm zatrudnia młodzież na bardzo elastyczne godziny, sam sobie ustalasz kiedy i ile chcesz pracować. W McDonaldsach ciągle szukają ludzi, dostajesz tam chyba 7 zł na rękę a zatrudniają już 16 (Piwowarus pisze:Zależy też ile ma sie czasu wolnego na rozdawanie ulotek.
No i pamiętajmy o jednym. Nie każdy żyje w większym mieście, gdzie łatwo jest dostać dorywczą pracę.
to z czego Twoi rodzice się utrzymują skoro nie ma pracy?BOSKI pisze:Wiec mozliwości zarobienia dorywczego poprostu nie ma. Zgadzam sie, że da sie zarobić, ale nie róbcie z tego najłatwiejszej rzeczy na świecie, a o tych co nie zarobią nie mówicie, że im sie nie chce. Poprostu różnie w życiu bywa.
Wyobraź sobie, że wiele osób uczy się w LO !klabut pisze:człowieku teraz ty mnie posłuchaj... też uczę się w LO kieszonkowego nie mam i na koncerty jeżdżę z tatą wiec cena jest podwójna wiec mi nie ściemniajcie
no, mi się na przykład nie chce po prostuBrat Karima pisze:Pieniądze to najmniejszy problem jeśli chodzi o koncerty
Nie tylko Tobie. Większości ludziom, którzy narzekają sie po prostu nie chce :-)salvis pisze:no, mi się na przykład nie chce po prostu
Stary smieszny jesteś. Po 1. mój tata jest nauczycielem w liceum, tak, jako licealista też mogłem iść uczyć tylko mi sie nie chciałoBrat Karima pisze:to z czego Twoi rodzice się utrzymują skoro nie ma pracy?BOSKI pisze:Wiec mozliwości zarobienia dorywczego poprostu nie ma. Zgadzam sie, że da sie zarobić, ale nie róbcie z tego najłatwiejszej rzeczy na świecie, a o tych co nie zarobią nie mówicie, że im sie nie chce. Poprostu różnie w życiu bywa.![]()
NoooBrat Karima pisze:Płacisz też za tate?![]()